Porzuceni

Autor: Tomasz Graczykowski

Okładka wydania

Porzuceni

Dodatkowe informacje

  • Autor: Tomasz Graczykowski
  • Tytuł Oryginału: Porzuceni
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 167
  • Rok Wydania: 2013
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 978-83-63783-21-1
  • Wydawca: Goneta
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    5/6

    5/6

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Panna Zuzanna

Z Tomaszem Graczykowskim zetknęłam się czytając jego thriller „Przypadek Morrowa". Postanowiłam wówczas, że uważnie przyglądać się będę poczynaniom autora, widząc tkwiący w nim potencjał. Kiedy więc pojawiła się powieść „Porzuceni", szybko znalazła się ona na liście do przeczytania, pomimo, że lista ta pęka w szwach. Przekonałam się wówczas, że Graczykowski poza sporym potencjałem, może pochwalić się sporą wyobraźnią, mało tego nie ogranicza się on do jednego tylko gatunku - w przeciwieństwie do „Przypadku Morrowa", „Porzuceni" to powieść science-fiction.

 

Nie ulega wątpliwości, że „Porzuceni" wypadają lepiej od poprzedniej powieści. Nie wiem, czy jest to zasługą zmiany gatunku, czy naturalnym efektem rozwoju, wynikającym z dojrzewania autora i ćwiczenia warsztatu, wiem natomiast, że autorowi udało się uniknąć niektórych błędów, jakie można było wytknąć mu w „Przypadku Morrowa".

 

„Porzuceni" to bardzo dobry kawałek literatury science-fiction. I choć samego Tomasza Graczykowskiego do mistrzów gatunku nie mogę jeszcze zaliczać, to uważam, że z pewnością podąża dobrą drogą.

 

Akcja książki rozgrywa się w czasach postapokaliptycznych, na Ziemi porzuconej przez wartościowych ludzi. Pozostali na planecie mieszkańcy, to w głównej mierze degeneraci i wykolejeńcy, pozbawieni zasad moralnych. Planeta jest skażona, a jej mieszkańcy bez specjalnego ochronnego oprzyrządowania, skazani są na gnicie za życia, w podwójnym znaczeniu – zarówno moralne, jak i fizyczne. W tych okolicznościach, płatny morderca, Steeler, otrzymuje kolejne zlecenie, w którym ryzykuje nie tylko karierę, ale głównie życie. Zlikwidować ma obywatela Czwartego Miasta Korporacji, czyli tworu całkowicie zniewalającego ludzi, zapewniającego jednocześnie przetrwanie na skażonej Ziemi. Tak rozpoczyna przygodę pełną niespodzianek, której celem ostatecznym będzie przede wszystkim rozprawienie się z korporacją.

 

Jak na science-fiction przystało, w książce pojawiają się postacie, wydarzenia, czy przedmioty zupełnie oderwane od rzeczywistości. Nie będzie to co prawda nic odkrywczego, czy nowatorskiego, bo o podobnych przyrządach, maszynach, etc. można już było przeczytać wielokrotnie. Godna zauważenia jednak jest wizja postapokaliptycznego społeczeństwa, świata wyprutego z wszelkiej moralności, gdzie odruch człowieczeństwa musi przynieść karę i negatywny skutek.

 

Na pochwałę zasługuje także sama fabuła powieści. Ciekawa, napisana przyzwoitym, barwnym językiem. Ma w sobie coś mrocznego. Jak widać, autor nie do końca odszedł od thrillera, bo udało mu się zachować klimat rodem z dreszczowca. Denerwował mnie jednak nadmiar patosu, zwłaszcza w świecie pozbawionym zasad...To rzecz, nad którą warto byłoby popracować, by książki Tomasza Graczykowskiego były jeszcze lepsze.

 

Reasumując, książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, z lekkością i przyjemnością. Dlatego polecam „Porzuconych" zdecydowanie!

Pani M

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie tego, ile razy spotykałam w literaturze motyw zniszczonej Ziemi, z której uciekli jej mieszkańcy. Pojawia się on bardzo często, a pomimo to, są ludzie, którzy próbują z nim zrobić coś nowego. Wśród nich znalazł się nasz rodzimy autor, Tomasz Graczykowski. Chcecie się dowiedzieć, jaką on ma wizję niszczejącego świata? Witajcie zatem w futurystycznym piekle.
Jest 2138 rok. Zdecydowana większość populacji ludzkiej opuściła Ziemię i odleciała na Nowy Ład, czyli skolonizowaną planetę. O życiu na Ziemi nie ma mowy - powietrze stało się trujące, a ci, którzy je wdychają, gniją. Uwierzcie mi, nie chcielibyście znaleźć się w tym miejscu. Pozostali tu kryminaliści, którzy nie mogli przenieść się do idyllicznej krainy, gdyż nie ma tam miejsca na zbrodnię.
Na Ziemi istnieje 7 miast. 3 z nich są zrujnowane, a pozostałe 4 należą do Korporacji Zjednoczonych. Przed zabójczym powietrzem chronią je kopuły. Ci, którzy mieszkają w zrujnowanych miastach, nie mają lekkiego życia. Nie tylko gniją i walczą między sobą o przetrwanie, ale są też wybijani przez wrogie maszyny Korporacji. Nie oznacza to wcale tego, że obywatelom chronionych miast żyje się lepiej. Oni przez większość życia są pogrążeni w narkotycznym śnie wywołanym przez nex-9.
Steeler, płatny zabójca, mieszka w zrujnowanych Dzielnicach Mroku. Zostaje wynajęty do zamordowania jednego ze śniących mieszkańców. Skuszony wizją zarobku, udaje się do Czwartego Miasta Korporacji. Misja, z którą przybył, okazuje się zdecydowanie trudniejsza do wykonania, niż na to wyglądało. Czy uda mu się ją wypełnić, nie tracąc przy tym swojego człowieczeństwa?
Początkowo podchodziłam do tej książki dość sceptycznie. Myślałam, że autor pójdzie na łatwiznę, nieco zmodyfikuje to, co wszyscy znamy, podpisze się pod tym swoim nazwiskiem i nie wniesie niczego nowego do literatury. Nie wiem, czy przeczyta mój tekst, ale jeśli tak, to chcę go za ten sposób myślenia przeprosić. Tomasz Graczykowski stworzył świat pełen okrucieństwa i bólu. Świat, w którym przetrwają tylko najsilniejsi. Tutaj każdy dzień jest walką o przetrwanie. Jeden mały błąd może oznaczać utratę życia. To miejsce, o którym nie sposób zapomnieć.
Autor bardzo precyzyjnie opisywał bohaterów. Widziałam ich, gdy zamykałam oczy. Większość z nich mnie przerażała. Nie chciałabym mieć wśród znajomych morderców ze zmodyfikowanymi ciałami, którzy widzą w podczerwieni i są cali zrobieni z żelaza. Spodobało mi się to, że w książce były rysunki, które uzupełniały moje wyobrażenia. Za to należy się duży plus.
Z ręką na sercu przyznaję, że momentami czułam mdłości w trakcie lektury. Jedzenie kanapki i czytanie o gnijących i rozpadających się ciałach to nie jest najlepszy pomysł. Innym też to odradzam, chyba, że na kimś zgnilizna nie robi wrażenia, to życzę mu smacznego.
Porzuconych czytało się bardzo szybko, nawet nie zauważyłam, że zbliżam się do końca. Jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą. Ani przez chwilę się nie nudziłam, autor mi na to nie pozwolił. Ciągłe zwroty akcji sprawiały, że czytałam tę historię z zapartym tchem. Nie umiałam się od niej oderwać. Musiałam wiedzieć, co się stanie. Jeśli lubicie postapokaliptyczne klimaty i nie boicie się krwawych opisów - możecie spokojnie sięgnąć po tę książkę. Nie zawiedziecie się na niej.

Jaśmina

Science fiction to gatunek, który przez ostatnie lata stał się bardzo popularny oraz zyskał wielu fanów na całym świecie. Również w Polsce jest to gatunek doceniany przez czytelników. Wielu pisarzy próbuje swoich sił w tworzeniu swoich wizji świata. W książce Porzuceni Tomasz Graczykowski zmierzył się z tym gatunkiem odnosząc bardzo dobry efekt.

 

Tomasz Graczykowski to rysownik, grafik oraz autor powieści i opowiadań. Zadebiutował kilka lat temu, w 2012 roku wydając thriller pt. Przypadek Morrowa. Porzuceni to jego druga książka, po którą czytelnicy mogli sięgnąć 2013 roku.

 

Tych, którzy sięgną po tę powieść z pewnością zainteresuje znajdujący się z tyłu okładki opis, często to właśnie na jego podstawie decydujemy czy przeczytamy daną książkę. Kilka zdań, opisujących Porzuconych z pewnością sprawia, że fani science fiction oraz powieści o wizjach świata za kilkaset lat nie będą mogli doczekać się rozpoczęcia czytania.

 

Ziemia nie jest już miejscem dobrym dla ludzi, którzy muszą przeprowadzić się na nową planetę. Na ziemi pozostają tylko najgorsi kryminaliści. Jednym z nich jest Steeler, zabójca z Dzielnicy Mroku. Mężczyzna podejmuje się pewnego zadania, które początkowo wydaje się banalnie proste, jednak szybko okazuje się, że jest zupełnie inaczej.

 

Wizja świata, którą przedstawia w książce Porzuceni Tomasz Graczykowski jest imponująca. Autor bardzo dokładnie przemyślał każdy detal, który składa się w interesującą całość.

 

Czasami można odnieść wrażenie, że powieści brakuje dynamizmu oraz niespodziewanych zwrotów akcji, jednak jak na debiut w tak wymagającym gatunku jakim jest science fiction w mojej ocenie autor poradził sobie bardzo dobrze. Myślę, że kolejne powieści Tomasza Graczykowskiego będą jeszcze ciekawsze.

 

Porzuceni jest bardzo dobrą książką dla osób, które chciałyby poznać science fiction, jednak nie wiedzą co wybrać spośród wielu dostępnych pozycji gatunku.

 

Serdecznie dziękuję Goneta.net za możliwość przeczytania książki oraz za otrzymany egzemplarz recenzencki.

 

Obsesja Kasiulka

Science fiction to gatunek po który lubię sięgać od czasu do czasu. Nie ma większej różnicy czy dany tytuł jest rodzimego czy zagranicznego autora, po prostu lubię czasami oderwać się od rzeczywistości i zastanowić się czy dana sytuacja mogłaby się wydarzyć w rzeczywistości. Kolejny tytuł w tym gatunku który trafił na mój czytnik to Porzuceni pióra Tomasza Graczykowskiego. Czy jest to książka godna uwagi?

 

Mamy rok 2138, naszą planetę zamieszkuje coraz mniej ludzi. Większość wyruszyła na tzw. „Nowy Ład", gdyż Ziemia stała się niebezpieczna dla żywych organizmów. Powietrze zostało na tyle mocno zanieczyszczone, że styczność z nim powodowała obumieranie każdej żywej tkanki. Ci którzy opuszczają Ziemię, niestety nie zabierają ze sobą tych najbardziej niebezpiecznych, pozostawiając ich na pewną śmierć. Porzuceni zostają pozostawieni sami sobie, muszą walczyć o każdy swój dzień, nie dane im było rozpocząć nowego, może lepszego życia na „Nowym Ładzie". Na Ziemi powstaje siedem nowych miast. Trzy zrujnowane i cztery Korporacje, które wyróżnia otoczenie kopułami, chroniącymi mieszkańców przez zanieczyszczonym powietrzem. W kopułach występują komory snu, w których mieszkańcy spędzają całe lata pod wpływem narkotyku Nexsu9, dzięki któremu ich życie wydaje się idealne. Niestety prawdziwa akcja rozgrywa się w jednym ze zrujnowanych miast, gdzie główny bohater zostaje wplątany w intrygę z pozoru prostą, która jednak z czasem rozwoju akcji przybiera nieoczekiwany obrót.

 

Tomasz Graczykowski urodzony w 1980 roku w Wieluniu, mieszka i pracuje w Katowicach. Rysownik i grafik, prowadzi stronę internetową: covercd.pl. ¬Przypadek Morrowa jest jego debiutem powieściowym. Strona internetowa autora:www.tomaszgraczykowski.republika.pl

 

Co do Porzuconych miałam trochę wygórowane chyba wymagania, gdyż akcja powieści mnie nie porwała, toczyła się tak naprawdę na zasadzie paraboli. Gdy przyspieszała, za chwilę pojawiało się zastopowanie i długo, długo nic się nie działo, by na chwilę przyspieszyć ponownie i znowu zastopować. Nie tego oczekiwałam po książce w tym gatunku. Jednak to jest jedyny minus jaki odnalazłam w tej książce, chociaż dość mocno wpływający na odbiór lektury. Za mało było informacji, emocji bohaterów, co spowodowało, że nie mogłam się zżyć jakoś szczególnie z którymś z nich i mu kibicować w jego działaniach.

 

Jednak dużym plusem, który przyćmiewa te niewielkie niuanse jest niesamowicie realne przedstawienie wizji świata, które zrobiło na mnie niesamowite wrażenie.

 

Mam wrażenie, że Porzuceni to raczej lektura męska. Wynika to z samej fabuły, w której znajduje mnóstwo broni, dronów i innych cudów techniki. Walki, w których mnóstw krwi, rozszarpanych ciał to zagadnienie nie do końca mnie intrygujące, a wręcz przeciwnie, nie raz powodujące obrzydzenie. Mnie nie do końca to interesowało, jednak język i sposób pisania autora mocno mnie zainteresował i lekturę pochłaniałam w miarę szybkim tempie.

 

Pomimo wszystko polecam ten tytuł, bo staje się on świetną odskocznią od zalewających ostatnio nas książek obyczajowych czy fantastycznych, co do których oczywiście nie mam żadnych zażaleń.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież



Współpracujemy z: