Dzika

Autor: Małgorzata Karolina Piekarska

Okładka wydania

Dzika


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Lolek90

„Dzika" Małgorzaty Karoliny Piekarskiej to kontynuacja jej poprzedniej powieści – „Tropiciele". Jej fragmenty można było przeczytać w czasopiśmie dla młodzieży „Victorze Gimnazjaliście" w sezonie 2005/2006. Jednak, podobnie jak to było w przypadku poprzednich powieści, w czasopiśmie pojawiła się tylko okrojona jej część. Aby poznać pełną wersję opowieści ponownie musiałam sięgnąć po wersję książkową, wydaną nakładem wydawnictwa „Nowy świat".

 

W „Dzikiej" zmienia się główny bohater powieści – zostaje nim najlepszy przyjaciel Jakuba Steca, Rafał Subocz. Kuba schodzi do kategorii bohatera drugoplanowego.

 

Akcja książki zaczyna się w wakacje, dzień przed wyjazdem Rafała na obóz harcerski. W czasie robienia zakupów w osiedlowym supermarkecie spotyka dziewczynę o ciemnej barwie skóry oraz kolegę, Adasia, który przedstawia ją chłopcu jako... „dziką". Będący na wyjeździe chłopiec myśli o tajemniczej dziewczynie, nawet próbuje o nią podpytać rodziców, którzy przyjechali do niego w odwiedziny. Jednak ojciec nic konkretnego mu nie powiedział. Po powrocie do domu Rafał idzie na basen, gdzie spotyka nie tylko Alicję(bo tak miała na imię dziewczyna), ale i Adasia. Przeczuwając kłopoty pomaga dziewczynie uniknąć spotkania z jej prześladowcą. Kilka tygodni później chłopiec odkrywa, że Ala nie tylko chodzi do jego szkoły i klasy, ale i będzie siedział z nią w jednej ławce(co nie do końca podobało się jego ojcu, kiedy podczas wywiadówki dowiedział się z kim siedzi Rafał). Widząc nieśmiałość dziewczyny proponuje jej, aby przychodziła na zbiórki harcerskie. Początkowo niezdecydowana Alicja z czasem zasila poczet zastępu dziewczęcego o nazwie „Fotografki". Po raz kolejny drużyny harcerskie mają sobie wymyślić zadanie roczne, tym razem związane z przyrodą. Pewnego dnia wracająca z lekcji języka angielskiego Alicja znajduje na chodniku żółwia, którego postanawia zatrzymać w domu. Po pewnym czasie zwierzęciem zaczyna interesować się podejrzany mężczyzna, którego gimnazjaliści nazywają Futrzakiem. Po pewnym czasie Rafał z Alicją znajdują na chodniku martwą jaszczurkę. Już wiedzą, że coś jest nie tak. Tym bardziej, że podejrzany mężczyzna zaczyna coraz bardziej interesować się czarnoskórą dziewczyną. Nachodzi ją w szkole, przychodzi do domu. W końcu z Rafałem decydują, że skorupiak powinien zostać przeniesiony do domu chłopaka, a następnie do jego babci. To ona odkrywa tajemnicze cyfry na skorupie zwierzęcia. Tymczasem kolega Rafała z zastępu, Młody, próbuje zdobyć jakieś informacje od pracownika sklepu zoologicznego, który okazał się wspólnikiem mężczyzny prześladującego Alicję. Podstępem zdobywa karteczki z zaszyfrowanymi wiadomościami. Kubie udaje się ustalić, że oznaczają one trasę do ogródków działkowych, gdzie przetrzymywany był towar w postaci egzotycznych zwierząt. W tym samym czasie znika Ala. Na ratunek spieszy jej największy dręczyciel – Adaś. Za pomocą szyfru przekazuje Rafałowi wiadomość od dziewczyny. Wkrótce i on sam zostaje uprowadzony i ku uciesze... zamknięty do tej samej komórki jak Alicja. Z pomocą więźniom ponownie przychodzi Adaś, który informuje o wszystkim ojca Rafała. Po kilku godzinach zakładnicy zostali uwolnieni przez policjantów.

 

Akcja rozgrywa się na Saskiej Kępie. Jej mieszkańcy bez problemu odnajdą na kartkach książki obiekty charakterystyczne dla tej dzielnicy Warszawy. Powieść uczy tolerancji, poszanowania drugiego człowieka, pokazuje, że nikt nie musi być gorszy tylko dlatego, że ma inny kolor skóry, czy też gorszą sytuację materialną w domu. Pokazuje też trudną miłość ojca do syna – Stefan Subocz rzadko interesuje się Rafałem, nie można jednak powiedzieć, że go nie kocha(idzie do szkoły na wywiadówkę, towarzyszy chłopcu, kiedy na pogotowiu szyją mu ramię, przybiega na komisariat, gdy uprowadzono mu dziecko).

 

Z żalem czytałam ostatnie kartki powieści. Zaskoczyło mnie jej zakończenie. Niby powinnam się go spodziewać, a jednak...

Michał Lipka

DZIKUSY

 

„Na obozie każdy chce być Murzynem. (…) A w życiu?”. „Dzika” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, autorki znakomicie przyjętej „Klasy Pani Czajki” stawia to ważne pytanie, ubierając je w płaszcz przygodowo-sensacyjnej opowieści dla młodzieży. Jak to jest być obcym w obcym kraju? Spotykać się z dyskryminacją tylko dlatego, że ma się inny kolor skóry, chociaż niczym innym się nie wyróżnia? I skąd się bierze taka wrogość?

 

„Dzika!” – od takiego okrzyku wszystko się zaczyna. Nastoletni Rafał podczas zakupów w sklepie zauważa czarnoskórą dziewczynę, którą nękają jego rówieśnicy, wyzywając ją i naśmiewając się z jej pochodzenia. Chłopakowi jest głupio ze względu na ich zachowanie, dziewczyna jest w końcu bardzo ładna, a jak przy okazji się okazuje, po polsku nie mówi wcale gorzej od nich, ale nie potrafi się im przeciwstawić. Jednakże „Dzika” zaczyna go intrygować, tym bardziej, gdy odkrywa, że w rzeczywistości nazywa się Alicja i jest wnuczką jego sąsiadki, starej Rudnickiej, a w jego głowie kiełkują pytania o wrogość wobec innych. Kiedy okazuje się, że dziewczyna zaczęła naukę w jego szkole, Rafał stara się do niej zbliżyć, jednak Alicja, nauczona złym doświadczeniem, mimo pomocy, jaką otrzymała z jego strony, pozostaje nieufna. Co więcej ich znajomości nie toleruje także ojciec chłopaka, który okazuje nastolatce otwartą wrogość. Czy sytuacja w końcu się odmieni? Jeśli tak, to chyba tylko na gorsze, bo już wkrótce nastolatkowie wchodzą w drogę międzynarodowej szajce. Ale przecież po burzy zawsze wychodzi słońce, prawda? Tylko czy na pewno zawsze…

 

„Dzika” po raz pierwszy ukazała się dokładnie dziesięć lat temu. Patrząc jednak na nią przez pryzmat aktualnych wydarzeń, kryzysu imigranckiego i wrogości (także dla naszych rodaków za granicą) nie straciła nic na swej aktualności. Oczywiście nie dotyka bezpośredni tych właśnie kwestii, ale pozwala młodym czytelnikom wyrobić sobie zdanie na wiele kwestii. Pokazuje ile zła powoduje rasizm, ile bólu i krzywdy, nawet jeśli z czyjejś perspektywy jest to właściwa postawa. Nie liczy się bowiem kolor skóry, a to, co człowiek ma w sercu, natomiast często największym dzikusem okazuje się ten, kto ma się za jedynego słusznego.

 

Jednakże „Dzika” to nie tylko historia o rasizmie i tolerancji, ale także sympatyczna młodzieżowa historia o miłości i przyjaźni. Przygodowo-sensacyjna książka pełnymi garściami czerpiąca z klasyki gatunku (Makuszyński, Niziursuki, Nienacki), ale przenosząca jej elementy na współczesny grunt. Oferuje więc dobra zabawę połączoną z mądrymi treściami. Coś w sam raz na wakacje, czy na weekendy w roku szkolnym. Co więcej, to nie infantylna lektura dla młodych, a konkretna, nieco niegrzeczna powieść w sam raz dla nastolatków. Warto ją poznać, dlatego polecam gorąco Waszej uwadze.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.