Przejdź do głównej treści

Kobiety Z Dzikiego Zachodu


SCENARIUSZ: Hervé Richez, Tiburce Oger

atypowy

 Kiedy myślimy o Dzikim Zachodzie, przed oczami stają nam zazwyczaj sylwetki twardych rewolwerowców, samotnych szeryfów i bezwzględnych bandytów uciekających przed prawem w blasku zachodzącego słońca. Popkultura przez dekady karmiła nas męskim, zdominowanym przez testosteron mitem pogranicza, spychając kobiety do ról drugoplanowych - płaczących żon czekających na powrót mężów lub ewentualnie tancerek w zadymionych saloonach. Komiks „Kobiety z Dzikiego Zachodu” drastycznie zmienia tę perspektywę, oddając głos tym, których historia przez lata nie chciała usłyszeć. To album gęsty od emocji, brudu i realizmu, który na stu dwudziestu ośmiu stronach redefiniuje pojęcie amerykańskiego pionierstwa. Za tą publikacją stoi uznane wydawnictwo Lost In Time, które po raz kolejny udowadnia, że potrafi wyszukiwać na rynku europejskim pozycje nietuzinkowe, potrafiące rzucić zupełnie nowe światło na gatunki, które uważaliśmy za doszczętnie wyeksploatowane.

Za sterami tego ambitnego projektu stanął Tiburce Oger, francuski scenarzysta i rysownik, dla którego Western jest życiową pasją, co udowodnił już we wcześniejszych, świetnie przyjętych albumach takich jak „Go West Young Man” czy „Indians!”. Oger, współpracując z Hervé Richezem oraz grupą wybitnych artystów, postanowił stworzyć swoistą trylogię odczarowującą amerykański mit. „Kobiety z Dzikiego Zachodu” nie są jednak zwartą, linearną powieścią graficzną, lecz starannie przemyślaną antologią krótkich form, z których każda skupia się na innym aspekcie kobiecego doświadczenia na pograniczu cywilizacji. Twórcy rezygnują z taniego sentymentalizmu i hollywoodzkiego blichtru. Pokazują Amerykę XIX wieku jako miejsce skrajnie wrogie człowiekowi, gdzie przetrwanie wymagało twardości charakteru równej tej, jaką musieli wykazywać się mężczyźni, a często nawet znacznie większej, zważywszy na opresyjny, patriarchalny charakter ówczesnego świata.

Na kartach tego albumu spotykamy mozaikę postaci, z których każda niesie na swoich barkach inny ciężar doświadczeń. Autorzy z wielką empatią, ale i bezlitosną szczerością portretują rdzenne mieszkanki Ameryki, walczące o przetrwanie swojej kultury, bezwzględne bandytki, które z bronią w ręku pisały własne prawo, a także wycieńczone pionierki, starające się utrzymać domostwa w surowym klimacie prerii.

Ta różnorodność sprawia, że komiks staje się fascynującym, wielogłosowym reportażem z przeszłości. Każda z tych krótkich historii to osobny dramat, mała tragedia lub rzadki moment triumfu, który pokazuje, że kobiety na Dzikim Zachodzie nie były jedynie biernymi obserwatorkami historii, ale jej aktywnymi, często niezwykle krwawymi współtwórczyniami.

Ponieważ „Kobiety z Dzikiego Zachodu” to dzieło zbiorowe, czytelnik otrzymuje niezwykle bogaty przegląd współczesnej europejskiej sztuki komiksowej. Udział wielu zróżnicowanych artystów sprawia, że każda historia zyskuje unikalny charakter wizualny, idealnie dopasowany do nastroju opowieści. Od brudnych, surowych szkiców, przez malarskie, pełne światła kadry oddające bezkres prerii, aż po mroczne, ekspresyjne plansze pokazujące brutalność przemocy - warstwa graficzna tego albumu stoi na najwyższym poziomie.

Wydawnictwo Lost In Time przyzwyczaiło nas już do doskonałej jakości swoich publikacji i ten tom nie jest wyjątkiem. Świetny papier, twarda oprawa i dbałość o reprodukcję kolorów sprawiają, że obcowanie z tym komiksem to czysta przyjemność wizualna. Ta wielość stylów ma jednak swoją cenę - antologia z natury bywa nierówna i niektóre segmenty mogą trafiać w gust czytelnika bardziej, podczas gdy inne pozostawiają pewien niedosyt z powodu swojej skrótowości.

WERDYKT.

Moje spotkanie z tą antologią przyniosło mi wiele satysfakcji, choć rany i brutalność opisywanego świata potrafią skutecznie pozbawić czytelnika złudzeń co do romantyzmu tamtej epoki. Tiburce Oger wraz z zespołem stworzył komiks ważny i potrzebny, który zasługuje na wysoką ocenę, stanowiąc doskonałe uzupełnienie i odczarowanie klasycznego mitu Dzikiego Zachodu. Krótka forma poszczególnych opowieści sprawia, że niektóre wątki znikają tak szybko, jak się pojawiły, nie dając nam czasu na głębsze przywiązanie się do bohaterek, ale jako całość album broni się swoją autentycznością i bezkompromisowością.

 

Kobiety Z Dzikiego Zachodu

Informacje:

  • Scenariusz:
    Hervé Richez, Tiburce Oger
  • Rysunek:
    Alexandre Boucq, Daphné Collignon, Dominique Bertail, Éloïse Oger, Elvire de Cock, François Boucq, Gaëlle Hersent, Isabelle Dethan, Laura Zuccheri, Miss Prickly, Nathalie Ferlut, Paul Gastine, Virginie Augustin
  • Tłumaczenie:
    Jakub Syty
  • Wydawnictwo:
    Lost in Time
  • Rok Wydania Polskiego:
    2026
  • Gatunek:
    Literatura Piękna, Powieść, Komiks, Przygodowa
  • Liczba Stron:
    128
  • Papier:
    kredowy
  • ISBN:
    9788368346541
  • Wydanie:
  • Cena Z Okładki:
    100 zł
  • Ocena:
    5/6