Gra W Kłamstwa

Autor: Sara Shepard

Okładka wydania

Gra W Kłamstwa


Dodatkowe informacje

  • Autor: Sara Shepard
  • Tytuł Oryginału: The Lying Game
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Mariusz Gądek
  • Liczba Stron: 296
  • Rok Wydania: 2013
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 200 mm
  • ISBN: 9788375152357
  • Wydawca: Otwarte
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5/6

    5/6

    4/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 5 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Viconia

„Jesteśmy tym, kogo udajemy,

I dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy".

K. Vonnegut, Matka noc, tłum. L. Jęczmyk

 

Niech rozpocznie się Gra w Kłamstwa! Zaręczam Wam, że będziecie zdziwieni, jak w dzisiejszych czasach bawią się znudzone, bogate nastolatki.

 

Z książkami Sary Shepard mam to szczęście/nieszczęście (zależy jak na to spojrzeć), że zawsze najpierw oglądam serial na podstawie jej serii książek a dopiero potem doczekam się polskiego wydania. O ile przy PLL jeszcze jakoś mniej więcej akcja szła podobnie, to TLG różni się diametralnie, dlatego pierwsza część serii zaskoczyła mnie zupełnie. Kto serial oglądał, ten różnice wyłapie już na samym początku.

 

Emma miała dość ciężkie życie, od dziecka tułała się po rodzinach zastępczych, nigdzie nie zagrzała na dłużej miejsca. Zawsze marzyła o rodzinie, takiej prawdziwej, z mamą, tatą i wspólnymi posiłkami. Zawsze też, gdzieś w głębi duszy wiedziała, że te marzenia nigdy się nie spełnią. Aż krótko przed swoimi osiemnastymi urodzinami trafia w sieci na filmik, gdzie ktoś dusi dziewczynę, która wygląda identycznie jak Emma. Po pierwszym szoku postanawia działać i dzięki wszechwiedzącemu facebookowi, odnajduje dziewczynę z filmu, która najprawdopodobniej jest jej siostrą bliźniaczką. Dziewczyny całe życie nie miały o sobie pojęcia, a jednak po tylu latach przypadek sprawił, że dowiedziały się o swoim istnieniu. Emma wyrusza do Tucson, żeby spotkać się z siostrą, jednak na miejscu okazuje się, że Sutton zniknęła, a Emma została wmanewrowana w udawanie siostry. I co najlepsze, nikt się nie zorientował, że to nie ta siostra. Dziewczyna musi odnaleźć się w życiu, które należy do kogoś innego, a na dodatek jest tak inne od tego, które do tej pory prowadziła. Oto, jak Emma zostaje wręcz wrzucona w życie, o jakim zawsze marzyła. Tylko czy aby na pewno to jest właśnie to, czego dziewczyna zawsze pragnęła? Po pierwsze, Sutton zniknęła, więc Emma musi się jak najszybciej dowiedzieć, co jej się przydarzyło. Po drugie, im więcej dowiaduje się o siostrze, tym większe ma wątpliwości, czy powinna była tu przyjeżdżać. Okazuje się, że identyczne bliźniaczki są identyczne tylko z wyglądu, bo charakter Sutton pozostawiał wiele do życzenia, dlatego też lista osób, które chciałyby jej zniknięcia jest naprawdę imponująca. Na szczęście Emma jest zdeterminowana i postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, co przydarzyło się siostrze.

 

Sara Shepard powinna dostać jakieś wyróżnienie dla autorów, którzy wymyślają najbardziej pokręcone fabuły ;) Doprawdy, już same zasady Gry w Kłamstwa przyprawiają o gęsią skórkę. A kiedy czytam, że autorka pisząc inspirowała się własnymi doświadczeniami ze szkoły średniej to już naprawdę nie wiem, co o tym myśleć ;) Od początku nie miałam wątpliwości, że Tle Lying Game wciągnie mnie równie mocno, jak PLL. To było wręcz oczywiste. I jeśli mam być szczera, to teraz na kolejny tom TLG czekam chyba z większą niecierpliwością niż na PLL. Oby więcej było takich autorów, a dzięki temu przynajmniej coś ciekawego będzie się działo na rynku literatury młodzieżowej.

 

„Gra w kłamstwa" napisana jest lekkim, młodzieżowym językiem, czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Intryguje też narracja, która prowadzona jest z dwóch perspektyw. Jedna to oczywiście świat widziany oczami Emmy, druga już mniej zwyczajna to Sutton obserwująca poczynania siostry. Przy czym nie jest to zwyczajne obserwowanie, Sutton patrzy z perspektywy ducha. Tak, moi drodzy, już na początku okazuje się, że Sutton nie żyje i jako duch towarzyszy siostrze, tylko obserwując, bo nie jest w stanie w żaden sposób ingerować w wydarzenia. Wprowadzenie wątku paranormalnego to odważne posunięcie, ale jakoś tak się to zgrało z całą resztą, że naprawdę sensownie wyszło. Więc nie pozostaje mi nic, tylko polecić. Nie tylko młodzieży, bo jak widać po mnie, nie tylko młodzież daje się wkręcić w intrygi pani Shepard ;)

 

Ruczek

Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa... Jak łatwo przychodzi wymyślanie kolejnych, po tym pierwszym. Co w nich takiego jest, że nastolatki nie potrafią się im oprzeć? Ten dreszczyk niepewności, czy zostanie ono wykryte? A może poczucie wyższości, że jest się jedyną osobą znającą prawdę? Cóż... kilka dziewczyn na pewno miałoby dużo do powiedzenia na ten temat, bowiem Gra w Kłamstwa, którą one prowadzą, właśnie osiągnęła nowy, niebezpieczny, poziom.

 

"Przynajmniej teraz miała wreszcie jasny obraz tego, na czym polega Gra w Kłamstwa: to gra w podchody dla psychopatek."[s. 194]

 

Emma pewnego dnia odkrywa, że ma siostrę bliźniaczkę, Sutton. Z ulgą i radością przyjmuje od tamtej propozycję spotkania, po drodze snując wspólne plany i marzenia na przyszłość. Jednak na miejscu zastaje coś, czego nawet nie śniłaby w najgorszych koszmarach - jej siostra została zabita, a teraz ktoś każe jej grać rolę bliźniaczki, bo inaczej ona będzie następna. Częścią czyjego chorego planu się stała? Kto stoi za morderstwem? Komu może zaufać, a komu nie? Nasza bohaterka ma wiele pytań bez odpowiedzi, mnóstwo niewiadomych, całą gamę dziwnych zachowań, a w dodatku każdy jej krok z równą ciekawością i zniecierpliwieniem śledzi niewidzialna towarzyszka - nie któż inny, jak sama Sutton. Martwa.

 

Narratorką powieści jest właśnie martwa bliźniaczka, która niewiele pamięta ze swojego życia. Z zainteresowaniem śledzi ona poczynania dotąd nieznanej jej siostry, a ta oczywiście jest nieświadoma cały czas towarzyszącej jej Sutton. Emma była tą, której powodziło się gorzej. Matka zostawiła ją w bardzo młodym wieku, bez słowa wyjaśnienia. Od tamtej pory trafiała ona od jednej rodziny zastępczej do drugiej, aż w końcu dowiedziała się, że ma siostrę. Siostrę, która miała wszystko, czego Emma od zawsze pragnęła. Przez takie różnice w dorastaniu, wychowaniu i doświadczeniach, także i same siostry bardzo się między sobą różniły, co wyraźnie da się zauważyć, kiedy "ta żywa" poznaje przeszłość i wybryki "tej martwej". Czy owe różnice zostaną przez kogoś zauważone?

 

Powieść jest napisana w prosty sposób, przez co czyta się ją przyjemnie, szybko i płynnie. Pojawiające się od czasu do czasu przebłyski wspomnień Sutton, powolutku prowadzą czytelnika do rozwiązania zagadki. Ale, ale... jednego na pewno nauczyłam się od tej autorki i jej serii, a i Wam radzę z tego skorzystać. A mianowicie - nic nie brać za oczywistość, gdyż na końcu wszystko może wywrócić się do góry nogami.

 

"Cokolwiek się tu działo, przypominało kąpiel w błocie. Im głębiej Emma się zanurzała, tym bardziej robiło się mrocznie i brudno."[s. 216]

 

 

Autorka, tak dobrze znana ze swojej serii "Pretty Little Liars", po raz kolejny zaskakuje i zachwyca. Istnieje wiele podobieństw nowej serii do wcześniej wspomnianej (czego się obawiałam!), jednak także są znaczące różnice. Książkę tę czytałam jednym tchem, niepewna co znajdę na kolejnej stronie. Autorka w serii PLL pokazała na co ją stać, a tutaj udowodniła, że ma także pomysł na inną serię, która jest równie dobra co poprzednia. Powieść wciąga i nie pozwala się od siebie oderwać. Czyta się ją szybko, tracąc kontakt z rzeczywistością. Już nie mogę doczekać się kontynuacji i jestem ogromnie ciekawa dalszych losów głównej bohaterki, oraz tego co spotkało jej siostrę bliźniaczkę.

 

Nie mogłam odmówić sobie lektury tej powieści, znając i uwielbiając serię PLL. I co? Nie zawiodłam się. Dostałam to, czego oczekiwałam od książki tej autorki. Intrygę, zawiłości, tajemnice, morderstwo i wiele, wiele kłamstw ;) Czy ją polecam? Owszem! Fanom serii "Pretty Little Liars"; fanom pióra samej autorki. Miłośnikom sekretów, intryg i tej słodkiej niepewności, która utrzymuje się przez cały czas czytania książki - co znajdziemy na następnej stornie?

 

"Z ostatniej chwili - zanotowała. - Dziewczyna próbuje wytropić mordercę bliźniaczek. Tego się nie da opisać słowami."[s. 225]

 

Paulaaaa

Sara Shepard nie jest już anonimową autorką w naszym kraju. Wiele osób kojarzy ją z serii Pretty Little Liars oraz serialu nakręconego na jej bazie. Jeżeli nie kojarzycie to chodzi o ten cały zestaw białych książek. Dwanaście tomów za mną, kilka kolejnych przede mną, szczerze mówiąc, byłam już trochę zmęczona tą serią, no bo w końcu ile można. Tym razem wydawnictwo Otwarte serwuje nam nową serię, która wyszła spod pióra autorki: Gra w kłamstwa, na bazie której, również nakręcono serial. Sama osobiście z nim zwlekałam, ponieważ chciałam najpierw zapoznać się chociaż z pierwszym tomem serii. Jest on już za mną, więc czas na przemyślenia.

 

Nie będę Wam zdradzać zbyt wiele z fabuły, bo w tej serii, tak samo jak w PLL, jest ona dość zawiła i tajemnicza. Autorka po raz kolejny wiele spraw zataja i chce, by czytelnik razem z głównymi bohaterami odkrywał prawdę. Na sam początek dostajemy ducha. Tak ducha. Sutton budzi się w wannie i zauważa, że jest martwa. Szok. Spotyka Emmę, która jej nie widzi i stwierdza, że wyglądają identycznie. Kolejny szok. No i zaczyna się historia. Rozdzielone w dzieciństwie bliźniaczki, które nie wiedzą o sobie, ale jedna z nich już nie żyje. Druga w kolejnych zbiegach okoliczności dowiaduje się, że ma siostrę i próbuje ją odnaleźć. Wszystko toczy się tak, że zaczyna żyć jej życiem a zabójcy siostry wiedzą o jej istnieniu i każą milczeć.

 

Emma staje się Sutton i z życia, w którym nie miała nic, zmienia się w jedną z najpopularniejszych, ale też najbardziej znienawidzonych dziewczyn w szkole. Drogie samochody, wille, markowe ubrania, najnowsze telefony, grupa przyjaciółek i kochający chłopak - to wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Emma tylko na pozór trafia do raju, bo tak naprawdę w każdej chwili ktoś może odkryć jej tożsamość albo ją zabić, więc marzy tylko, by wrócić do swojego starego życia. No i okazuje się, że Sutton była prawdziwą diablicą i podpadła niejednej osobie.

 

Na pozór jest to dość prosta historia, ale jeżeli czytaliście Pretty little liars to pewnie wiecie, że Pani Shepard z małej tajemnicy potrafi ułożyć tak długą i zawiłą historię, że czytelnicy zastanawiają się, czy ona sama w ogóle zna jej rozwiązanie. Przy Grze w kłamstwa, pierwszy tom również był dla mnie swego rodzaju wstępem do historii. Co prawda działo się więcej niż w pierwszym tomie PLL, ale znając możliwości autorki, podejrzewam, że czeka nas o wiele więcej tajemnic i o wiele więcej zwrotów akcji. Tutaj dostajemy przedsmak tego wszystkiego.

 

Spodziewałam się nieskomplikowanej historii z tajemnicami, którą będzie się szybko i przyjemnie czytało, ale nie zachwyci mnie jakoś specjalnie. Po części jest to prawda, ale książka podobała mi się o wiele bardziej niż się spodziewałam. Moim zdaniem wypada lepiej niż PLL, aczkolwiek ciężko porównać mi jeden tom do dwunastu. Każdy fan autorki dopiero po kilku tomach będzie pewnie mógł opowiedzieć się za tym którą serię woli a jeżeli chodzi o mnie to obie bardzo lubię i zapewne będę czytać dalej. Autorka ma talent do intrygowania czytelnika i skłaniania go ku temu, by sięgnął po kolejny tom!

 

Sophie Carmen

Czym by było nasze życie bez kłamstw? Możesz się wypierać, drogi Czytelniku, że ty nie nigdy nie kłamiesz. A jednak. Kłamstwa mogą być banalne, jak na przykład, "tak obiad jest dobry", gdy siłą wstrzymujesz się przed zwróceniem wszystkiego. Lecz mogą być też poważniejsze, jak "nie widziałem twoich stu złotych", za które naprawdę kupiłeś sobie nowe buty. Kłamstwo jest przez nas używane cały czas, w różnych sytuacjach. Gdyby nie one, tyle rzeczy by nie istniało na przykład przyjaźń. Skłam, że nie nigdy nie zdarzyło ci się mnie „obgadać" za plecami. Powiesz "nie" a w głowie przewijają ci liczby, ile razy to zrobiłeś. Zapraszam na recenzję Gry w kłamstwa. Książki pełnej kłamstw.

 

Sutton Mercer ma wszystko, czego można chcieć. Ma kochającego chłopaka, wierne przyjaciółki, sławę, majątek i rodzinę. Coś, o czym Emma Paxton może tylko pomarzyć. Emma od lat tuła się po rodzinach adopcyjnych. Cały czas myśli o swojej mamie, która porzuciła ją, gdy miała kilka lat. Aktualnie przebywa w rodzinie, gdzie czuje się jeszcze bardziej nieswojo i jest traktowana zupełnie obco, a jej starszy brat nią gardzi. Gdy pewnego dnia, chłopak pokazuje jej mamie „okropny filmik", gdzie główną rolę gra dziewczyna zupełnie podobna do Emmy, wszystko wywraca się do góry nogami.

 

Shepard to pewnie niezupełnie obce ci nazwisko, Czytelniku. Pretty Little Liarsto najmodniejsza seria roku, a serial jest jednym z bardziej popularnych z tego gatunku. Najwyraźniej, Sara chciała spróbować czegoś nowego i tak zapoczątkowała The Lying Game. Jeśli myślisz, że jest to cykl jak najbardziej podobny do pierwszego dzieła, masz rację. Kłamstwa, wróg, tajemnice. Dwie różne opowieści, a tak do siebie podobne. Czy Sara Shepard miała dobry pomysł?

 

To, co najbardziej wyróżniasię w książce to dziwna narracja, ponieważ jest ona z perspektywy zarówno Emmy jak i Sutton. Na początku, nie wiedziałam, o co chodzi. Jakiś błąd, czy celowe działanie? Nie. To jest zamierzone. Przez to historia, staje się o wiele, wiele ciekawsza. Po kilku rozdziałach można się przyzwyczaić i mieć podziw bo autorka naprawdę się wysiliła, i miała naprawdę oryginalny pomysł, którego nie spotkałam w żadnej innej książce. Następnie akcja, jest ona przemyślana. Mniej-więcej w głowie po tych wszystkich opisach, układa się nam mała mapka, jak to miasto może wyglądać. Opisy, nie były zbyt długie, a jednak napisane w taki sposób, że możesz się dużo dowiedzieć. Tak samo jak z dialogami. Nie było ich dużo, ale pozwoliły wczuć się w atmosferę.

 

Bohaterowie, mimo tego, że ich charaktery są wyrzeźbione w każdym calu, nie są idealni. Najbardziej jednak brakowało mi opisu wyglądu głównej bohaterki, wzwiązku, z czym miałam mały problem, aby sobie ją wyobrazić. Mimo to, wszyscy idealnie wpasowywali się w książkę. Nie trudno jest tu znaleźć osobę z którą się utożsamicie i ją polubicie, tak samo jak nietrudno znaleźć osobę znienawidzoną. Emma mimo tego, że jest młoda, potrafi natychmiast wyciągnąć ważne wnioski i szybko odnaleźć się w dziwnej sytuacji, chociaż nie zawsze jej to wychodzi. Innymi słowy, wszystko jest tak realne, jak ta książka, która leży obok mnie.

 

Graficy, również jak w przypadku Pretty Little Liars się postarali, ponieważ i w tym wypadku grafika jest śliczna, i idealnie dopasowana do treści książki.

 

Podsumowując, Gra w kłamstwa to dobry początek nowej serii spod pióra Sary Shepard. Mimo tego, że na początku akcja nie jest ciekawa, od pewnej chwili porywa nas w swoje ramiona, i nie chce wypuścić. Niestety znalazłam kilka rzeczy, które mi nie odpowiadały, niemniej jak najbardziej polecam. I jeszcze jedno. Myślisz, że wiesz już wszystko? Mylisz się.

 

"Przynajmniej teraz miała wreszcie jasny obraz tego, na czym polega Gra w Kłamstwa: to gra w podchody dla psychopatek."

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!