Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Carnivia. Bluźnierstwo

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Carnivia. Bluźnierstwo | Autor: Jonathan Holt

Wybierz opinię:

Anna73

Pierwsze wrażenie – ponura okładka. Ale wewnątrz – miodzio! Doskonały, pełen akcji i weneckiego klimatu, wielowątkowy thriller. Zabójstwo, profanacja, dochodzenie, niesamowity wirtualny świat oraz międzynarodowy spisek – wszystko to znajdziecie w powieści Jonathana Holta „Carnivia. Bluźnierstwo", która w mistrzowski sposób otwiera trylogię.

 

Akcja powieści dzieje się we współczesnej Wenecji, gdzie na przemian śledzimy trzy równolegle wątki. Jeden dotyczy sprawy o zabójstwo dwóch kobiet prowadzonej przez dwójkę oficerów Carabinieri. Drugi przybliża nam osobę Holy Boland pracującej dla Armii Amerykańskiej, przeniesionej do pracy Wenecji, a trzeci przybliża nam Carnivię i jej twórcę, Danielle Barbo, geniusza komputerowego.

 

Carnivia to portal społecznościowy, bardzo specyficzny. Stanowi on jakby wirtualne, lustrzane odbicie Wenecji, stworzone z dbałością o najmniejsze szczegóły. Jego podstawową zaletą jest cal okowita anonimowość jego uczestników i elastyczne powiązanie z innymi platformami typu Twitter, Google, itp. Ludzie odwiedzają Carnivię w rozmaitych celach, cenią sobie anonimowość i brak monitorowania ich posunięć w sieci. Ma to swoje plusy i minusy. Ktoś dopatrzył się tam niezwykłego potencjału i usiłuje zniszczyć Danielle. Częściowo to się udaje, bo Barbo zostaje skazany wyrokiem sądu i czeka go odbycie wyroku. Wraz z grupą współpracowników przeczesuje Carnivię, aby znaleźć cel, o który chodzi jego wrogom.

 

Tymczasem w Wenecji trwa noc La Befana, czas zabawy, kiedy to kapitan Katerina Tapo zostaje wezwana do zabójstwa, jej pierwszej, poważnej sprawy. W dodatku ma ją prowadzić z pułkownikiem Piolim, który jest dla niej wielkim autorytetem. Sprawa dotyczy znalezionej w wodzie, zamordowanej kobiety ubranej w szaty księdza. To bluźnierstwo i profanacja. Na ciele kobiety znaleziono tajemnicze znaki, które powtarzają się w starym budynku na jednej z wysepek u wybrzeży Wenecji. Sprawa kompikuje się, kiedy okazuje się, że współlokatorka kobiety również została zamordowana. Jednak wcześniej odwiedziła, świeżo przybyłą do Wenecji, podporucznik Holy Boland z żądaniem wglądu do dokumentów powiązanych z akcją Pustynna Burza.

 

Co wiąże wszystkie te sprawy? Czy uda się wyjaśnić te tajemnicze zabójstwa? Oto jest pytanie!

 

„Carnivia. Bluźnierstwo" to rewelacyjny thriller łączący w sobie dwa światy, realny i wirtualny w jedną nierozerwalną całość. Kiedy doda się do tego międzynarodową aferę, w którą zamieszany jest Kościół katolicki wychodzi z tego niezły majstersztyk. Powieść jest bardzo rozbudowana, wielowątkowa, a jednak wyjątkowo spójna. Autor miał niełatwe zadanie, ale udało mu się stworzyć niesamowitą historię. Ja jestem pod wielkim wrażeniem tego debiutu. Wątki przeplatają się, a akcja mknie jak burza, jednak wszystko jest ze sobą zgrabnie powiązane. Opowieść ma niesamowity klimat, prawie czułam na twarzy powiew lodowatego wiatru i zapach wody z weneckich kanałów. Szalenie ciekawe jest pokazanie Wenecji z dwóch różnych stron, realnej i wirtualnej – to wielki plus tej powieści.

 

Carnivia porwała mnie od pierwszych stron i żałuję, że przyjdzie mi czekać na wydanie kolejnych tomów. Polecam tę niezwykle intrygującą powieść!

Miincik

Nie zawsze jesteśmy tego świadomi, ale... każdy nasz czyn ma znaczenie. Cokolwiek zrobimy już nie będziemy mieli okazji tego cofnąć, pozostanie to z nami, niczym plama czerwonego wina na śnieżnobiałym obrusie. Najmniejszy ruch. Może się za nami ciągnąć nawet do końca życia. Ba! Co ja tu wygaduję- czasami owy czyn, jedno wydarzenie może być odczuwalne również wtedy, kiedy już odejdziemy z tego świata. Weźmy pod lupę Hitlera. Ot żył sobie szczęśliwie, aż w głowie zrodziła mu się pewna idea. I tak oto kroczek po kroczku, łańcuchem przyczynowo-skutkowym przeszedł do historii i został zapamiętany jako największy diabeł w historii świata. I choć już dawno zjadły go robale, dalej żyje w głowach tysięcy osób, wciąż sieje postrach. Dwa słowa. Imię i nazwisko. Adolf Hitler. Zmienił ten świat. A wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim? Takich historii jest znacznie więcej. Miały swój początek lata temu, a dalej istnieją i krzywdzą ludzi.

 

Brutalne morderstwo. Ciało kobiety wrzucone w mętne wody weneckich kanałów, wypłynęło u stóp słynnego kościoła. Spektakularnie. Ciałem zainteresował się każdy wenecjanin, natomiast śledztwo przydzielono Kat Tapo. Młoda kapitan musi zmierzyć się z tajemniczymi znakami na ciele utopionej kobiety i... i wieloma innymi sekretami. Jedno jest pewne. To nie był wypadek. To nawet nie było jednorazowe morderstwo. Jaką tajemnicę odkryje kapitan Kat? Dowiecie się tego, czytając "Bluźnierstwo".

 

"- To tylko miejsce. Żyją tu ludzie. Niektórzy dobrzy, inni źli, większość trochę takich, trochę takich."

 

Zima. W tym roku jakaś taka nijaka. Nie ma śniegu, za oknem szaro i buro. Ale mimo wszystko jest. I trzeba się nią cieszyć. Więc trzymam w ręce kubek gorącej herbaty, zapalam świeczkę o lawendowym zapachu, opatulam się w pluszowy koc o pięknej, fioletowej barwie. I biorę do ręki książkę. Każda historia zimą smakuje inaczej. Lepiej. Ma klimat i jakieś takie mocniejsze przesłanie, budzi w nas większe emocje. Smętna historia o życiu 40 letniej kobiety, energetyzująca młodzieżówka, gdzie nastolatka spotyka swojego rycerza z bajki, pustawy paranormal romance lub dystopia, która w trakcie lektury rządzi naszymi emocjami. Tak, tak. Te wszystkie książki mogę czytać o każdej porze roku i nie robi mi to zbytniej różnicy. Ale jest taki gatunek, którego się wystrzegam jak śmierci, lecz w ten śnieżny czas sięgam po niego z przyjemnością. Bo kryminały najlepiej smakują zimą. I to jest motto moich dzisiejszych rozważań.

 

Zwykle nie zwracam uwagi na okładkę. Doświadczenie nauczyło mnie, że ten detal bywa łudzący- im ładniejsza okładka, tym gorsza zawartość. A to na dobrej treści najbardziej mi zależy. Lecz z "Bluźnierstwem" było zgoła inaczej. Trudno się nie oprzeć tej pięknej, klimatycznej okładce, która po prostu przyciąga nasz wzrok. Nawet nie patrzyłam na opis, od razu wiedziałam, że ta powieść musi być moja. I zdobyłam ją. Niczym narkoman na głodzie otwieram przesyłkę i wyciągam moje małe, książkowe cudo. Ach, jakież było moje zniesmaczenie, kiedy zobaczyłam skrzydełka pokryte rekomendacjami! Ci, co już trochę mnie znają, wiedzą, że nienawidzę i szczerze gardzę tym zabiegiem marketingowym. I już straciłam apetyt na debiut Holt'a, patrzyłam na jego powieść ze swoistym obrzydzeniem aż w końcu doszłam do wniosku: teraz albo nigdy i... przepadłam!

 

"Bluźnierstwo" jest thrillerem, który wciąga Czytelnika do granic możliwości. Osobiście, nie mogłam się oderwać od tej powieści i czytałam z wielką ciekawością jak skończy się prezentowana historia. Debiut Jonathana Holt'a jest tak dobry, że momentami przecierałam oczy ze zdumienia i wprost nie mogłam uwierzyć, że autor dopiero rozpoczyna swoją pisarską drogę. Każdy element jest dokładnie przemyślany, toteż ciężko się domyślić rozwiązania zagadki. Autor zręcznie manewruje przy kreacji bohaterów, do ostatniej strony byłam w błędzie i błogiej nieświadomości kto tak naprawdę jest dobry, a kto zły. Do tego fenomenalne oparcie akcji o wydarzenia historyczne! "Bluźnierstwo" dostarczyło mi wielu informacji na temat wojny i okrutnej rzezi na Bałkanach w latach 90'tych. Co więc nie były to suche fakty, a historie, które ukazywały tragizm tych walk. Takiej wiedzy nie ma w podręcznikach. Nawet jeżeli już się trafia to jest ona pisana tak suchym i bezosobowym językiem, że nie ujmuje nas za serce. W przeciwieństwie do tych opowieści z "Bluźnierstwa". One sprawiają, że doceniamy to co mamy, a także poświęcamy parę minut na cichą, acz głęboką refleksję. Brawa dla autora!

 

Jestem oczarowana tym debiutem. Wręcz wstrząśnięta. Spodziewałam się dobrej książki, ale żeby aż tak fenomenalnej? "Bluźnierstwo" jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, równocześnie sprawia, że mam ochotę na więcej takich boskich książek. Ten thriller polecam każdemu. Jeżeli ktoś wciąż szuka prezentu dla bliskiej mu osoby, bez wahania powinien wybrać właśnie tę opowieść! Jeśli natomiast sam ma ochotę na dobry kryminał również może się skusić. Polecam z całego serca!

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial