Niemieckie Eldorado

Autor: Justyna Patze Poremba

Okładka wydania

Niemieckie Eldorado


Dodatkowe informacje

  • Autor: Justyna Patze Poremba
  • Tytuł Oryginału: Niemieckie Eldorado
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 152
  • Rok Wydania: 2008
  • Wymiary: 135x195 mm
  • ISBN: 9788374372954
  • Wydawca: Skrzat
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Awiola

"Może los sam tak rozstrzyga? Selekcjonuje myśli, wydarzenia i postacie?"

 

Każda emigracja z ojczyzny to inna historia człowieka i jego kolei życiowych. To właśnie przelane na papier życie, którego scenarzystą jest sam los, zaciekawia i pobudza czytelnika do myślenia. Literatura emigracyjna ciągle mnie zaskakuje, gdyż pomimo wielu przeczytanych historii napisanych przez przeróżnych ludzi, nadal potrafi mnie inspirować i wzbudzić tak wiele emocji.

 

Justyna Poremba-Patze to urodzona w 1959 r. w Krakowie Polka, która podczas stanu wojennego wyemigrowała do NRD, by później przenieść się do RFN. Obecnie mieszka w Düsseldorfie. "Niemieckie eldorado" przedstawia doświadczenia emigracyjne z jakimi przyszło się jej zmierzyć w swoim życiu.

 

Justyna Poremba-Patze w wieku osiemnastu lat po raz pierwszy wyjeżdża do Drezna do swojej miłości, Niemca Andreasa. Cztery lata owocnego romansu, pełnego miłosnych uniesień w konsekwencji wywołują niezaplanowaną ciążę i szybki ślub. W roku 1981 jako dwudziestodwuletnia matka i żona, autorka wyjeżdża z Polski na stałe do Niemiec. Emigracja niesie ze sobą wiele trudnych chwil, ale również pojawiają się jej jasne strony. Cała książka podzielona jest na dwa rozdziały: Wschód i Zachód.

 

"Niemieckie eldorado" to swoista spowiedź Justyny Poremby-Patze, dotycząca jej życiowych wyborów i ich konsekwencji w późniejszej egzystencji. Autorka podążając śladem swojego życia, przedstawia dzisiejszemu czytelnikowi ówczesną mentalność Niemców żyjących w NRD. Autorka jako młoda Polka, wchodząc do rodziny swojego męż Andreasa, na wstępie spotkała się ze stereotypowym myśleniem Niemców dotyczącym naszego narodu. Szokującym jest fakt, że w konsekwencji bohaterka zaczęła ukrywać swoje pochodzenie, wstydząc się Polski i jej obrazu u zachodniego sąsiada. Być może młodej mężatce byłoby łatwiej, gdyby mąż wspierał ją i traktował jak równą sobie osobę. Tymczasem Polka była notorycznie zdradzana i wykorzystywana jako pielęgniarka po wypadku Andreasa. Te i wiele innych przykrych zdarzeń jakie napotkała na swojej emigracyjnej drodze życia, czynią jej opowieść bardzo smutną, ale i zarazem pełną realizmu.

 

Justyna Poremba-Patze pisze mocno emocjonalnym językiem, przedstawiając swoje losy. Podczas lektury wyczuć można wielkie pokłady żalu autorki. Nie jest to jednak żal do świata i ludzi odpowiedzialnych za jej życiowe zakręty. To żal do samej siebie, za własne wybory, za strach i nietrafione związki z mężczyznami. Uczucie to przebija od pierwszej strony i jest mocno wyczuwalne w całej książce.

 

Tytuł noweli autorki, gdyż tak mogłabym zakwalifikować tę publikację, jest dość przewrotny. Eldorado to przecież symbol dobrobytu, krainy szczęśliwości i raju. Dla autorki emigracja do Niemiec nie okazała się żadnym z tych pojęć, a wręcz przeciwnie. Niemieckie eldorado było pełne bólu, samotności, wyobcowania i tęsknoty za ojczyzną i rodziną. Tytuł książki został naprawdę trafnie dobrany, na zasadzie przeciwieństwa.

 

Można byłoby pokusić się o analizę postawy i zachowań autorki na tle upływających lat jej życia, jednakże w moim przekonaniu ocena trafności jej decyzji nie powinna być celem tego tekstu. Czytając jej historię, wielokrotnie miałam mocno mieszane uczucia i targały mną przeróżne emocje. Dlaczego autorka dała się przez tyle lat upokarzać? Dlaczego była niezdecydowana? Takich pytań czytelnikowi z pewnością nasunie się wiele i to chyba stanowi o wartości tej książki. Książki, której scenariusz napisało samo życie, bez żadnego wyjątku.

 

Nie powiem wam, że "Niemieckie eldorado" to porywająca lektura, która będzie stanowić perełkę w waszych czytelniczych podbojach. To raczej lektura o ludzkich słabościach i niemocy, o żalu za niespełnieniem i szczęściem w życiu. To nie jest również książka dla czytelników wyłącznie oceniających zachowania innych ludzi, gdyż autorka odsłoniła spory kawałek swojej duszy. Kawałek, po którym jest mi po prostu smutno.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!