Na Imię Mu Franciszek. Papież Ubogich

Autor: Hans Waldenfels

Okładka wydania

Na Imię Mu Franciszek. Papież Ubogich


Dodatkowe informacje

  • Autor: Hans Waldenfels
  • Tytuł Oryginału: Sein Name Ist Franziskus. Der Papst Der Armen
  • Gatunek: Religia i religioznawstwo
  • Język Oryginału: Niemiecki
  • Liczba Stron: 248
  • Rok Wydania: 2014
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 x 210 mm
  • ISBN: 978-83-7516-707-8
  • Wydawca: Święty Wojciech
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Lolek90

Papież Franciszek potrafi zaskakiwać. Pokazał już to podczas pierwszego błogosławieństwa, kiedy z przemiłym uśmiechem oznajmił, że został powołany z „końca świata". Coś w tym jest – przecież Argentyna, skąd pochodzi, leży na drugim końcu kuli ziemskiej. Ten przydomek przylgnął do niego na stałe, podobnie jak do Jana Pawła II przylgnęło określenie „papież z dalekiego kraju". Ja bym go jeszcze nazwała Franciszek – prekursor: jest pierwszym jezuitą, który został Biskupem Rzymu, pierwszym papieżem z Ameryki, a nawet pierwszym papieżem Franciszkiem.

 

Imię zakonne, podobnie jak imię nadane nam przez rodziców, powinno zobowiązywać. Niemal od razu po usłyszeniu imienia nowego papieża wielu z nas zastanawiało się, kogo obrał on sobie za patrona – świętego Franciszka z Asyżu, czy może świętego Franciszka Ksawerego. Wkrótce okazało się, że bliżej mu do Bożego Biedaczyny – już od pierwszych dni pontyfikatu ubiegał się o „kościół ubogi", w którym nie liczy się pieniądz i luksusowe apartamenty wysoko postawionych rangą księży, a zwykły człowiek.

 

Niemiecki jezuita, Hans Woldenfels, podjął się niezwykle trudnego zadania napisania książki, która opowiadałaby właśnie o teologii życiowej argentyńskiego kardynała - Jorge Mario Bergoglio. Ale to co wydaje się być trudne czasami do zrealizowania, okazuje się w pewnym momencie być pasją zbierania faktów na określony temat. Po autorze pozycji widać, że kwestia „ubogiego kościoła" obecnego Ojca Świętego pochłonęła go bez reszty. Dzięki temu powstała książka „Na imię mu Franciszek. Papież ubogich".

 

Sam tytuł książki jest mylący – czy według jej autora papież przygarnia każdego bezdomnego? To też, ale przede wszystkim chodzi tutaj o ubogi wymiar Kościoła Katolickiego i księży, którzy mają prowadzić swoją owczarnię ku zbawieniu. Księży, którzy mają dawać innym przykład swoją skromnością i brakiem przywiązania do wszelkich rzeczy materialnych, tutaj, na ziemi. Niestety, księża coraz częściej „kłują w oczy" wiernych drogimi, luksusowymi samochodami oraz wakacjami za granicą. Papież Franciszek niemal od razu postanowił walczyć z tym upadkiem moralności księży i kościoła, a Hans Woldenfels skrupulatnie opisał tą walkę.

 

Pozycja jest niejako streszczeniem programu założeniowego pontyfikatu papieża Franciszka. Składa się z sześciu rozdziałów, posłowia oraz dwóch załączników. W pierwszym rozdziale, zatytułowanym „Źródła duchowe – inspiracje jezuickie" poznajemy pokrótce życiorys Jorge Mario Bergoglio. Mnie jednak najbardziej podobało się w nim opisanie papieskiego herbu, z którego dowiedziałam się wielu ciekawych informacji. W drugim rozdziale, „„Nowej równowadze" kościoła" poznajemy najważniejsze założenia zawarte w programie pontyfikatu, takie jak język, gesty, czy też odpowiedzialność i podejmowanie decyzji. Trzeci rozdział poświęcony jest mistyce papieża Franciszka, czwarty „nowej ewangelizacji" w szerokim tego słowa znaczeniu. Piąty opowiada o nowym Kościele Katolickim widzianym oczami Ojca świętego, natomiast szósta uświadamia nam jak ważnym elementem naszego życia jest nasze własne imię, nie ważne czy to nadane nam przez rodziców, czy też to, które przyjęliśmy podczas ślubów zakonnych. Posłowie odnosi się do problemów współczesnego Kościoła. Jako załączniki, które są doskonałym uzupełnieniem całości, zostały dodane „Interwencja kardynała Giacomo Lercaro na rzecz ubogich(1962)" oraz „Pakt Katakumb – Pakt na rzecz Kościoła służebnego i ubogiego".

 

Wbrew pozorom książkę czyta się bardzo przyjemnie. Napisana jest przyjaznym językiem, nie zawiera zbyt dużej ilości słów, których czytelnik może po prostu nie znać. Nie wiem na ile to jest zasługa tłumacza, a na ile oryginalnego autora, ale z całą pewnością ułatwia to zrozumienie czytanego tekstu, bez konieczności zaglądania do słowników i encyklopedii. Podobało mi się też wplecenie słów papieża w tekst, przez co nabrał on pewnego rodzaju potwierdzenia. To prawdziwa sztuka znaleźć odpowiedni cytat innej osoby, który byłby zarazem doskonałym argumentem stawianych przez nas tez.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!