Cafe Groll
MagBooky
Współczesna literatura czeska nie jest tą, po którą sięgam jako po pierwszy wybór, ale jeśli coś wychodzi spod pióra Jana Stiftera, to czytam w ciemno, bez upewniania się, czy nie popełniam czytelniczego błędu. Intuicja nie zawiodła mnie i w przypadku „Cafe Groll”.
Choć jest to krótka powieść to zadziwiająco gęsta literacko. Stanowi ona spojrzenie na świat, którego zwykle nie pokazują ani podręczniki historii, ani sentymentalne opowieści o Europie początku XX wieku. Dlaczego? Bo Jan Stifter prowadzi czytelnika do Czeskich Budziejowic roku 1920 – miasta po wojnie, miasta odbudowującego swoją tożsamość, ale też miasta pełnego cichych dramatów, pożądania i samotności. A wszystko to widziane oczami młodego lekarza, Rudolfa Slívy, który zamiast otworzyć wymarzony gabinet, trafia do miejsca, gdzie ciało i dusza pokazują swoje najciemniejsze barwy – ściślej do domów publicznych.
Już sam punkt wyjścia ma w sobie coś powieściowego w najlepszym znaczeniu –Stifter nie wybiera drogi oczywistej. Zamiast kariery medycznej w sterylnym gabinecie, jego bohater obejmuje nadzór nad dziewczętami pracującymi w burdelach. To inny rodzaj medycyny, inny rodzaj odpowiedzialności. I inny rodzaj świata – taki, w którym ludzie wciąż jeszcze dźwigają traumę Wielkiej Wojny, a jednocześnie próbują wypełnić pustkę życiem, namiętnością, dotykiem. Lekarz ma pełnić funkcję techniczną, niemal urzędniczą – ale szybko okazuje się, że żadnego z tych kontaktów nie da się sprowadzić do procedury.
Właśnie w tym tkwi największa siła „Cafe Groll” - Stifter pokazuje zwykłość niezwykłego miejsca. Dom publiczny nie jest tu ani moralną przestrogą, ani pornograficznym widowiskiem. To społeczny mikrokosmos – kobiet, które kochają, nienawidzą, tęsknią i marzą, a jednocześnie mężczyzn zagubionych, przerażonych własnymi pragnieniami. W tym świecie Rudolf uczy się nie tylko fachu, ale i samego siebie.
Dominującym tematem tej powieści staje się nie erotyka, bo namiętność obecna jest w powieści w sposób organiczny, ale intymność – ta autentyczna, nieudawana. Stifter tworzy bohaterów z krwi i kości, ale jego dziewczęta z burdeli nie są tłem erotycznych uniesień, lecz pełnoprawnymi postaciami, których losy poruszają i pobudzają wyobraźnię. To literacki portret kobiet żyjących poza marginesem społecznym, ale nie poza marginesem człowieczeństwa.
To Rudolf – naiwny, wrażliwy, trochę zbyt szlachetny na czasy, w których przyszło mu żyć – staje się przewodnikiem czytelnika. Jego spojrzenie na czas i miejsce łączy ciekawość z nieśmiałością, profesjonalizm z empatią. To bohater, który dojrzewa nie dzięki wielkim deklaracjom, ale dzięki codziennym spotkaniom, rozmowom, dotykowym śladom cudzych historii. I w tym względzie Stifter czaruje detalem – spojrzeniem, tknięciem dłoni, światłem gazowych lamp odbijającym się od ciemnych korytarzy Cafe Groll.
Powieść jest napisana oszczędnie, lecz z elegancją, w której czuć atmosferę środkowej Europy tuż po wojnie. Styl Stiftera przypomina najlepsze tradycje czeskiej prozy: nieco melancholii, nieco ironii, dużo czułości wobec ludzkiej słabości. Autor pokazuje, że świat domów publicznych może być przestrzenią upadku, ale także tego, co w człowieku najcieplejsze - troski, poświęcenia, pragnienia bycia dostrzeżonym.
Choć objętościowo „Cafe Groll” nie jest książką monumentalną, emocjonalnie robi wrażenie pełnowymiarowej powieści. Stifter wykorzystuje każdy akapit, by budować atmosferę i charakter swojej powieści.
Polecam tę powieść, bo urzeka subtelną i pełną empatii prozę, kreacją bohaterów, którzy nie pozwalają o sobie zapomnieć, odwagą w pokazaniu świata zwykle skrytego za zasłoną hipokryzji. To mała książka o wielkiej intymności.
Informacje:
-
Autor:Jan Štifter
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Obyczajowa
-
Tytuł Oryginału:Café Groll
-
Język Oryginału:Czeski
-
Przekład:Anna Radwan-Żbikowska
-
Liczba Stron:160
-
Rok Wydania:2025
-
Wymiary:125 x 175 mm
-
ISBN:9788366505858
-
Wydawca:Książkowe Klimaty
-
Oprawa:Twarda
-
Miejsce Wydania:Wrocław
-
Ocena:6/6