Virginia Woolf. Biografia

Autor: Quentin Bell

Okładka wydania

Virginia Woolf. Biografia


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 5 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Złośnica

„Pani Dalloway powiedziała, że sama kupi kwiaty."

Jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych sentencji rozpoczynających powieść "Pani Dalloway", a jej autorką jest właśnie Virginia Woolf. Do czasu przeczytania tej autobiografii, napisanej przez siostrzeńca pisarki Quentina Bella, wiedziałam o Woolf tyle ile pamiętałam z lektury (i seansu) "Godzin" Michaela Cunninghama; wielka postać, z wielką tragedią w tle. Cierpiąca na załamania nerwowe i depresję, w 1941 roku w końcu popełniła samobójstwo (nie była to jej pierwsza próba).

 

"Najdroższy,

To pewne, znowu ogarnia mnie szaleństwo. Czuję, że nie możemy przejść razem przez ten straszny czas. I tym razem nie wyzdrowieję. Zaczynam słyszeć głosy, i nie mogę się skoncentrować. Więc robię to, co wydaje się najbardziej odpowiednie. Dałeś mi całą możliwą radość. Byłeś tak bardzo, jak tylko ktokolwiek mógłby. Nie wierzę, by dwoje ludzi mogłoby być bardziej szczęśliwych, dopóki nie pojawiła się ta straszna choroba. Nie mogę już dłużej walczyć, wiem że psuję twoje życie, że beze mnie mógłbyś pracować. I będziesz, wiem. Widzisz, nawet nie potrafię tego poprawnie napisać. Nie mogę czytać. Co chcę powiedzieć, to to, że zawdzięczam ci całą radość mojego życia. Byłeś niewiarygodnie cierpliwy i niezwykle dobry. Chcę powiedzieć – wszyscy to wiedzą. Jeśli ktokolwiek mógłby mnie uratować, byłbyś to ty. Wszystko mnie opuściło prócz przekonania o twojej dobroci. Nie mogę dłużej psuć twojego życia.
Nie wierzę, by dwoje ludzi mogło być bardziej szczęśliwi niż my."

 

Jej pożegnalny list do męża, Leonarda Woolfa.

Woolf, podobnie jak Virginia był pisarzem, zresztą całe towarzystwo w jakim się obracali było artystyczne. Do znajomych rodziców Virginii należał sam Henry James i William Thackeray, zaś do grona znajomych samej Virginii oraz jej siostry Vanessy (z którą była bardzo zżyta) należeli m.in. E.M.Forster, Lytton Strachey czy John Maynard Keyes. Nazywani byli Grupą Bloomsbury; odrzucali struktury ery wiktoriańskiej w religii, sztuce, społeczeństwie, seksualności. Wśród członków grupy znajdowali się geje, lesbijki, osoby biseksualne; siostra Virginii, Vanessa, po kilku latach małżeństwa z Clivem Bellem, weszła w związek z Duncanem Grantem, również członkiem grupy - którego kochankiem był z kolei niejaki David Garnett.
Sama Virginia na temat płci tak pisała w "Orlando":

„Wprawdzie jedna płeć jest od drugiej różna, lecz mieszają się ze sobą. W każdej ludzkiej istocie zachodzi chwiejność między jedną płcią a drugą i często tylko strój pozwala zachować pozór męski bądź niewieści, a pod spodem kryje się coś wręcz przeciwnego niż na wierzchu."

 

Przeżyła kilka fascynacji kobietami; najsilniejsze uczucie żywiła do Vity Sackville-West. Istnieje pogląd, że jej małżeństwo z Leonardem nie zostało nigdy skonsumowane. Niezależnie od tego jak było naprawdę, na życiu i twórczości Virginii odcisnęło piętno molestowanie, którego wraz z siostrą doznały ze strony przyrodniego brata. W wydarzeniu tym ma prawdopodobnie początek choroba psychiczna Virginii, która cierpiała na coraz silniejsze załamania nerwowe, podczas których nie tylko umieszczana była w zakładach dla chorych, ale także usiłowała odebrać sobie życie. W 1941 roku gdy wiadomo było, że nadciąga kolejne, aby uwolnić swoich najbliższych od konieczności sprawowania nad sobą opieki, jej starania zakończyły się sukcesem.

 

Twórczość Virginii jest dość trudna w odbiorze - przynajmniej w mojej ocenie i to sprzed paru lat, kiedy usiłowałam przeczytać jeden z jej utworów. Obecnie jestem dość podbudowana aby zapoznać się lepiej z jej dziełami, może akurat te parę lat przerwy wyjdzie mi na dobre, zwłaszcza że powoli sama zbliżam się do wieku, w jakim tworzyła Virginia (miała 33 lata kiedy opublikowała pierwszą powieść). W dodatku po przeczytaniu jej biografii widzę ją jako osobę dręczoną demonami z przeszłości i własnymi słabościami, ale też osobę o zdecydowanym charakterze. A już najbardziej podbiła moje serce, kiedy przeczytałam, że lubiła snuć małe intrygi w towarzystwie i była złośliwa, szczególnie dla młodych kobiet, które wyznawały jej swoje uwielbienie dla jej twórczości. Poza tym uwielbiała książki...

 

„Są takie książki, które ż y j ą - powiedziała z zadumą. Towarzyszą nam w młodości, potem się z nami starzeją." ("Noc i Dzień")

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!