Przejdź do głównej treści

Futerał. O Urządzaniu Mieszkań W PRL-u


Autor: Agata Szydłowska

Ola1977

  Ponad 600 stron bogato ilustrowanego tekstu plus 200 stron bibliografii i przypisów. Cegła, prawda? W dodatku cegła, którą czyta się jak najlepszą powieść, bo autorka ze swadą przeprowadza nas przez niemal półwiecze perypetii związanych ze zdobyciem mieszkania, umeblowaniem i zapuszczeniem w nim korzeni. Urodziłam się w drugiej połowie lat siedemdziesiątych, więc te fragmenty książki, które traktowały o czasach przeze mnie pamiętanych czytałam ze szczególnym zainteresowaniem, ale – oczywiście – całość zasługuje na baczną uwagę.

 

Agata Szydłowska wybrała w swym reportażu klucz chronologiczny, co bezdyskusyjne jest przy takim ogromie materiału. Rozkłada przed nami cały wachlarz czasów PRL-u – trochę nostalgiczny, trochę szary i smutny, trochę zaskakujący.

 

Zaczynamy tuż po wojnie. Z jednej strony tłumy bezdomnych, z drugiej – puste mieszkania, więc kwitnąco rozwija się przejmowanie majątków, szaber, dokwaterowywanie mieszkańców. Z opowieści wielu osób wyłania się smutny czas kombinowania, lampek z butelki po piwie, raczkującego recyklingu, wspólnych kuchni i łazienek. Na zachodzie skarbem były poniemieckie mieszkania, czasem, niestety, z niechcianymi lokatorami. Była to kolejna przeszkoda do pokonania na drodze do urządzenia swojego świata na nowo.

 

Dziwne i zaskakujące to były czasy. Niektórzy mieszkali w drewnianych fińskich domkach, które przysłano do Polski w paczkach. Szczytem luksusu było wszystko z plastiku, a triumfy zaczęły powoli święcić półkotapczany. Raczkujące polskie budownictwo reklamowano wymarzonym wystrojem wnętrza i wymarzoną w nim rodziną, koniecznie według modelu: żona w funkcjonalnej kuchni, mąż z lekturą w dłoniach. Rzeczywistość nie doganiała marzeń. Małe wnęki kuchenne, WC bez łazienki (nie trzeba się kłócić, kto pierwszy idzie się wykąpać), parawany dające choć odrobinę intymności. Ale za to promowano polskość, bo polskie wzornictwo, folklor rodem z Cepelii – tak, tym władze mogły się pochwalić.

 

W PRL-u największym pragnieniem zakochanych Polaków był własny kawałek podłogi. Ileż można się tułać z ukochaną po parkach lub obściskiwać w bramach? Młodym brakowało „4 metrów kwadratowych, ale swoich murów”, jak przekonują bohaterowie „Ósmego dnia tygodnia” Marka Hłaski. Polacy więc brali, co dawano, kupowali, co było i, chcąc nie chcąc, przyzwyczajali się do prowizorki i fuszerki (serial „Alternatywy 4” pięknie to pokazuje).

 

W czasach małej stabilizacji królowały meblościanki, meble wbudowane w ścianę z takim rozmachem, że wolno stojące były tylko stoły i krzesła. W centrum mieszkania znajdował się telewizor przykryty serwetką (ależ nas plazmy teraz ograniczają!).

 

Wielka płyta to więcej mieszkań, więcej bloków, więcej anonimowości z jednej strony i wścibstwa sąsiadów z drugiej, bo przez cienkie ściany można było bez problemu uczestniczyć w każdym aspekcie sąsiedzkiego życia. Małe mieszkanka zapełniały się zestawami wypoczynkowymi, ściany pokrywały się boazerią, w kuchni królował wzorek w czerwono-białą kratkę. Polakom zamarzył się luksus, więc wzorem Madzi z „Czterdziestolatka” futryny zamienili w łuki, wieszali portrety „przodków” kupione na targach staroci, przebierali w dobrach z „Pewexu”, o ile mieli walutę obcą. Braki nadrabiali fantazją, więc popularny stał się program „Zrób to sam”, mieszkania pękały w szwach od kiczowatych drobiazgów.

 

Książka daje nam sporo rzetelnej wiedzy, ale też jest wielogłosem z epoki, bo autorka przytacza tu bardzo wiele opowieści ludzi, którzy w tamtych czasach żyli. Do mnie szczególnie przemówiła anegdota z grudnia 1981 roku, gdy na ulice Gdańska wyszli przeciwnicy stanu wojennego, a na nich – oddziały milicji. 30 tysięcy osób, strzały, ranni i ofiary śmiertelne, a nieopodal długa kolejka przed sklepem meblowym, niewzruszona, bo akurat może coś uda się kupić…

 

Dzieło Agaty Szydłowskiej sporo mnie nauczyło, stało się trochę podróżą sentymentalną do czasów dzieciństwa, ale też jasnym przekazem, że teraz – mimo wszystko - mamy o niebo lepiej.

 

 

 


Informacje:

  • Autor:
    Agata Szydłowska
  • Gatunek:
    Reportaż, Literatura Faktu
  • Tytuł Oryginału:
  • Język Oryginału:
  • Przekład:
  • Liczba Stron:
    600
  • Rok Wydania:
    2023
  • Wymiary:
  • ISBN:
    9788381917353
  • Wydawca:
    Czarne
  • Oprawa:
    Twarda
  • Miejsce Wydania:
  • Ocena:

    6/6