Agencja Przypadków Niezwykłych (Ebook)
KlaudiaBacia
Jestem już dorosła (a przynajmniej wskazywałaby na to praca na pełen etat, samodzielne utrzymywanie się i wkurzanie na rosnące ceny w sklepach) i głośno przyznaję się, że lubię książki dla dzieci. W bajkach nie ma skomplikowanych historii, pozwalają na chwilę wylogować się z dorosłego świata i zagłębić się w opowieść, która kończy się happy endem. Chociaż przyznam, że mimo wszystko mam pewne wymagania, które stawiam historiom dla dzieci, a w zasadzie to tylko jeden warunek – opowieść nie może być głupia. Głupim bajkom mówię stanowcze „NIE”. Czy „Agencja Przypadków Niezwykłych” spełnia te wymagania? Zaraz Wam opowiem.
Na drzwiach biura rzeczy znalezionych pojawiła się informacja, że zostanie ono zlikwidowane! Dla przeciętnego człowieka nie byłby to zbyt wielki dramat, ale dla rzeczy tam się znajdujących… ogromna tragedia. Co się z nimi stanie? Musicie wiedzieć, że Rzeczy potrafią się ze sobą komunikować. W związku ze zbliżającym się zamknięciem biura, rzeczy postanawiają odnaleźć swoich właścicieli, którzy kiedyś ich zgubili. Tym sposobem Parasol, Laska, buty Prawy i Lewy wyruszają w świat. Jednak przygoda nie idzie do końca tak gładko, jak sobie wymarzyli. Po drodze znajdują nowych sojuszników, którzy wesprą ich w poszukiwaniach i odmienią losy.
„Agencja Przypadków Niezwykłych” jest dosyć krótką książką, ponieważ ebook liczy sobie trochę ponad czterdzieści stron. Czyta się tę książkę błyskawicznie i z ciekawością. Przez fabułę praktycznie się płynie, akcja jest wartka, ale na pewno nie brakuje w niej zakrętów i niespodziewanych sytuacji. Choć głównymi postaciami są rzeczy (i jeden pies), a nie ludzie, zostały one wyposażone w zestaw cech, które sprawiają, że możemy się wczuć w ich sytuację – między innymi współczuć bycia porzuconym i kibicować, aby odnaleźli swoich utraconych właścicieli. Parasol, Laska, buty Prawy i Lewy to nie tylko zwykłe przedmioty, które zostały zgubione. Każde z nich ma swoją przeszłość i niekoniecznie jest ona zwykła i nudna. Często kryje ona głębszą historię. Jaką? Sami musicie odkryć.
Na początku pisałam, że moim wymaganiem względem bajek jest to, by nie były głupie. I muszę przyznać, że „Agencja Przypadków Niezwykłych” spełnia te warunki. Przede wszystkim uczy, że porzucone zwierzę też ma uczucia, tęskni za właścicielem i pomimo wyrządzonych krzywd próbuje go odnaleźć. Po drugie, że ludzie nie szanują posiadanych przedmiotów i cieszą się z nich tylko wtedy, kiedy są nowe i błyszczące, a kiedy tylko pojawia się jakiś delikatny defekt czy usterka, wyrzucają do kosza i kupują nowe. Myślę, że warto uczyć dzieci, że pomimo tego, że żyjemy w czasach, kiedy większość potrzebnych nam rzeczy są dostępne w sklepie na wyciągnięcie ręki to warto szanować to, co się ma i w razie uszkodzenia naprawić dany przedmiot, aby służył kolejne lata. Po skończonej lekturze warto porozmawiać z latoroślą o tym, że każda rzecz jest obciążeniem dla środowiska i że kiedyś możemy utonąć pod stertami śmieci, które mogły być jeszcze długo w użytku, ale z błahego powodu zostały potraktowane jako odpad.
Chętnie przeczytałabym tę książkę dziecku w ramach wieczornej lektury. Jest niegłupia, z ciekawą fabułą i niezwykłymi bohaterami. Oczywistością jest też to, że kończy się happy endem, a nic nie poprawia tak humoru wieczorem, jak szczęśliwe zakończenie. Bardzo polecam zapoznać się z tą krótką, acz przyjemną historią.
Panna Zuzanna
Kocham książki dla dzieci. I choć moje dzieci powoli zaczynają wyrastać z lektur przedszkolnych i wczesnoszkolnych, miłość do literatury dziecięcej przetrwała we mnie. Nie ma bowiem nic bardziej uroczego, niż dobrze napisana historia z morałem, która pozostawia w sercu pozytywne uczucia. Dlatego chętnie sięgam po lektury, które wydają się spełniać takie właśnie wymogi. Nie inaczej było w przypadku książki Andrzeja Żaka - Agencja Przypadków Niezwykłych.
Sięgnęłam po nią z myślą, by przeczytać ją mojemu młodemu, który jako starszak w przedszkolu szuka już bardziej poważnych lektur, które pełne są ciekawych przygód bohaterów, a objętościowo nie są ani zbyt krótkie, ani nie przypominają Harry’ego Pottera. Dlatego około 40-stronicowa książka wydała mi się w sam raz. Po drugie przekonujący okazał się autor. Pomyślałam, że skoro autor – Andrzej Żak – sprawdzał się już w wielu rolach, począwszy od słuchowisk wydanych w przeszło milionowym nakładzie, poprzez książki dla dzieci, a na pisaniu sztuk teatralnych kończąc, to musi mieć to duże znaczenie. Dlatego zdecydowałam się zasiąść do lektury z najbardziej krytycznym znawcą literatury jakiego znam, moim prywatnym synem.
Co mogę powiedzieć po lekturze? Przede wszystkim zacząć chcę od tego, że jest to bardzo dobrze napisana książka dla dzieci. Szczególnie spodoba się ona dzieciom młodszym, choć i tym nieco starszym powinna przypaść do gustu. Napisana jest ona językiem przystępnym dla dzieciaków, dlatego będą słuchać jej z zapartym tchem lub samodzielnie pochłoną ją w kilka chwil (w zależności od tempa czytania). Jej fabuła jest dość pomysłowa, dzięki czemu zaciekawi młodego czytelnika. Jeśli będziecie czytać dziecku, skończycie ją w jeden wieczór.
Jest to fascynująca dzieci historia, która opowiada o nie lada problemie, jaki dotknął pewnego dnia znajdujące się w Biurze Rzeczy Zaginionych przedmioty. Za ową ucieczkę pośrednio odpowiada szef Agencji Przypadków Niezwykłych i plany zamknięcia Biura. Aby uniknąć złego losu Angielski Parasol, Elegancka Laska i kilka jeszcze bezcennych, acz zapomnianych i pozostawionych gdzie bądź przez właścicieli rzeczy, postanawiają ruszyć na własną (hmm?) rękę? i ich odnaleźć. I tu zaczyna się prawdziwa przygoda. A w zasadzie cała seria mniej lub bardziej fortunnych i niefortunnych zdarzeń. Dzięki temu ebooka czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Sprzyja temu wartka akcja z ciekawymi zwrotami akcji oraz ciekawie zarysowani bohaterowie.
Niemniej jednak, w porównaniu do literatury dziecięcej i motywu poszukiwań zaginionych rzeczy (tu sytuacja odwrotna, bo to zagubione rzeczy poszukują swojego człowieka), to palmę pierwszeństwa oddaję J.K. Rowling i Świątecznemu prosiaczkowi. To mój absolutny numer jeden i niestety Agencja Przypadków Niezwykłych Andrzeja Żaka nie jest nawet odrobinę porównywalna jeśli o świeżość i świetność lektury chodzi. Możemy jednak wczuć się w książkowe postacie i kibicować im w ich poszukiwaniach. Dzięki temu Parasol, czy Buty stają się pełnoprawnymi bohaterami, którzy sprawiają, że ta skromna książeczka staje się w miarę ciekawa.
Niestety, jeśli porównać ją do wspomnianego wcześniej Świątecznego prosiaczka wypada ona blado i nieciekawie. A szkoda, bo potencjał jest, a nawet morał. Podobny z resztą do tego, który wyczytać można na kartach wspominanej już wcześniej przeze mnie lektury. To oczywiście nauka, by szanować swoje rzeczy i nie wyrzucać ich zaraz po odkryciu najdrobniejszej wady, zastępując nowymi.
Tulliana
O przedmiotach, które szukały nie tylko swoich właścicieli…
Czytanie uczy kreatywnego myślenia, poszerza horyzonty i rozwija naszą wyobraźnię. A poza tym w książkach często opisane są niesamowite wręcz przygody, dzięki którym możemy poznać ciekawych bohaterów i wyruszyć z nimi na poszukiwania tajemnych krain, gdzie wszystko jest przecież możliwe! Jeśli szukacie oryginalnej książki adresowanej do dzieci i lubicie utwory z motywem przedmiotów ożywionych, polecam waszej uwadze ,,Agencję Przypadków Niezwykłych” Andrzeja Żaka.
Prezentowana tutaj książka Andrzeja Żaka (znanego autora książek i słuchowisk dla dzieci) to oryginalna opowieść o przedmiotach, które całkiem nieoczekiwanie uciekły z Biura Rzeczy Zagubionych i… po prostu zaczęły żyć własnym życiem. Wśród bohaterów książki znajdziecie między innymi dystyngowany angielski Parasol, elegancką Laskę, parę wojskowych Butów oraz Stary Gramofon. ,,Agencja Przypadków Niezwykłych” to książka zwracająca uwagę starannie skonstruowaną akcją, dialogami przywodzącymi na myśl prawdziwą rozmowę na żywo. Lektura powieści skłania do wielu przemyśleń nad wartością różnych przedmiotów w naszym życiu, pozwala zrozumieć, dlaczego powinniśmy dbać o naszą własność, korzystać z różnego rodzaju przedmiotów zgodnie z ich przeznaczeniem. Książka Andrzeja Żaka przywodzi mi na myśl filmy dla dzieci i młodzieży z cyklu fantasy, uważam, że z powodzeniem można byłoby na jej podstawie wystawić sztukę teatralną.
,,Agencja Przypadków Niezwykłych” to nie jest może jakieś wybitne dzieło literackie, ale książka zwraca uwagę starannie przedstawionymi wątkami, plastycznie opisanymi postaciami i piękną polszczyzną – co ma szczególnie znaczenie, w przypadku powieści adresowanych do młodych czytelników. Ożywione przedmioty z Biura Rzeczy Zagubionych przejawiają ludzkie cechy, okazują podobne do naszych złożone emocje, nie zawsze potrafią ze sobą rozmawiać, współpracować w grupie, czy zgodnie razem wędrować. Pewnym przełomem w życiu codziennym zagubionych rzeczy jest znajomość z tajemniczym osobnikiem znanym jako Nomen Omen, czyli szefem Agencji Rzeczy Zagubionych. To dzięki niemu ożywione przez autora przedmioty odnajdują swoją misję i z większym optymizmem zaczynają patrzeć w przyszłość. ,,Agencja Przypadków Niezwykłych” to niezbyt długa książka, ale niosąca z sobą wiele wartościowych przesłań
i pokazująca codzienne przedmioty z nietuzinkowej, jakże ciekawej perspektywy. Utwór można interpretować na wiele sposobów, w zależności od tego, czy odbiorcą tekstu jest dziecko, czy dorosła osoba.
Pełną empatii książkę Andrzeja Żaka ja odebrałam coś w rodzaju przypowieści o uniwersalnych wartościach, o szacunku wobec cudzej pracy i tego wszystkiego, co mamy za ciężko zarobione pieniądze. Pozornie nieskomplikowani bohaterowie tacy jak np. Barometr, rowerowa Pompka, gumowy Łabędź czy też nowa Walizka często przekazują cenne uwagi, mają spostrzeżenia i problemy jakże znane z życia codziennego. ,,Likwidacja to jeszcze nie tragedia. Nikt nie wie, co się jeszcze wydarzy” – te słowa mają ogromną moc w recenzowanej tutaj książce i można rozumieć je na wiele sposobów. Warto porozmawiać z dziećmi, jak postrzegają trudności zagubionych przedmiotów, jakie rady by im dały, co zrobić, by poszukiwania ukochanych właścicieli okazały się skuteczne. Pięknym, nader wzruszającym zakończeniem ,,Agencji Przypadków Niezwykłych” jest wigilijne przedstawienie, pokazujące, że wszystko jest możliwe, jeśli czegoś naprawdę chcemy i sukcesywnie pracujemy, by spełnić nasze marzenia.
,,Agencja Przypadków Niezwykłych” to dość niecodzienna publikacja, warto poświęcić czas na wnikliwą lekturę tej książeczki. Bardzo podoba mi się styl Andrzeja Żaka, z chęcią wybrałabym się z synkiem na przedstawienie przygotowane na podstawie niniejszej książeczki. Czy zagubione przedmioty odnalazły swoich właścicieli? Jak się kończy likwidacja Biura Rzeczy Zagubionych? Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po ,,Agencję Przypadków Niezwykłych” Andrzeja Żaka.
Informacje:
-
Autor:Andrzej Żak
-
Gatunek:Literatura Młodzieżowa
-
Tytuł Oryginału:Agencja Przypadków Niezwykłych
-
Język Oryginału:
-
Przekład:
-
Liczba Stron:32
-
Rok Wydania:2015
-
Wymiary:
-
ISBN:9788378594864
-
Wydawca:Ebookowo
-
Oprawa:
-
Miejsce Wydania:
-
Ocena:
4/6
3,5/6
5/6