Takie Buty Z Cholewami

Autor: Anna Jarmusiewicz Szewach Weiss

Okładka wydania

Takie Buty Z Cholewami

Dodatkowe informacje

  • Autor: Anna Jarmusiewicz Szewach Weiss
  • Tytuł Oryginału: Takie Buty Z Cholewami
  • Gatunek: Wywiady
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 236
  • Rok Wydania: 2012
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7595-369-5
  • Wydawca: Wydawnictwo M
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Illumien

Jesteśmy narodem, który wręcz panicznie obawia się obcej interwencji na nasze terytorium. Mamy jednak podstawy by odczuwać lęk. Udowodniły to kolejno rozbiory i II Wojna Światowa.

 

Zastanawiające jest to, że lepiej niż nas samych opisuje były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss. Uchodzi on za wielkiego piewcę polskiej mowy i kultury.

 

Gdzie się nie znajduje rozsąwia nasz naród na arenie międzynarodowej? Nota bene szkoda, że nie mamy więcej takich przyjaciół zmieniliby stereotypowy wizerunek Polaka.

 

Weiss nie wybiela naszych uczynków wręcz przeciwnie ustawia nas na tle wielkiego reflektora i oświetla nasze najskrytsze słabości. To fakt, że w polskim patriotycznym i dumnym narodzie oprócz bohaterów ratujących Żydów tak zwanych Sprawiedliwych wśród Narodów świata.

 

W swojej zaciętości nie mamy sobie równych. Nosimy zapiekła i ostygłą wrogość, która tylko czeka by znaleźć ujście.
Ambasador opowiada o tym jak żyło mu się w Borysławiu. Chwilach, gdy zanim Hitler owładnięty dyktatorskimi zapędami podpalił pod Europą stosy z niewinnymi.

 

W swojej treści książka jest oszczędna pod względem makabrycznych szczegółów, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Cieszymy mnie to, że Pan Weiss skupił się na pięknym języku polskim, który podczas wywiadu można do wartkiego górskiego potoku.

 

Przeglądając się w nim widzimy odbicie naszych twarzy, których nie jesteśmy w stanie odgadnąć dopiero, gdy inny człowiek przejrzy się w nas samych dostrzegamy wartość ludzkie istnienia.

 

Szewach Weiss poprzez retrospekcję analizuje ludzi i uwypukla to, co stano o ich wyjątkowości. Nie jest człowiekiem, który będzie oszczędny w słowach, jeśli chodzi o ocenę swojego postaw swoich izraelskich przyjaciół i oponentów.

 

Jego punkt widzenia jest dość klarowny zbyt długo, jako dziecko ukrywał się w piwnicy by teraz, jako dorosły człowiek nadal chować się po kątach obawie przed wyrażeniem swojej opinii.

 

Zbyt wielu ludzi przed nim narażając swoje życie powiedziało złu nie, choć zapłacili za to najwyższą cenę ich poświęcenie uratowało bardzo wiele istnień.

 

Przejmujący jest zwłaszcza myśl, która przytacza dyplomata, gdy ludzi poddawano kremacji pod wpływem bardzo dużej temperatury. Rurami ciepło doprowadzano do mało pokoiku, w którym to żołnierz brał ciepła kąpiel.

 

O dziwo mniej wstrząsająca była relacja z procesu Eichmanna. Zastanowiło mnie to, ponieważ było to jedno z ważniejszych wydarzeń w XX wieku. Zabrakło mi emocji, których autor nie był w stanie oddać. Możliwe, że czas robi swoje i zaciera ślady zła.
Jedno z pewnością jest pewne, że Auschwitz-Birkenau, a nie jak chcą inni Oświęcim-Brzezinka to niemieckie obozy koncentracyjne na terenie Polski, nie zaś polskie obozy zagłady. Myląc te pojęcia przyczyniamy się do tego, że powodujemy chichot losu, który bawi się nieszczęściem wielu milionów ludzi, którzy już nigdy nie ujrzą swoich bliskich.

W mojej ocenie książka w postaci luźnego wywiadu wydobywa o, wiele łebsze i bardziej przejmujące.

Przesłanie człowieka, który nie tylko przeżył II Wojnę Światową i piekło Szoah. Szewach Weiss niczym człowiek ze stali uzmysławia mi, że istota ludzka może przeżyć najgorszy koszmar, a potem jeszcze być w stanie opowiedzieć to przyszłym pokoleniom by mogły wyciągnąć z tego lekcję na przyszłość.

 

Rozczula mnie, gdy ten niepozorny ciepły i dobrotliwy Przyjaciel Polaków wspomina papieża Jana Pawła II słowami Nasz papież.
Takich ludzi jak Pan Weiss nie spotyka się w swoich życiu wielu, ale faktem jest, ze jedna rozmowa może człowieka odmienić na dobre. Polecam książkę, bo porusza w naszej polskiej duszy tęsknotę za prostotą.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: