Fistusie I Generał W Czarnym Cylindrze
Anna Sosińska
Ileż to razy w dzieciństwie chcieliśmy doświadczać magicznych rzeczy. Ba, nawet nie tylko doświadczać, ale i je czynić. Kto nie chciał mieć magicznej mocy, magicznych stworzeń do pomocy, walczyć z tym co złe za pomocą magii? Myślę, że wielu z nas tak miało, nawet, jeśli część nie chce się do tego przyznawać choć w tym gronie nie ma mnie. Zdradzę nawet, że mając własne dzieci, wciąż we mnie tli się to pragnienie, żeby mieć w sobie choć odrobinę magicznych mocy. Płonne nadzieje? Może…
Gdy wzięłam do ręki książkę Filipa Porębskiego „Fistusie i Generał w czarnym cylindrze” miałam poczucie, że mnie, podobnie jak bohaterkę, spotyka wreszcie coś magicznego.
Hanię spotykamy w dniu dziesiątych urodzin. To wyjątkowy dzień, gdy dziewczynka może jeść wszystko na co ma ochotę. Dlaczego to takie niezwykłe? Bo rodzice dziewczynki stosują zasadę zdrowego żywienia, a urodziny, to jedyny dzień kiedy może sobie zażyczyć np. naleśników na śniadanie. Urodzinowy tort wystarcza dla wszystkich gości, a nawet dla sympatycznej starszej pani, z którą Hania czasem rozmawia. Kobieta jest bezdomna, ale bardzo miła i ciepła. Wieczorny spacer po przyjęciu urodzinowym kończy się zaskakująco – Hania otrzymuje od Pani Bez Domu, sama ją tak nazwała, bardzo staro wyglądającą księgę. To prezent cenny ale jednocześnie wg Hani trochę nieudany – dziewczynka nie jest miłośniczką książek i nie lubi czytać. Jednak pierwsze otwarcie podarunku zabiera ją w podróż ku magicznej przygodzie, a zaczyna się ona trzęsieniem ziemi i cieniutkimi tajemniczymi głosami.
Dziewczynka bardzo szybko przekonuje się, że księga potrafi nie tylko wywołać wiele zniszczeń, zaskakujące i niezrozumiałe sytuacje, ale nawet przywołać na świat niezwykłe istoty – puchate, skrzydlate Fistusie, będące wielkości strusiego jajka. Wraz z nimi Hania wyrusza w podróż dookoła świata szukając jegomościa w czarnym cylindrze – Generała, którego celem jest pozbycie się dzieci mających magiczną moc, tzw. Złotych Dzieci, które przychodzą na świat tylko raz na jakiś czas. Bohaterka jest jednym z takich dzieci, a one zagrażają istnieniu Generała.
Co kieruje postępowaniem Generała? Czy Hani i Fistusiom uda się pokonać zło? I jak Hania wyjaśni pojawienie się w domu nowego stworzenia?
Hania jest przykładem dziecka mającego w sobie niesamowite pokłady empatii, ciepła, dobroci i odwagi. Nie boi się występować w obronie słabszych i ponosić konsekwencji za to co zrobiła. Gdy działo się coś złego to reagowała. W tej króciutkiej, świetnie napisanej powiastce zawarte jest także przesłanie: to że dorośli czegoś nie widzą, nie znaczy wcale, że to coś nie istnieje.
Magiczny czas i magiczna księga, a wraz z nimi cudowne i wyjątkowe, zdarzające się bardzo rzadko dziecko, które otwiera portal między światami. Jeśli macie ochotę wyruszyć w podróż wraz z Hanią, wystarczy otworzyć książkę Filipa Porębskiego.
Napisana lekkim językiem wciąga już od pierwszych stron.
Doskonała do czytania wspólnie z dzieckiem, zwłaszcza, że jednym z wątków jest gnębienie młodszych uczniów przez starszych. Warto wyjaśnić dziecku, że zawsze warto obronić słabszego, że warto być solidarnym w grupie i wspierać się wzajemnie, a z wszelkimi kłopotami powinno się zwracać do dorosłych – oni pomogą rozwiązać problem.
Polecam tą książkę nie tylko dzieciom, ale także dorosłym mającym w sobie wciąż odrobinę z dziecka, dziecka, które wiele widzi i przed którym otwiera się cały świat.
Informacje:
-
Autor:Filip Porębski
-
Gatunek:Literatura Dziecięca I Młodzieżowa, Powieść, Fantasy
-
Tytuł Oryginału:Fistusie I Generał W Czarnym Cylindrze
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:Brak
-
Liczba Stron:122
-
Rok Wydania:2026
-
Wymiary:121 x 195 mm
-
ISBN:9788384232170
-
Wydawca:Novae Res,
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Gdynia
-
Ocena:6/6