Okładka wydania

MISSja Survival

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

MISSja Survival | Autor: Libba Bray

Wybierz opinię:

Medziks1

Samolot kierujący się na tropikalną wyspę, gdzie pod czujnym okiem organizatorów miały przygotowywać się do konkursu piękności dziewczyny reprezentujące każdy ze stanów, rozbija się. Czego można spodziewać się po grupie bohaterek, których jedynym zadaniem do tej pory było uśmiechanie się i machanie? Wbrew pozorom, wiele. Nie każdy jest tym na kogo wygląda, o czym przekonali się czytelnicy książki Libby.

 

Autorkę znałam już z "Wróżbiarzy", którzy wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie, a jej seria "Magiczny Krąg" zajmowała wysokie miejsce na mojej liście do przeczytania. Fabuła niesamowicie mnie zaintrygowała, dodatkowo byłam przekonana, że pisarka poradzi sobie z tematem. Oczekując lekkiej i przyjemnej opowiastki o głupiutkich modelkach... bardzo się zdziwiłam!

 

"Być królową piękności to jak być żołnierzem, tylko trudniej. Żołnierze nie walczą w dziesięciocentymetrowych szpilkach!"

 

Bohaterki to cały wachlarz odrzucanej części społeczeństwa. Początkowo dostałam to, czego się spodziewałam - bandy pustych idiotek, które nie umieją poradzić sobie bez szminki i eyelinera. Nie chcąc zdradzać zbyt wiele powiem, że każda z nich zmaga się z problemami dotyczącymi m.in. seksualności, braku akceptacji, ambicji rodziny czy strachu przed niespełnieniem oczekiwań innych.

 

Ciekawą postacią jest też liderka młodych bohaterek - Ladybird Hope. Kreowana na Panią Idealną, jej plakat wisi w pokoju wszystkich dziewczyn w Ameryce, chłopcy mają natomiast Piratów.

 

Pomimo komediowego wydźwięku powieści wiele scen oddawało prawdziwy obraz społeczeństwa XXI wieku. Znajdziemy tu odniesienia do ikon popkultury tj. Jamesa Bonda, One Direction czy lalek Barbie. Takie wtrącenia dodają smaczku oraz przypominają, że wyśmiewane przez autorkę zachowania, bazowane są na prawdziwych postaciach. Pojawiają się bardzo często, przez co nieraz zdarzyło mi się wybuchnąć śmiechem. Jest to jednak smutne i przerażające, gdyż niektóre z fragmentów traktują o poważnych sprawach jak zachwianie postrzegania własnego ciała spowodowane przez media czy strach przed odmiennością.

 

Podsumowując, to bardzo ciekawa satyra na konsumpcjonistyczną kulturę i kult ciała. Czasem rozbawiała, w innych momentach sprawiła, że zastanowiłam się nad pewnymi aspektami społeczeństwa i kultury. Nieustanne odniesienia do popkultury oraz ciekawe przerywniki przerywające książkę, uzupełniły ją dodając charakteru. Polecam wszystkim, choć raczej starszym, którzy będą umieli wyłapać te odniesienia oraz zrozumieć przekaz autorki, ukryty pod prześmiewczym tonem. Połączenie "Władców Much" z "Robinsonem Crusoe" w unowocześnionej, damskiej wersji okazało się być czymś niesamowitym. Polecam ten tytuł, choć rozumiem, że humor autorki może się niektórym nie spodobać.

 

Ciekawostki:

• Okładka jest bardzo pomysłowa, podoba mi się szczególnie jeden akcent - szarfa złożona nie z nabojów, a szminek.
• Autorce udało się bardzo zgrabnie ubrać w słowa część podziękowań, przez co tę zazwyczaj odrzucaną część, z chęcią przeczytałam.
• Trochę przypominała mi "Nowy Wspaniały Świat", pokazując bezmyślne społeczeństwo, spragnione dóbr materialnych i kultu ciała.
• Co jakiś czas pojawiają się drobne dodatki w postaci "Zabawnych Ciekawostek o Miss Nastoletnich Marzeń" czy "Przerw na reklamę".

 

Ag.

Libba Bray ukończyła teatrologię. Mieszka w Nowym Jorku. Jest autorką książek. W 2013 roku pojawiła się jej powieść dla młodzieży pt. „MISSja survival". Wydało ją wydawnictwo Dolnośląskie należące do Grupy Wydawniczej Publicat. Książka ta jest jedną z serii „Uwaga młodość" tego wydawnictwa.

 

W wyniku katastrofy samolotu na wyspie lądują Miss Nastolatek z każdego stanu. Część z nich ginie, część umiera w wyniku obrażeń po katastrofie. Zostaje tylko garstka. Przewodnictwo obejmuje Taylor. Chce, by dziewczyny ćwiczyły do konkursu Miss Nastoletnich Marzeń i czekały dzielnie na ocalenie Korporacji, która go organizuje. Tylko Adina się buntuje. Nie chce czekać i ćwiczyć. Tak naprawdę nawet nie chce brać udział w konkursie – chce go rozpracować i pokazać jak uprzedmiatawia kobiety. W końcu dziewczyny zaczynają rozumieć, że Adina ma rację – muszą działać na własną rękę. Gdy Taylor ucieka do dżungli i zaczyna żyć na własną rękę, reszta grupy jest skazana na przewodnictwo Adiny. Powoli zaczynają się organizować – budują chatki, jedzą robaki, zbierają deszczówkę i łowią ryby. Gdy dostosowują się do nowych warunków okazuje się, że u ich brzegu rozbija się statek piracki. Nie są to jednak zwykli piraci – to seksowni członkowie ekipy telewizyjnego show Korporacji. Dziewczyny tracą dla nich głowy. To jednak nie jedyny ich problem. Taylor bzikuje. Są obserwowany przez agentów, o których nie mają pojęcia. A na dodatek wyciągają z wody ciało mężczyzny, co kompletnie je rozbija. Gdy w końcu ktoś je ratuje zdają sobie sprawę, że Taylor miała rację – konkurs trwa dalej, a one są nieprzygotowane.

 

Oprócz opowieści o losach dziewczyn w powieści znajdziemy wstawki Korporacji. Są tu formularze zgłoszeniowe do Konkursu Miss Nastoletnich Marzeń. Poznajemy dzięki nim część uczestniczek, które przeżyły. Po nich zazwyczaj opowieść skupia się na dziewczynie, która została nam przedstawiona. Dodatkowo mamy też reklamy Korporacji, które przedstawiają produkty związane z urodą i życiem nastolatek. No i są wywiady z Ladybird Hope, jedną ze zwyciężczyń Miss Nastoletnich Marzeń.

 

Część akcji poświęcona jest agentom, którzy przebywają w tajnej bazie na wyspie. Są też fragmenty, w których powieść przedstawia dyktatora pewnego małego, ale zasobnego w naturalne dobra kraju.

 

Pochwalić trzeba przypisy. Są one zabawne, związane z reklamą produktów Korporacji, czasem negują to, co mówią dziewczyny. Są raczej rodzajem cenzury i reklamy, niż wyjaśnienia zawiłych kwestii. Budują świetną atmosferę książki.

 

Na okładce możemy znaleźć informację, że jest to „satyra na współczesną kulturę cele brytów i mediów". Na początku myślałam, że czytam coś groteskowego. Katastrofa samolotu była małym problemem w porównaniu ze złamanym paznokciem. Dziewczyny zamiast szukać wody opalały się i ćwiczyły układy taneczne. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego są takie głupie i naiwne. Potem jednak akcja się rozwinęła, chociaż też w jednym kierunku – niemal wszystkie dziewczyny zaczęły rozmawiać o seksie lub go uprawiać. Taylor była perełką na tle tego zbiorowiska, szczególnie gdy zbzikowała. Inne przedstawione dziewczyny też były interesujące, charakterystyczne, ale gdzieś zginęły w tle.

 

Moim zdaniem książka jest ciekawa, czasem denerwująca, czasem zabawna. Mieszanka wybuchowa, przy której da się dobrze bawić, ale nie zapada w pamięć.

 

Komu polecam? Powieść należy do gatunku młodzieżowych. Na pewno można jej przyznać, że szydzi ze świata piękności, konkursów i zdominowanego przez mężczyzn świata. Dziewczyny też są sympatyczne, ale wydaje mi się, że czegoś tu brakuje. Mimo wszystko książka jest fajna. Na pewno spodoba się młodszym czytelniczkom, ale i starsi znajdą tu coś interesującego.

Mała Pisareczka

Powiem szczerze - byłam naprawdę ciekawa "MISSji Survival", choć z drugiej strony się bałam. Jedni książkę polecali, drudzy odradzali. W takich chwilach chcę się przekonać na własnej skórze, cóż to za historia. I co Wam mogę powiedzieć? MNIE SIĘ PODOBAŁA!

 

Samolot, mający dostarczyć bezpiecznie swoich pasażerów na wyznaczone miejsce, rozbija się na bezludnej wyspie. Na pokładzie znajdowała się ekipa konkursu Miss Nastoletnich Marzeń, lecz tylko nieliczni przeżywają katastrofę. Nastolatki w przedziale wieku 14-18 muszą zmierzyć się z największym wyzwaniem - muszą przeżyć...

 

Nie przejmujcie się. Nie jest to ani Robison Kruzoe, ani inna podobna historia o życiu na bezludnej wyspie (choć pokrótce jest trochę i tego, i tego). Libba Bay w swojej najnowszej - czysto komediowej książce - wyśmiewa reality show, wyidealizowane piękno oraz cały świat mody - ukazując jego największe ofiary - młode dziewczyny.

 

"Być królową piękność to jak być żołnierzem, tylko trudniej. Żołnierze nie walczą w dziesięciocentymetrowych szpilkach!"

 

Największym atutem tej powieści są właśnie postaci. Postaci, których nie da się nie lubić, przez ich satyrę. Autorka wybrała na Miss same indywidualistki, gdzie każda postrzega bezludną wyspę inaczej - bowiem z różnych powodów postanowiły wziąć udział w konkursie.

 

Przeżywa całkiem spora gromadka uczestniczek, przez co na początku możemy czuć natłok bohaterów. Na szczęście to tylko początkowe odczucie i już po kilku stronach każdy staje się dla nas charakterystyczny. Mamy nastolatkę obsesyjnie nastawioną na zwycięstwo i na zdobycie tytułu Miss Nastoletnich Marzeń; nastolatkę, która wzięła udział w konkursie, by od środka pokazać jego głupotę; nastolatkę, która bierze udział w tym wydarzeniu tylko ze względu na ambicje rodziców; nastolatkę, która w Miss poszukuje swojej kobiecości; nastolatkę-nastolatka, a nawet nastolatkę-lesbijkę. A gdy połączymy te wszystkie postaci, nie ma opcji, by nie wyszła z tego komedia - rodem amerykański sitcom.

 

I z książki byłaby typowa komedia, gdyby nie fakt, iż LibbaBray postanowiła pójść nieco dalej (z zachowaniem lekkości swego pióra) i pokazać również aspekt psychologiczny bohaterów. To był strzał w dziesiątkę. Dzięki ukazaniu przeszłości mogłam bardziej zżyć się z postaciami i zrozumieć ich postępowanie, które na początku było dla mnie tajemniczo intrygujące.

 

Akcja rozgrywa się błyskawicznie, lecz z zachowaniem umiaru. Czytelnik może odnaleźć się w natłoku wydarzeń, a przy tym dobrze się bawić. Samo podejście przyszłych Miss do znalezienia się na wyspie jest inne - ich radzenie sobie w kłopotach, znajdowanie pożywienia, budowanie kącika do snu - ogólna hierarchia wartości jest wręcz prześmiewcza.

 

A mimo to, iż nie wszystkie dziewczyny należą do najbystrzejszych, można je polubić. A to dlaczego? Dzięki językowi, jakim się wszystkie posługuje. Satyra słowna jest jak najbardziej na plus. Jak to dobrze, że autorka wiedziała, co może śmieszyć, a co nie - i zachowała tylko te gorące komentarze. Nie wiem, czy wszystkim taki humor odpowiada, ale mnie wiele do śmiechu nie potrzeba.

 

Kompozycja utworu należy do jednych z bardziej oryginalnych, z jakimi się spotkałam. Bowiem w "MISSji Survival" znajdziemy nawet przerwę na reklamę. Naprawdę! Prześmiewczą reklamę wymyślonych produktów! Powiem szczerze, w pierwszej chwili byłam tym faktem szczerze zaskoczona - pozytywnie zaskoczona!

 

Pisarka posługuje się lekkim piórem - co jest doskonałym połączeniem z takim typem książki. LibbaBray nie jest już debiutantką i doświadczenie w warsztacie pisarskim zrobiło swoje. Książkę czyta się błyskawicznie - na jednym oddechu.

 

"MISSja Survivla" to dla mnie odkrycie miesiąca! Już po pierwszych stronach nie mogłam się od niej oderwać. Bo już na pierwszych stronach autorka wywołuje na mojej twarzy uśmiech, który towarzyszył mi przez całą przygodę z książką.

 

Jest to lekka komedia dla wszystkich, których bawią reality show i inne tego typu zabawy. "MISSja Survival" pozwala się na chwilę rozerwać, przywołując przed naszymi oczami obraz błękitnego nieba z rozpalonym do czerwoności słońca, gorącego piasku oraz szumu fal. W sam raz dla młodzieży (nie dla młodszych czytelników, ze względu na poruszaną tematykę i żarty, których dzieci mogą nie zrozumieć!), a może i dorośli znajdą w niej coś dla siebie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial