Myszka Miki. Miki Kontra Przymierze Złoczyńców
Uleczkaa38
Miki, Minnie, Donald i Goofy znowu w akcji! Znowu w akcji za sprawą premiery przepięknie wydanego komiksu pt. „Myszka Miki. Miki kontra Przymierze”, jaki to ukazał się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Egmont. I tym samym raz jeszcze odkrywamy to nieco mniej dotąd znane, detektywistyczne oblicze tej najsłynniejszej chyba, disnejowskiej postaci. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.
Oto powstało tytułowe Przymierze Złoczyńców - grupa założona przez Fantomena, w skład której wchodzą najwięksi przestępcy. Miki - nie mając innego wyjścia, zakłada przeciwważną formację obrońców prawa i dobra, w skład której wchodzą oprócz Mikiego - Minnie, Goofy, Donald i robot Pluto. I bardzo szybko okaże się, że Przymierze ma niecne plany wobec mieszkańców futurystycznego miasta przyszłości w jakim to rozgrywa się akcja tej opowieść, a jedyną nadzieją dla nich okaże się oczywiście Miki i jego grupa wiernych przyjaciół...
Ciekawy jest ten komiks - ciekawy pod względem całkiem nowego spojrzenia na postać Mikiego w roli detektywa, gdyż dotąd były to w głównej mierze baśniowe klimaty, a tym razem jest to komiksowe science fiction..., jak i również ciekawy pod kątem obecności na stronach tego albumu bardzo dużej liczny doskonale nam znanych postaci - tych dobrych, jak i tych złych, co po prostu cieszy. Całości efektu dopełnia atrakcyjność scenariusza oraz jakość ilustracyjnej postaci tego komiksu.
Fantom sięga po ostateczne rozwiązanie, jakim to jest uwolnienie z aresztu największych złoczyńców, a następnie utworzenie wraz z nimi Przymierza - tak wygląda punkt zwroty i zarazem punkt wyjścia tej opowieści do wspaniale opowiedzianej konfrontacji obu grup, gdzie mamy moc barwnych przygód, dynamiczną akcję oraz ogromną dawkę pięknego, bo też i bardzo bezpiecznego humoru, gdzie triumf święci przede wszystkim Goofy, ale i Donald nie pozostaje w tyle. Oczywiście jest pewien spisek, jest jego odkrywanie i jest happy end, którego w tego typu historiach po prostu zabraknąć nie może. Całość tej relacji przedstawia się udanie, klimatycznie i bardzo intrygująco - tyleż dla dziecięcego czytelnika, co i dla nieco starszych odbiorców, którzy w tym przypadku poczują z pewnością pewną nostalgię.
Bardzo udanie przedstawiają się ilustracje tego albumu - autorstwa Johana Pileta. To dość klasyczne ujęcie tych rysunków - z lekkością, szczegółowością i komizmem na czele, ale jednocześnie jest tu też jakość lekko surowej kreski, która objawia się chociażby w scenach akcji, ale też i na polu większych planów ujęcia tego niezwykłego świata, a nawet i wszechświata. No i oczywiście kolory - bardzo ładne dla oka, idealnie dobrane, charakterystyczne dla komiksów Disneya.
Dzieci będą zachwycone tym czytelniczym spotkaniem – o tym jestem przekonana. Zachwycone lekkością przedstawianej tu historii, całą mocą zabawnych scen i dialogów z naszymi ulubionymi bohaterami w roli głównej, jak i też ilustracyjnym pięknem, któremu nie sposób się oprzeć. I oczywiście jest to bajka, gdzie wszystko jest możliwym i realnym, ale jednocześnie jest to taka bajka, która może oczarować sobą także i dorosłego czytelnika – choćby ciepłem tej relacji. To zaś przekłada się rzecz jasna na doskonałą rozrywkę i przednią zabawę.
Słowem podsumowania – komiks pt. „Myszka Miki. Miki kontra Przymierze”, to znakomita propozycja dla wszystkich miłośników disnejowskich klimatów, którzy odnajdą w niej wszystko to, za kochają to Uniwersum, ale też i będą mogli dać się przyjemnie zaskoczyć chociażby miejscu akcji, w jakim rozgrywa się ta opowieść. I dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – naprawdę warto.
Informacje:
-
Scenariusz:Nicolas Pothier
-
Rysunek:Johan Pilet
-
Tłumaczenie:Maria Mosiewicz
-
Wydawnictwo:Egmont
-
Rok Wydania Polskiego:2025
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Komiks, Fantastyka
-
Liczba Stron:56
-
Papier:kredowy
-
ISBN:9788328169302
-
Wydanie:
-
Cena Z Okładki:49,99 zł
-
Ocena:5,5/6