Mentaci Diuny

Autor: Kevin J. AndersonBrian Herbert

Okładka wydania

Mentaci Diuny


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Asertyslem

Frank Herbert to istna legenda światowej fantastyki. Prekursor mocnego, wszechstronnego i niezwykle rozbudowanego science-fiction, a przede wszystkim twórca ogromnego uniwersum Diuny, uważanej na całym świecie za ponadczasowy klasyk i wręcz arcydzieło, co zresztą nie jest bynajmniej stwierdzeniem nieprawdziwym. Bo seria powieści w świecie Diuny to czysta przyjemność dla czytelnika, zwłaszcza, że wydawnictwo w tak znamienity sposób wydało wszystkie książki zuniwersum. Niestety, mistrzowi Frankowi zmarło się przedwcześnie, pozostawiając niedokończone zwieńczenie arcydzieła. Nadzieją dla wiernych fanów, okazał się najstarszy syn autora oraz pisarz Kevin J. Anderson, którzy wspólnie rozwinęli serię o parę pobocznych cykli. W tym Preludium do Diuny, Bohaterowie Diuny czy Wielkie Szkoły Diuny, do której jak na razie wliczają się powieści Zgromadzenie żeńskie z Diuny oraz Mentaci Diuny.

 

Oto skrawek nowszej historii Diuny, przedstawiająca wydarzenia toczące się parę tysiącleci przed oryginalnym cyklem Diuny i Preludium do Diuny oraz na kilkadziesiąt lat po bitwie pod Corrinem. Już od paru książek, trudno się połapać w tym całym miszmaszu, ale jak na razie, z mozołem mi się to udaje, aczkolwiek – niestety – nie miałem jeszcze przyjemności zapoznania się z Bohaterami Diuny. Podobnie jak w poprzedniej części Wielkich Szkół Diuny, czytelnik przenosi się na najcenniejszą planetę Imperium, gdzie większość akcji tym razem przejmuje elitarna Szkoła Mentatów, ludzi niezwykle uzdolnionych umysłowo, dzięki czemu ich rozum jest czysty i niezmącony niczym komputer, i tak też może działać. Jednak pewien fakt – nie tak dawnej wojny ze sztuczną inteligencją, a przynajmniej nie zatartej w pamięci ludzi, szczególnie samego Imperatora – sprawia, że założyciel i pierwszy spośród „obdarzonych mocą umysłu", musi mieć się na baczności i pilnować każdego ruchu. A wszystkie wydarzenia, czasem nieistotnie, a czasem wręcz niebotycznie znaczne dla całego wszechświata, ciągnie nietypowa narracja, która nie popędzana przez autorów na łeb, na szyję, daje czytelnikowi możliwość powolnego, spokojnego budowania wyobrażeń, aby potem raptem zniszczyć całą wizję niesamowitym fortelem, który w istocie u zarodka wydaje się błahostką. To właśnie za to kocha się Diunę. Bo chociaż niemal wszystko poddane jest na pierwszym planie, czytelnik i tak ma wrażenie, że został oszukany. I w rzeczy samej został, przez niezwykłe zabiegi oraz własny punkt spostrzeżenia.

 

Mentaci Diuny to miodna, barwna i niezwykła cząstka niekończących się opowieści z jednego z najbogatszych uniwersów w historii fantastyki i literatury. Każdy nowy rozdział otwiera przed nami kolejne wrota wątków i możliwości, a wszędzie wokół da się wyczuć unoszący się opar tajemnic, zagrożenia i nieprzewidywalnych intryg, które nie tylko zmuszają czytelnika do wymyślania własnych przypuszczeń, ale również mocno zaskakują. Jednakowoż już sama sterta nowych, wcale fascynujących informacji na temat historii, kast, obiektów, lokacji oraz postaci jest gratką dla miłośnika twórczości Herberta.

 

Co prawda, nie tylko w narracji, stylu i klimacie da się odczuć brak wprawionej ręki „Ojca Diuny", ale niezwykle wciągająca obszerność rekompensuje niezastąpione straty. Mimo wszystko, Brian i Kevin postarali się o to by ich dzieło jak najbardziej przypominało pierwowzór, co zresztą wyszło im całkiem autentycznie, pomijając brak pierwotnej duszy. Nie narzekając jednak, dzieło okazało się kawałem soczystego, nietuzinkowego science-fiction, okraszonego osobliwą magią Diuny.

 

Co się tyczy oprawy księgi, jest wręcz doskonała. Rebis zresztą nie pierwszy raz udowadnia, że z jego warsztatu wydostają się tylko i wyłącznie dzieła zadbane, znakomicie i bogato wydane, o specyficznym dla siebie wyglądzie. Zaś zarówno ilustracja na obwolucie i rysunki wykonane weń w pełni oddają wyobrażenia świata. Ale i tym razem nie ma się co tu dużo dziwić, wykonał je doskonały fachowiec-malarz. Jedyne co nie odpowiada mi w całej serii to obwoluty, które swoją drogą mogłyby stanowić integralną część okładki, choć i tak wszystko prezentuje się świetnie!

 

Już nie mogę się doczekać Mistrzów miecza z Diuny! Gorąco polecam Mentatów, jak i pozostałe części z serii. Gwarancja ponadczasowych wrażeń!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!