Słońce Jeszcze Nie Wzeszło. Tsunami. Fukushima

Autor: Piotr Bernardyn

Okładka wydania

Słońce Jeszcze Nie Wzeszło. Tsunami. Fukushima


Dodatkowe informacje

  • Autor: Piotr Bernardyn
  • Tytuł Oryginału: Słońce Jeszcze Nie Wzeszło. Tsunami. Fukushima
  • Gatunek: Literatura Podróżnicza
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 200
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150 x 210 mm
  • ISBN: 978-83-246-8512-7
  • Wydawca: Bezdroża
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

JoannaKa

Rocznica wydarzeń zawsze jest dobrym pretekstem do napisania książki (lub nakręcenia filmu), która przekaże ukrytą prawdę o minionych wydarzeniach. Pędząca codzienność sprawia, że ludzie "których to nie dotyczy" szybko zapominają o kolejnych tragediach - gdy media mówią o następnych, tych z innej części świata. Dziennikarze (telewizyjni) zawsze znajdą nowy temat. Choć najczęściej i tak nie przekazują całej prawdy, a skupiają się na jej małym ułamku.

 

Piotr Bernardyn od ponad dekady mieszka w Tokio. Tragedię przeżył na własnej skórze. Spędził sporo czasu wśród ludzi, których prawdziwy obraz jest ukryty gdzieś głęboko. Japończycy jawią się nam jako naród, który ma całkiem inne podejście do życia. Ich kultura mogłaby stanowić wzór odrębności. Nie wdawajmy się jednak w dywagacje na temat korzeni tego zjawiska. Autor reportażu bowiem wystarczająco dobrze radzi sobie z przedstawianiem nam prawdy o tym kraju i o jego mieszkańcach. Rozprawia się ze stereotypami i tłumaczy postępowanie Japończyków. Dzięki tej publikacji można bardzo dobrze zrozumieć ich mentalność i wyjaśnić sobie przyczyny pewnych zachowań. "Japończycy w większości nie uważają się za osoby religijne, nie roztrząsają na co dzień kwestii metafizycznych. Wielką rolę odgrywa jednak rytuał, czynności, gesty, które należy wykonać w stosownych okolicznościach. Ich niedopełnienie jest bolesne, złamanie etykiety bywa równoznaczne z naruszeniem tabu. Oznacza to, że wobec tych kilku tysięcy pochłoniętych przez wodę, a wciąż nieodnalezionych ciał najbliższe rodziny nie mogą dokonać ostatniej posługi."*

 

Pod przykrywką ogromnej tragedii jaka spotkała Japonię, autor przedstawia nam wszystko to co powinniśmy wiedzieć o ludziach i ich życiu po tragedii. Nie ma tutaj wyraźnej granicy pomiędzy tym co przed i tym co po 11 marca 2011 roku. Jednak Piotr Bernardyn bardzo dogłębnie przedstawia zarówno obraz po trzęsieniu, po tsunami i po dramacie Fukushimy, jak i próbuje wyjaśnić, dlaczego w ogóle doszło do tak ogromnych konsekwencji.

 

W tej ważnej publikacji wzięto pod uwagę spory materiał źródłowy: wypowiedzi polityków, naukowców i zwykłych ludzi, których tragedia najmocniej dotknęła, inne tytuły drukowane, audycje radiowe, ale także ważne dokumenty, jak raporty, w tym niezależnej komisji śledczej (którego fragment znajduje się na końcu książki).

 

Reportaż został podzielony na kilka części. Powoli wchodzimy w prawdziwy, ludzki obraz tragedii. Autor stara się utrzymać chronologię wydarzeń. Początkowo przypomina strach po trzęsieniu oraz próbuje ubrać w słowa chaos związany z tsunami. Możemy pamiętać wiele katastrof naturalnych, jedna przechodzi w drugą, mieszają się ze sobą. Sprzed trzech lat pamiętamy tylko ogólny zarys wydarzeń. W końcu Japonia to odległy rejon, w którym samo trzęsienie ziemi zdarza się częściej (oczywiście nie o tak wielkiej sile). Publikacja Bezdroży pozwoli nam postawić się na miejscu ludzi, którzy to wydarzenie przeżyli a jego konsekwencje przeżywają nadal. Autor bierze pod uwagę czynniki kształtujące ich kulturę i odnosi je do tragedii. Pokazuje – jeśli można tak napisać – ludzki obraz Japończyków (nie jednej osobie naród ten kojarzy się z robotami, którzy działają rutynowo i w sposób automatyczny; autor także o tym wspomina).

 

Książka ukazuje, że w przypadku takiego zdarzania nie ma rozróżnienia międzykulturowego. Słowa te mogą wydać się banalne, ale jednak obnaża prawdę, że Japończycy od Europejczyków czy Amerykanów niewiele się różnią. Choć kultura sama w sobie jest zdecydowanie inna.

 

W dalszej części dziennikarz omawia kwestie związane z energetyką jądrową i dramatem w Fukushimie. Pokazuje jak wiele czynników do niej doprowadziło. Choć wszystko skupia się wokół jednego: niechęci do przyznania się do błędów czy niewiedzy. Piotr Bernardyn uwidacznia obraz skażonej Japonii, ukazuje dramaty ludzkie i ekologiczne. Dotyka bardzo delikatnych spraw. Wskazuje palcem nie tylko na yakuzę, ale także na wielu polityków, naukowców i cała nuklearną wioskę. Tłumaczy, że do tej tragedii przyczyniło się wiele osób, także szeregowych pracowników, którzy na to wszystko się godzili. Pisze o wszystkim tym, co powinno otworzyć oczy: o korupcji, władzy, polityce i pędzie za pieniądzem. Kosztem prostych ludzi, którzy stracili sens życia. Prostych ludzi, którzy żyli z ziemi i morza, a które teraz nie nadają się do użytku.

 

Niektóre części książki Piotra Bernardyna pozostaną w nas długo. Tego obrazu szybko nie wymażemy z pamięci. Zwłaszcza tych fragmentów, które mówią o nieszczęściach, które spadły na osoby starające się walczyć z ogólną opinią o elektrowniach atomowych. Autor wie doskonale, że ogrom tragedii zostanie zrozumiany wtedy, gdy odniesie się ją do jednej osoby. Dlatego z wielu przypadków zakreśla te, które dotknęły go najbardziej.

 

Tytuł okaże się rewelacyjną publikacją dla tych, którzy cenią dobry reportaż. Otworzy oczy na wiele zjawisk. Pokaże prawdę o kraju tak odległym, że aż "dziwnym". Przeczytać tutaj można o wszystkim, czego media nie powiedzą. Bo się boją, bo nie mają na to czasu, bo ich to nie obchodzi, bo są inne tematy. Nie ma tu taniej sensacji. Jest prawdziwy obraz, który niejednokrotnie wzruszy i dotknie - nawet oburzy.

 

A wszystko to okiem człowieka, który wokół tych wydarzeń żył. Jest to zdecydowanie ważna pozycja, którą wielu powinno poznać. Zwłaszcza Ci, którzy uważają, że atom jest czymś najlepszym, co można podarować ludzkości. Proszę nie myśleć, że w tym tytule zawarta jest nagonka na biznes atomowy. Autor bardzo obiektywnie przedstawia wszystko to, co się z nim wiąże, I jakie są jego wieloletnie konsekwencje.

 

Całość – mimo poważnego tematu – czyta się szybko. Język jest dość przystępny, choć niejednokrotnie fachowy. Autor wplata w tekst wiele japońskich słów czy wyrażeń. Dla mnie nie są one większym uatrakcyjnieniem, ale dla japonistów na pewno okażą się przydatne. Zawarte na końcu publikacji fragmenty raportu dopełniają obraz, który kształtuje się słowami Piotra Bernardyna. Lubię książki, które dadzą pretekst do namysłu i ukazują prawdę o świecie, kulisy wielkich wydarzeń, dramatów. Cenię tytuły, które są napisane w sposób, mogący trafić do wielu. Dobry reportaż zawsze będę polecać.

 

* Piotr Bernardyn Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima, Wydawnictwo Bezdroża, 2014, s. 59-60

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!