Okładka wydania

Tracato

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Tracato | Autor: Joel Shepherd

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Literatura fantasy to magiczna kraina wielkich, niezywkle epickich i barwnych cyklów powieściowych, opowiadających o dalekich krainach i zamieszkujących je ludziach oraz innych baśniowych gatunkach. I chyba żaden nurt literacki nie może pozwolić sobie na tworzenie tak rozbudowanych i bogatych światów, w których żywe są nie tylko historie tam przedstawiane, ale także i towarzysząca jej otoczka tego miejsca i czasu, w którym to dzieje się ich akcja. Religia, polityka, historia, romanse i wielkie wojny - wszystko to jest kwintesencją fantasy w najlepszym i najbardziej spektakularnym wydaniu, jakie to możemy podziwiać dzięki kunsztowi pisarskiemu największych twórców literatury fantasy, z Tolkienem, Martinem i Shepherdem na czele. I właśnie tego ostatniego autora książka jest przedmiotem niniejszej recenzji, gdyż oto w ostatnim czasie do polskich księgarni trafiła trzecia odsłona jego wielkiego cyklu "Próba krwi i stali", której tytuł brzmi - "Tracato".

 

Fabuła trzeciego tomu tego cyklu, ponownie przenosi Nas do krainy Lenayin, Rhodaanu i tytułowego Tracato, by raz jeszcze towarzyszyć niezwykłym losom księżniczki Sashandry, która to wybierając życie u boku goeren -yai, wybrała życie pełne niebezpieczeństwa, trudnych wyborów i wewnętrznego rozdarcia pomiędzy podpowiedziami serca, a rodzinną historią i powinnością. Niestety, oto wielkimi krokami zbliża się nieuchronna, ostateczna konfrontacja pomiędzy Serrini i goeren-yai, która to na zawsze odmieni losy tego świata. Nieludzie muszą stanąć do walki z armią arystokracji, by zachować szansę na normalne życie. Sasha musi dokonać zatem ostatecznego wyboru pomiędzy tymi dwoma stronami konfliktu, zaś cena tego wyboru może okazać się zbyt wysoką dla tej młodej i odważnej kobiety, gdyż na szali musi postawić nie tylko tradycję i honor, ale także i swoją miłość..

 

Tak jak można się było tego spodziewać po lekturze poprzednich dwóch części, tak w przypadku jej trzeciej odsłony otrzymujemy wszystko to, co zachwycało Nas dotąd w twórczości Joela Sheperda. I tak oto znów trafiamy w sam środek dworskich intryg, mających na celu doprowadzenie do konfliktu między nieludźmi i ludźmi, a przy okazji uzyskania jak największej władzy nad tą niezwykłą krainą. Ponownie towarzyszymy doskonale znanym już Nam bohaterom, w ich niezwykle barwnych i zapierających dech w piersiach przygodach, z których to wcale nie zawsze wychodzą zwycięsko. Również raz jeszcze stajemy się świadkami walki o miłość Sashandry, która to jest nie tylko niezwykle trudna, ale i niebezpieczne dla jej samej, jak i również dla jej najbliższych. I chyba wszyscy miłośnicy poprzednich dwóch tomów mogą czuć się w pełni usatysfakcjonowani tym, że powieść ta nie straciła nic z tego, co były największymi atutami poprzednich odsłon cyklu, czyli mroczności i cierpkiego, by nie rzecz czarnego, poczucia humoru.

 

Niezwykłym sukcesem Joela Shepherda i jego niezwykłej sagi jest to, iż zawładnął on sercami i umysłami tysięcy czytelników literatury fantasy, oferując im świat pozbawiony tak typowych cech dla tego gatunku, jak chociażby wszechobecna magia, potwory rodem z najgorszych koszmarów, latające smoki itd.., skupiając się głównie na ludzkiej rasie i rasie nie ludzi - naturalnych tworach tego świata, które po prostu żyją tak, jak pragnie żyć każda rozumna istota, rasa, naród, społeczeństwo. I wszechobecne tutaj zło bierze się tylko i wyłącznie z zawiści, chęci posiadania władzy i bogactw, któremu to ulegają jednostki, pociągając za sobą całe królestwa. I nie umiem nazwać tego inaczej, aniżeli swoistym fenomenem, polegającym na tak umiejętnym, mądrym, barwnym i ciekawym wykreowaniu świata tak bardzo podobnego do Naszego rzeczywistego, a jednocześnie będącego przecież światem fantastycznym. Autor tej książki mówi o rzeczach znanych Nam w historii ludzkości, zastępując jedną ze stron rasą nie ludzi, pozostawiając wszystko inne tak samo mrocznym, tragicznym ale i zarazem fascynującym. I choć wydaje się, że to prosty pomysł i wręcz banalny, to jednak cała jego złożoność, niezwykłość i trudność przejawia się w szczegółowej realizacji, której to zapewne dałoby radę podołać niewielu współczesnych pisarzy. Shepherd dokonał tego w sposób niezywkle szczegółowy, dbający o najmniejsze detale, a tym samy dający dzieło wielkie, godne chociażby samego "Władcy pierścieni".

 

Świat ten jest światem nad wyraz mrocznym, poważnym i nad wyraz logicznym. Tutaj pierwsze skrzypce odgrywa polityka, władza, wszelkie spiski i machlojki na jej szczytach, których to ofiarami są zwykli ludzie. Nie ma tutaj bohaterstwa, walki ze złem, szczytnych ideałów i finalnego zwycięstwa prawdy, sprawiedliwości, dobra. To wszystko byłoby zbyt proste, łatwe i naiwne. "Tracato" to historia o wiele bardziej złożona i skomplikowana,. w której to religia i polityka ma niejedno imię, czasami te mroczne, czasami i fałszywe, z rzadka te dobre. I nawet bohaterowie, Ci jakby mogło się wydawać pozytywni, nie są do końca ani dobrzy, ani źli, są po prostu zwyczajni, pełni sprzeczności, podobnie jak i cały ten świat wraz z jego głównymi prawami. I chyba waśnie w książce tej podoba Mi się najbardziej to, że nic tutaj nie jest jednoznaczne, jednobarwne, proste. Świat ten i zamieszkujące go postacie są bardzo skomplikowani, a poznanie i rozszyfrowanie ich wszystkich tajemnic, zajmuje o wiele więcej czasu niż sama lektura tych 650 stron, gdyż jeszcze długo po dotarciu do ostatniej z nich, będziemy zastanawiać się sami nad tym, co tak naprawdę niosła sobą owa lektura..I bardzo dobrze, gdyż takich powieści i takich cyklów, nie można czytać tylko jeden, jedyny raz, zaś należy wracać do nich po wielokroć, gdyż zawsze odnajdziemy w nich coś nowego, co Nam dotąd umknęło..

 

Jednym z największych atutów tej książki, są niezywkle barwne, wiarygodne i wręcz zapierające dech w piersiach sceny walki. Mam tu na myśl zarówno pojedyncze pojedynki, zazwyczaj z udziałem Sashy, która włada mieczem nie gorzej niż najwięksi wojownicy płci męskiej, jak i również wielkie, wręcz monumentalne bitwy z udziałem tysięcy żołnierzy. Opisy te są niezwykle wyraziste, szczegółowe, przywołujące na myśl fragmenty największych hollywoodzkich filmów, w których to mogliśmy podziwiać piękno i zarazem okrucieństwo pola walki, przepełnionego szczękiem mieczy, krwią, śmiercią. Tak naprawdę to dziwię się, że jeszcze nikt nie podjął się przeniesienia tego cyklu na kinowe ekrany, gdyż potencjał tkwiący w tej historii jest prze ogromny. Być może z lat kilka doczekam się takiego filmu i będziemy mogli wówczas skonfrontować Nasze wyobrażenia o tych postaciach i ich przygodach, z wizją reżyserską np. Ridleya Scotta..

 

Książka ta wyróżnia się spośród wszystkich innych przygodowo - fantastycznych pozycji, jeszcze jednym, bardzo ważnym elementem. Otóż autor serwuje Nam tutaj dwa spojrzenia na rozgrywające się tu wydarzenia, a konkretnie mam tu na myśli spojrzenia dwóch przeciwników, czyli Goeren-yai i Varenthane. Dwie zupełnie różne nacje, które całkowicie inaczej postrzegają otaczająca ich rzeczywistość, i których nic nie jest w stanie pojednać, połączyć w pokoju. W niniejszej powieści otrzymujemy możliwość spojrzenia oczyma władców tych dwóch nacji, które widzą to samo, lecz w całkowicie odmiennym świetle. Czytelnik ma niebywałą okazję na wyrobienie swojego własnego zdania, opinii i wniosków, na temat tego kto ma rację, a kto się kompletnie myli. I choć naturalnym wydaje się to, iż będziemy sprzyjać Sashandrze i jej wyborowi, to niemniej zawsze mamy szanse na to, by poznać dwie strony medalu. I przyznam szczerze, że momentami Moja sympatia dzieliła się niemalże równomiernie pomiędzy obie strony konfliktu, co chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło Mi się w przypadku powieści fantasy. Ale tak jak wspominałam powyżej.., książka ta ma wiele obliczy, wiele prawd i wiele twarzy, których to nie można jednoznacznie oceniać i szufladkować na "tak" lub "nie"..

 

"Tracato" to trzecia odsłona cyklu "Próba krwi i stali", będąca chyba najlepszą ze wszystkich. W powieści tej wszystko wydaje się jeszcze bardziej zawiłe, złożone, zagmatwane, tajemnicze. Tym samym czytelnik otrzymuje jeszcze większą dawkę emocji, wrażeń, niedopowiedzeń i naprawdę mądrej literatury fantasy. Wydaje się, że kunszt pisarski Joela Shepherda dojrzewa, ewoluuje i nabiera swoistego błysku, który czyni jego książki dziełami bliskimi określenia "genialne". Polecam zatem z pełną świadomością sięgnięcie po tę opowieść, by dać się porwać w wir niezwykłych, mrocznych, fascynujących i niezapomnianych wydarzeń..

 

Kyou

Z przeczytaniem tej książki miałam niemałe problemy. I nie chodzi tutaj o fabułę, gdyż ta nawet mi się podobała. Problemem była stylistyka. Naprawdę nie potrafię stwierdzić, co w niej takiego było, że czytało mi się jak po grudzie. Bardziej obawiałam się właśnie samej historii, gdyż często wydaje mi się, że owa przypadnie mi do gustu a jest całkiem inaczej. Tutaj było wszystko co lubię: księżniczki, nieludzie i tym podobne. Taka Gra o tron, wersja light. A owej serii Martina chyba jestem fanką. Przynajmniej pierwszego tomu. Drugi mnie pokonał.

 

Dlaczego zabrałam się za recenzowanie trzeciego tomu, nie czytając poprzednich? Gdyż to ja. Uważam, że nie ma sensu odmawiać sobie jakiejś lektury, na którą ma się ochotę tylko dlatego, że nie czytało się poprzednich tomów i nie ma do nich dostępu. Możliwe, że dwie poprzednie części zraziłyby mnie tak bardzo, że do tej nawet bym nie dotrwała i odpuściła ją sobie. Biorąc pod uwagę styl... mogę śmiało powiedzieć, że tak by było.

 

Zastanawiam się teraz, ile mogę Wam zdradzić faktów, dotyczących szczegółów. To jest jeden z minusów nieznajomości poprzednich tomów. Powiem tylko, iż Sasha, była księżniczka Lenayin rozumie, co dzieje się dookoła niej. Nie żyje złudzeniami, wszystko widzi takim, jakim jest. Musi zdecydować, po której stronie w końcu stanie. W końcu armie maszerują w stronę nieludzi by całkiem ich zniszczyć...

 

Podziwiam autora za wyobraźnię. Nie byłabym w stanie stworzyć takiego świata. Taka ilość szczegółów naprawdę mnie urzekła. Doceniam wszystkich, którzy są w stanie stworzyć świat od podstaw. Ja nigdy nie będę w stanie tego zrobić. Mam zbyt mało cierpliwości, więc myśl, że miałabym przez kilka lat żyć w tylko jednym świecie z moimi bohaterami bardzo mi nie pasuje. Chyba bardziej jestem czytelnikiem niż pisarzem. Chociaż napisać coś czasem się zdarzy.

 

Nie mam pojęcia, co takiego jest w tej książce, że z jednej strony podoba mi się, a z drugiej nie. Jakoś nie mogłam wciągnąć się w całą tą historię i łapałam się na tym, że uciekam od niej myślami. Lubię książki, które całkiem wciągają, nie dając nawet chwili na sprawdzenie, która jest godzina. Niestety - czytając Tracato co chwilę zerkałam na godzinę, jakbym miała wyznaczoną ilość czasu, podczas której koniecznie muszę czytać tą książkę. Nie podobało mi się to, niestety. Taka jednak dola recenzenta, że książkę do końca przeczytać musi. Tak więc szczęśliwie dobrnęłam do końca i stwierdziłam, że nie jest aż tak źle, jak początkowo się wydawało.

 

Kiedy skończyłam czytać, odłożyłam książkę i zaczęłam się zastanawiać, co ja właściwie czuję, po zakończeniu. Dużo emocji we mnie podczas czytania nie było. Rozważałam nawet opcję, że stałam się książkowym robocikiem, który z powodu nadmiaru informacji nie przyswaja już nowych. Zastanawiałam się nawet nad lekkim odwykiem od książek. Doszłam jednak do wniosku, że nie można przesadzać i najwyraźniej ta książka nie była dla mnie. Teraz jednak włącza się we mnie ten obiektywny kawałek mózgu. Tracato ma dużo zalet i, patrząc po opiniach, jest doceniane. Sama zauważyłam dużo plusów, więc koniec końców aż tak bardzo się nie zawiodłam.

 

Mam nadzieję, że więcej nie spotka mnie takie uczucie. Niemożności wciągnięcia się w naprawdę ciekawą historię. Czuję teraz, jakbym przegapiła coś naprawdę ważnego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial