Okładka wydania

Harry Potter I Komnata Tajemnic

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Harry Potter I Komnata Tajemnic | Autor: Joanne K. Rowling

Wybierz opinię:

Ag.

J.K. Rowling to angielska pisarka, która zawdzięcza swoją sławę serii o młodym czarodzieju Harrym Potterze. Drugi tom z cyklu nosi nazwę „Harry Potter i Komnata Tajemnic" i został wydany w Polce w 2000 roku.

 

Harry spędza lato w domu wujostwa, na Privet Drive. Odwiedza go skrzat domowy, Zgredek, który zabrania mu wrócić do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Podczas ważnej kolacji Zgredek, domowy skrzat, wywala na głowę ważnej osobistości miskę z leguminą przez co Harry dostaje szlaban. Z opresji ratuje go Ron wraz z braćmi, którzy przylatują po niego starym Fordem Anglia. Harry udaje się do Nory, gdzie spędza resztę wakacji. W szkole dzieją się dziwne rzeczy. Najpierw nie mogąc się do niej dostać, Harry wraz z Ronem kradną samochód, trafiają w drzewo, które chce ich zabić, a w końcu okazuje się, że jakieś stworzenie petryfikuje uczniów. Oprócz tego pojawia się informacja, że Komnata Tajemnic została otwarta. Ktoś grozi niemagicznym uczniom. Harry wraz z przyjaciółmi zaczyna zastanawiać się kto może być dziedzicem Slytherina. W końcu wpadają na pomysł, który trudno zrealizować – ważą eliksir wieloskokowy, zmieniają postać i rozpoczynają śledztwo, które nie przynosi skutku. Cała sprawa zostaje jednak rozwiązana przez domyślnego Harry'ego, który ratuje przyjaciół i ukochaną szkołę.

 

Kolejny tom książki znowu pokazuje różne oblicza magicznych stworzeń. Jest tu bazyliszek, duchy, ogromny, gadający pająk, feniks i skrzat. Oprócz tych postaci są też wyraźni bohaterowie – pierwszoplanowi Harry, Ron i Hermiona. Jak zwykle wykazują się dużym bohaterstwem i odwagą, ratując szkołę.

 

Bardzo ciekawą postacią jest Gilderoy Lockhart – zakochany w sobie po uszy nauczyciel obrony przed czarną magią. Czaruje jedynie uśmiechem, naprawdę jest nieudacznikiem i kłamcą. Zestawienie go z ponurym i skwaszonym Snapem jest świetne. Lockhart pokazuje swoje prawdziwe oblicze dopiero na koniec książki, lecz otrzymuje on karę za swoje dotychczasowe przewinienia. Ironia losu – kończy jak wielu ludzi, z którymi miał wcześniej styczność.

 

Pozycja ta jest napisana prostym i przystępnym językiem. Inaczej niż w pierwszej części, są tu trochę lepiej skonstruowane zdania. Nie ma już wyczuwalnej dla mnie naiwności. Autorka postarała się nieco bardziej przy tworzeniu historii. Zgodzę się, że nie ma tu wymyślnych opisów i popisów narracji, lecz jest ona zdecydowanie lepiej zbudowana.

 

Książka dostosowana jest do czytelników. Skierowana do dzieci i młodzieży nie ma zbyt dużo przemocy, ale jest nieco brutalna, szczególnie w końcowych rozdziałach, gdzie Harry musi stoczyć walkę z odwiecznym wrogiem, Voldemortem. Jednak zwykle dobro zwycięża, a wszystkie okoliczności starają się mu w tym pomóc.

 

Ogólnie książka jest bardzo dobrze napisana. Historia została przemyślana tak, by w kolejnych częściach można się było do niej odwoływać.

 

Komu polecam? Mówią, że jeśli nie czytałeś pierwszej części, to nie zrozumiesz. Jestem żywym, chodzącym przykładem na to, że to nieprawda. Swoją przygodę z Harrym zaczęłam właśnie od tej pozycji. Bardzo dobrze wytłumaczone jest to kim chłopiec jest, czemu jest taki wyjątkowy i skąd się wziął w magicznym świecie. Nie zastąpi to jednak wiedzy z pierwszego tomu, jeśli jednak nie macie go pod ręka, ten też może wam wystarczyć jako początek przygody z małym czarodziejem. Bardzo dobra historia, która porwała tłumy i sprawiła, że młodzież znów zaczęła czytać.

Thalita

Druga część przygód małego czarodzieja z Hogwartu. I chyba najsłabszy "Potter" z całej serii.

 

Harry Potter i jego przyjaciele rozpoczynają drugi rok nauki w Hogwarcie. W tym roku dołącza do nich także Ginny, najmłodsza córka państwa Weasleyów. Harry przez całe wakacje (spędzone oczywiście u wrednych Dursleyów) nie może doczekać się powrotu do szkoły, jednak jeszcze przed rozpoczęciem zajęć spotyka go wiele - nie zawsze miłych - niespodzianek. Najpierw dziwaczny skrzat Zgredek ostrzega go przed powrotem na uczelnię, potem nie może się dostać do pociągu wiozącego uczniów do Hogwartu, w szkole zaś ciągle słyszy złowieszcze groźby, wypowiadane przez niewidzianą i niesłyszaną przez nikogo więcej postać. Wkrótce też zostaje posądzony o serię napaści na uczniów wywodzących się z mugolskich rodzin. Chcąc oczyścić swe dobre imię i uratować będących w niebezpieczeństwie przyjaciół, Harry postanawia za wszelką cenę odnaleźć prawdziwego sprawcę napaści...

 

"Harry Potter i komnata tajemnic" to kolejna porcja przygód młodych czarodziejów walczących z czarnymi mocami. Do akcji wchodzi w niej Ginny Weasley (i odgrywa bardzo ważną rolę), pojawia się nowy nauczyciel obrony przed czarną magią, ekscentryczny Gilderoy Lockhart, poznajemy też przeszłość Hagrida oraz koleje losów Voldemorta. Niestety, powieść nie wzbudza już takich emocji i nie ciekawi tak jak jej poprzedniczka. W porównaniu do pierwszego tomu za mało jest tu dla mnie scen z codziennego czarodziejskiego życia oraz wzruszających momentów ukazujących siłę przyjaźni lub pokrewieństwa. Większość książki to bowiem czysty kryminał i rozwiązywania konkretnej zagadki. Sporo jest w niej także scen drastycznych (z krwawą jatką pod koniec włącznie), co niszczy wesoły klimat sympatycznej szkoły magii, tak charakterystyczny dla tomu pierwszego.

 

Nie twierdzę bynajmniej, że owa książka jest zła - nie, wciąż podziwiam kunszt autorki potrafiącej wykreować cały ten mag8iczny świat. Znów pełno jest w nim nowych gadżetów, fascynujących postaci, czy też nadprzyrodzonych zjawisk. Jednakże znani z "Harry'ego Pottera i kamienia filozoficznego" bohaterowie wydają się tu mniej pełnokrwiści, mniej interesujący niż w poprzednim tomie. Zachowują się sztampowo, przewidywalnie i mdle, tak jakby - mówiąc po czarodziejsku - wyparowała z nich cała moc przyciągania czytelnika, którą posiadali w pierwszej części. Słowem - czytając "Harry'ego Pottera i komnatę tajemnic" wielokrotnie nudziłam się. Co prawda była to już moja piąta lub szósta lektura tej powieści, jednak większość rozwiązań zagadek wydawało mi się zbyt oczywiste i wpadałam na nie z pewnością o wiele za wcześnie niż pewnie życzyłaby sobie tego autorka.

 

Podczas lektury tej powieści warto zwrócić uwagę na wątek poszukiwania swej tożsamości przez głównego bohatera. Harry Potter nienawidzi Slytherina i wszystkiego co z nim związane, jednak wszelkie znaki na ziemi i niebie przemawiają za tym, że jest on z nim spokrewniony. Pod koniec książki zwierza się ze swych obaw Dumbledorowi, ten zaś rozwiewa je, mówiąc: "(...) to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności". Człowiek pozostaje zatem panem swojego losu, i nawet gdy nie jest zadowolony ze swych korzeni czy też ze swej przeszłości, kolejnymi swymi uczynkami może odciąć się od tego co mu zawadza na zawsze. Muszę przyznać, że jest to jedno z piękniejszych przesłań z jakimi spotkałam się w literaturze.

 

Książkę "Harry Potter i komnata tajemnic" polecam wszystkim potteromaniakom oraz "zwykłym" czytelnikom którym spodobał się tom pierwszy, natomiast nie radzę zaczynać od niej przygody z młodym czarodziejem, bowiem może to być wasze pierwsze i ostatnie spotkanie z Harry'm Potterem, a zapewniam że wszystkie pozostałe tomy są o wiele lepsze od księgi numer dwa.

Olga Piechota

Czasami zdarza się, że jedna, nawet bardzo krótka, pozornie nic nieznacząca sytuacja, która sprawi, że w przeciągu kilku sekund wrócę myślami do lat dzieciństwa. Z olbrzymią nostalgią przypomnę sobie sytuację, o której nie myślałam od lat. Nie jestem w stanie wytłumaczyć, skąd to wspomnienie bierze się akurat teraz, skąd to skojarzenie. Nie jestem też w stanie wyjaśnić, dlaczego akurat tę część mojego życia sobie przypomniałam. Ona się po prostu pojawia i często po kilkunastu latach otwiera mi oczy na moje obecne życie. Z całą swoją potęgą zmusza mnie, bym myślała, bym rozważała i podejmowała decyzje. Zdarza się się Wam podobna sytuacja?

 

Trwają wakacje, których Harry Potter nienawidzi. Chłopiec nie jest jak inne dzieci – posiada magiczne moce i uczęszcza do szkoły, która uczy magii. Między innymi dlatego Harry nie cierpi wakacji. Musi spędzać je u swojego wujostwa, gdzie nim pomiatają i ostatnie o czym może marzyć to miłość. Młody czarodziej w szkole znalazł sobie lojalnych przyjaciół, jednak mijają tygodnie, a oni nie dają o sobie znać. Harry jest bardzo zawiedziony i znużony tą sytuacją. Lecz pewnego dnia gdy otwiera drzwi swojego pokoju, spotyka Zgredka – skrzata domowego. Od tego momentu jego przygoda rozpoczyna się na nowo. Co tym razem spotka Harry'ego w szkole? Czemu jego przyjaciele nie odzywali się? Czy chłopiec na pewno jest bezpieczny?

 

Nie wiem, czy jest sens po raz nie wiadomo który tłumaczyć Wam moją miłość do tej serii. Większość z Was pewnie już zna tę historię tak bardzo podobną do wszystkich innych, a by zaczerpnąć coś z tej recenzji, wystarczy Wam wiedzieć, że "Harry Potter" jest najbardziej sentymentalną opowieścią dla mnie i przez około piętnaście lat towarzyszy mi bez przerwy. Nie zmienia to faktu, że już dawno nie odświeżałam sobie tych pasjonujących książek i planuję do końca tego roku po raz kolejny zapoznać się ze wszystkimi. A na dzisiaj przygotowałam Wam swoją opinię o "Komnacie Tajemnic".

 

Trzeba zacząć tradycyjnie, czyli napisać hymn pochwalny nad stylem autorki. Mijają lata i to wiele, a ja nadal tak samo się zachwycam nad językiem, którego używa Rowling. Zdaję sobie sprawę, że wiele zawdzięczamy genialnemu tłumaczeniu. Ale te wszystkie nowe słowa, odpowiednia doza opisów poprzeplatana naturalnymi dialogami o wydźwięku poważnym, ale również zabawnym urzekają mnie. Jest to snucie pasjonującej historii, pełnej przygód i pasji, ale w sposób na tyle wolny, że powoli przywiązujemy się do bohaterów, uniwersum i całej otoczki. Czasami się zastanawiam, czy to właśnie nie ten styl sprawił, że tyle ludzi zakochało się w opowieści o przygodach małego czarodzieja.

 

Muszę przyznać, że tym razem pod względem fabuły trochę się nudziłam. Jednak nie odbierzcie tego jako wady, ponieważ w swoim czasie czytałam tę książkę tak często, że nie można było się spodziewać, że odkryję drugie dno. Ważne jest, że kilka pierwszy razy mnie urzekło i nadal mam wspomnienie jak siedzę wieczorem w swoim łóżku i zapominając o całym świecie, wchodzę do Komnaty Tajemnic w Hogwarcie. Ta powieść jest tak pełna emocji, że nie da się tak po prostu odłożyć jej na później, czy na półkę. Trzeba czytać dalej i nie poddawać się, bo Harry i jego przyjaciele nigdy nie odpuszczają. Brną przed siebie, by walczyć o dobro. Tym bardziej że gdy czyta się, znając dalsze losy bohaterów, to można zauważyć wiele ciekawostek, ukrytych znaczeń, które umykały po raz pierwszy. Cały cykl jest jedną, wielką łamigłówką, która po woli odkrywa kurtynę tajemnicy.

 

Kolejnym aspektem, który doceniam zawsze i wszędzie, a tutaj to w szczególności, jest niesamowita kreacja bohaterów. Jest ich tak wielu, a zarazem żaden nie jest zwykłą papierkową postacią, tylko wyrazistą osobowością mającą własną historię i przyszłość, która intryguje i zastanawia. Czasami mam ochotę zadać pytanie: jak to zrobiłaś Rowling?

 

Przecież to jest jak w życiu. Tym razem chciałam zwrócić szczególną uwagę na profesor McGonagall. Zawsze fascynowało mnie w niej to nietypowe połączenie cech – surowości z ciepłem, czułością i zrozumieniem. Wiedziała, kiedy nie dawać taryfy ulgowej i wymagać. Ale zarazem idealnie wyczuwała momenty, gdzie jej przyjaciele i uczniowie potrzebowali wsparcia i pomocy. Nigdy się nie wahała, by jej udzielić. Wyjątkowo ważną postacią jest też oczywiście przekochany Hagrid. Większość z Was pewnie doskonale wie, o czym mówię.

 

Mam ochotę powiedzieć potocznym językiem, że to prosty chłop, ale przepełniony od góry do dołu miłością i lojalnością. Nie można też zapomnieć o jego ciekawej historii.
"Harry Potter" może i ma dość schematyczną fabułę pod względem głównej osi, czyli walki dobra ze złem, ale to nie zmienia faktu, że tak mocno go doceniam. Tym bardziej że to jest tylko główna oś, a jest tak dużo wątków pobocznych, że często ona ginie i to inne aspekty wysuwają się na przód, by ukazać, co w życiu jest ważne. Jestem bardzo szczęśliwa, że postanowiłam sobie przypomnieć książkową wersję tej opowieści. A jeszcze bardziej szczęśliwa, że jako już dorosła osoba nadal mnie zachwyca.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial