Naukowe Wrota Do Zaświatów

Autor: Tadataka Kimura

Okładka wydania

Naukowe Wrota Do Zaświatów

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

PJK

Duchy i zaświaty to kwestie współcześnie określane jako zabobony, kojarzone z okultyzmem, czasami wywołujące uśmiech politowania czy pukanie w głowę. Jedni – racjonaliści – absolutnie z góry wykluczają ich istnienie, negując obecność duchów na Ziemi i poddając w wątpliwość istnienie duszy. Drudzy – wierzący – są przekonani, że zarówno duchy, jak i zaświaty, istnieją, i głośno wyrażają tę pewność. Książka Tadataki Kimury pozwoli zarówno tym pierwszym, jak i tym drugim wejrzeć w aspekty naukowe, włożone w ramy fizyki, może zwątpić, może się zastanowić, a może się upewnić w istnieniu spraw paranormalnych. Autor, operując językiem naukowym, przeprowadzi czytelnika przez nieznane szerzej zakamarki badań, które – według niego – dowodzą istnieniu zaświatów.

 

„Naukowe wrota do zaświatów" to istotnie książka naukowa. Przynajmniej względem konstrukcji. Mnogość wykresów, tabel, podsumowań przypominają wyniki pracy badawczej. Ale moim zdaniem to przerost formy nad treścią. Dlaczego?

 

By o tym opowiedzieć, muszę przyznać, że starałam się podejść do książki jak najbardziej obiektywnie. Wszakże do nauki tak winno się podchodzić – z otwartym umysłem. Zatem moje poglądy religijne nie mają tutaj znaczenia, a przynajmniej – starałam się, by nie wpłynęły na mój osąd.

 

Autor niczego nie podważa. Przytacza znane prawidła rządzące światem, korzystając z fascynujących elementów fizyki kwantowej i różnych innych nauk ścisłych. I te elementy świata, gruntownie zbadane i zweryfikowane przez sztaby specjalistów, wykorzystuje do udowodnienia swojej tezy. Począwszy od wprowadzenia terminu „wysokich wibracji", odnoszących się do fizycznej istnienia duszy jako elementu wszechświata zbudowanego z plazmy (czwartego stanu skupienia), do kwestii światła i energii wydobywanych z owych ciał, aż do ich funkcji, budowy i struktury, docierając aż do nieco bardziej filozoficznych, acz wciąż owiniętych w całun nauki, aspektów życia po śmierci i analizy... zmartwychwstania Chrystusa. Przytaczany jest stały argument, że jeszcze sto lat temu nikt nie wierzył w istnienie bakterii, gdyż ich nie widział, i tenże argument zawsze otwiera mi umysł. Jednak nie na tyle, bym mogła tak bezkrytycznie przyjąć za prawdę te rewolucje, zaproponowane przez Kimurę.

 

Stawiając moje osobiste przemyślenia i refleksje, które dla celów niniejszej recenzji nie są istotne, na bok, muszę ocenić książkę Japończyka jako... interesującą. Kwestia, czy uważam jego argumenty za wierutne bzdury, jest nieważna. Niemniej muszę przyznać, że kilka odniesień do fizyki było na tyle fascynujących, że weryfikowałam je, przeglądając Internet. Chciałam się dowiedzieć, czy te – nazwijmy je – „przyziemne" aspekty zostały sprawdzone i czy nie są wyssane z palca. Nie były.

 

„Naukowe wrota do zaświatów" to książka, która jest dość problematyczna w ocenie. Trudno pozbyć się wrażenia, iż autor pod płaszczykiem prawdziwej nauki stworzył sobie własną teorię, w którą jak można odnieść z lektury – wierzy, trudno też odnieść się do postawionych hipotez bez ingerencji w kwestie filozoficzne czy światopoglądowe. Nie nazwałabym tej książki rewolucyjną, ale sądzę, że każda osoba zainteresowana tematem zaświatów, istnienia duszy czy życia po śmierci powinna tę książkę przeczytać i sama spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy to, co pisze Kimura, jest wiarygodne.

 

Jeśli chodzi o samą treść, budowę i konstrukcję książki, to nie mam absolutnie żadnych uwag. Dziewiętnaście rozdziałów, mnóstwo wykresów, staranna bibliografia, ciekawy wstęp i posłowie wspólnie tworzą porządną, dopracowaną w szczegółach pozycję literacka, która z pewnością zainteresuje nie tylko fizyków, ale także i tych, których frapuje kwestia wiary. Kimura podjął trudny, egzystencjalny temat, który wymusi refleksję i może skłonić do dyskusji. Książkę polecam osobom, które są ciekawe świata i mają otwarty umysł. Nie twierdzę, że ta pozycja zrewolucjonizuje wasze podejście do świata niewidzialnego, ale na pewno da wam do myślenia. Moje poglądy są niczym skała, niezachwiane, i myślę, że Kimurze nie udało się mnie przekonać, ale... może was przekona?

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: