Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

IHS. In Hollandia Suburbia

Opis:

Uleczkaa38

   No i nie wiem...  Nie wiem, jak opowiedzieć wam o znakomitym, intrygującym i zarazem pozytywnie szalonym komiksie pt. „IHS - In Hollandia Suburbia”, czyli jednej z najświeższych premier od Wydawnictwa Timof Comics. Otóż na jego blisko 350 stronach znajdziemy losy rockowej kapeli, spotkania z UFO, narkotyczne uniesienia i wiele, wiele więcej, co nijak nie powinno łączyć się ze sobą w logiczną i spójną całość, ale się łączy. Niemniej... spróbuję opowiedzieć wam o tym tytule, gdyż z pewnością warto to zrobić.

 

Wszystko znajduje swój początek w przedziwnym losie młodych muzyków z tytułowej kapeli, którzy spotykają na swej drodze UFO, ponosząc tym samym wielką cenę na zdrowiu, a nawet życiu... A potem..., a potem jest jeszcze dziwniej, ciekawiej i zagadkowo, gdy poznajemy policyjnego śledczego zajmującego się sprawami dziwnych zdarzeń w mieście, gdy odkrywamy trudną sytuację mężczyzny zakochanego z dziewczynie z innych kulturowych kręgów, gdy poznajemy domowego hodowcę marihuany, który traci kontakt z rzeczywistością, czy też gdy odkrywamy tajemnicę niepokojącej jamy w ziemi... Tak... - jest dziwnie i pięknie zarazem. 

 

 Guid van Dreil - twórca tej komiksowej opowieści, wykazał się tu wielką odwagą i zarazem wiarą w czytelnika. Za odwagą kryje się naprawdę zagmatwana, utkana z krótkich i pozornie nie powiązanych ze sobą wątków oraz balansująca na granicy jawy i snu, relacja. Za wiarą kryje się zaś zaufanie w czytelnika, że ten zrozumie koncept autora, że się nie zniechęci konstrukcją fabuły oraz że odnajdzie w tej opowieści znacznie więcej, aniżeli tylko fantastykę, groteskę i czarny humor. I w mej ocenie, ryzyko to było wartym poniesienia.

 

 Jak już wiecie, na tę naprawdę mocno rozbudowaną historię składa się wielowątkowa relacja, która przedstawia nam naprzemiennie losy wielu bohaterów - na czele z członkami tytułowego bandu. I czasami jest to realizm i racjonalizm, za chwilę sceny i słowa rodem z taniego filmu science fiction, ale chwilę potem makabra rodem z filmów Davida Lyncha i Quentina Tarantino, w jednym. I choć spodziewamy się logicznego spięcia tychże fabularnych ścieżek finałową klamrą, to nic takiego nie następuje, co jednakże ma swój wielki urok, gdyż tak naprawdę każda nasza interpretacja będzie tym samym trafną, ciekawą, tą jedyną. A ja lubię takie możliwości...

 

 Tu wszystko jest dziwne - bohaterowie, niby realny, ale też i nierealny obraz współczesnej nam rzeczywistości, jak i wreszcie sama historia, a w zasadzie historie, gdyż jest ich tu wiele. I choć początkowo czujemy pewien dysonans - bo jakże to ogarnąć, pojąć i zaakceptować..., to jednak mniej więcej od 20 strony zaczynamy się czuć przy tej lekturze naprawdę dobrze, a każda kolejna scena i każdy kolejny wątek nabierają dla nas nie tyle być może zrozumienia, co zaciekawienia i zaakceptowania tego, że tu nic nie jest prostym i zwyczajnym, ale za to ze wszech miar fascynującym.

 

 Fascynujące, na swój sposób, są także ilustracje w tym komiksie - również autorstwa Guido van Dreila. To niezwykle malownicze, stylizowane właśnie na sztukę dawnego malarstwa, pociągnięte bardzo płynną kreską i pozornie brzydkie rysunki - zwłaszcza na polu ukazywania przerysowanych obliczy postaci. Jednakże jest w nich i piękno, a dokładniej rzecz biorąc w oniryczności tych obrazów, ich fantastycznej i odważnej wymowie, czy też w nasyceniu intensywności ciemnych barw. To coś,  jak mroczny, ale też i wyjątkowo kuszący sen...

 

 Zdaję sobie sprawę, że nie jest to komiks dla każdego. Z pewnością nie dla osób, które oczekują prostej, wypełnionej akcją i przygodą, rozrywki. To raczej tytuł dla miłośników ambitnych, nieoczywistych, kryjących wiele rozmaitych obliczy, komiksowych dzieł. Bo też i można określić mianem dzieła tę pozycję, która w przewrotny, odważny, nierzadko symboliczny sposób mówi więcej o nas i naszej współczesności, aniżeli mogłoby się to wydawać. I sama lektura tego tytułu jest przyjemnością, aczkolwiek wymagającą skupienia i zaangażowania.

 

Ciekawie jest odkrywać nieznane nam zbyt dobrze obszary holenderskiej sztuki komiksu. Jeszcze ciekawiej jest to czynić za sprawą takiej opowieści jak „IHS - In Hollandia Suburbia” – komiksu przedziwnego, mocnego i zarazem wyróżniającego się na rynku. Dlatego też z jak największym przekonaniem polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – naprawdę warto.

Komentarze:

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

IHS. In Hollandia Suburbia

Additional Info:

  • Scenariusz: Guido van Driel
  • Rysunek: Guido van Driel
  • Tłumaczenie: Olga Niziołek
  • Wydawnictwo: Timof Comics
  • Rok Wydania Polskiego: 2023
  • Gatunek: Komiksy
  • Liczba Stron: 348
  • Oprawa: Twarda
  • Papier: kredowy
  • ISBN: 9788367440301
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 169,00 zł
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 6/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 2 votes
Kolory: 100% - 2 votes
Scenariusz: 100% - 2 votes
Liternictwo: 100% - 2 votes
Tłumaczenie: 100% - 2 votes
Wydanie: 100% - 2 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial