Przejdź do głównej treści

Karneval - 2


SCENARIUSZ: Touya Mikanagi

Aypa

Wszystko zaczęło się w lesie na pewnej wyspie, gdzie przebywał młodzieniec z innym, troszkę młodszym od niego. Obaj chłopcy byli ze sobą niesamowicie zżyci, jednak nadszedł dzień, w którym jeden z ich znikną pozostawiając po sobie „czerwoną kałużę" prowadzącą nad brzeg morza oraz bransoletę. Nai nie znając świata ruszył na poszukiwanie przyjaciela. Ledwie zaczął swoja wyprawę, a nim się obejrzał został pochwycony przez handlarzy ludźmi i sprzedany na dwór pewnej kobiety. Z opresji zostaje wybawiony całkiem przypadkiem, ponieważ tego samego wieczory grupka „wybuchowych" złodziei postanowiła obrabować tę oto posiadłość. Jak się później rzecz dzieje jeden z złodziejaszków pomaga chłopcowi, ale powodem nie jest jego dobre serce tylko cenność bransolety. Jest ona własnością CYRKU – Najwyższego Organy Obrony Państwa, z którą Nai próbuje nawiązać kontakt, aby odnaleźć swojego przyjaciela – Karoku. Problemem w tym wszystkim jest to, że chłopak jest ciamajdą, kompletnie nie przyzwyczajoną do życia w mieście, dlatego „bombowy" złodziejaszek Gareki pozostaje z nim, by przy okazji dowiedzieć się czegoś ciekawego.

 

Zwierzątko w CYRKU

 

„Karoku... Ja... Zacząłem Cię szukać... Zdarzyło się tyle strasznych rzeczy... Ale Gareki... Uratował mnie i wciążmi towarzyszy. Gdyby go zabrakło zostałbym sam..."

 

Po tym jak Nai został zaatakowany przez nadczłowieka (paskudną kreaturę, z którymi walczy CYRK), stracił przytomność. Jego ciało zostaje sparaliżowane, by po chwili mógł znaleźć się w iluzji, która „połączyła" go z Karoku. Ale to co słyszy od przyjaciela, wcale go nie cieszy. Karoku chce, aby Nai zapomniał o Garekim i powiedział mu, że już go nie potrzebuje. Wmawia mu że przez znajomośc z Naiem, temu zimnemu draniowi może stać się krzywda. Całe to zdarzenie sprawiło, że Nai wylądował w szpitalnym łóżku.

 

„–Chodzi o ciało tego chłopca.
– Coś jest z nim nie tak? (...)
– Powiem wprost. To nie człowiek. To zwierzę."

 

Badania przeprowadzone przez sympatycznego staruszka, który na pewno nie lubi panikujących „panienek" w swoim gabinecie, ukazały prawdę na temat Naia. Zaniepokojony tym faktem lekarz informuje o tym Kapitana statku drugiego Najwyższego Organu Obrony Państwa – Hirato, który postanawia wysłać pacjenta do Wieży Badań, czyli Cyrkowego laboratorium. Tam diagnoza lekarza statku drugiego zostaje potwierdzona. Według niego Nai jest zwierzęciem. Ślicznym, słodkim, puchatym i skrzydlatym owadożercą nazywanym Niji, któremu wszczepiono ludzkie komórki. Zwierzaczkiem zaczyna interesować się kierownictwo CYRKU. Obawiają się geniuszu stworzyciela Naia, którym prawdopodobnie jest Karoku. Dlatego prawie od razu rozkazują udać się na wyspę, gdzie został stworzony. Tam czeka na nich pewna niespodzianka.

 

Szczerze powiedziawszy nie ma czego tu wam więcej opisywać. Jest jeszcze początek kolejnej historii, która kontynuacje zapewne będzie miała w „trójce". Od razu mogę dodać, że to jedynie skłoniło mnie aby kupić kolejny tomik. Nie będę ukrywała, że więcej spodziewałam się więcej od drugiego tomiku, jednak zastałam tu tak jakby dalsze przedstawienie postaci, które pojawiają się jak grzyby po deszczu. Mamy tu wymienionego już wyżej staruszka – lekarza, jego ucznia – doktora Akari oraz dwóję ze statku pierwszego, jednak o nich jest tylko niewielka wzmianka. Ciężko mi zdefiniować ten tomik. Niby cos tam jest co ciekawi, jednak zbyt dużo jest sytuacji, które pojawiają się i zostają nie do końca wyjaśnione. Lubię mangi z tajemnicami, jednak tu jest ich zbyt wiele. Według mnie, jeżeli autorka zaczęła coś działać w stronę Karoku powinna przybliżyć czytelnika jeszcze bardziej, choćby sytuację w której bohaterzy odkrywają coś co nie jest jednak prawdą i błądzą. Brakuje mi tu napięcia. Teraz mi pewnie ktoś powie, że jest, ale niestety nie zauważam go dopóki, dopóty nie dochodzę do ostatniego rozdziału „dwójki". Chociaż dałabym tą historię w zupełnie innym momencie tej całej opowieści, to jest ona deską ratującą ten tomik. Poza tym, bałagan. Mam również wrażenie, że za bardzo podkreślone są „relacje" pomiędzy bohaterami, niż główny wątek fabuły.

 

Przyznaję się bez bicia, iż wychwalałam tomik pierwszy, lecz po lekturze tego nabrałam do tej mangi dystans. Postać Naia mnie zaczęła irytować, co się bardzo rzadko zdarza, chociaż fakt tego, że jest zwierzęciem powinien to załagodzić. Jednak Gareki jako jego przeciwieństwo zmazuje ten efekt, ale przez granie „zimnego drania" w tym przedstawieniu zdobył moją uwagę i zachwycił. Jak na razie jest to dla mnie największy plus „obsady". Poza tym Hirato i staruszek również zdobyli ode mnie plusika. Do tego dochodzi „kreska". Grafika w tej mandze jest na bardzo wysokim poziomie. Sama chciałabym potrafić narysować jak śliczne postaci. To chyba jedyny podpunkt do, którego nie muszę się przyczepiać oraz podciągający ogólną ocenę całego tomiku. Nie wiem czy nie jest to najbardziej skupiające wzrok wydanie jakie pojawiło się w Polsce, chociaż mogłabym przyznać ex aequo pierwsze miejsce "Opowieści Panny Młodej od Studia JG". Lecz jest to trochę inna kategoria mangi (miękka/twarda okładka), dlatego w swojej "Karneval" jest pierwszy.

 

Informacje:

  • Scenariusz:
    Touya Mikanagi
  • Rysunek:
    Touya Mikanagi
  • Tłumaczenie:
  • Wydawnictwo:
    Waneko
  • Rok Wydania Polskiego:
    9/2013
  • Gatunek:
    Akcja, Fantasy, Josei, Sci-fi, Tajemnica, Komiks
  • Liczba Stron:
    194
  • Papier:
    zwykły
  • ISBN:
    9788363769574
  • Wydanie:
  • Cena Z Okładki:
    19,99 zł
  • Ocena:
    Ocena fabuły: 5/10 Ocena postaci: 6/10 Ocena „kreski”: 9/10 OCENA OGÓLNA: 6/10 ================= Recenzja 2: 3.5/6