Nieśmiertelni Tom 1 Ever

Autor: Alyson Noël

Okładka wydania

Nieśmiertelni Tom 1 Ever


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Agniecha

Kiedy wydawać by się mogło, że pomysły na paranormalne romanse już się wyczerpały, pojawia się jakaś nowa persona, która wprowadza nową ideę. Oczywiście, powieści tego typu zawsze będą zachowywały ten sam schemat, jednakże w pewien sposób można je urozmaicić. Udało się to Alyson Noël, która w 2009 roku wydała pierwszą powieść z cyklu „Nieśmiertelni" o polskim tytule „Ever". Tym samym nadała nowy wyraz powieścią o nieśmiertelnej miłości, udowadniając tym samym, że aby miłość była wieczna, niekoniecznie musi narodzić się pomiędzy śmiertelniczką a wampirem.

 

Akcja powieści Alyson Noël kręci się wokół nastolatki imieniem Ever. Dziewczyna niedawno straciła całą rodzinę w wypadku samochodowym, sama cudem uchodząc z życiem. Po tym tragicznym wydarzeniu Ever ma pewien dar- widzi ludzkie aury, czyta myśli osób znajdujących się obok niej, no i widzi swoją zmarłą siostrę, która odwiedza ją każdego dnia od swojej śmierci. Natłok ludzkich myśli i kolorystyki ich aur sprawia, że Ever ukrywa się przed światem pod bluzą z kapturem, okularami przeciwsłonecznymi i słuchawkami iPoda. Wszystko ulega zmianie, kiedy pewnego dnia dostrzega przystojnego Damena, który najwyraźniej jest zainteresowany dziewczyną. Ever odczuwa ulgę nie widząc aury chłopaka, a także nie słysząc jego myśli, nie zdając sobie sprawy z tego, że skrywa on ponurą tajemnicę.

 

Historie miłosne, w których główne role ogrywają wampiry i śmiertelniczki przeszły do lamusa. Teraz najwyższe listy bestsellerów należą do nieśmiertelnych czarowników, którzy od wieków włóczą po świecie. W powieści „Ever" poznajemy prawdziwą magię, prawdziwie nieśmiertelnej miłości. Miłości, która trwa od kilku wcieleń. Miłości, która jest niebezpieczna, ale jednocześnie dająca bezpieczeństwo i uczucie spokoju. Jednakże wbrew pozorom powieść ta to nie tylko opowieść o miłości silniejszej od śmierci, ale także i o śmierci, która wkracza w życie każdego człowieka. Dziewczyna traci całą swoją rodzinę w wypadku, obarcza się winą za tą tragedię. Nie chce dać odejść swojej kochanej siostrzyczce, która praktycznie co dzień odwiedza ją z zaświatów. Dlatego też zdecydowana część akcji powieści rozgrywa się w głowie Ever. Dziewczyna nie tylko nie może się pogodzić ze śmiercią swoich najbliższych, ale także uważa, że cały wypadek był jej winą. Ponadto od czasu wypadku czuje się przytłoczona przez napływ emocji, które odzwierciedlane są przez różnokolorowe aury ludzi, a także przez ich myśli. Gdyby tego było mało jest terroryzowana przez uczennicę ze swojej grupy, która widzi w niej rywalkę o serce Damena. Na domiar złego najlepsza przyjaciółka zaczyna się od niej odwracać, kiedy w jej życiu pojawia się tajemnicza i przepiękna Drina. Z tych też powodów jest to idealna podróż po umyśle młodej dziewczyny po przejściach, która w końcu odnajduje ukojenie swojego bólu, a także poznaje prawdę o sobie. Dziewczyny, która zaczyna sobie radzić ze swoimi problemami oraz godzi się z tragedią rodzinną. Nie mniej, jest ciekawie- emocjonująco, gdy Ever obwinia się o wypadek, romantycznie, kiedy Damen w niezwykły sposób pokazuje jej swoje uczucia, oraz przerażająco, gdy na jaw wychodzi prawda dotycząca Damena. Innymi słowy- jest magicznie i niesamowicie!

 

Na wstępie powieści Noël przygotowała dla swojego czytelnika spis kolorów aury, dzięki któremu można dokładniej zrozumieć jakie emocje targają bohaterami, gdyż bohaterka mówi jakiego koloru aurę widzi w konkretnej chwili, oczywiście nie tłumacząc tego. Z tego też powodu ściąga jest bardzo przydatna podczas czytania, aczkolwiek powieść tak bardzo wciąga, że zafascynowany czytelnik nie powraca na pierwszą stronę, aby zrozumieć dokładniej emocje targające bohaterami. Autorka prezentuje historię Ever z jej punktu widzenia. To właśnie mówi nam o swoich emocjach i dzięki temu manewrowi możemy poznać jej sekretne myśli. Ponadto dzięki talentowi Ever wiemy co myślą osoby znajdujące się obok dziewczyny. Powieść napisana została językiem prostym, charakterystycznym dla powieści młodzieżowych. Przez to te niecałe 300 stron szybko się czyta, ale to też wina fascynującej fabuły.

 

Pierwsze co przykuwa uwagę, kiedy patrzy się na „Ever" jest, oczywiście, okładka. Obok takiej powieści trudno jest przejść obojętnie. Postać na obrazku, którą można brać za bohaterkę powieści, a także przepiękne tulipany, które odzwierciedlają uczucie nieśmiertelnej miłości i którymi obdarowywana jest Ever przed Damena. Jeżeli chodzi o sam tekst to napisany jest on dość męczącą czcionką. Jej wielkość jest przytłaczająca, ale da się ją przejść.

 

Powieść otwierająca cykl „Nieśmiertelni" jest prawdziwie magiczną opowieścią. Fabuła wciąga do granic możliwości, ale przecież czego można było się spodziewać po tak pięknej i wzruszającej historii. Znajduje się w niej wszystko, nie tylko elementy klasycznego i schematycznego romansu, ale także fantastyczne aspekty i motywy z powieści grozy. Nie zabraknie też pewnego przesłania. Powieść „Ever" być może i nie zaskakuje, ale z drugiej strony może być nieprzewidywalna, tak bardzo jak bardzo nieprzewidywalna może być wędrówka po umysłach młodych ludzi. Intryguje, fascynuje, ale też wzbudza niepokój. Niezwykle wyróżnia się na tle innych romansów przekraczających granice normalności.

Sil

Jakiś czas czekałam na tę książkę. Przeszukiwałam biblioteczki koleżanek, bibliotekę miejska, przeszukałam nawet zasoby Internetu, (choć nie przepadam za czytaniem z komputera). Nie trafiłam na to, co chciałam. Los? Przeznaczenie? Nie poddałam się jednak, zapisałam tytuł i postanowiłam, że przyjdzie taki dzień, że i „Ever" zagości w moim umyśle. Kilka tygodniu temu okazało się, że wkrótce do recenzji otrzymam „Błękitną godzinę" - Alyson Noel i... stało się. Trafiłam do księgarni i zakupiłam „Ever". Bo co innego mogłam zrobić? Przecież nie będę czytała serii od połowy.

 

Ever to skrzywdzona przez życie siedemnastolatka. Pewnego pięknego dnia, podczas rodzinnej podróży wydarza się straszny wypadek, z którego „cało" wychodzi jedynie ona. Ever. Nie jest to dla niej błogosławieństwo losu. Z dnia na dzień wszystko w jej życiu ulega zmianie i przewartościowaniu. Nie ma już przy niej najbliższych. Zginęła mama, zginął tata, zginęła nawet niesforna młodsza siostrzyczka i Maślanka, ukochany pies. Wszyscy. Tylko nie ona. Nie jest to jednak jedyny problem, z którym Ever musi sobie poradzić po przebudzeniu w szpitalu. Okazuje się bowiem, że ludzie wokół niej świecą. Od każdego bije blask, inny, pulsujący kolor. I ten szum, nieznośny hałas, który okazuje się być myślami otaczających ją ludzi. Do tego dawni przyjaciele już nie wiedzą jak z nią postępować. Gips, rany, blizny. To odstrasza ludzi. A do tego bohaterka postanawia nie poddawać się operacji plastycznej i pozostawić namacalny dowód, szpecącą czoło bliznę, by przypominała jej o jej grzechach. O winie. O śmierci rodziny. Po wyjściu ze szpitala przeprowadza się z jedyną żyjącą rodziną, bliźniaczą siostrą ojca, do słonecznej Kalifornii. I tu zaczyna się zupełnie nowe życie Ever. Jakie? Niezwykłe, paranormalne, nie do ogarnięcia przez umysł nastolatki. Tak więc nawet Ever, nastoletnie medium, ma z tym nie lada problem. Co się dzieje? Co przytrafia się Ever? Co jeszcze bardziej zmienia jej życie? O tym sami już musicie się przekonać.

 

Moje wrażenia? Muszę przyznać szczerze, że spodziewałam się czegoś więcej. Delikatnie się przeliczyłam. Miałam nadzieje na coś bardziej niezwykłego. Na coś zupełnie nowego. Na świeży powiew w tym paranormalnym środowisku. Dostałam coś przyjemnego, miłego w odbiorze, ale niezupełnie nowego. Bo ponownie pojawia się motyw nastoletniej zagubionej duszy. Chowającej się dziewczyny, która separuje się od rówieśników. Outsiderki, szkolnego wyrzutka, dziewczyny, która nie cieszy się popularnością. Nosi szerokie spodnie i za duże bluzy. Piękną blond czuprynę ukrywa pod kapturem, a cudowną buzię za szkłami okularów przeciwsłonecznych. Nie przypomina wam to czegoś? Dla mnie to zalatywało czasem... wszystkim co mamy teraz na rynku. A najbardziej Supermenem, który jest nierozpoznawalny, bo zakłada druciane okulary. Pojawia się chłopak. Wszystkie dziewczyny tracą dla niego głowę, a on oczywiście zwraca uwagę jedynie na naszą bohaterkę. To też znany od wieków motyw. Tak więc czytałam i prychałam co jakiś czas, rozpoznając co chwila jakiś już dawno znany schemat. Ale później przyszła końcówka i... Powiem szczerze. Ja się wzruszyłam. Ścisnęło mi się serce, a chwilami nawet stawały mi łzy w oczach. Dlaczego? Nie mogę wam zdradzić. Może się nawet okazać, że gdy Wy to będziecie czytać, to nie poczujecie tego co ja. Książka nie przemówi do Was pod koniec. Albo inaczej. Nie będziecie widzieć tych milionów oklepanych schematów i całość Was zachwyci. Bo każdy jest inny i każdego urzeka co innego. Mnie urzekło rozwiązanie zagadki. Co prawda później akcja popłynęła niczym lawina a wszystkie początkowo piętrzące się problemy zostały wymazane jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki, ale wybaczam to autorce. Bo kupiła mnie chwilę wcześniej.

 

Komu polecam? Przede wszystkim młodym. I chyba przede wszystkim kobietom. Polecam tym, którzy mają już dość wampirów i wilkołaków, którym przejadły się anioły i demony, ale którzy wciąż mają ochotę na odrobinę nierealności. Na nietypowe wytłumaczenie niektórych niewytłumaczalnych zjawisk. Książkę czyta się szybko i łatwo. Napisana jest prostym i przejrzystym językiem, trafiającym do czytelnika i delikatnie go od siebie uzależniającym.

MirandaKorner

Myśli są uznawane za najbardziej intymny i osobisty sposób wyrażania siebie. W końcu nikt nie może wejść do naszych głów i zobaczyć, co się w nich dzieje... prawda? Często jednak słyszy się o terminie „czytania w myślach". Czy można dowiedzieć się, jakie są wewnętrzne przemyślenia innych osób? Brzmi to zarówno fascynująco i ciekawie, jak i groźnie i nieswojo – zwłaszcza, jeśli to nam ktoś będzie „zaglądał do głowy".

 

Kiedyś Ever Bloom była jedną z „tych" dziewczyn: popularna, piękna, lubiana, parająca się cheerlidingiem. Jednym słowem: spełnienie snów każdej amerykańskiej nastolatki. To jednak było „przed". Przed czym? Przed tragicznym w skutkach wypadku samochodowym, z którego ocalała jedynie Ever. Jej rodzice, siostra, a nawet pies odeszli, a ona nie miała okazji, by się pożegnać. Po wypadku dziewczyna zaczęła obarczać się poczuciem winy, powtarzać, iż tragedia zdarzyła się przez nią. A gdy jej oczom jęły ukazywać się aury ludzi, zewsząd zaczęły otaczać ją myśli przebywających obok osób, a nieżyjąca siostra, Riley, rozpoczęła regularne wizyty, nastolatka odgrodziła się od innych, używając do tego obszernych bluz z kapturami, głośnej, nielubianej muzyki i okularów przeciwsłonecznych. Skutecznie odtrącała swoją ciotkę, z którą zamieszkała po śmierci najbliższych, a nowych przyjaciół nie dopuszczała do swoich uczuć i zagnieżdżonej w niej prawdy. Przez koleżanki i kolegów nazywana „odmieńcem", stroniła od obcych i emocji, które wiążą się ze związkami międzyludzkimi. Pojawienie się Damena Auguste'a powoli kruszy mur, który zbudowała wokół siebie dziewczyna. Jednak on także posiada sekrety, a jego los ściśle związany jest z losem nastolatki.

 

Kto nie zna słów: „to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe"? W przypadku Ever niestety to zdanie się sprawdza. Kiedy myśli, że w końcu zaczyna jej się układać, to wrażenie pryska jak bańka mydlana. Riley zastanawia się nad przejściem na „drugą stronę", przyjaciółka Haven zaczyna jeszcze bardziej się od niej oddalać, a sam Damen, który do tej pory był opoką i wsparciem dziewczyny jedynie dodatkowo miesza jej w głowie. Do życia nastolatki z impetem wkracza piękna, rudowłosa Drina, która zdaje się zwracać wszystkich przeciw Ever. Kim jest ta tajemnicza nieznajoma, której myśli nie można poznać? I czego tak naprawdę chce od widzącej aury blondynki? Ciekawość każe odkrywać coraz to więcej sekretów i brnąć ku prawdzie, jednak wiedza może kosztować życie.

 

Alyson Noel snuje historię, w której magiczna i tajemnicza atmosfera są wręcz namacalne. Dodatkowym atutem opowieści jest jej wyjątkowość: język kwiatów, kolory aury w odniesieniu do nastroju – gdzie indziej można spotkać takie elementy?

 

Niektórzy mogliby uznać tę powieść za pustą powiastkę dla nastolatek. Jest jednak inaczej. W bardzo delikatny i subtelny sposób autorka porusza problem śmierci, życia po życiu oraz radzenia sobie z żałobą. Nie jest to co prawda główny wątek; mimo wszystko sprawia on, że utwór jest ciekawszy i zdecydowanie bardziej oryginalny.

 

Lektura „Ever" była bardzo przyjemnym przeżyciem. Humor i pomysłowość autorki sprawiają, że nie ma w niej miejsca na nudę, a język jest bardzo przystępny, a także zrozumiały. Fabuła jest niezmiernie interesująca, „wciąga" czytelnika. Ani się spostrzegłam, przekręciłam ostatnią stronę i pożegnałam bohaterów powieści. Nie na długo jednak – Alyson Noel napisała bowiem całą serię książek opowiadających o Damenie i Ever, a ja nie omieszkam po nie sięgnąć.

 

Magia, alchemia, tajemnicze zagadki i mroczne sekrety – kto zdołałby oprzeć się takiej mieszance? A jeśli dodać do tego plastyczne i realne postaci, powstaje z tego kuszący koktajl, któremu trudno się oprzeć. Nie warto nawet próbować – ta fascynująca historia wciągnie Was bez reszty, czy tego chcecie, czy też nie.

Sara

Wczoraj, tak około trzeciej nad ranem zakończyłam moją przygodę z "Ever" autorstwa Alyson Noel. Można powiedzieć, że piszę tą recenzję na świeżo. Książka została wydana niedawno, dlatego zdziwiłam się, kiedy dostrzegłam ją na półce w księgarni mojego miasta (a jak niektórzy wiedzą - mało zaopatrzonej). Był to kolejny, po "Mrocznym sekrecie", strzał w dziesiątkę - wspaniały owoc ślepego poszukiwania nowej powieści. Jest to historia młodej dziewczyny - Ever, która traci w wypadku samochodowym całą swoją rodzinę. Od tego wydarzenia blond piękność zmienia się nie do poznania - zaczyna nosić workowate bluzy, przestaje się malować, a co najważniejsze słyszeć myśli innych osób i rozmawiać ze swoją zmarłą siostrą! To nie wszystko - w końcu poznaje zabójczo przystojnego Nieśmiertelnego, który nieźle namiesza w jej życiu, życiu, w którym dowiaduje się, że to nie jest jej pierwsze spotkanie z nieznajomym.

 

Można powiedzieć, że w pewien sposób rozczarowałam się, ponieważ pochłonęłam w parę godzin niecałe trzysta stron, co spowodowało, że upewniłam się w przekonaniu, że odbieram sobie całą radość czytania pochłaniając książki w tym tempie.

 

Powieść Noel obfituje w pełni ekscytujące wątki. Na samym początku niezbyt byłam do niej przekonana - ot przecudna dziewczyna, w której zakochuje się jeszcze cudowniejszy chłopiec. Jednak z biegiem czasu zaczęłam zauważać w niej pozytywy i wręcz zauroczyłam mnie ta historia. To jedna z tych powieści, kiedy sprawdza się: Nie ważne co czujesz, kiedy zaczynasz czytać, ale co poczujesz, gdy ona dobiegnie końca. Przewracając kolejne strony, nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu dowiem się kim jest ten cholerny Damen! Obstawiałam, że wampirem, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy "odkryłam" jak bardzo się myliłam. Postać Ever jest bardzo dobrze skrojona - może wydawać się odrobinę dziwaczna i lekko skołowana, ale polubiłam ją. Bardziej moją uwagę skupił Damen, który wręcz mnie irytował - ciągle zastanawiałam się, gdzie ten chłopak tak wiecznie znika?! A moja niewiedza mnie odrobinę denerwowała i zachęcała do dalszego czytania.

 

W pamięci zapadło mi wiele scen, które zostały przejrzyście zarysowane. Chyba najlepszym posunięciem autorki było umieszczenie momentu, kiedy Auguste usypia całą klasę - moja wyobraźnia odebrała to niezwykle pozytywnie - natychmiast pojawiła się filmowa scena:) Wielkim plusem jest również Drina, którą zapamiętałam jako rudowłosą Marię Antoninę. Lubię, kiedy piękno połączone jest z bezwzględnością i okrucieństwem. Pod koniec ujawnia się również sprawa czerwonego tulipana (tutaj wyobraziłam sobie scenę przy samochodzie) oraz białej róży. Czekałam na ten moment, kiedy Ever o to zapyta - nawet nie połasiłam się, aby sprawdzić w internecie symbolikę tych kwiatów.

 

Jedyne co mi się w książce nie podobało to: "Miłość nigdy nie umiera" - mam nadzieję, że nie odnosiło się to jedynie do pana D, ale również do różnych rodzajów miłości Ever - do rodziców, siostry, psa, przyjaciół, ciotki. Istnieją rożne definicje tego uczucia, które objawia się pod różnymi postaciami.

 

Niektórzy porównują "Ever" do powieści Becca "Szeptem" - niestety nie mam zdania na ten temat, gdyż nie czytałam jego utworu, ale obiecuję, że to nadrobię. Druga grupa to ci, którzy sugerują, że to kopia "Zmierzchu" Meyer - ja się do niej nie zaliczam. Możliwe, że niektórych z was zachęci okładka, która jest przecudna - idealnie dobrane kolory, czcionka, postać (no może oprócz jednego szczegółu) + tulipany.
Kończąc, chciałabym zachęcić wszystkich do jej przeczytania - Alyson Noel fantastycznie wystartowała z tą książką, rozpoczynając nową trylogię "Nieśmiertelni". Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać do czerwca, kiedy pojawi się drugi tom - "Błękitna godzina".

Natula

Fabuła paranormalna w książkach dla młodzieży zazwyczaj zawiera w sobie stałe elementy takie jak samotne, piękne dziewczę, boskiego obywatela pozaziemskiego np. wampira, upadłego anioła lub inne magiczne stworzenie oraz szkołę, która jest drogą przez mękę.

 

Wiele razy miałam wątpliwą przyjemność czytania książek, które oprócz bólu głowy nie dawały z siebie nic więcej. Do „Ever" Alyson Noël podeszłam z wielkim sceptycyzmem, obawiałam się kolejnego rozczarowania fabułą, nijakimi postaciami, przewidywalnym romansem i nudą wiejącą z każdej strony, bo ile można czytać o tym samym. Jednak już po przeczytaniu kilku pierwszych zdań zauważyłam, że książka jest zaskakująca i mimo powielanego schematu potrafi zauroczyć czytelnika.

 

Słów kilka o tytułowej bohaterce, Ever jest nastolatką, która w tragicznym wypadku straciła całą rodzinę. W wyniku przeżytej tragedii dziewczyna staję się medium, potrafi czytać w myślach, widzi aurę spotykanych ludzi, a jeden mały dotyk powoduje że przeszłość dla niej nie jest tajemnicą. Nastolatka ukrywa swój sekret, jednak dla większości osób jest dziwadłem. Żeby odciąć się od świata, Ever nosi ciemne okulary, piękne włosy zakrywa nijakimi kapturami, a nadmiar głosów likwiduje słuchając głośnej muzyki z iPoda.

 

Wszystko się zmienia, kiedy w szkole pojawia się nowy chłopak – Damen. Jego urok jest niesamowity, do tego jest nieziemsko przystojny, czarujący i szarmancki. W jego towarzystwie Ever czuje się bezpiecznie i spokojnie. Niepokoi ją jednak brak aury u tego tajemniczego chłopaka i to że nie może odczytać jego myśli. W głowie dziewczyny tworzy się seria pytań, kim jest Damen? Czym się zajmuje? Jakie skrywa tajemnice?Jedno jest pewne wielkie uczucie budzi się w sercu samotnej dziewczyny.

 

Zapewne większość osób po zapoznaniu się z głównym wątkiem powie: „O nie, dziękuję", jednak decyzja może być przedwczesna, bo oprócz powtarzających się wszem i wobec stałych elementów w książce występują ciekawi bohaterzy, napięcie, akcja która skłania do czytania i ciekawe dialogi.

 

Alyson Noël jest autorką powieści dla dorosłych i młodzieży, jej cykl „Nieśmiertelni" - „Ever" jest pierwszą częścią - cieszy się niesłabnąca popularnością. Powieść przez kilkanaście tygodni zajmowała pierwsze miejsce na liście bestselerów „New York Timesa" i zdobyła wiele nagród – nie dziwi mnie to i już wyjaśniam dlaczego.

 

Po pierwsze, tło opowieści, zazwyczaj w tego typu historiach spotykamy się z przytłaczającym, ciężkim klimatem, w tej książce najprościej w świecie można by rzec, że jest normalnie. Zwyczajna szkoła, typowe spotkania towarzyskie, zwykłe rozmowy nastolatków. W książce nie ma nadmiernych ochów i achów ani przemów charakterystycznych dla mistrzów oracji.

 

Po drugie, doskonale zbudowane postacie mające cechy charakterystyczne dla współczesnej społeczności, może moja pamięć szwankuje, ale nie często przyjaciel głównej bohaterki to homoseksualista, który w wyraźny sposób manifestuje swoją seksualności i ma jeszcze z tego radochę, nawet drugoplanowe postacie są niekonwencjonalnie zbudowane i zasługują na uwagę. Wszyscy bohaterzy są bardzo autentyczni, ich postępowania nie cechuje topowa moda ani wyolbrzymiona charakterystyka. Poza tym brawa za oryginalność, żeby nie zdradzić zbyt dużo, wreszcie wampiry stają się bajką.

 

Po trzecie, akcja, czytelnik który dość często obraca się w „klimacie paranormalnym", zazwyczaj przeczuwa co może czaić się za rogiem. „Ever" jest zaskakująca, bo non stop na światło dzienne wychodzą mylące tropy, które zmuszają do analizy, jest to ciekawe doświadczenie tym bardziej, że każdy rozdział kończy się intrygującym zdaniem, wymuszając na czytelniku szybkie tempo czytania, oprócz tego ezoteryczny klimat thrillera dokłada sporą dawkę napięcia.

 

Żeby nie przedłużać, pochwalę jeszcze prosty, płynny język powieści i doskonale stworzoną energię występującą pomiędzy głównymi bohaterami - książkę chce się czytać. Zachwycona jestem również artystyczną i sugestywną okładką, która z wymownym tytułem, wprowadza w magiczny klimat książki. Żeby nie było za słodko to dla złamania smaku musi być trochę goryczy, książka jest tak mocno sklejona, że od jej czytania ręce bolą, żałuję że wydawnictwa zapominają o tym, że czytelnik żeby przeczytać książkę musi ją rozłożyć, a w tym przypadku to nie lada wyzwanie.

 

Dużo wymagam od fantasy, ten tym książek powinien mieć w sobie czar który nie pozwala odłożyć powieści na półce, „Ever" spełniła moje oczekiwania i zachęciła mnie do poznania kolejnych części intrygującej serii „Nieśmiertelni".

 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

Grafogirl

Dodaj do książki kilkadziesiąt litrów miłości, przynajmniej tuzin kilogramów cukru, łyżeczkę soli, dwie łyżki stołowe grozy, wciśnij na siłę parę pięknych, wspaniałych, tajemniczych bohaterów oraz przypraw całość paranormalnymi zdolnościami. Podawaj odpowiednio ozdobione (najlepiej mroczną dziewczyną i jakimś świecącym kwiatkiem).
Koniec!
Kolejna mało ambitna powieść gotowa.
Książka "Ever" autorstwa Alyson Noel rozpoczyna cykl "Nieśmiertelni". Nie wiem, na co liczyłam, gdy brałam ją do ręki. Okładka wydawała się całkiem niezła, a ja szukałam w miarę ciekawej powieści, którą czyta się bardzo szybko.

 

Główną bohaterką jest niejaka Ever, która (niespodzianka!) posiada nadzwyczajne zdolności. Nie dość, że może rozmawiać z duchami, to jeszcze czyta myśli innych, a także widzi aurę każdego człowieka, świadczącą o jego uczuciach. Ucieka przed swoimi zdolnościami, próbuje je zagłuszyć muzyką i jej życie wcale nie należy do najszczęśliwszych. Jednak pewno dnia wszystko się zmienia, gdyż w szkole dziewczyny pojawia się nowy chłopak. Nie taki zwykły, o nie... Oczywiście jest nadzwyczaj piękny, wszystko robi wspaniale, czasem mówi tak, jakby był starszy niż wygląda, zachowuje się dość tajemniczo. Wszystko byłoby normalne, gdyby (proszę przygotować się na kolejny szok) nowy uczeń nie wykazywał dużego zainteresowania szanowną bohaterką. Damen wywołuje u niej burzę uczuć i wciąga w niebezpieczne dla jej życia wydarzenia.

 

Pomysł na książkę jest tak mało oryginalny, jak tylko to możliwe Czytałam bardzo uważnie, usilnie próbując znaleźć coś niepowtarzalnego, jednak większość elementów fabuły została zapożyczona z innych, bardzo podobnych powieści. Mimo że akcja toczy się szybko, nie sposób się wciągnąć. Losy bohaterki obchodzą tyle, co zeszłoroczny śnieg, nie wywołując żadnych emocji, chodź życie Ever wielokrotnie wisi na włosku. Myślę, że każdy czytelnik z łatwością przewidzi rozwój wydarzeń, bo autorka nie serwuje znaczących zwrotów akcji. Cała "tajemnica", na której opiera się powieść nie błyszczy ani oryginalnością, ani nie szokuje, lecz tylko pogłębia nudę i irytację czytającego.

 

Patrząc na bohaterów, można tylko załamać ręce. Jedyną ciekawą postacią jest zmarła siostra Ever – Riley – której obecność stanowiła jeden z nielicznych plusów. Uwielbiałam tę małą, nieco złośliwą osóbkę. Często odwiedzała swoją siostrę, nie szczędząc przy tym niewybrednych komentarzy lub żartów.

 

Pozostałe osoby, pojawiające się w książkę mogą zadziwić brakiem jakichkolwiek niepowtarzalnych cech. Damon to typowy, idealny chłopczyna niepokojąco podobny do Edwarda ze "Zmierzchu". Całe szczęście, że nie odznacza go arogancja, bo to tylko spotęgowałoby nieciekawy efekt. Wystarczy, że chłopak wygląda jak grecki posąg i posiada szeregu wspaniałych umiejętności. Ever także nie zaskakuje – zagubiona, posiadająca wyjątkowe dary dziewczyna, która kiedyś była piękna i popularna, po czym trafić na samo dno w szkolnej społeczności. Jej przyjaciele należą do typowych głupich nastolatków, a zdecydowanie zła Drina oczywiście musi być piękna, elegancka oraz arogancka.

 

Wątek miłosny charakteryzuje przesadna słodycz lub gorycz. Jednego dnia szanowna para się uwielbia, spędzając wspaniałe chwile, kiedy indziej Ever gniewa się na swojego ukochanego, aby później znów wskoczyć w jego ramiona. Tak dobrze jednak być nie może – na arenę musi wkroczyć także rywalka, która chce unicestwić plany wspólnej, wielkiej, szczęśliwej przyszłości.
Książka została napisana w czasie teraźniejszym, co przez cały czas mi przeszkadzało. Niezbyt lubię tak napisane powieści, bo wydają mi się lekko chaotyczne i tak też było z "Ever". Miejscami następował taki przeskok w czasie, że traciłam orientację. Poza tym język jest prosty, lecz znośny. Nie można znaleźć wyjątkowych, długich opisów, szczególnie dobrej narracji bądź dialogów. Ogólnie styl autorki oscyluje na poziomie przeciętnym.

 

Powieść przeczytałam raczej szybko, ale bez dużej przyjemności. Nie nudziłam się, czasem nawet uśmiechnęłam się, czytając o naiwności bohaterki, lecz "Ever" nie wzbudziła we mnie dużych emocji. Nie wiem też, czy sięgnę po drugą część zatytułowaną "Błękitna godzina". Stoi sobie spokojnie na półce i zapowiada się nieco lepiej, ale nie wiem, czy się zdecyduję.

 

Omawianą książkę polecam tylko i wyłączne młodszym czytelniczkom, które lubią historie pokoju "Zmierzchu", słodką miłość, nieciekawych bohaterów oraz prosty język.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!