W Stronę Swanna

Autor: Marcel Proust

Okładka wydania

W Stronę Swanna


Dodatkowe informacje

  • Autor: Marcel Proust
  • Tytuł Oryginału: Du Cote De Chez Swann
  • Seria: W Poszukiwaniu Straconego Czasu
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Francuski
  • Przekład: Tadeusz Żeleński Boy
  • Liczba Stron: 480
  • Rok Wydania: 2013
  • Wymiary: 140 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7779-158-5
  • Wydawca: MG
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

LadyBoleyn

Z nazwiskiem Marcela Prousta zetknęłam się niejednokrotnie, jednak dopiero niedawno miałam przyjemność zapoznać się z jego twórczością. Siedmiotomowy cykl powieściowy quasi-autobiograficzny „W poszukiwaniu straconego czasu" uchodzi za literackie arcydzieło, które zyskało ogromne uznanie ze krytyków i czytelników. Pomimo tego, iż pierwsza część tego cyklu, „W stronę Swanna" została wydana dokładnie sto lat temu, autor w dalszym ciągu uznawany jest za jednego z najwybitniejszych twórców pochodzenia francuskiego. Z okazji tej niezwykłej rocznicy, nakładem wydawnictwa MG w księgarniach pojawiło się nowe wydanie słynnego dzieła, którego urokliwa okładka zaprasza nas na wyruszenie „W stronę Swanna", gdzie nie brakuje szaleństwa, miłości, ale też i niespodzianek od losu.

 

Głównym bohaterem powieści jest 40-letni Marcel. Za sprawą smaku magdalenki, małego pieczonego ciasteczka, zanurzonego w herbacie, pewnego dnia nieświadomie zaczyna wspominać lata młodości, jakie spędził w miasteczku Combray, gdzie był rozpieszczany przez matkę i babkę. Marcel przenosi się do miejsca, w którym przeżywał szczęśliwe chwile, jakie miały ogromny wpływ na całe jego życie. Ponownie przeżywa wszystkie wydarzenia, szczególnie związane ze znajomością z niedostępną księżną, będącą obiektem jego westchnień. Dodatkowo prym wiedzie również przyjaciel rodziny głównego bohatera, Swann, który próbuje zdobyć serce kobiety, Odety. Miłosne podboje i fascynacje w tym retrospekcyjnym wydaniu powodują, że czytelnik zapoznaje się z odległymi obyczajami, odkrywając zarazem niesamowitą osobowość głównego bohatera, w którego egzystencji znalazło się wiele blasków, jak i cieni.

 

„W stronę Swanna" nie należy do powieści, które można przeczytać w jeden dzień. I nie dlatego, że to dzieło liczy blisko 500 stron, lecz z powodu treści, którą zdecydowanie należy dawkować, aby dobrze wczuć się w klimat czasu trwania akcji oraz przyzwyczaić się do stylu autora, potrafiącego doskonale bawić się czytelnikiem. Niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, iż Marcel Proust celowo nie przedstawia od razu konkretnych wydarzeń, a stwarza pewnego rodzaju grę, w której pragnie przetestować ciekawość swojego odbiorcy. Nie spotkałam się dotychczas z tego typu zabiegiem, ale przyznam, że doskonale się sprawdził – niekiedy ciężko było odłożyć tę pozycję chociaż na moment, nie mając żadnego pojęcia, co wydarzy się na kolejnej stronie.

 

Akcja utworu nie należy do specjalnie szybkich, jednak jak wspomniałam – czytelnik i tak niemalże natychmiastowo zostaje porwany w wir wydarzeń. Język autora należy do przyjemnych, a opisy uczuć bohatera jego autorstwa zasługują na szczególną uwagę i pochwałę, bowiem doskonale przybliżając nam osobowość Marcela, który niejednokrotnie zaskoczył mnie swoim zachowaniem. Powieść zawiera doskonałe analizy psychologiczne zachowań postaci oraz w sposób ciekawy przybliża XIX-wieczną arystokrację i miejsca, które niegdyś tętniły życiem kulturalnym. Sporo miejsca pisarz poświęca właśnie relacjom damsko-męskim, w których nie brakuje humoru oraz uniwersalnej prawdy. Urzekły mnie również opisy obszarów, w których funkcjonował Marcel. W szczególności w sposób niezwykły oddał urok rodzinnego Combray, który był dla niego pewnego rodzaju ostoją, rodzinnym gniazdem, co budzi wspaniałe odczucia. Konstrukcja „W stronę Swanna" wydaje się być uporządkowana, a uważny czytelnik na pewno nie zagubi się w fabule, pomimo tego, iż dosyć często dochodzi do zaskakujących wydarzeń czy dialogów, jakie mają wpływ na późniejszy przebieg akcji.

 

Nowe wydanie „W stronę Swanna" zostało opatrzone wstępem tłumacza, Tadeusza Żelińskiego (Boya), który genialnie przedstawił osobowość Marcela Prousta, ukazując jego poświęcenie oraz przede wszystkim – pasję. Już po śmierci pisarz zyskał rozgłos, bowiem wiedziano, iż odszedł artysta na miarę tamtejszych czasów. Jego życie, przepełnione chociażby wojną, należało do interesujących. Będąc na łożu śmierci, poprawiał swoje dzieło, które w ostateczności doczekało się ostatecznej korekty ze strony jego brata.

 

„W stronę Swanna" to pierwszy tom siedmiotomowego cyklu, który zaprasza nas do świata zupełnie innego, niż ten, który w dniu dzisiejszym widzimy za oknami. Jednak pomimo wszystkich zmian ustrojowych i społecznych, Marcel Proust swoimi intrygującymi psychologicznymi analizami spowodował, iż można dostrzec, że jego bohaterowie doskonale odnaleźliby się we współczesności. Tamtejsze problemy społeczeństwa znacznie różniły się od naszych, lecz w kwestii chociażby wariacji miłosnych – wszyscy pozostajemy tak samo bezradni wobec uczuć. „W poszukiwaniu straconego czasu" to klasyka, którą należy przeczytać – prędzej bądź później. Jednak przyznam szczerze, że zdecydowanie warto to zrobić „prędzej".

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!