Orlęta Lwowskie

Autor: Jenő Szentiványi

Okładka wydania

Orlęta Lwowskie


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Anath

„Pamięci tych wszystkich, którzy życie swe dziecięce oddali za Ojczyznę."

 

W dzisiejszych czasach świadomość narodowa jest na niskim poziomie. Wielu młodych ludzi wyjeżdża z kraju w poszukiwaniu pracy, a nawet uczeniu się. Uważają, że w swoim państwie nie ma perspektyw i źle się wiedzie, a poziom życia jest bardzo niski. Być może jest to prawda, ale nie o tym chciałam Wam powiedzieć. Bardzo mało młodych nie wie, ilu ludzi zginęło za nas wszystkich w obronie ojczyzny. Walczyli i ci starsi, ale także ci najmłodsi. Nie zastanawiali się nawet czy sięgnąć po karabin. Za to powinniśmy być im wdzięczni z całego serca. Zaczęłam recenzję tak a nie inaczej, bo „Orlęta lwowskie" to opowieść o polskich dzieciach, które walczyły w powstaniu o wolność Lwowa z Ukraińcami w latach 1918-1919. Najczęściej byli to kilkunastoletni chłopcy oraz dziewczynki w podobnym wieku, którzy nie mieli łatwego dzieciństwa. W dzień chodzili do szkoły, a w nocy walczyli o wolność swojego kraju. Każdy z nich miał ciężkie życie. Byli przyzwyczajeni do takich widoków, jak śmierć kolegów, czy nawet rodziny. Ale przede wszystkim nie poddali się, walczyli do końca.

 

Jeno Szentivanyi, to węgierski prozaik, autor powieści młodzieżowych, żył w latach 1909 – 1986. Po ukończeniu trzynastego roku życia towarzyszył swemu ojcu, kapitanowi marynarki handlowej, w rejsach do najdalszych zakątków świata. Debiutował w wieku siedemnastu lat, zainspirowany doświadczeniami zdobytymi podczas swych egzotycznych podróży.

 

„Orlęta lwowskie" to opowieść o odwadze, sile ducha i patriotyzmie. Najwięcej mowy jest o dzieciach i nastolatkach. Powstanie zostało przedstawione z ich perspektywy. Głównym bohaterem jest Stanisław, który był jednym z pierwszych młodych ludzi, którzy chwycili za broń. Niesamowitą odwagą wykazywali się nie tylko chłopcy, którzy walczyli bezpośrednio na polu bitwy, lecz także dziewczęta. Musiały myśleć o jedzeniu, chronieniu młodszych od siebie zajmowaniu się rannymi. Ich męstwo i poświęcenie było niemalże większe niż u dorosłych. To właśnie dzieci wierzyły, że uda się wywalczyć wolność i niepodległość.

 

W książce autor przybliża czytelnikowi wygląd świata podczas wojny. Mówi o jego życiu codziennym, wyzwaniach i obowiązkach. To właśnie tutaj można dowiedzieć się, co to prawdziwa siła i jedność. Utwór jest bardzo wzruszający, w niektórych momentach roniłam łzy i wcale się tego nie wstydzę. Pan Szentivanyi w swoim dziele wprowadza niesamowity i niepowtarzalny klimat. Jego bohaterowie są całkiem naturalni. Pomimo tego, iż wokół trwa wojna, to nie mogą zapominać o swoich obowiązkach. Uczą się jak zwykli uczniowie, pomimo trudnych warunków.

 

Jest to opowieść o prawdziwej przyjaźni i miłości, także tej rodzicielskiej. Nastolatkowie wspierają się w trudnych chwilach i psychicznie i fizycznie. Niejeden uratował życie drugiemu. Dodatkowo, świat przedstawiony przez ich pryzmat wydaje się zupełnie inny, lecz realia nadal pozostają takie same. Uważam, że dzieła takie jak „Orlęta lwowskie" powinny zostać wprowadzone do lektur szkolnych. Takie książki powinien czytać obowiązkowo każdy Polak! Przypomni nam o świadomości narodowej i daje wiele do myślenia. Być może na pierwszy rzut oka wyda nam się, że utwór jest nudny. Od razu zaprzeczam tej sugestii. Akcja jest wartka i jakże ciekawa. Pojawia się wielu bohaterów, ale nie są oni bardzo szczególnie przedstawiani. Wszystkiego o nich dowiadujemy się z dialogów, lub z ich zachowania. Charakterystyka przedstawiona jest pośrednio. Autor skupia się w dużej mierze na opisach miejsc i sytuacji, co uważam za rzecz pozytywną. Jednym minusem może być to, iż trzeba sie bardzo skupić, by zrozumieć fabułę książki. Nie należy ona do tych lekkich, w których nie trzeba zbytnio uruchamiać myślenia. Ale to już zależy od gustu czytelnika.

 

„Słodko i chwalebnie jest umrzeć za ojczyznę."

 

Książkę polecam wszystkim Polakom. Jak wspomniałam wcześniej, każdy z nas powinien ją przeczytać. Po zrobieniu tego wiele rzeczy może nam sie wyjaśnić. Większość z nas, młodych narzeka na państwo, ale któż inny, jak nie my może to zmienić? Na koniec wysunie Wam się wiele refleksji, tak jak mnie, czego oczywiście Wam życzę.

Ewfor

JENŐ SZENTIVÁNYI żył w latach 1909 – 1986. Był węgierski prozaikiem, autorem powieści młodzieżowych. Po ukończeniu trzynastego roku życia towarzyszył swemu ojcu, kapitanowi marynarki handlowej, w rejsach do najdalszych zakątków świata. Debiutował w wieku siedemnastu lat, zainspirowany doświadczeniami zdobytymi podczas swych egzotycznych podróży. Książka "Polskie Orlęta" powstała tuż przed drugą wojną światową i doczekała się jednego zaledwie wydania w 1939 r., od tej pory nie została nigdy na Węgrzech wznowiona.

 

Orlęta lwowskie to powieść historyczna, która moim zdaniem powinna być obowiązkową lekturą w szkole, aby każdy młody Polak mógł ją przeczytać. To powieść opisująca dążenia Polaków do wolności i niepodległości.

 

Głównymi bohaterami, są dzieci i młodzież walcząca o niepodległość Lwowa. W polskiej rodzinie Potockich wszyscy jej członkowie zaangażowani są w walkę z ukraińskim wrogiem. Bliźnięta, Staś i Maria, najmłodsi z rodziny, gimnazjaliści, zaangażowani są w obronę miasta tak samo jak ich starszy brat, a także mama z zawodu nauczycielka, oraz ojciec – podpułkownik walczący w szeregach wojsk powołanych przez Józefa Piłsudskiego. Przełom roku 1918 – 1919 w miesiącach od listopada do kwietnia, dla tych, oraz innych polskich dzieci mieszkających w Lwowie, to czas, który zamiast dominować zabawą i nauką jest czasem niszczycielskiej wojny, bolesnych sytuacji i nierzadko rozpaczliwych strat. Dzieci te jednak nie narzekały, same zgłaszały się na ochotników, do walki z wrogiem, i walczyły często na równi z zawodowymi żołnierzami. Pluton Stanisława składał się z chłopców-ochotników, którzy powinni byli w tym czasie skupić się na szkolnej nauce, niestety okoliczności ich tego pozbawiły. Półroczne oblężenie Lwowa skrajnie wyczerpało zarówno cywilów, jak i walczących w obronie miasta żołnierzy, wśród których sporą część stanowiły właśnie dzieci. Młodzi ochotnicy, odważnie i często bez realnej świadomości zagrożenia wykonywali zadania, jakich nie powstydziłby się najlepszy żołnierz. Niestety często boleśnie doświadczając na sobie skutki wojennej zawieruchy. Te dzieci musiały dorosnąć szybciej niż by chcieli tego ich rodzice, ale dzięki temu udowodniły, że Polacy bez względu na wiek, mogą być dumni ze swego narodu.

 

Książka jest tak wzruszająca, że najtwardszemu czytelnikowi, zapewne niejedna łezka wzruszenia zalśni w oku. Opisane w interesujący sposób, realia historii, oraz losy bohaterskich dzieci walczących na równi z dorosłymi, nie pozwalają na potraktowanie tej lektury jak coś lekkiego jednocześnie przyciągają do tego stopnia, że trudne jest oderwanie się od stron tej lektury. Mnie, książka pochłonęła bez reszty, o czym świadczy fakt, że przeczytałam ją w wyjątkowo krótkim czasie. Napisana pięknym, staropolskim językiem, wciąga bezgranicznie.

 

Nie wiem, czy autor napisał tę książkę z myślą o młodzieży, ale z pewnością ta grupa czytelników, nie jest jedyną, która ją przeczytała. Ciekawie ujęte wątki, oraz prostota opisów, zarówno miejsc jak i wydarzeń dodają autentyczności fabule, która jest przecież faktem historycznym.

 

Kiedy po raz pierwszy spojrzałam na okładkę, to w tym samym momencie poczułam przebiegający po moim ciele dreszcz, domyśliłam się, o czym jest ta książka. Widok dzieci z karabinami w dłoniach może wzruszyć chyba każdego.

 

Polecam książkę, nie tylko młodzieży, chociaż uważam, że właśnie młodzi ludzie - uczniowie, powinni ją przeczytać, polecam ją każdemu, kto chociaż trochę interesuje się historią Polski, i komu nie jest obojętny los ludzi, dla których słowa: „Słodko i chwalebnie jest umrzeć za ojczyznę" były myślą przewodnią życia, chociażby opuścił tę ojczyznę i wyemigrował w poszukiwaniu pracy i lepszego życia poza jej granice. Dla mnie ta książka, jest jedną z tych, które na zawsze pozostaną w mojej biblioteczce.

 

Książka została zekranizowana, a motyw walki Lwowskich Orląt został uwieńczony nawet w malarstwie, którego dowodem jest obraz Wojciecha Kossaka "Orlęta".

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!