XIII. Tom 5
Bnioff
Są takie serie komiksowe, które od pierwszych stron wciągają czytelnika w wir wydarzeń, a potem przez lata nie pozwalają o sobie zapomnieć. „XIII” bez wątpienia należy do tego grona. Piąty tom wydania zbiorczego jest jednocześnie zwieńczeniem głównej historii stworzonej przez Jeana Van Hamme'a i Williama Vance'a. Zawiera cztery albumy zamykające losy tajemniczego bohatera, który przez lata próbował odkryć własną tożsamość, a przy okazji wikłał się w kolejne polityczne spiski, zamachy i międzynarodowe intrygi. Jeśli od początku trudno było nie dostrzec podobieństw do Jasona Bourne’a z powieści Roberta Ludluma, to finał tylko utwierdza w przekonaniu, że inspiracja była bardzo wyraźna. Jednocześnie „XIII” przez lata wypracował własny styl i charakter, dzięki czemu nigdy nie sprawiał wrażenia zwykłej kopii.
Największą zaletą tego tomu jest to, że Van Hamme nie gubi się w gąszczu wcześniej rozpoczętych wątków. Wręcz przeciwnie, konsekwentnie prowadzi historię do końca, odsłania kolejne elementy układanki i daje czytelnikowi poczucie, że niemal każda zagadka doczekała się rozwiązania. To nie jest zakończenie, które opiera się na tanich zwrotach akcji czy nagłym odwróceniu wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej. Scenarzysta stawia raczej na logiczne domknięcie opowieści, choć oczywiście nie brakuje momentów zaskoczenia.
Tempo narracji pozostaje bardzo wysokie. Bohater praktycznie nie ma chwili wytchnienia, a czytelnik razem z nim przemieszcza się między kolejnymi lokacjami, śledząc pościgi, konspiracyjne spotkania i działania tajnych służb. To właśnie ta mieszanka sensacji, thrillera politycznego i kina akcji od zawsze była znakiem rozpoznawczym serii. Nawet dziś, mimo upływu lat od premiery oryginalnych albumów, historia nadal czyta się znakomicie. Oczywiście można zauważyć pewne elementy charakterystyczne dla lat dziewięćdziesiątych, czyli sposób prowadzenia dialogów czy niektóre rozwiązania fabularne, ale w żaden sposób nie odbiera to przyjemności z lektury. Wręcz przeciwnie, dodaje całości specyficznego klimatu klasycznych sensacyjniaków.
Nie sposób nie pochwalić również rysunków Williama Vance'a. To jeden z tych artystów, których styl niemal się nie starzeje. Realistyczna kreska, ogromna dbałość o szczegóły i świetne przedstawienie emocji bohaterów sprawiają, że kolejne plansze ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Szczególnie dobrze wypadają sceny akcji - dynamiczne, czytelne i pozbawione chaosu. Vance doskonale operuje filmowym niemal kadrowaniem, dzięki czemu nawet najbardziej widowiskowe sekwencje pozostają łatwe do śledzenia. Widać też ogrom pracy włożonej w projektowanie lokacji, pojazdów czy uzbrojenia, co dodatkowo wzmacnia realizm całej opowieści.
Warto wspomnieć o pewnym wyjątku. Przedostatni album, „Wersja irlandzka”, nie został narysowany przez Williama Vance'a. Zastąpił go Jean Giraud, jeden z najwybitniejszych twórców komiksów w historii, znany na całym świecie pod pseudonimem Moebius. Choć jego charakterystyczny styl znacząco różni się od realistycznej kreski Vance'a, znakomicie odnalazł się w realiach „XIII”. Zmiana jest zauważalna od pierwszych plansz, ale nie wybija z rytmu opowieści i ciekawie podkreśla retrospektywny charakter tej części, stanowi swoistąciekawostkę i dodatkową atrakcję, zwłaszcza że możliwość zobaczenia Moebiusa w serii sensacyjnej należy do rzadkości.
Piąty tom pokazuje, jak dobrze Van Hamme potrafił budować napięcie przez całą serię. XIII nie jest typowym niezniszczalnym herosem. Popełnia błędy, często działa pod presją i nie zawsze podejmuje właściwe decyzje. Dzięki temu łatwo mu kibicować, a jego droga do odkrycia prawdy pozostaje angażująca do samego końca. Ważną rolę odgrywają także postacie drugoplanowe, z których wiele otrzymuje satysfakcjonujące zakończenia swoich historii.
Czy finał jest idealny? Pewnie nie dla każdego. Niektórzy mogą odczuć lekki niedosyt lub uznać, że część rozwiązań jest zbyt zachowawcza. Trudno jednak odmówić autorom konsekwencji. Po kilkunastu albumach udało im się doprowadzić opowieść do końca w sposób spójny i przemyślany, co w przypadku tak rozbudowanych serii wcale nie jest normą.
Wydanie zbiorcze Egmontu dodatkowo podnosi komfort lektury. Cztery albumy w jednym tomie i kilka stron ciekawostek pozwalają przeczytać finał praktycznie jednym tchem, bez konieczności robienia długich przerw. Dobra jakość druku i solidne wydanie sprawiają, że jest to edycja godna jednej z najważniejszych europejskich serii sensacyjnych.
„XIII. Tom 5” to świetne zwieńczenie historii, która przez lata trzymała czytelników w niepewności. To komiks pełen akcji, intryg i politycznych gier, ale przede wszystkim opowieść o człowieku próbującym odzyskać własną tożsamość. Miłośnicy thrillerów w duchu Roberta Ludluma czy klasycznego kina szpiegowskiego, a nawet przygód Indiany Jonesa (Złoto Maksymiliana) znajdą tu wszystko, czego oczekują. A ci, którzy towarzyszyli XIII od pierwszego tomu, otrzymają finał, który z powodzeniem zamyka jedną z najciekawszych komiksowych sag sensacyjnych.
Informacje:
-
Scenariusz:Jean van Hamme
-
Rysunek:William Vance, Jean Giraud
-
Tłumaczenie:Paweł Łapiński
-
Wydawnictwo:Egmont
-
Rok Wydania Polskiego:2025
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Komiks, Sensacyjna
-
Liczba Stron:208
-
Papier:kredowy
-
ISBN:9788328171282
-
Wydanie:
-
Cena Z Okładki:129,99 zł
-
Ocena:6/6