Cienie W Mroku Tom 1 Rzeźbiarz Kości
Niegrzeczne literki
Wojciech Kulawski otwiera nową serię kryminalną, „Cienie w mroku”, i trzeba od razu zaznaczyć, że to nie jest książka, którą można czytać w biegu. Autor stawia na specyficzną atmosferę, historię zakorzenioną w powojennej Polsce i wielowarstwową zagadkę, w której fikcja łączy się z faktami historycznymi. Już sam pomysł budzi ciekawość. Znalezione kości uformowane w rzeźby (dosłownie!), ślady prowadzące do obozu pracy w Jaworznie i dom pełen zagadek matematycznych, które ktoś kiedyś zostawił jakby to była wiadomość dla przyszłych pokoleń. To miks, jakiego w polskim kryminale dawno nie było.
Głównym śledzącym sprawę jest podkomisarz Mateusz Dafner, policjant świeżo przeniesiony z Krakowa do Jaworzna. Na starcie nie ma łatwo. Część zespołu go nie chce, przeszłość ciąży, a pierwsze tygodnie wyglądają jak test wytrzymałości psychicznej. To akurat działa na korzyść książki, ponieważ bohater nie jest typowym kryminalnym samcem alfa, tylko człowiekiem, który musi udowodnić swoją wartość krok po kroku. Dopiero kiedy w mieście pojawiają się makabryczne znaleziska, śledczy zaczynają działać jak prawdziwy zespół, a czytelnik może obserwować, jak napięcie między nimi ustępuje miejsca współpracy.
Drugim filarem opowieści jest Tomasz Wetliński, informatyk, który kupuje stary dom i przypadkiem otwiera drzwi do przeszłości. Piwnica jest pełna wzorów matematycznych, gry logiczne zostały ukryte w meblach, zapiski, szyfry i wskazówki zostały zostawione przez poprzednich właścicieli. To właśnie ten dom-rebus jest najbardziej świeżym elementem książki, który mnie najbardziej ujął (ale mogę być stronnicza, ponieważ uwielbiam książki Kulawskiego). Sam pomysł, że ktoś zakodował sekrety tak, by nie dało się do nich dotrzeć bez rozwiązania zadań, jest świetny i zapada w pamięć. Nawiązuje poniekąd do escape roomu, a przynajmniej mi się z tym skojarzył. Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że niektóre zagadki matematyczne są dla czytelnika bardziej ciekawostką niż logiczną ścieżką dedukcji. W kilku miejscach można mieć wrażenie, że bohaterowie trafiają na rozwiązania bardziej szczęściem niż analityką. Ale mimo tego wątek działa i buduje bardzo charakterystyczny klimat.
Największą siłą powieści jest atmosfera. Kulawski prowadzi fabułę powoli, ale nie nudno. Autor nie zrzuca na nas krwawej bomby, a tworzy klimat narastającym niepokojem. Im bliżej prawdy, tym więcej wątpliwości, niejasności, ludzkich pęknięć. Historia zahacza o obóz w Jaworznie i o powojenne rozliczenia, nie boi się niewygodnych tematów. Jest brud, jest moralna szarość, jest wspomnienie tragedii, o których wolelibyśmy nie pamiętać. To historia o tym, jak przeszłość potrafi wracać nawet wtedy, gdy wydaje się zamknięta.
Warto jeszcze wspomnieć o jednym elemencie. Opisy fizyczności i erotyzacji postaci. Każde wejście kobiety do pokoju wiąże się z opisem biustu, nóg lub koszulki. Sceny seksu występują w dodatku nie zawsze w miejscach, które tego wymagają. Dla wielu odbiorców to minus, psujący balans między kryminałem a psychologią. Nie rujnuje to fabuły, ale momentami wybija z rytmu.
Mimo drobnych potknięć, „Rzeźbiarz kości” to solidny, przemyślany kryminał. Ma swoje ostrze i własny ton, czego współczesnym kryminałom czasem brakuje. Zostawia pytania bez odpowiedzi, a to najlepszy znak, że seria ma potencjał na coś większego.
Jeśli lubisz kryminały, które nie prowadzą za rękę, które wymagają skupienia i nie unikają trudnych tematów, „Rzeźbiarz…” zasługuje na uwagę. I na szczęście zostawia apetyt na kolejną część.
Informacje:
-
Autor:Wojciech Kulawski
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Kryminał, Sensacja, Thriller
-
Tytuł Oryginału:Rzeźbiarz Kości
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:Brak
-
Liczba Stron:480
-
Rok Wydania:2024
-
Wymiary:125 x 192 mm
-
ISBN:9788366767720
-
Wydawca:Alegoria
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Warszawa
-
Ocena:6/6