Okładka wydania

Pochłaniacz

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Katarzyna Bonda
  • Tytuł Oryginału: Pochłaniacz
  • Gatunek: KryminałPowieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 672
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 9788377586884
  • Wydawca: Muza
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6

    5/6

    5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Pochłaniacz | Autor: Katarzyna Bonda

Wybierz opinię:

Awiola

"Zło nie istnieje. To tylko pojemny worek, do którego można wrzucić tabu – wszystko, co ciemne, niedotykalne i niezrozumiałe".

 

Głośno zrobiło się o tej książce, jeszcze przed jej premierą. Jeden z poczytnych polskich pisarzy – Zygmunt Miłoszewski stwierdził nawet, że Katarzyna Bonda to "królowa polskiego kryminału". Cóż, do tej pory jedyną królową polskiego kryminału była dla mnie Joanna Chmielewska i myślę, że jej pozycja jest nadal niezagrożona. Nie oznacza to oczywiście, że kryminał Bondy jest kiepski – jest bowiem nawet całkiem niezły.

 

Katarzyna Bonda to scenarzystka i dokumentalistka, z wykształcenia dziennikarka. Pracowała w "Super Expressie", "Newsweeku czy "Wprost", była sprawozdawcą sądowym, tworzyła również krótkie formy telewizyjne dla Telewizji Polskiej. Jako pisarka zadebiutowała powieścią kryminalną wydaną w 2007 r. pt. "Sprawa Niny Frank", która została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru. Jest również twórczynią portalu o pisaniu i szkoły kreatywnego pisania. "Pochłaniacz" to pierwsza część kryminalnej tetralogii zatytułowanej "Cztery żywioły Saszy Załuskiej".

 

W 1993 r. rodzeństwo bliźniaków – Marcin i Wojtek, których odróżnia od siebie jedynie matka, wplątuje się w świat gangsterów i przestępczości zorganizowanej, w wyniku czego ginie w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach dwójka niewinnych nastolatków – Monika i Przemek. Policja zamyka śledztwo, nie znajdując winnych. Rok 2013 – po siedmioletniej przerwie, do Polski powraca Sasza Załuska – profilerka, która otrzymuje intratne zlecenie od właściciela klubu muzycznego w Sopocie. Jej początkowo proste zadanie, nieoczekiwanie zamienia się w poszukiwanie mordercy i powrót do lat dziewięćdziesiątych, do nierozwiązanej sprawy braci Staroń.

 

"Pochłaniacz" to kryminał, w którym w fabule w równym stopniu zostały poprowadzone wątki społeczno-obyczajowe i wątek kryminalny, stąd też taka duża objętość tej książki – prawie siedemset stron prozy. Po lekturze powieści muszę przyznać, że merytoryczne przygotowanie autorki dotyczące wielu płaszczyzn, które znajdują się w książce – robi wielkie wrażenie. Katarzyna Bonda bowiem z niezwykłą dbałością o wszelkie, niezbędne szczegóły – oddaje klimat funkcjonowania środowiska policyjnego w Polsce, wraz ze żmudną pracą techników kryminalistyki. Autorka bardzo realistycznie i jednocześnie wymownie odmalowuje wieloletnie powiązania aparatu policyjnego, sądowego i przestępczego, dzięki czemu fabuła jest atrakcyjna i nie traci na swojej wartości. Co najbardziej ciekawe, Katarzyna Bonda pokazuje czytelnikom tajemnice profesji, która w naszym kraju dopiero raczkuje – profilera kryminalnego. Przyznam, że nazwa ta nie była mi obca, lecz to właśnie dzięki autorce poznałam bliżej niuanse pracy osoby, która poprzez wykorzystanie wiedzy psychologicznej potrafi określić wiek, płeć i inne cechy charakteru potencjalnego zabójcy. Ciekawym i interesującym wątkiem fabularnym, który również zwraca uwagę jest ukazanie zastosowania badania zapachu celem ustalenia jego zgodności z materiałem dowodowym, czyli nauka zwana osmologią. Nie miałam do tej pory pojęcia, że policjanci w naszym kraju stosują już takie techniki. Na przykładzie tych właśnie płaszczyzn, autorce należą się wielkie słowa podziwu za wnikliwe zgłębienie poruszanych w powieści tematów i umiejętność ich przedstawienia w tak interesujący sposób. Ogromną pracę Katarzyny Bondy potwierdzają zamieszczone na końcu książki podziękowania dla osób, które ujawniły jej tajniki swojej pracy w policji, czy wiedzę dotyczącą działalności mafii działającej w Trójmieście.

 

Kryminał Katarzyny Bondy to również obok dobrze zarysowanego tła obyczajowego, zapadające w pamięć kreacje głównych bohaterów, a w szczególności bohaterki – profilerki Saszy, która oprócz odkrywania zagadki zbrodni sprzed lat – sama zmaga się z własnymi upiorami. Upiorami pod postacią choroby alkoholowej i traumy związanej z jej przeszłością. To postać niezwykle ludzka, której nie da się nie lubić, bohaterka, która niejednemu czytelnikowi zapadnie w pamięć. Bonda nie zapomina także o postaciach drugo- i trzecioplanowych, nadając im wyrazistość i charakter. Dobrze skrojeni bohaterowie to niewątpliwy atut "Pochłaniacza", który mnie nie zawiódł.

 

Dlaczego więc, pomimo dobrze rozbudowanego tła obyczajowego i wyrazistych, z krwi i kości bohaterów nie nazwę Katarzyny Bondy nową królową polskiego kryminału? Otóż niewątpliwie pomimo wielu zalet, "Pochłaniacza" czytało mi się dość opornie ze względu na przesyt wielu wątków i mało wartką akcję. Podczas lektury miałam przeświadczenie, jakoby esencja kryminału, czyli oczywiście zbrodnia - zeszła na drugi plan. I w tym kontekście właśnie pojawiło się małe rozczarowanie, które pozwala nazwać "Pochłaniacza" jedynie dobrym kryminałem.

 

Katarzyna Bonda swoją najnowszą książką udowodniła, że żmudna praca pod postacią zbierania przez pisarza informacji – procentuje i to w dużym stopniu. Procentuje zachwytem czytelników, o czym świadczą rozpływające się w uniesieniu recenzje pierwszego tomy tetralogii. Ja z pewnością przeczytam kolejne części, gdyż przypuszczam, że autorka jeszcze nie raz mnie zaskoczy. A "Pochłaniacza" z pełną odpowiedzialnością mogę nazwać pochłaniaczem cennego czasu.

 

Katarzyna Meres

"Musiała mu przyznać rację. Też się starała. Nie kląć, nie palić, być dobrą matką. Wychodziło różnie, Większość przestępców się starała, a mieli na koncie czyjąś głowę. Mówili, że świat im nie sprzyjał. Więzienia są pełne tych, którzy mieli dobre intencje, ale im nie wyszło".

 

W ciągu ostatniego czasu wiele naczytałam się na temat twórczości Katarzyny Bondy. Jej najnowsza książka "Pochłaniacz" zdobywa same pozytywne recenzje. Skuszona zapowiedziami świetnej lektury zdecydowałam się w końcu ulec. Jestem oczarowana czy rozczarowana?

 

Sasza Załuska porzuca swoje dotychczasowe życie w Anglii, zabiera córeczkę, Karolinę, wraca do Trójmiasta, gdzie musi stawić czoła rodzinie, bowiem ich stosunki znacznie oziębły przez pewne wydarzenie z przeszłości. W rodzimym kraju przyjmuje pewną pracę od znajomego sprzed lat. Sasza jest profilerką - tworzy charakter oraz postać osoby, która popełniła morderstwo. Dawniej pracowała w polskiej policji, jednak stało się coś, co nie pozwalało jej na kontynuowanie takiego życia. A w Trójmieście? Czeka Duch, Edyta, Słoń, Igła, Iza, Łucja, Tamara, Marcin i Wojtek, Staroń, czeka mafia, zabójstwo, sprawa słów pewnej piosenki, a także wiele innych tajemnic i sekretów. Niestety nic więcej z fabuły nie mogę Wam zdradzić.

 

To nie jest szablonowy kryminał, to nie jest typowy kryminał. Zawód profilera jest intrygujący, ale też niezwykle trudny, co autorce udało się uchwycić. Nikt nie chciał wierzyć w talent Saszy, policja krzywo patrzyła na jej doszukiwanie się podtekstu w szczegółach. Na 670 stronach napisana została wciągająca historia, która kończy się w sposób... w jaki nie powinna! I to jest jej jedyna wada - ja chcę poznać dalszą część tej opowieści, chcę wiedzieć, co będzie, chcę wiedzieć dlaczego, po co, i jak. Nie mogę się doczekać kolejnych części. A od dzisiaj książki pani Bondy biorę w ciemno.

 

Bałam się tej książki, ponieważ przeraziła mnie ilość stron, bałam się, że będzie mnie nudzić (mnogość opisów nużyła mnie tylko czasami), że mi się nie spodoba, a przecież inni tak zachwalali. Najbardziej bałam się tematu mafii, bo do tej pory nie czytałam nic w takim klimacie, ten temat też mnie jakoś szczególnie nie interesował. Jak widać moje obawy były zupełnie niepotrzebne. Owszem, opisów w książce jest bardzo dużo, są dopracowane do perfekcji, są tak bardzo szczegółowe, że czytając ma się wrażenie, jakby oglądało się dobry film. Te 670 stron dosłownie przeleciało między moimi palcami, chociaż czytałam ją kilka dni ze względu na czynniki niezależne ode mnie.

 

Mogłabym pisać tutaj peany na temat wspaniałego - prostego, lecz z nutką elegancji i wyrafinowania języka; mogłabym wychwalać bohaterów, to w jaki sposób zostali powołani na życiach papierowego świata, to że są ludźmi - mają wzloty i upadki, słabości, bo nawet duchownemu daleko do ideału. Mogłabym to wszystko pisać, ale po co? To już wiecie. A jeśli nie to się przekonacie.

 

Bardziej chciałabym się skupić na moich odczuciach. Miałam wrażenie, że jestem uczestnikiem wydarzeń, że stoję sobie obok, a pani Katarzyna bierze mnie za rękę i maluje ten podły, smutny świat zbrodni. Uderzyła mnie też polska rzeczywistość i praca policji, często skorumpowanej, której czasami nie chce się pracować i działać zgodnie z prawem, a czasami mającej tak trudną zagadkę do rozwikłania, że wydaje się być niemożliwa. Sprawę morderstwa, a także życia Załuskiej rozwiązywałam wraz z kolejnymi kartkami, lecz kiedy już nam się wydaje, że wiemy kto to zrobił, nagle BUM. W tej książce wszystko nam się wydaje. Nic nie jest tak, jak na pierwszy rzut oka - zupełnie jak w życiu, prawda?

 

Na koniec chciałam podziękować autorce za tę historię, za żywych, ludzkich bohaterów, wspaniałą intrygę, a przede wszystkim za trud napisania takiej książki Uwierzcie mi, "Pochłaniacz" jest perfekcyjny, tam wszystko się ze sobą łączy, żadna sytuacja nie została umieszczona bez powodu. Chylę czoło przed panią Katarzyną, że stworzyła dopracowaną do perfekcji fabułę.

 

"Pochłaniacz" to taka książka, którą czytasz i zastanawiasz się: jak to możliwe, że to było w kogoś głowie. Myślę, że każdy kto lubi kryminały oraz powieści sensacyjne, i chce odkryć fenomen Katarzyny Bondy powinien przeczytać tę książkę. Najlepsza zachęta z mojej strony to proste stwierdzenie: ta historia wciąż jest w mojej głowie.

 

"Nie ganiaj za ludźmi, nie muszą cię lubić. Ci, którzy pasują do ciebie, znajdą cię i zostaną. A wtedy nie udawaj nikogo i nie dopasowuj się. Staraj się tylko być, aż poczujesz spokój. Słabości się potrzebne, nie musisz się ich wstydzić".

 

Ruda Recenzuje

„By do zdarzenia doszło, ofiara i zabójca muszą do siebie pasować. Są jak idealni kochankowie. Tyle, że zamiast miłości łączy ich uczucie strachu. Zabójstwo to ponoć najintymniejsze z doznań dla obojga".

 

Marcin i Wojtek Staroń to bliźniacy. Bracia są jednak jak dwa żywioły, różni ich niemal wszystko- styl bycia, sposób patrzenia na świat, wyobrażenie o przyszłości. Lista łączących ich podobieństw jest za to wyjątkowo krótka, poza wyglądem znajduje się na niej tylko jeden punkt- wychowywanie się w mafijnej rodzinie. Bonda pokazuje nam, jak sytuacja ta determinuje ich życie, zostawiając nas z garścią spostrzeżeń na temat kształtującej człowieka genetyki i próbą znalezienia odpowiedzi na jedno proste pytanie: czy wszystko mogło potoczyć się inaczej?

 

20 lat później do Polski wraca była policjantka, Sasza Załuska. Kobieta przez ostatnich kilka lat mieszkała w Anglii i była związana z Instytutem Psychologii Śledczej w Huddersfield, gdzie kształciła się w kierunku wykonywania zawodu profilera. Pobyt za granicą był jednak dla niej przede wszystkim sposobem na rozpoczęcie nowego życia i możliwością odcięcia się od kłopotliwej przeszłości. Bo Sasza to uciekinierka, próbująca zdystansować się od problemów i wspomnień.

 

Po powrocie do kraju szybko zostaje zaangażowana w sprawę morderstwa znanego piosenkarza. Kobieta, zajmująca się początkowo jedynie przygotowaniem profilu podejrzanego, zaczyna coraz bardziej zagłębiać się w szczegóły sprawy. Tylko ona dostrzega powiązania z tajemniczymi morderstwami sprzed lat. Na światło dzienne wychodzi wiele pilnie strzeżonych tajemnic. Celem profilerki staje się ustalenie, czy sprawa morderstwa zamknie się w granicach klubu muzycznego, czy może wymaga rozszerzenia poszukiwań.

 

Wraz z zagłębianiem się w treść powieści, stajemy się uczestnikami wielu gier, przekrętów i malwersacji. Zagłębiamy się w mroczny świat, stłamszony przez macki polskiej mafii i zaczynamy zdawać sobie sprawę, jak głęboko sięga ten proceder. Niewiele jest tutaj miejsca na proste decyzje i kompromisy. Większość postaci dzieli się na ofiary i drapieżców. Niektórzy próbują także balansować między jedną a drugą grupą, co nie należy do rzeczy łatwych. Policja, prokuratura, sąd, a nawet polityka. Wszyscy zostają zaangażowani z zagrywki i interesy mafijnych bossów. Każdy może przecież na tym skorzystać. Czy to na tym opiera się rozwiązanie głównej zagadki? Czy to zwyczajne mafijne porachunki?

 

Powoli poznajemy niełatwą przeszłość głównej bohaterki. Jej rozterki związane z alkoholizmem, powody odejścia z policji i wreszcie powód, dla którego nikt nie wie, kim jest ojciec jej dziecka. Bonda poświęciła przemyśleniom Saszy dużo miejsca, jednak uznaję to za duży plus. Przede wszystkim poznanie kobiety jest ważne w perspektywie tworzenia kolejnych tomów serii. Dzięki temu także nasza bohaterka nabiera w oczach czytelnika niezbędnego realizmu. Patrzymy w końcu na kobietę, która tak, jak każdy z nas popełnia błędy i ponosi za nie konsekwencje. Śledzimy jej poczynania z zapartym tchem. Nie musimy się z nią zgadzać, być może podjęlibyśmy inną decyzję. Ale jesteśmy przecież tylko ludźmi.

 

Autorka bardzo dobrze, z pełnym zaangażowaniem, przedstawiła kulisy prowadzenia policyjnego śledztwa. Nie wybielała Duchnowskiego, Jeckylla, czy postaci Waligóry. Pokazała nam, że oni też mogą się mylić, chociaż wiedzą, o co walczą. Funkcjonariusze są świadomi tego, kim są i pamiętają, że nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda. Duże wrażenie zrobił na mnie również opis badań osmologicznych. Nie miałam pojęcia, że zapach może mieć tak duże znaczenia dla rozwiązania śledztwa. Dla mnie to bardzo innowacyjna metoda pracy detektywów.

 

Cała powieść ma mroczny, charakterystyczny klimat. Bonda skupia się na błędach bohaterów i ich odkupieniu. Jeden z poruszanych problemów to alkoholizm cechujący książkowe postaci. Autorka przybliża nam życie chorego, rządzące nim mechanizmy i charakterystyczne zachowania. Co ciekawe, nie koncentruje się wyłącznie na głównej bohaterce, problem ten dotyczy także innych uczestników tej historii. Z drugiej strony mamy próbę odkupienia i zadośćuczynienia. Szukanie rozwiązania i przebaczenia w wierze, o której również w powieści mówi się dość dużo, jednak w żadnym miejscu to nie razi i nie przeszkadza.

 

Jeżeli chodzi o wykreowaną przez autorkę zagadkę, mam tutaj trochę wątpliwości. Wydaje mi się, że próba prowadzenia jakby dwóch śledztw na raz- krzyżowanie przeszłości i teraźniejszości- wprowadziło trochę niepotrzebnego zamieszania. Kilka razy miałam wrażenie przekombinowania. Autorka stworzyła bardzo przejrzyste i realistyczne sylwetki bohaterów, a cała historia na końcu nabiera spójności, tyle, że naprawdę nie było konieczności takiego komplikowania. Momentami trochę mnie męczyło to utrudnianie na siłę.

 

To pierwsza powieść tej autorki, którą poznałam i tak naprawdę, jestem zupełną debiutantką, jeżeli chodzi o polskie kryminały. Muszę jednak przyznać, że czuję się mile zaskoczona. Poza zbytnim, w mojej ocenie, zagmatwaniem fabuły, powieść naprawdę można zaliczyć do udanych. Świetne, dobrze zbudowane sylwetki bohaterów, interesujący klimat, spójna narracja, ciekawie prowadzone wątki i przede wszystkim zwrócenie uwagi na ważne tematy, jakimi są alkoholizm i nawrócenie człowieka. Pani Bonda wprowadza wiele dobrego do polskiej literatury kryminalnej.

Marta

Katarzyna Bonda została okrzyknięta mistrzynią polskiego kryminału. Wiele osób może się z tym nie zgodzić. Pochłaniaczem udowadnia jednak, że na pewno zaliczyć ją można do pierwszej ligi kryminałów. W Pochłaniaczu jest wszystko: misternie utkana akcja, ciekawi bohaterowie, tajemnicze zabójstwo, gruntowne śledztwo. A wszystko to okraszone świetnym językiem.

 

Pochłaniacz to pierwsza część nowego cyklu powieściowego Katarzyny Bondy, zatytułowanego Cztery żywioły. Jego główną bohaterką jest Sasza Załuska – matka kilkuletniej Karoliny, była policjantka obecnie profilerka, która po długim pobycie w Huddersfield postanawia wrócić do Polski i tu rozpocząć nowe życie. Seria będzie odwoływać się do żywiołów. Żywiołem Pochłaniacza jest powietrze, a konkretniej zapach, który ma pozwolić ująć sprawcę morderstwa.

 

Zacznę od intrygi, która doskonale komponuje się w całą narracyjną opowieść i została zamknięta w dość dużym zasięgu czasowym. Wszystko zaczyna się w roku 1993 roku, kiedy to młodzi ludzie wplątują się w porachunki mafijne w wyniku czego umiera 16-letnia Monika i jej starszy brat Przemek.

 

Był zbyt młody, by zrozumieć, że właśnie podpisał cyrograf. Wielkie szczęście zawsze słono kosztuje. Tylko kłopoty są za darmo
Katarzyna Bonda wprowadza czytelnika tym samym w mroczny świat lat 90., pokazuje korupcję, niejasne powiązania między policją a światem przestępczym, matactwa w prowadzonych śledztwach, tuszowanie niektórych spraw i afer, tajemnicze „znikanie" niewygodnych świadków. Mafijne porachunki, intrygi i spiski zostały bardzo szeroko ujęte i pokazane na kartach książki. Bonda gruntownie się przygotowała za co należą się jej słowa uznania.

 

Właściwa akcja Pochłaniacza toczy się w 2013 roku, kiedy w klubie muzycznym zostaje zabity jeden ze współwłaścicieli – Igła – oraz zostaje postrzelona Iza Kozak (sprawca pozostawił jej ciało myśląc, że nie żyje). Sasza Załuska jest uznaną profilerką dostaje zlecenie od osoby podającej się za Pawła Bławickiego – dawnego funkcjonariusza policji obecnie współwłaściciela Igły. Nie sposób tutaj w skrócie opowiedzieć toczącą się akcję, gdyż mnogość bohaterów i wielowątkowość sprawia, że musiałbym Wam zdradzić wiele ważnych kwestii. Nie chcę psuć Wam lektury.

 

Moim zdaniem to właśnie mnogość bohaterów i wątków sprawia, że lektura nas dosłownie pochłania. Pochłaniacz jest bardzo dobrym kryminałem głównie dlatego, że jego autorka dopracowała kompleksowo całą swoją wizję literacką. Mnogość wątków miała za zadanie pokazać jak wielka może być sieć związana z mafią i przestępczością, i jak wiele ludzi może łączyć. Pokazuje też jak trudno wyplątać się z mafijnych układów oraz to, że konsekwencje naszych czynów ciągną się za nami całe życie. Właśnie dużym atutem powieści jest skoncentrowanie się nie tylko na śledztwie głównym, ale i na wszelkich wątkach pobocznych. Pokazani przez Bondę bohaterowie nie są krystaliczni i mają w zanadrzu swoje tajemnice. Dzięki przyjęciu takiej perspektywy przedstawiony świat wypada bardzo wiarygodnie i przekonująco. Co więcej podczas lektury musimy być skoncentrowani, nie jesteśmy zatem biernymi czytelnikami. Skrupulatnie kodujemy w głowie nowe postacie i wątki, by razem z prowadzącymi śledztwo rozwiązać zagadkę.

 

Głównym dowodem w sprawie staje się zapach pobrany na miejscu zdarzenia, rękawiczka, niewyraźny odcisk buta. Ślad osmologiczny (przez wielu, nawet przez policjantów często uważany wyłącznie jako słaba poszlaka) w tej powieści urasta do rangi konkretnego i mocnego dowodu. Co ciekawe akcja nie pędzi. Wszystko z chłodnym umysłem jest kalkulowane i sprawdzane. Tak też prowadzona jest narracja, niespiesznie, metodycznie i drobiazgowo. Być może osobom, które w kryminale oczekują wartkiej akcji to się nie spodoba. Mi to zupełnie nie przeszkadzało. Coraz częściej kobiety stają się trzonami kryminałów. Również Bonda zdecydowała się wprowadzić ważną, kobiecą postać Saszę Załuską, która pokazuje, że silne, pracowite i inteligentne kobiety mogą świetnie radzić sobie w zawodach często przypisywanym głównie mężczyznom.
Katarzyna Bonda włożyła bardzo dużo pracy w napisanie Pochłaniacza. Tutaj nie ma przypadkowych wydarzeń czy postaci. Wszystko jest dopracowane i misternie utkane. Objętościowo Pochłaniacz może przerażać i wydawać się przegadany, jednak dla mnie każdy fragment pasował do całej układanki.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial