Magdulka I Cały Świat Rozmowa Biograficzna

Autor: Robert JarockiWitold Kieżun

Okładka wydania

Magdulka I Cały Świat Rozmowa Biograficzna


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Ola

„Co mnie zafascynowało w biografii Kieżuna? Wszystko! Bo jest ona niezwykła, nawet przyjmując za oczywiste, że biografie polskich inteligentów z tzw. pokolenia Kolumbów, w porównaniu z biografiami ich rówieśników z innych krajów europejskich, są wyjątkowe. A historia Kieżuna jest niebywała nawet na tle tych polskich i niebanalnych. Nie wiem, czy wielu jeszcze żyjących polskich inteligentów ma za sobą tak bogatą przeszłość, jak on". Robert Jarocki

 

Robert Jarocki to autor, który poświęca sporo czasu i wysiłku na poznanie i prezentację ludzi obdarzonych niezwykłą inteligencją i nietuzinkowym życiorysem. W swoich opracowaniach skupia się na ich działalności politycznej i naukowej, relacjach ze znanymi osobistościami i emocjonalnych związkach z Polską. Biografie opracowane przez niego charakteryzują się dogłębną analizą dokonaną na podstawie rozmów, dokumentów i wspomnień i pozwalają poznać bohatera, klimat czasów, w których żyje, a przede wszystkim uświadamiają i pozwalają docenić rangę ich zasług dla kraju i kultury. „Magdulka i cały świat" to wywiad-rzeka z profesorem Kieżunem, wybitnym naukowcem i człowiekiem należącym do grona niepodważalnych autorytetów.

 

Witold J. Kieżun jest profesorem nauk ekonomicznych, przedstawicielem polskiej szkoły prakseologicznej, teoretykiem zarządzania (uznanym za światowego specjalistę, a nawet guru w tym zakresie); żołnierzem AK, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, więźniem sowieckich gułagów, pracownikiem misji ONZ, wykładowcą (m.in. na Temple University w Filadelfii, na Uniwersytecie w Montrealu, na Akademii Leona Koźmińskiego); humanistą i modelowym przykładem człowieka renesansu, posiadającego wszechstronne zainteresowania, wykształcenie i wiedzę.

 

Książka o profesorze Kieżunie to ujęta chronologicznie historia jego życia od dzieciństwa, przez udział w walkach powstańczych, po karierę naukową, ukazująca podróże, pasje i przyjaźnie, związki ze znanymi i cenionymi ludźmi. Opowieść zaczyna się relacją dotyczącą najwcześniejszych dziecięcych wspomnień, za sprawą barwnej narracji zostajemy przeniesieni w czasie, pogrążając się w klimacie i specyfice wschodnich kresów II Rzeczpospolitej. Sama historia rozgałęzionej i licznej rodziny jest niezwykle ciekawą i dobrze udokumentowaną sagą, której korzenie sięgają XII wieku. Poznajemy środowisko, z jakiego profesor się wywodzi i czynniki, które wpłynęły na kształtowanie jego charakteru. Dowiadujemy się także, jakie znaczenie miała posiadłość ziemska w Magdulce nie tylko dla młodego Witolda, lecz także dla kilku pokoleń rodziny Gieysztorów i Bokunów.

 

Po śmierci ojca Witold wraz z matką przenosi się do Warszawy, gdzie zastaje go wybuch II Wojny Światowej; poznajemy jego wojenne losy, studia w warunkach konspiracji, udział w Powstaniu, zasługi i okoliczności zdobycia odznaczeń: Krzyża Walecznych oraz Virtuti Militari. Wojenne dokonania i członkostwo w AK zostały skrzętnie odnotowane w odpowiednich aktach i na długie lata zahamowały i utrudniły karierę naukową Kieżuna, a także sprowadziły na niego polityczne represje. W roku 1945 rozpoczęła się jego tułaczka po sowieckich łagrach, czego omal nie przypłacił życiem. Po wojnie rozpoczął studia prawnicze i podjął pracę w NBP. Poznajemy historię jego trudnej i wyboistej kariery w PRL (przypomnimy sobie smak komunistycznych absurdów), a potem dla kontrastu prześledzimy sukcesy osiągane błyskawicznie za granicą. Poznamy uniwersytety, na których wykładał i ludzi, z którymi pracował. Wreszcie dowiemy się, na czym polegała jego misja w Afryce Środkowej, na którą został wysłany z ramienia ONZ oraz jak wyglądały jego związki z polską władzą i politykami współczesnymi...

 

Życie profesora jest niezwykle barwne, książkę czyta się trochę jak powieść przygodowo-podróżniczą: poznamy okolice Wilna i Nowogródka (zawędrujemy aż nad Świteź), przedwojenny Żoliborz, Warszawę z okresu okupacji i Powstania, powojenny Kraków, obozy sowieckie (Krasnowodsk, pustynia Kara-Kum, Uzbekistan), ponownie wrócimy do Warszawy, a potem przeniesiemy się do Francji, USA, Kanady, Burundi, Rwandy i Burkina Faso... Miejsca zmieniają się jak w kalejdoskopie. Życie napisało profesorowi niezwykły scenariusz, zadbało o dynamizm i zaskakujące zwroty akcji. Śledząc losy naszego bohatera czasem mamy wrażenie, że trzymamy w ręce gotowy scenariusz filmowy, co jest zasługą obrazowej i działającej na wyobraźnię narracji, ale także przemyślanego układu rozdziałów. Poznajemy losy Witolda Kieżuna wplecione w nurt historii jak w kolejnych odsłonach teatralnego spektaklu, ze zmieniającymi się dekoracjami i rekwizytami.

 

„Magdulka i cały świat" to książka dość obszerna, ale jej styl i forma powodują, że czyta się ją szybko, a lektura pochłania od pierwszych stron. Jarocki jest profesjonalnym reporterem, który panuje nad żywiołem rozmowy, a czytelnika uderza krystalicznie czysta logika zdarzeń; trzyma się wytyczonego szlaku i nie zapuszcza w zbędne wątki poboczne i dygresje. Reporter nie pełni wyłącznie roli słuchacza, jest starannie przygotowany, przytacza opinie uczonych i naocznych świadków wydarzeń, czasem polemizuje – nadaje rozmowie odpowiednią oprawę. Z drugiej strony profesor Kieżun, który jest dydaktykiem, „wykłada swobodnie, dowcipnie, niekiedy porywająco, cechuje go świetna dyscyplina słowa mówionego; nie ma w sobie nic z tradycyjnej profesorskiej pozy i wyniosłości" – okazuje się równie wybornym gawędziarzem. Jego wspomnienia śledzi się z prawdziwą przyjemnością, tym bardziej, że rozmowa jest interesująca i dynamiczna, a styl wypowiedzi zachwyca piękną polszczyzną i elegancką frazą. Nie zabrakło oczywiście tego, co dodaje biografiom szczypty pikanterii – anegdot oraz faktów (nawet buduarowych) z życia ważnych osobistości. Ważnym aspektem książki jest jej przystępność, nawet rozdziały dotyczące kariery naukowej nie stanowią suchego wywodu i pozostają dla laika (który nie ma pojęcia o prakseologii) zupełnie zrozumiałe.

 

„Magdulka i cały świat" to nie tylko wywiad i autobiografia wybitnej osobistości. To epopeja narodowa, spełniająca wszystkie cechy tego gatunku. Czytelnik poznaje szeroką panoramę polskiego społeczeństwa i spory fragment najnowszej historii Polski. Bohater książki jest reprezentatywnym przedstawicielem mitycznego niemal pokolenia, ponad życie ceniącego honor i ojczyznę; uwikłany jest w ważkie wydarzenia, często nie z własnej woli, raczej porwany w wir rozpędzonej historii. Wielkie wydarzenia i kruchość ludzkiego życia... Nieuchronna, tajemnicza siła, która kieruje losami tysięcy ludzi i ogranicza możliwość wyboru, do złudzenia przypomina starożytne greckie Fatum, a zmagania profesora przywodzą na myśl analogiczne perypetie antycznych bohaterów. Ta książka to odyseja polskiego uczonego i patrioty.

 

Co w postaci i sylwetce profesora Kieżuna budzi największy szacunek? To, że przez całe życie, pełne przeciwności i tragicznych zrządzeń losu, potrafił zachować idealizm, ufność i wiarę w ludzi. Jego książka przybliża nie tylko etos Powstania, przypomina także podniosły nastrój i nadzieję, jaką zrodził w ludzkich sercach ruch „Solidarności", a profesor powraca do źródeł jej ideologii, inspirowanej nauką Jana Pawła II, kształtującą „moralny wymiar relacji międzyludzkich w procesie pracy".

 

Witold Kieżun jest człowiekiem, który szuka we wszystkich wydarzeniach jasnych stron i czerpie z nich swoją moc. Zapytany o to, czy żałuje czegoś w swoim życiu, odparł, iż omal nie został ministrem w pierwszym niekomunistycznym rządzie wolnej Polski i żałuje, że do tego nie doszło. Robert Jarocki kwituje: „A ja uważam, że całe szczęście. (...) Gdyby był ministrem, doznałby wielu rozczarowań, a może i upokorzeń. A tak może się cieszyć sławą wielkiego guru od zarządzania. Z ministrami we wszystkich ustrojach jest bowiem tak, że muszą mieć skórę słonia. On jej nie ma. Z mojego punktu widzenia szkoda by było Kieżuna na ministra". Trudno się z tymi słowami nie zgodzić...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!