Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Oczami Maluszka - Pierwsza Książeczka Twojego Dziecka (Banan)

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Oczami Maluszka - Pierwsza Książeczka Twojego Dziecka (Banan) | Autor: Praca Zbiorowa

Wybierz opinię:

Lilien

Dzieci. Nasze słodkie pociechy. Kochane przez wszystkich – zwłaszcza przez własnych rodziców. Nic, więc dziwnego, że to głównie oni starają się na wszelki możliwy sposób umilić im dzieciństwo na wszelkie możliwe sposoby. Przeważnie maluchy od pierwszych dni życia ogarnia gama barw – nie tylko otaczającego ich świata, ale i również różnokolorowych zabawek. Nie każdy jednak wie, że taki maluszek przez pierwsze miesiące swojego życia uwielbiają kontrasty. Dlatego też naukowcy, lekarze, psycholodzy i inni uczeni twierdzą, że najlepsze dla ich rozwoju są książeczki, które właśnie owe kontrasty zawierają. Głównie czerń i biel, a w późniejszym okresie również czerwień. Wielu z nich uważa, że to dzięki nim dziecko lepiej się rozwija, czy nawet łatwiej przyswaja sobie poszczególne kształty.

 

 

Dlatego też dzięki wydawnictwu Sierra Madre powstała seria książeczek dla najmłodszych. I nie mam tutaj na myśli bajek dla dzieci, a właśnie książeczki, które zawierają w sobie rysunki w kontrastujących barwach. Seria „Oczami maluszka. Pierwsza książeczka twojego dziecka" to zbiór trzech książeczek.

 

Jedną z nich jest ta zatytułowana „Banan". Przeglądając ją nijak nie potrafiłam dojść do tego, dlaczego akurat taki, a nie inny tytuł. Gdyby jeszcze były wewnątrz obrazki mniej więcej do tego nawiązujące, to bym jeszcze zrozumiała, ale tak to oprócz tytułowego ślimaka na okładce nic się ze sobą nie zgadza. Mamy w niej i zwierzęta, i pojazdy, i owoce, warzywa, instrumenty, czy rzeczy, takie jak chociażby czapka i rękawiczki, a nawet zwierzęta rolne.

 

Uważam, że lepiej by było, gdyby wszystkie obrazki były w jakiś sposób ze sobą powiązane, dzięki czemu rodzice mogą stworzyć dziecku wspaniałą historię na podstawie oglądanych przez dziecko obrazków. Ale cóż, – jak kto woli. Może niektórzy „eksperci" uważają, że dziecku w zupełności wystarczy samo wpatrywanie się w białe obrazki na czarnym tle, czy też odwrotnie. Jedyne, z czym mogę się zgodzić to fakt, że przy takich książeczkach dziecko łatwiej skupi na nich uwagę, co może być jednocześnie dobrym sposobem na uspokojenie go. Co do całej reszty? Mam mieszane uczucia, tak jak i do tego, że o wiele lepiej wpływają na rozwój dziecka.

 

„Oczami maluszka" to książeczka przeznaczona dla dziecka do szóstego miesiąca życia – i z tym się zgodzę. Starsze dziecko po prostu szybko by się nią znudziło. Plusem jest dla mnie fakt, że owa seria została okrzyknięta „Super produktem 2012" magazynu „Mam dziecko".

 

Ogólnie rzecz biorąc mam dość „kontrastujące" mniemanie o tej serii. Z jednej strony podoba mi się to, że książeczka została wykonana z tworzywa solidnego, co dla takiego malucha jest istotne. Rysunki nie są „byle, jakie", mimo, że trzeba rozwinąć wyobraźnię, ażeby dostrzec coś więcej niż kontury postaci i poszczególnych rzeczy. Z drugiej zaś strony jest niepasujący tytuł – mam na myśli tego nieszczęsnego „Banana", czy brak jakiejkolwiek wzmianki o autorach (chociażby tyle, że jest to opracowanie zbiorowe). Kolejną i chyba ostatnią dość bolesną dla mnie sprawą jest niestety cena. Wybaczcie, ale osobiście nie wydałabym dwudziestu złotych za kilkustronicową książeczkę, która nie ma ani słowa o tym, kim są autorzy, posiada kilka niepowiązanych ze sobą rysunków czy tylko, dlatego, że rzekomo pozwala dziecku o wiele lepiej się rozwijać już od pierwszych dni. I nie mówię tego tylko, dlatego, że nie mam dzieci, ale dlatego, że jak sądzę każda rodzina z małym dzieckiem (lub nie daj Boże kilkoma) liczy się z każdym groszem, a ceny takich książeczek nie powinny być aż tak kontrastujące w porównaniu do ich zawartości. Jak dla mnie to tylko i wyłącznie niemiarodajna cena, ale być może znajdą się i tacy, którym to nie przeszkadza, no cóż.

 

Książeczka ma swoje wady, ma też zalety. Co o niej myśleć? Sama nie wiem. A co wy o niej sądzicie?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial