Okładka wydania

Bezmyślna

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Bezmyślna | Autor: S.C. Stephens

Wybierz opinię:

Magdalena Kijewska

"Pierwszy tom trylogii, która podbiła serca czytelniczek na całym świecie" - reklamuje wydawca powieści S.C. Stephens "Bezmyślna". Z ciekawości przejrzałam opinie na amerykańskim odpowiedniku lubimyczytać. Rzeczywiście, bardzo dobre opinie, liczne głosy przemawiające za romantycznością publikacji.. No cóż, Amerykanie mają chyba inne pojęcie romantyzmu.

 

Kiera dla swojego ukochanego postanawia porzucić życie w Ohio i wyruszyć wraz z Danny'm w Amerykę, a konkretniej - do Seatlle. Jej chłopak otrzymał tam staż w znanej firmie reklamowej, więc dziewczyna wbrew protestom rodziców postanowiła przenieść się na tamtejszy uniwersytet. Z uwagi na konieczność oszczędzania, wynajmują pokój u przyjaciela Danny'ego - zabójczo przystojnego Kellana, który jest czymś w rodzaju miejscowej gwiazdy rocka.

 

Danny otrzymuje bardzo korzystną propozycję w pracy, której odrzucenie byłoby grzechem dla zwykłego stażysty. Musi wyjechać na kilka miesięcy. Kiera początkowo jest załamana, ale szybko znajduje pocieszenie w ramionach Kellana. Kiedy wyjazd Danny'ego zdaje się przedłużać, dziewczyna ląduje w łóżku współlokatora. Jej ukochany w końcu wraca do Seatlle, ale Kiera nie potrafi wybrać pomiędzy dwoma mężczyznami.

 

No cóż.. Zawsze staram się wyciągnąć, czy to z książki czy z człowieka to, co najlepsze, jednak tym razem moja irytacja podczas lektury była tak znacząca, że nie umiałabym się skupić chociażby na próbach szukania jakichś pozytywów w całej historii. Zacznijmy może od głównej bohaterki. Głupia, krnąbrna dziewucha, której wydaje się, że można mieć ciastko i zjeść ciastko. Bezmyślna - tytuł powieści idealnie obrazuje postać Kiery. Ze strony na stronę moja złość na nią narastała i przyćmiła wszelkie inne emocje, które może i by doszły do głosu, gdyby autorka miała zgoła inny pomysł na osobę głównej persony powieści. Dwudziestolatka, chociaż jej zachowanie bardziej przystałoby nastolatce w wieku lat piętnastu, niedojrzała, kompletnie niewiedząca czego chce od życia. Gdy do tego zestawu dodamy fakt, iż boi się własnego cienia, na jej twarzy wypełzają rumieńce, kiedy tylko pomyśli o nagim ciele mężczyzny, najgorszym przekleństwem jest dla niej słowo "cholera", a potem rzuca się wygłodniała do łóżka współlokatora, kiedy tylko za jej chłopakiem zamkną się drzwi, wszystko się we mnie gotuje.

 

Powieść S.C. Stephens podobno miała być "uzależniająca, doskonale napisana, wciągająca". Tymczasem dla mnie jej lektura była drogą przez mękę. Nie rozumiem zamysłu autorki na tę historię i jestem nieco zła na siebie, że dałam się podejść. Z reguły nie popełniam pomyłek, znam swój gust czytelniczy na tyle, że na podstawie opisu wydawniczego potrafię przewidzieć, jakie emocje wywoła we mnie dana książka i w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach trafiam w sedno. Niestety, wciąż pozostaje jeden procent, bo jak powszechnie wiadomo, przypadki chodzą po ludziach. I takim przypadkiem była dla mnie "Bezmyślna". S.C. Stephens.

 

Jeśli zapowiedzi wydawcy okazują się słuszne i powieść jest rzeczywiście "prawdziwa do bólu", proszę, zapłaczcie wraz ze mną nad przepaścią, w kierunku której zmierza ludzkość. Głównym tematem książki jest zdrada i nie chodzi o to, że jestem nawiedzoną strażniczką ogniska domowego. Nie dlatego ta książka tak mnie zirytowała. Ba, uważam, że to bardzo interesujący temat i umiejętnie wykorzystany może być podwaliną naprawdę dobrej historii. Jednak za nic w świecie nie uznam powieści Stephens za "umiejętnie wykorzystany temat". Począwszy od bohaterki, której zarys przedstawiłam powyżej, przez bezmyślność całej opowieści, po przerysowane sceny seksu. Bo, oczywiście, a jakżeby inaczej, wspólnie, za każdym razem, w tej samej sekundzie szczytują złączeni okrzykiem namiętności.

 

Określiłabym "Bezmyślną" powieścią bardzo amerykańską i w moim odczuciu te "czytelniczki, których serca podbiła na całym świecie" w przeważającej większości są nastolatkami. Pamiętam lekturę naszej polskiej autorki Magdaleny Witkiewicz "Opowieść niewiernej", która również traktowała o zdradzie, jednak te dwie książki dzieli olbrzymia przepaść. Mądre, dojrzałe publikacje o ludziach, którzy zabłądzili, w pewnym momencie dokonali złych wyborów, a może wręcz przeciwnie, poprzez zdradę odkryli to, czego naprawdę pragną, zawsze bardzo chętnie przeczytam. Nie zamykam się na ten temat, jednak to, co z wątkiem zrobiła S.C. Stephens to niestety, ale tylko i wyłącznie słaba historia o pewnym miłosnym trójkącie pod jednym dachem. Opowieść o kobiecie, która nie wie, czym jest miłość a czym pożądanie. Wszystko w wydaniu autorki, która chce nauczyć tego swoją bohaterkę przez 670 stron. Kolejnych części na pewno nie przeczytam.

Joasia J

Pierwsza miłość. Pierwsze motyle podrygujące wesoło w rytm naszego serca. Pierwszy romantyczny pocałunek. Szczęście o zapachu ukochanej osoby. Wszechogarniająca radość i niczym nieposkromiona euforia. Uczucie – twierdza, które zdaje się być niezniszczalne pod wpływem napływających przeszkód. Czyżby to tylko pozory? Co, gdy na drodze płomiennego uczucia, pojawi się TEN TRZECI? Czy ogień miłości, tląc się coraz delikatniej, czasem zupełnie nie zgaśnie?

 

Debiutancka powieść S.C. Stephens „Bezmyślna" to opowieść o młodej dziewczynie - Kierze Allen, która zaślepiona blaskiem pierwszej miłości, wyprowadza się z rodzinnego i kochającego domu i wraz ze swym ukochanym chłopakiem – Dannym, rozpoczyna zupełnie nowe życie w Seattle. Mężczyzna otrzymuje tam bowiem propozycję stażu w niezwykle prestiżowej firmie reklamowej. Kiera jednogłośnie podejmuje szybką decyzję – postanawia przeprowadzić się wraz z ukochanym, przenosząc się tym samym na Uniwersytet Waszyngtoński. Zakochani zamieszkują razem w domu u znajomego Danny'ego z dzieciństwa, lokalnej gwiazdy rocka - Kellana. Niezwykle przystojny, nieprzeciętnie pociągający, niebywale arogancki, słowem chłopak, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Kiera, szczerze zakochana w swoim mężczyźnie, zdaje się być odporna na wdzięki Kellana. Jednakże, dotychczasowa sielanka szybko zostaje bezwzględnie zburzona. Wszystko zmienia się w dniu, gdy Danny w ramach nowej pracy, zostaje wysłany w delegację do innego miasta. Młodziutka Kiera, dotychczas zawsze żyjąca szczęśliwie obok ukochanego, nie potrafi poradzić sobie z pogłębiającą się z dnia na dzień tęsknotą. Dziewczyna, szybko odnajduje pocieszenie w przyjacielskich ramionach Kellana, które zdają się być coraz bardziej odważne i nachalne...

 

„Bezmyślna" to historia traktująca o pojęciu miłości, przedstawionej pod każdą znaną postacią – od słodkiego, spokojnego i sielankowego wizerunku miłości szczęśliwej, po największą namiętność, złość, niepewność, ból czy łzy. Emocje, które autorka wprowadziła umiejętnie do swej powieści, stanowią niewątpliwie największą jej zaletę. Każdy bohater książki to kolejne źródło różnobarwnych, często zupełnie sprzecznych uczuć, które niejednokrotnie każą im działać wbrew rozsądkowi.

 

Na pierwszy plan wysnuwa się postać Kiery – bezmyślnej, pozornie nieśmiałej dziewczyny, która pod maską rumieńców, rodzących się na jej twarzy pod wpływem jakichkolwiek sprośnych słów kierowanych w jej stronę, skrywa ogromne pokłady namiętności i bezwstydu. Niejednokrotnie podczas czytania powieści, miałam dziką ochotę porządnie uszczypnąć jej rumieniące się bez przerwy policzki, które według mnie, w żadnym wypadku, nie pasowały do jej niepohamowanego charakteru. Autorka, poprzez ów znaczący kontrast, z pewnością chciała przedstawić ogromną przemianę, która dokonywała się mimowolnie w Kierze pod wpływem rodzącego się silnego uczucia. Mnie jednak ten zabieg nie do końca potrafił przekonać. Ukazanie głównej bohaterki, na chyba każdej stronie powieści, z ogromnym rumieńcem na twarzy, było grubo przesadzone i z pewnością denerwujące.

 

Kolejnym minusem powieści są wyidealizowanie postacie obu mężczyzn, którzy ślepo zakochani w dziewczynie, nie zważają na jej nieczyste zagrania. Danny – przytłoczony intensywną pracą, przez bardzo długi okres czasu nie zauważa ogromnej przemiany, która dokonywała się stopniowo w jego ukochanej kobiecie. Niby inteligentny, a jednak daleko zaślepiony i naiwny. Kellan – charakterny i zadziorny rockman, który zakochuje się w delikatnej i nieśmiałej dziewczynie, mając do dyspozycji cały arsenał gorących i pięknych kobiet. Utarty schemat?

 

Z pewnością, ale warto zaznaczyć, że recenzowana powieść ma jednak w sobie to duże COŚ, co nie pozwala się od niej ani na moment oderwać. Początkowo, książka może nieco nużyć czytelnika. Sztuczne dialogi i brak konkretnej akcji – to moje pierwsze wrażenia po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów. Ale nie warto się od razu zniechęcać. Historia miłosnego trójkąta zgrabnie się rozwija, nieposkromione uczucia buchają z serc bohaterów, komplikując coraz bardziej całą historię. A liczne zmysłowe erotyczne sceny, które nie są w żaden sposób wulgarne i niedelikatne, dodają tylko odpowiedniej pikanterii całej powieści.

 

„Bezmyślną" polecam szczerze wszystkim kobietom, które lubią opowieści o skomplikowanych miłościach, trudnych wyborach i przede wszystkim emocjach, które nieutemperowane, potrafią wzniecić prawdziwy uczuciowy ogień!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto