Okładka wydania

Pokonaj Swoje Demony

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Pokonaj Swoje Demony | Autor: Ojciec Łazarz

Wybierz opinię:

Asertyslem

Miałem nieco mieszane uczucia sięgając po tę książkę, a to ze względu na przekonanie do księży, którzy wcale często lubią ubarwiać i wyolbrzymiać rolę Kościoła w wierze. Nie przeczę, na wstępie sądziłem, że Ojciec Łazarz zacznie wychwalać jaki to pożytek przynosi nam zamykanie Boga w świątyni, składanie jałmużny i płacenie za msze. No cóż, może i tym razem nie oceniłem książki po okładce, lecz po profesji autora, i przez to mocno się myliłem co do samej treści.

 

Książka, a właściwie książeczka, jest swoistym połączeniem autobiografii, własnych doświadczeń, przemyśleń oraz wartości Ojca Łazarza. Już po paru stronach, możemy dowiedzieć się, że przez długi okres swojego życia unikał wiary, stronił od świątyni i był zagorzałym ateistą, przepełnionym przekonaniami Freuda i Marksa, którzy zresztą byli jego mentorami w pewnych aspektach. Poznajemy pokrótce burzliwe początki duchowe „Łazarza" – Australijczyka, który wcześniej nie tyle gardził, co lekceważył wierzących, uznając ich wiarę za usprawiedliwienie wszystkiego, czego nie są w stanie pojąć i racjonalnie wytłumaczyć. Prowadził blade, monotonne życie, pozbawione tej „iskry", aż pewnego dnia – w skutek tragedii – smutny i zmęczony codziennością, sięgnął po biografię znanego mu człowieka, który odnalazł szczęście w innej dziedzinie, książka nie tylko dała mu do myślenia, ale także ujawniła wiele podobieństw jego z człowiekiem, o którym toczyła się owa książka. W taki sposób, wstąpił do rodzimego klasztoru, gdzie w pewnym sensie odnalazł cząstkę szczęścia, nawrócił się ale dopiero po rozmowie z nieprzypadkową dziewczyną, zrozumiał, że jego droga się jeszcze nie skończyła, a przysłowiowa meta czeka na niego w zupełnie nieznanych, pustynnych obszarach Egiptu. Gdzie też niedługo potem, trafił za sprawą: „Opatrzności Bożej" i „Drogi jaką wybrała mu Matka". Ale jest to zaledwie początek tego, co chce nam przekazać na swoim przykładzie Ojciec Łazarz. Potem przytacza on wiele krótkich opowieści ze swego dotychczasowego życia, doświadczeń jakie zdobył przez ten czas i mistycznych wydarzeń, które wydarzyły się w jego żywocie.

 

Pokonaj Swoje Demony może i jest krótką książeczką, za to nadrabia ilością prawdziwych mądrości życiowych, zaczerpniętych przez człowieka który nie jedno przeżył, ale było to niczym w porównaniu z drogą, którą rozpoczął po wewnętrznej przemianie, zmianie poglądów i długich kontemplacjach nad światem materialnym i niematerialnym. Autor-rozmówca obiektywnie zaczerpuje ze swojej historii i analizuje ją z pryzmatu obecnej osoby. Nie jest stereotypowym klechą, ale człowiekiem skromnym materialnie i bogatym duchowo, święcie przekonanym o tym, że Boga można znaleźć we wszystkim, można go doznać wszędzie, bez względu na wszystko. Za to miejsce samego człowieka może znajdować się wcale gdzie indziej niż mógłby się tego spodziewać.

 

Czytanie tej, jakże uroczej książeczki, w której warto również pochwalić oprawę, czcionkę oraz całą wizualizację z miłymi dla oka sztukateriami; było czystą przyjemnością, pozwalającą w dodatku przemyśleć niektóre kwestie i spojrzeć z nieco innej strony. Może zabrzmi to trochę nietaktownie, ale jeśli miałbym wybrać biografię pt. Mam na imię Ania. a rzeczoną pozycję, krótszą o połowę, zdecydowanie wybrałbym Pokonaj Swoje Demony.

 

Katarzyna Meres

Wiedzieliście, że istnieje koptyjskie chrześcijaństwo? A w Egipcie 10% ludności jest właśnie koptyjskimi chrześcijanami? Ojciec Łazarz jest pustelnikiem, który pokonał długą drogę, aby znaleźć się w Egipcie na Górze Colzim. Pochodzi on z Australii i przez długi czas swojego życia był ateistą, a swoje poglądy zawdzięczał Marksowi. Jego świat załamał się, kiedy los odebrał mu matkę.

 

"Pokonaj swoje demony" to ciekawa książka, którą napisał sam Ojciec Łazarz, aby podzielić się z ludźmi swoją historią i wiarą, jaką ma w sobie. Nigdy nie czytałam książki o kimś, kto przez czterdzieści lat pozostawał zagorzałym ateistom, który kościoły traktował jedynie jako dzieła sztuki, nie jako miejsca sakralne, święte. W swoich wspomnieniach, wyznaniach mówi, że nie potrzebował i nigdy nie czuł miłości Boga. Nie miał poczucia, że ktoś stoi nad nim wyżej, ofiaruje mu swoją pomoc, zaufanie.

 

"Najbardziej uderzyła mnie świadomość, że nie mam już matki, straciłem źródło, z którego się wywodziłem. Zniknęła przyczyna mojego istnienia. Ta, która dała mi życie, została zabrana".

 

Kiedy z jego życia odeszła matka to doświadczenie sprawiło, że jego życie wyraźnie się załamało. Nie miał, co ze sobą zrobić, nie wiedział, gdzie iść, co począć. Dzięki temu tragicznemu wydarzeniu odnalazł właściwą drogę w swoim życiu, odnalazł spokój, matkę, wiarę, religię. Wiara stała się jego całym życiem, oddał się jej, poświęcił jej wszystko. Zostawił wygodne życie i codzienność, w zamian za mieszkanie w jaskini, modlitwy i samotność. Podziwiam go za odwagę, ponieważ ja nie potrafiłabym porzucić wszystkiego i wyjechać na pustynię. Podziwiam jego wiarę, silną i mocną, którą widać w każdym jego słowie.

 

"Mój ateizm nie był jedynie rzeczą intelektu, ale wynikał jednocześnie z moich doświadczeń emocjonalnych. Czułem się samotny i nie widziałem żadnej ręki, która chciałaby mnie podnieść. W moim rozumowaniu Bóg nie istniał".

 

Słowa Ojca Łazarza czasami wzruszają, jego przemyślenia i doświadczenia sprawiały, że miałam ciarki na ciele, zwłaszcza kiedy opowiadał o tym, jak spotkał Matkę Boską. Pomyślałam sobie, że ja też pragnę Ją zobaczyć w takiej postaci - słodkiej, wyciągającej do mnie rękę, mówiącą "Ja będę twoją matką".

 

W "Pokonaj swoje demony" znajdziemy wiele cennych cytatów oraz wskazówek, jak mamy dobrze postępować. To króciutka książka, którą czyta się przyjemnie i szybko, dlatego myślę, że z historią Ojca Łazarza warto się zapoznać, ponieważ jest ciekawa. Mogłaby być troszkę bardziej rozbudowana, o przygody czy inne ciekawostki dotyczące życia współczesnego pustelnika. Polecam ją nie tylko chrześcijanom, ale także tym, których wiara podupada, kiedy pojawia się zwątpienie, ponieważ Ojciec Łazarz odpowiada na takie pytania, jak "Gdzie był Bóg, kiedy cierpiałem?", "Jak skupić się na modlitwie?", uczy pokory, otwierania się na nowy świat, zdradza, że kiedyś popierał aborcję, wyjaśnia dlaczego i co się zmieniło w tej sprawie. To taka życiowa książka, w której ja znalazłam kilka odpowiedzi na zadawane sobie pytania.

 

"Kiedy leżałem przytulony do ziemi, zaczął wypływać ze mnie cały smutek, zacząłem płakać i wcale nie wstrzymywałem łez. Modliłem się i spowiadałem, ale wtedy nie byłem jeszcze tego świadomy".

 

Postawa Ojca Łazarza, mnicha, wieloletniego ateistę, pustelnika inspiruje i motywuje do pogłębiania swojej wiary, do czytania Biblii (zainspirował mnie do czytania ponownego jej czytania). Może być on wzorem dla wielu ludzi, którzy szukają w swoim życiu odpowiedniej drogi. Jego rozważania mogą pomóc odnaleźć się w wierze. Ojciec Łazarz dzieli się z czytelnikiem, jak powstawała i budowała się jego wiara, jak zaczął wierzyć, jak odnalazł to, czego mu brakowało.

 

"Sądzę, że wygasanie pierwszego zapału w zetknięciu z długim okresem życia jest częścią losu ludzkiego. Dotyczy to każdej z dziedzin życia, takich jak praca, małżeństwo czy życie religijne. Aby móc codziennie odradzać się na nowo, potrzebujemy wkładać w to wiele wysiłku".

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto