Sandman. Teatr Tajemnic. Księga Trzecia
Uleczkaa38
Komiksowe Uniwersum Sandmana, to klasyka, która jest wyznacznikiem literackiej i ilustracyjnej jakości. I dlatego zawsze chętnie sięgam po kolejne odsłony tej komiksowej oferty - tym razem jest to album „Sandman. Teatr Tajemnic. Księga trzecia”, autorstwa Matta Wagnera i Stevena T. Seagle. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji, która to kolejny raz zaprasza nas sobą do odwiedzenia niezwykłego świata zbrodni, sennej magii i zawsze nieprzewidywalnych niespodzianek losu...
Wesley Dodds od dawna wiedzie podwójne życie - za dnia niepozornego intelektualisty, zaś nocą bezlitosnego mściciela ukrywającego się pod maską i pod imieniem Sandmana. Teraz jednak nadszedł dzień, gdy ta gra zostaje wystawiona na wielką próbę... Oto bowiem ukochana Doddsa odkrywa prawdę o jego podwójnym życiu, co najpierw skłania ją do chwili wytchnienia od ich związku..., ale zaraz potem do zaangażowania się w misję Wesley'a. A pomoc ta będzie bardzo potrzebną, gdyż w mieście pojawia się przerażający zabójca, który w niezwykle brutalny sposób masakruje swoje ofiary...
Sandmam miewał wiele obliczy - czasami bardzo fantastycznych, okraszonych grozą, magią, rzeczami absolutnie przedziwnymi, ale czasami były to historie „stąpające mocniej po ziemi”, wpisujące się w jakże klimatyczny nurt kryminału noir. I właśnie z tym drugim przypadkiem mamy do czynienia w tej, póki co, trzytomowej serii, gdzie są śledztwa, nocne pościgi i ucieczki, wyrafinowane kłamstwa, które decydują o życiu i śmierci. Co więcej, w tym trzecim tomie postawiono również duży nacisk na mocno rozbudowany wątek natury obyczajowej - w mej ocenie jak najbardziej korzystnie dla całej opowieści.
Jako słowo się rzekło, fabułę komiksu możemy podzielić na dwa główne wątki - pierwszy, właśnie ten bardziej obyczajowy, który ukazuje relację Wesleya z Dian Belmont, gdzie to oboje muszą na nowo poukładać swój związek, zaryzykować, ale też i ponieść ciężar podjętej decyzji o współpracy w walce ze złem, za co przyjdzie zapłacić im nie małą cenę. Jest i drugi wątek, już stricte kryminalny, gdzie to Sandman mierzy się z jednym z najbardziej przebiegłych i niebezpiecznych przestępców, z jakimi miał tylko do czynienia, ale też i gdzie próbuje on nawiązać współpracę z porucznikiem Anthonym „Tonym” Burke, co będzie nie łatwym, ale potrzebnym... To dobre tempo relacji, liczne niespodzianki, perfekcyjnie dozowane napięcie i wreszcie bardzo mocny finał, który pozostaje na długo w pamięci.
Zachwyca nas rzeczywistość tego komiksu, na którą składa się obraz przedwojennej Ameryki z zawsze fascynującym miastem Nowy Jork w roli głównej. To koloryt tamtych czasów, mająca w sobie coś romantycznego mafijna przestępczość, czy też chociażby wszechobecna korupcja i zarazem uliczna bieda, której nie sposób nie zauważyć. Oczywiście dochodzą tu makabryczne sceny morderstw i zawsze zagadkowe sny, które tylko dodają niezwykłości temu komiksowemu światu, gdzie zbrodnia, miłość i wreszcie ludzkie zatracenie, nierzadko łączą się ze sobą w jedno...
Nie sposób nie odnieść się też do osoby głównego bohatera - czarującego dżentelmena i jednocześnie bezlitosnego mściciela i pogromcy zła, który tym razem musi odnaleźć się w zupełnie nowym, osobistym położeniu. I to też wydaje się być tu najciekawszym, gdy oto odkrywa swoją prawdziwą twarz przed ukochaną, gdy musi podzielić się z nią tym całym brudem, jaki go obrasta każdej nocy i gdy wreszcie wystawia na wielką próbę swoje uczucia. Obserwowanie tych zachowań Wesleya jest czymś naprawdę fascynującym.
Mamy tu także bardzo klimatyczne ilustracje autorstwa kilkorga znakomitych artystów kreski - m.in. Guya Davisa i Warrena Pleece. To surowość, dbałość o detale, piękno oddawania dużych planów miasta, jak i też duża dynamika scen akcji, która została tu uchwycona w naprawdę znakomity sposób. Oczywiście ma to wszystko klimat i urok komiksów sprzed lat, co też wydaje się niezbędnym do tego, by oddać i idealnie uchwycić charakter tej historii. I wreszcie kolory - łagodne, lekko wygaszone, idealnie dobrane do każdej sekwencji scen.
To bardzo dobra rozrywka, wielkie emocje i przede wszystkim chęć odkrywania tej opowieści do samego końca, która zresztą z każdą przeczytaną stroną wydaje się być po prostu lepszą. I jest to zasługą tyleż stricte kryminalnej intrygi – a tym samym łączącej się z nią akcji i przygody, co i właśnie tej drugiej, bardziej obyczajowej twarzy tej historii. Jedno jest pewne – każdy fan serii będzie w pełni usatysfakcjonowany spotkaniem z tym komiksem.
Słowem podsumowania – album „Sandman. Teatr Tajemnic. Księga trzecia”, to rzecz ze wszech miar udana, świetnie wykonana i mająca sobą wiele dobrego do zaoferowania. I dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten klimatyczny tytuł – naprawdę warto.
Informacje:
-
Scenariusz:Matt Wagner, Steven T. Seagle
-
Rysunek:Guy Davis, Warren Pleece i inni
-
Tłumaczenie:Paulina Braiter
-
Wydawnictwo:Egmont
-
Rok Wydania Polskiego:2025
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Komiks, Fantastyka
-
Liczba Stron:320
-
Papier:kredowy
-
ISBN:9788328177079
-
Wydanie:
-
Cena Z Okładki:129,99 zł
-
Ocena:6/6