Miles Morales. Spider-Man. Tom 1. Szkolony Na Bohatera
Michał Lipka
Pierwszy tom komiksowej serii o Spider – Manie prezentuje się naprawdę imponująco. Chociaż sam pomysł nie jest oryginalny. W nowej odsłonie znalazły się historie opublikowane już wcześniej w kilku innych zeszytach.
Opracowaniem tekstu zajął się tym razem Brian Bendis odpowiedzialny również za koncepcję Daredevila. Rysunki stworzyli David Marquez, Sara Pichelli, Chris Samnee, ekipa od Iron Mana i Strażników Galaktyki.
Wydawnictwo Egmont, w przepięknym wizualnie wydaniu, podjęło się edycji kolejnej kultowej publikacji Marvela. Marki samej w sobie, podbijającej rynek nie tylko wersją papierową, ale i adaptacjami, wśród których Avengersi, czy Civil War znajdują się na szczytach boxoffice’ów.
Miles Morales. Spider-Man. Szkolony na bohatera to historia trzynastoletniego chłopaka ukąszonego przez radioaktywnego pająka (jak w pierwowzorze), który odkrywa w sobie nadzwyczajne moce: jest zwinny, sprytny, z łatwością przykleja się do każdej powierzchni, szybciej się regeneruje – dzięki mutacji struktury DNA i wykorzystuje fizjologiczne właściwości pajęczaków, by przystosować się do niebezpiecznego środowiska. Ale raczej te dobrodziejstwa losu go nie cieszą. Nie chce być bohaterem, a okazuje się, że po śmierci Petera Parkera (właściwego Spidera, powołanego na świat w latach sześćdziesiątych) musi zostać na niego „wyszkolony”. Zgodnie z tytułem. I na tym zasadza się fabularna oś komiksu.
Miles Morales, jak Batman, czy Superman ukrywa swoją tożsamość pod maską i kostiumem. Ratuje świat, walczy ze złem i ciągłymi podejrzeniami, że współpracuje z ciemną stroną mocy. W dodatku jest afrolatynoskim Amerykaninem. Co akurat nie ułatwia mu zadania, ale doskonale wpisuje się w branżową politykę filmowych parytetów. Poza tym przyjacielem Moralesa jest Koreańczyk, gapowaty programista, więcpublikacja z jednej strony zaprzecza, z drugiej potwierdza stereotypy etniczne, charakterologiczne, społeczne, majątkowe. Nie można traktować jej dosłownie.
Oprócz tendencyjnej kompozycji, która zawiera historię dydaktyczną o triumfie dobra, wyrazistej postaci o szlachetnych pobudkach, pomocnikach, antagonistach, nadzwyczajnych rekwizytach czytelnik otrzymuje sporą dawkę psychologicznych konstruktów. Od lęku przed dorosłością i odpowiedzialnością, poczucie winy, wyobcowanie, przez trening umiejętności interpersonalnych, po budowanie wiary w siebie i walkę ze słabościami, blokującymi traumami zniekształcającymi obraz sytuacji i swojej roli. Nowy Spider – Man nie jest już tylko graficzną bajką dla najmłodszych, ale opowieścią inicjacyjną, w której młody adept, w symbolicznym sensie udaje się do dżungli, by przejść serię prób i wrócić do społeczeństwa w aureoli wojownika.
Niezmienne pozostaje kultywowanie tradycji komiksu. Kreskówka jest dynamiczna, obrazki staranne, nasycone kolorem, z wykadrowanymi twarzami i zbliżeniami detali. Rysownikom udało się uchwycić ruch, pokazać jego kierunek za pomocą linii ukośnych, rozmycia, zygzaków, zniekształceń. Energię fabuły podkreślają również graficzne zapisy dźwięków onomatopeicznych. Dotyczy to zarówno postaci, jak i budowania kolejnych planów przestrzennych. Dialogi w dymkach są odpowiedniej wielkości, a papier kredowobiały.
Miles Morales. Spider-Man. Szkolony na bohatera to świetny przykład reeboota odświeżającego dobrze znaną historię w myśl „mamoniowego” cytatu z Rejsu Marka Piwowskiego: „Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem”. Nie jest to ani kontynuacja ani prequel, ale zupełnie nowa fabuła, nowy wątek pasujący do współczesnych czasów, alternatywnego universum i odmiennego typu bohatera.
Kiedy w XIX wieku powstawał pierwszy komiks służył bardziej rozrywce. Dziś, patrząc chociażby na okolicznościowe druki uświetniające rocznice ważnych wydarzeń, upatrujemy w nich wartość edukacyjną. Miles Morales. Spider-Man. Szkolony na bohatera stanowi jeszcze inny typ opowieści. Reprezentuje złożoność różnic międzypokoleniowych, pretenduje do sztuki obrazowej posługującej się technologią cyfrową i buduje transmedialną narrację, w której równorzędnym bohaterem może być sam odbiorca. Jego wyobraźnia, wiedza, zaangażowanie w fikcyjny wieloświat.
Informacje:
-
Scenariusz:Brian Michael Bendis
-
Rysunek:Sara Pichelli, Chris Samnee, David Marquez
-
Tłumaczenie:Marek Starosta
-
Wydawnictwo:Egmont
-
Rok Wydania Polskiego:2025
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Komiks, Fantastyka
-
Liczba Stron:396
-
Papier:kredowy
-
ISBN:9788328175501
-
Wydanie:
-
Cena Z Okładki:179, 99 zł
-
Ocena:5/6