Skąpiec

Autor: Molier

Okładka wydania

Skąpiec


Dodatkowe informacje

  • Autor: Molier
  • Tytuł Oryginału: L'avare
  • Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
  • Gatunek: Dramat
  • Język Oryginału: Francuski
  • Przekład: Tadeusz Żeleński Boy
  • Liczba Stron: 120
  • Rok Wydania: 2008
  • Wymiary: 150 x 210 mm
  • ISBN: 9788374356695
  • Wydawca: Zielona Sowa
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Andra

Człowiek ma dość zaskakującą tendencję dostrzegania różnych słabostek u innych. Bywają one mniej lub bardziej uciążliwe dla ludzi postronnych. Przez pewien czas jedna z polskich telewizji nadawała interesujący cykl reportaży o jednej z takich wad. Na pierwszy rzut oka można było uznać przedstawiane tam sknerstwo, jako groteskowe i wręcz abstrakcyjne. Bohaterowie z własnej, nieprzymuszonej woli decydowali się spać na starych karimatach czy brać kąpiele w ubraniach, gdyż twierdzili, iż to oszczędność wody i środków piorących. Można się tu wykazać niezwykłą pomysłowością, lecz to nie wydaje się najważniejsze. Następuje coś w rodzaju przeniesienia uwagi z rodziny na pieniądze, których nie chce się wydawać. O ile bieda potrafi niejako scalić w nieszczęściu, o tyle skąpstwo często prowadzi do niezwykłych sytuacji.

 

Molier w „Skąpcu" pokazał wadę zbytniej oszczędności w sposób przerysowany, bardzo komiczny, a zarazem ekscentryczny. Cóż można powiedzieć o głównym bohaterze utworu? Harpagon jest bez pamięci zakochany... w swojej szkatułce z pieniędzmi zakopanej w ogródku. Może ukryłby obiekt swojego uwielbienia, gdyby nie ciągłe myśli i chęć pomnożenia majątku. Robi to oczywiście w tajemnicy przed swoją rodziną zajmując się niezbyt szlachetnym zajęciem – lichwą. Traf chce, by jego największa wada go zgubiła, gdyż przez to, ze jest dusigroszem, pod drzwi tego nieuczciwego pożyczkodawcy trafia nie kto inny jak jego własny syn. To rozpoczyna lawinę, która spowoduje splot wielu zdarzeń.

 

Choć monety w tej francuskiej komedii wciąż brzęczą, to ważniejsze w efekcie, staje się samo dążenie do osiągnięcia szczęścia. Mamy tu dość rozwinięty wątek miłosny. Kleant kocha Mariannę, która z kolei jest narzeczoną Harpagona, ale jeszcze nie wie, że... No dobrze oszczędzę Wam streszczania tego iście wenezuelskiego wątku. Molier stawia przed nami dość przewidywalną fabułę, co jakiś czas łechcąc naszą próżność. W pewnym momencie, ma się tę miłą świadomość, że chyba tylko bohaterowie nie wiedzą, co stanie się w kolejnej scenie. Co więc sprawia, że nie warto obniżać końcowej oceny za brak zaskoczenia? Odpowiedź jest prosta. Dopiero, gdy przeczytasz ostatnią stronę (lub o szczęśliwcze, usłyszysz ostatnie zdanie z teatralnej sceny), dojdziesz do wniosku, że celem autora nie było wcale rozśmieszenie Cię do łez. Nagle z siłą huraganu uderzają pytania, które na jakimś etapie życia zadaje sobie każdy z nas. Czy warto gonić za pieniędzmi? Czy każdemu ufać? Czy należy być szczerym? Zdajemy sobie wtedy sprawę, iż nasz śmiech ma ostatecznie gorzką barwę.

 

To już drugi mój kontakt z publikacją wydaną przez oficynę wydawniczą „Promocja". Pomimo wciąż występujących literówek nie jest to już tak wielki problem, jak w przypadku „Romea i Julii", o czym warto wspomnieć. Zniknęły natomiast moje uwagi względem wartości merytorycznej opracowania dzieła.

 

Ciekawe jest spojrzenie na opisany utwór przez pryzmat autora. Był w końcu skandalistą swoich czasów i nie miał czci do dorobku swoich konkurentów, co powodowało u nich wybuchy niepohamowanej irytacji. Trudno się dziwić, jeśli ten ulubieniec Króla Słońce wypowiadał dialogi innych w swoich prześmiewczych sztukach. Przy okazji tej recenzji, gdzieś w tle rodzi się dyskusja o tym, gdzie jest granica między inspiracją, a plagiatem. Widać przecież fascynację dziełem Plauta pt.: „Skarb". Niezależnie od opinii na ten temat, warto poznać „Skąpca", bo to naprawdę mądra komedia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!