Ekspostkatolik

Autor: Andrzej Luter

Okładka wydania

Ekspostkatolik


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Rozmowa z księdzem musi być nudna.. - jakże często właśnie tak myślimy, kierowani tym oto przekonaniem, że o czym można porozmawiać z osobą duchowną, jeśli nie jedynie o religii. Religii, której twarde ramy i granice nie pozwalają na "otwartą" konwersację, taką na zwykłym, codziennym poziomie, nie przepełnioną naukami i moralizatorskimi dygresjami, których jedynym celem jest wskazanie Nam, zwłaszcza młodym ludziom, właściwej drogi życia..Takie przekonanie sprawia, że tak naprawdę oddalamy się od księży, kierując bardziej ku samemu Bogu oraz wierze.., tak bynajmniej jest w moim przypadku. Nie ukrywam, że tak myślałam przez długie lata i wciąż tak uważam, chyba..Owe "chyba" jest spowodowane lekturą niezwykle interesującej książki, autorstwa księdza - Jacka Lutra, której tytuł brzmi "Ekspostkatolik".

 

O czym jest owa książka..? W zasadzie mogłabym tutaj napisać, iż o wszystkim. Oto bowiem ks. Andrzej Luter przedstawia w niej swoje przemyślenia na temat wiary, Kościoła i jego kondycji, współczesnej Polski i współczesnych katolików, polityki, kultury, własnego życia. Nie.., wbrew obawom nie jest to nudne, moralizatorskie i pouczające kazanie, lecz rzekłabym, bardzo nowoczesne, naturalne i przystępne słowo - rozmowa, jakich to dziesiątki przeprowadzamy każdego dnia. Jest to rozmowa z czytelnikiem, w której poruszane są trudne tematy, w prosty i nowoczesny sposób, np. w oparciu o ulubione i kontrowersyjne filmy, muzykę, wydarzenia polityczne ostatniego czasu. I tak oto możemy przeczytać tutaj o takich filmach jak "Pasja" Mela Gibsona, "Matka Joanna od Aniołów" Kawalerowicza, "Katyń" Andrzeja Wajdy czy też wreszcie "Bękarty wojny" Quentina Tarantino oraz dziesiątkach innych filmów. Mam odniesienia do przedstawień teatralnych, z kontrowersyjną "Mszą" w reż. Artura Żmijewskiego, do znanych postaci z Arcybiskupem Życińskim na czele, ks. Józefem Tischnerem, czy też poetą Rafałem Wojaczkiem, jak i również do wielu trudnych tematów, jak chociażby polski antysemityzm, kwestia homoseksualiści czy też rozłam polskiego społeczeństwa po katastrofie smoleńskiej.

 

Pierwsza myśl, jaka przychodzi mi do głowy po lekturze tej książki, jest taka, że mamy tu do czynienia z niezwykle inteligentnym obserwatorem rzeczywistości, zapalonym kinomanem, miłośnikiem sztuki we wszelakiej postaci, który mówi otwarcie, często inaczej, niż zwykł czynić to Kościół, o wszystkim tym, co go interesuje i o czym, wedle jego uznania, warto powiedzieć. To, że jest On księdzem, traci tutaj jakby na znaczeniu, zostaje zepchnięte na drugi plan. Przyznam szczerze, iż podczas czytania książki, nie myślałam o jej autorze jako o osobie duchownej, lecz bardziej jako o profesorze, który dzieli się ze swymi słuchaczami tym, co wie o świecie i życiu. Oczywiście nie powiem, że po przeczytaniu tejże pozycji, diametralnie zmienił się mój pogląd na kwestię religii i polskiego kościoła, któremu mam osobiście wiele do zarzucenia..Niemniej chyba po raz pierwszy od wielu lat, uwierzyłam, że wśród przedstawicieli Kleru w Polsce, są także osoby, które potrafią spojrzeć na problemy współczesnego świata, w sposób otwarty, obiektywny, nowoczesny i dopuszczający dyskusję..To bardzo cenne doświadczenie i jednocześnie niezwykle pozytywne.

 

"Ekspostkatolik" to książka napisana w bardzo inteligentny sposób, by nie rzec przebiegły, ale w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Otóż nie można nie zauważyć, iż trudne kwestie, np. te rozpoczynające książkę, a traktujące o latach 70-tych i tymże okresie życia autora, stanowią wstęp do dyskusji o Bogu, jego poszukiwaniu w życiu i wierze w jego słowa, które następnie bardzo płynnie przechodzą do dyskusji o kinie, w którym to religia odgrywała ważną rolę. I tak też dzieje się w kolejnych rozdziałach, naprzemiennie poruszających trudne kwestie i te bardziej lekkie, przyziemne. Dzięki temu przez całą lekturę książki ani razu nie można powiedzieć, że oto wkraczamy na "nazbyt grząski grunt" religii...Wydaje się bowiem, iż ks. Luter bardzo umiejętnie łączy religię ze sztuką, które wedle jego przemyśleń są ze sobą nierozerwalnie związane. Ów sposób narracji bardzo mi odpowiada, czyniąc tę książkę o wiele bardziej przystępną i łatwą w odbiorze.

 

Książkę te można także traktować jak swoistą encyklopedię kina, zarówno polskiego jak i zagranicznego. Nie wiem co prawda, czy pisząc te pozycję, autor korzystał głownie z własnych wspomnień kinomana, czy też posilał się fachowymi przewodnikami po historii kina, niemniej wiedza zawarta na kartach tej pozycji, jest przeogromna. Szczegóły, bardzo często dotąd nie znane, dodają dodatkowego smaczku, a i pewien sposób pozwalają całkowicie odmiennie spojrzeć na dany film, który choć wydawał się Nam już znany, to jednak po lekturze tej książki, nabiera jakby innych kolorów, treści, przesłania.

 

Ks. Andrzej Luter w bardzo interesujący sposób porusza także inne ciekawe kwestie, jak chociażby rynek medialny w Polsce, głównie na przykładzie serwisów informacyjnych i tego, co się w nich ukazuje, jak i również zagrożenia działalnością sekt w Polsce. To, co mnie szczególnie zaskoczyło, to brak swego rodzaju, "prawicowego przekonania", rodem z "Gazety Polskiej" i innych, podobnych mediów. Owszem, autor jest wierny swoim poglądom, chociażby w kwestii gejów i lesbijek, jednak równocześnie pisze, iż np. nie można stwierdzać, iż osoby te są wykluczone z życia kościoła tylko i wyłącznie na własne życzenie, gdyż na pewno nie jest to prawdą, a już całkowicie kłóci się naukami Chrystusa. Te i podobne wypowiedzi, świadczą o wielkości ks. Lutra, potrafiącego wznieść się ponad sztywne granice wyznaczane przez Episkopat Polski.

 

"Ekspostkatolik" to książka mądra, ciekawa i przeznaczona dla wszystkich tych, którym nie zawsze jest po drodze z polskim Kościołem. Być może zabrzmi to przekornie, ale to jest pozycja napisana przez księdza, właśnie dla tych, którzy nie koniecznie każdej niedzieli udają się na Mszę Świętą. Bynajmniej ja tak odebrałam tę pozycje i cieszę się, że miałam okazję i przyjemność poznać takiego człowieka, jak ks. Andrzej Luter, choćby na papierze..

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!