Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Czerwone Gardło

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Jo Nesbø
  • Tytuł Oryginału: Rødstrupe / The Redbreast
  • Seria: Harry Hole (Tom 3) / Trylogia Z Oslo (Tom 1)
  • Język Oryginału: Norweski
  • Przekład: Iwona Zimnicka
  • Liczba Stron: 424
  • Rok Wydania: 2000
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 9788324589845
  • Wydawca: Publicat / Dolnośląskie
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Wrocław
  • Ocena:

    5/6

    5/6

    6/6

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Czerwone Gardło | Autor: Jo Nesbø

Wybierz opinię:

Sil

Bóg jest moim sędzią

Przed chwilą wyłączyłam płytę z audiobookiem „Czerwonego gardła", zamknęłam również wersję książkową tej powieści i wciąż nie potrafię wyjść ze zdumienia, w jakie wprawiła mnie poznana właśnie historia.

 

Pierwszy raz miałam okazję zetknąć się z audiobookiem. Nigdy wcześniej nie korzystałam z takiej formy zapoznawania się z treścią powieści. Szczerze muszę przyznać, że byłam tym faktem zaniepokojona. Bałam się, że nie podołam, że nie dam rady skupić się na ustnym przekazie. Obawiałam się również, że głos lektora będzie irytujący i niepasujący do przekazywanej treści. Słowem, przerażało mnie niemal wszystko. Przede wszystkim z tego właśnie względu, zaopatrzyłam się również w wydanie książkowe powieści. Dzięki temu, gdyby wersja czytana mnie odrzuciła, mogłabym sięgnąć po sprawdzony „papier" i w spokoju zakończyć lekturę. Dodatkowym atutem posiadania samej książki było to, że mogłam, jak to mam w zwyczaju, zaznaczać istotne według mnie fragmenty powieści.

 

Zasiadłam na kanapie, umieściłam płytę w czytniku, uruchomiłam program, chwyciłam książkę, otworzyłam notes, naszykowałam pisaki i karteczki do zaznaczania tekstu, nałożyłam słuchawki i wcisnęłam play. Pół godziny później poczułam delikatne potrząsanie. Mój mąż postanowił zainterweniować i mnie obudzić. Monotonny i powolny głos Tadeusza Falany uśpił mnie niemal natychmiast. To mnie przeraziło. Zadałam sobie pytanie: to książka jest nudna czy audiobooki są nie dla mnie? Bo, szczerze powiedziawszy, nim lektor przeczytał jedną stronę, ja byłam już stronę dalej. Wówczas dowiedziałam się, że mogę zwiększyć tempo nagrania. Jeden ruch ręką i nagle wszystko zaczęło działać jak należy.

 

Sierżant Harry Hole, na co dzień zatrudniony w Wydziale Zabójstw Oslo, zostaje oddelegowany do ochrony trasy przejazdu prezydenta Stanów Zjednoczonych podczas wizyty w Norwegii. W trakcie wykonywania tego zadania odkrywa, iż w miejscu, w którym nikt nie powinien się znajdować stoi mężczyzna z bronią. Baza nie odpowiada, czas mija nieubłaganie, decyzję należy podjąć natychmiast. Harry strzela a w sekundę później dostaje informację o zmianie planów. W budce znajdował się agent Secret Service. Harry spodziewa się zawieszenia w obowiązkach służbowych, tymczasem otrzymuje awans. Dostaje posadę komisarza w Policyjnych Służbach Bezpieczeństwa. Tam otrzymuje sprawę przemyconego do Norwegii karabinu snajperskiego Marklin. W tym momencie powieść nabiera dodatkowego tempa. Autor prócz wydarzeń aktualnych relacjonuje zdarzenia mające miejsce w trakcie trwania II Wojny Światowej. Czytelnik poznaje środowisko norweskich neonazistów oraz umierającego starca opanowanego żądzą zemsty. Na kim? Tego niestety zdradzić Wam nie mogę. Harry próbuje dociec komu i do jakich celów może być potrzebna tak niebezpieczna i droga broń, odkrywa coraz więcej faktów, pozornie niepowiązanych ze sobą. Co przyniesie mu kolejny dzień? Czy uda mu się zrozumieć, co tak naprawdę dzieje się w jego mieście? Czy zaufa właściwym osobom? Czy rozwiąże zagadkę nim zaczną ginąć ludzie? Tego musicie dowiedzieć się sami.

 

Jak wspominałam wcześniej, jestem pod ogromnym wrażeniem omawianej powieści. Zdumiała mnie przede wszystkim niezwykle rozbudowana akcja. Bardzo długo nie mogłam się zorientować, co jest głównym wątkiem i na czym przede wszystkim powinnam się skupić. Którą zagadkę powinnam starać się rozwikłać? Na jakie pytania powinnam szukać odpowiedzi? Jednak wraz z rozwojem fabuły rozumiałam coraz więcej i zaczynało do mnie docierać, że Jo Nesbo w swojej powieści nie napisał nic, co stanowiłoby wątek poboczny. Każda wzmianka, każdy nowy fakt i każdy podjęty trop był istotny i miał na celu rozwiązanie prowadzonej przez komisarza sprawy. Intryga poprowadzona przez autora była pasjonująca a miejscami przyprawiała mnie nawet o gęsią skórkę. Były również rozdziały, przy których nie mogłam powstrzymać łez. Zastosowane w powieści opisy nie były przesadzone i zawsze logicznie łączyły się z prowadzoną fabułą. Dialogi zostały doprowadzone do perfekcji i nigdy nie raziły fałszem czy banalnością. Wykreowane postaci nabierały realnych kształtów. Całość, i ta przeczytana i ta wysłuchana przeze mnie, zaprezentowana została tak obrazowo, iż miałam wrażenie, że to film, a nie powieść.

 

Reasumując, muszę powiedzieć, że „Czerwone gardło" autorstwa Jo Nesbo intryguje, pasjonuje i hipnotyzuje czytelnika. I to zarówno w formie papierowej jak i w wersji audio. Jedyną wadą audiobooka, przynajmniej według mnie, jest konieczność całkowitego skupienia wszystkich zmysłów tylko i wyłącznie na powieści. A, że ja równocześnie starałam się czytać, to w tej chwili padam ze zmęczenia. Ale było warto. Nie żałuję ani jednej minuty, z około szesnastu godzin poświęconych tej książce. Gorąco polecam.

by Sil.

 

Kolmanka

 

Lubicie usiąść w jesienny wieczór przy kubku gorącej czekolady nad książką, która wciąga tak, że nawet nie zauważacie kiedy za oknem zapada noc? Właśnie tak miałam z kryminałem norweskiego pisarza Jo Nesbø – podobno niezwykle popularnego w kraju i za granicą oraz wyróżnionego wieloma nagrodami.

 

Powieść „Czerwone gardło" to kryminał z krwi i kości. Jest tu chyba wszystko, czego po tym gatunku można oczekiwać, co nie znaczy, że jest on sztampowy i przewidywalny. Główny bohater – norweski policjant Harry Hole – to facet z problemami, któremu nie wszystko w życiu układa się pomyślnie. Jest za to świetnym funkcjonariuszem, który rusza tropem pewnej broni, przemyconej do Norwegii, która może – jak domyśla się pan komisarz – stać się narzędziem zamachu. Cała afera, choć dzieje się na przełomie XX i XXI wieku, ma swoje korzenie w latach II wojny światowej, kiedy najwyższe norweskie kręgi władzy uciekły do Anglii przed hitlerowcami, natomiast spora część społeczeństwa, na czele z Vidkunem Quislingiem, postanowiła kolaborować z Niemcami i walczyć wspólnie przeciwko bolszewickiej Rosji. Choć w swoim mniemaniu bronili ojczyzny, to po wojnie zostali uznani za zdrajców.

 

Na razie dość historii. W książce jest jej trochę, ale są to na prawdę ciekawe opisy, często o pewnych sprawach dowiadujemy się z dialogów, więc ci, którzy mają alergię na historię niech się nie zrażają.
Jest też na prawdę udany wątek miłosny, dodający jeszcze więcej barw i tak wciągającej powieści. Na uwagę zasługują także bohaterowie: są żywi i niejednoznaczni (rzetelny policjant, sprzyjający po kryjomu środowisku neonazistów albo skin z kilkoma wyrokami, mieszkający nadal z matką).
Do „Czerwonego gardła" podchodziłam z dystansem, a bo to kolejny skandynawski kryminał, pewnie sztucznie wylansowany na bestseller, ale ku mojemu zdziwieniu jest to na prawdę kawał dobrej prozy i – uwaga! – wciąga. Już poluję na kolejne tomy...

 

Miqa

 

Jo Nesbø jest jednym z najbardziej cenionych norweskich pisarzy w swoim gatunku. Kryminały, które tworzy są pełne brutalności i krwawych scen, a jednocześnie posiadają wciągającą fabułę. „Czerwone gardło" otwiera cały cykl powieści kryminalnych z komisarzem Harrym Hole, genialnym śledczym uzależnionym od alkoholu i swojej samotności.

 

Narracja w książce jest prowadzona w 3 osobie, co umożliwia czytelnikowi dogłębne poznanie sytuacji i bohaterów powieści, którzy są jej wielkim atutem. Bardzo dobrym zabiegiem są również ciekawe podróże w czasie, które główny bohater będzie odbywał. Fabuła powieści jest przedstawiona przez parę postaci i podzielona na 3 części, które będą się naprzemiennie przeplatały i łączyły. Ciężko jest skupić się na jednym aspekcie, ponieważ za chwilę wtrącony jest kolejny, jeszcze ciekawszy. Mnogość wątków jednak nie przeszkadza w zrozumieniu powieści i nadążaniu za tokiem myślenia autora.

 

„Czerwone gardło" przedstawia nam głównego bohatera – komisarza Harry'ego Hole'a i dogłębnie charakteryzuje i analizuje sylwetkę tej wyjątkowej postaci. Harry to, jak już wcześniej pisałam, jedyny taki policjant w swoim fachu. Profesjonalista z tajemniczą, odrobinę mroczną przeszłością.
Rok 1999, podczas obstawiania trasy prezydenta USA w Norwegii, Hole decyduje się oddać strzały do pewnego nieznanego człowieka z bronią. Jak się później okazuje, był to amerykański agent Secret Service. Harry pogodzony już z myślą, że zostanie zawieszony w obowiązkach policjanta, nagle dostaje awans. Zostaje komisarzem w Policyjnych Służbach Bezpieczeństwa. Od tego momentu akcja powieści zaczyna się robić coraz ciekawsza. Hole otrzymuje sprawę przemyconego do Norwegii snajperskiego karabinu o nazwie „Marklin". Po co i komu jest potrzebna taka droga i niebezpieczna broń? Czy Hole'owi uda się rozwiązać tę skomplikowaną zagadkę? Jaki związek mają z nią wydarzenia z II Wojny Światowej?

 

Dawno nie czytałam tak wciągającej książki. Jo Nesbø zręcznie tworzy kryminał, który na długo pozostanie w pamięci czytelnika. Zdecydowanie jest to też książka, która przypadnie mężczyznom – ze względu na militarne motywy. Dla fanek kryminałów nie zabraknie tu również wielu emocji. Akcja powieści nieustannie trzyma w napięciu, a rozwiązanie zagadki będzie naprawdę szokujące! Ponownie kolejny pisarz skandynawski pokazał wielką klasę i wspaniały kunszt literacki!

 

„Czerwone gardło" jest książką, która z pewnością zasługuje na ogromną uwagę ze strony czytelników lubujących się w tego rodzaju literaturze. Na mnie powieść tego norweskiego pisarza zrobiła piorunujące wrażenie, nic więc dziwnego, że zdobyła tytuł „norweskiego kryminału wszech czasów". Mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazję spotkać się z twórczością Jo Nesbø :)

 

Miłka Kołakowska

Moje trzecie spotkanie z Harry'm Hole zakończyło się niemałym sukcesem. Myślę, że nie okłamię nikogo jak napiszę, że „Czerwone gardło" świadczy o niezaprzeczalnym rozwoju pisarskim JoNesbø. Autor wzniósł się na wyżyny (jeszcze nie wysokie szczyty) swoich umiejętności i zaoferował nam jakościowo prawidłowy kryminał. Nareszcie doczekałam się rozbudowanej fabuły, której brak minimalizował moje pozytywne odczucia w pierwszym tomie serii.

 

Autor ewidentnie się przygotował i dopracował osobowości poszczególnych bohaterów. Nie ma tu bowiem postaci, którą uznałabym za zbędną. Każdy ma swoje miejsce w szeregu akcji i nie jest doklejony przypadkiem celem dopchania materiału. Jest to praca rzetelna, przemyślana i znaki zapytania, które czytelnik stawia sobie po przeczytaniu, są znakami świadomie zaplanowanymi przez norweskiego autora. A jest ich niemało, bo tym razem koniec książki nie równa się zakończeniu wszystkim rozpoczętym wątkom. Odróżnia to trzeci tom od wcześniejszych, w których poza sferą prywatną Harry'ego, kwestie toczących się śledztw zostały ostatecznie wyjaśnione i autor już do nich niepowracał w dalszych częściach (przynajmniej na razie). Ostatnie strony sugerują wręcz zdecydowaną chęć głównego bohatera do rozwikłania niektórych zagadek.

 

Mnie szczególnie ciekawi wątek Toma Waalera, którego rola w „Czerwonym gardle" okazała się znacząca, a który został celowo pominięty przez autora w finalnym rozwiązaniu sprawy. Tę postać z pewnością spotkamy w kolejnej części, pewny jest także powrót środowiska neonazistowskiego, wokół którego toczy się akcja książki. Wydawałoby się, że jest to temat mielony nad wyraz często i powinien być już odpuszczony, ale przecież JoNesbø napisał powieść już ładnych kilkanaście lat temu i nie ma co zarzucać go jakimikolwiek pretensjami. Temu stanowisku dopinguje fakt, że doktryna, której celem jest przywrócenie narodowego socjalizmu jako ustroju państwa, wcale nie jest tematem nieaktualnym. Wręcz przeciwnie, sympatycy gloryfikowania własnego narodu i czystego pochodzenia etnicznego, coraz częściej demonstrują swoją obecność. Cieszy mnie, że to właśnie tę tematykę podjął autor i nie poprzestał (jak mniemam) na jednym tomie. Wzbudził moją ciekawość i od razu po przeczytaniu zajrzałam na stronę swojej biblioteki, aby sprawdzić, czy czwarta część jest dostępna. Tym samym potwierdzam, że zamierzam kontynuować losy Harry'ego, mimo, że sam bohater wzbudza we mnie ciągle mieszane uczucia.

 

Właśnie... Harry Hole, stary znajomy i stale uzależniony policjant, który niby przypadkowo i nieświadomie, staje się po raz kolejny bohaterem całego śledztwa. Po drugiej części myślałam, że już się ogarnie, weźmie za siebie i pokona wrogi nałóg, ale niestety na moich przemyśleniach się skończyło. Znowu pub, piwo i zataczający się Harry, którego nietaktowne poczynania kryje pracodawca i który podejmuje się (częściowo bez zgody przełożonego, czyt. na własną rękę) kontynuacji nienależącego do niego śledztwa. Oczywiście jego wkład i trafne analizy prawidłowo ukierunkowują sprawę, co sprawia, że zanika zła opinia o nim, a w zamian pojawia się czytelnicza ulga i chęć towarzyszenia mu w rozwoju akcji. Chęci dodał też finał, w którym policjant otrzymuje szansę na lepsze jutro, a dla czytelnika jest to nadzieja na poważną i długotrwałą zmianę w bohaterze. Oby, bo póki co Harry był zupełnie bez wyrazu, wręcz identyczny, jak w poprzednich częściach. Na początku zapity i nieświadomy otaczającej go rzeczywistości, w tracie poszukiwania prowadzonej akcji, okazał się specem wyciągającym racjonalne wnioski z powstałych wydarzeń. Nie za bardzo przemówiły do mniejednak typowo amerykańskie pościgi Harry'ego, który nabrał jakiejś nadludzkiej mocy w szybkiej jeździe samochodem. To było zdecydowanie zbędnym elementem, tym bardziej, że nie jest to fabuła pozbawiona akcji.

 

Wręcz przeciwnie, w książce dużo się dzieje. Nie jest to standardowe pojedyncze morderstwo i powolne szukanie sprawcy, jak w pierwszych dwóch tomach, a zawiła historia z większą liczbą, jak się okazuje, ściśle powiązanych ofiar. Nesbø postarał się, aby nici łączące ofiary i kilka innych osób, nie były banalne. Wykorzystał w powieści retrospekcje, wracając ze starymi obecnie bohaterami, do czasów ich młodości, w której przyszło im walczyć na froncie po stronie niemieckiej. Dzięki zastosowaniu tej formy, czytelnik może zrozumieć niektóre zachowania i spróbować odszukać wśród poznanych bohaterów tego, który ma okrutny plan dokonania aktu terroru, przy użyciu snajperskiego karabinu Märklin. Nie bez przypadku wymieniam broń z nazwy, bo właśnie próba jej przemytu staje się punktem zapalnym dla Harry'ego Hole. Trzeba przyznać, że norweski policjant ma niezłego nosa do wyczuwania zbliżającego się niebezpieczeństwa.

 

Dodatkowym atutem powieści jest nietypowa dla tej serii konstrukcja rozdziałów, które każdorazowo zaczynają się nagłówkami z datą i miejscem akcji. Za to daję ogromnego plusa autorowi, bo biorąc pod uwagę mnogość wydarzeń i dużą liczbę bohaterów, ten zabieg okazał się co najmniej pomocny w pojmowaniu, kto jest kim i kiedy dzieje się dana scena. Uwierzcie, że bez tego byłoby naprawdę ciężko, a nawetkorzystając z przytoczonych nagłówków, można niejednokrotnie wejść w stan głębokiej niepewności, kto jest kim dla kogo. Ja podeszłam do książki zbyt luźno i momentami łapałam się właśnie na takiej niezrozumiałości poszczególnych postaci. W pewnym sensie było to nawet właściwe, bo autor zasięgnął nieco mocy z klasyki, a przez myśl przebiega mi teraz „Doktor Jekylli pan Hyde".

 

Początek książki przytoczył mi też nietypowe skojarzenie. W chwili, gdy policjanci czekają na przylot amerykańskiego samolotu Air Force One z prezydentem USA na pokładzie, jeden z bohaterów potwierdza, że samolot wyląduje i mówi:

 

Oczywiście, jeśli nie przeszkodzi w tym mgła.

 

Skojarzyło mi się to z wiadomą katastrofą polskiego samolotu prezydenckiego, chyba ta mgła tak na mnie podziałała. Trzeba przyznać, że autor ma trochę z jasnowidza...

 

Finalnie, nie zważając na lekkie potknięcia tłumacza (literówki w stylu: „wsiadł do winy" zamiast „windy"), polecam „Czerwone gardło" i potwierdzam, że będę wtórować kolejnym spotkaniom z norweskim policjantem. Po raz kolejny ufam, że Harry ogarnie się i okaże się bardziej przyzwoitym bohaterem.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial