Instytut Bombowych Teorii

Opis:

Michał Lipka

KOMIKS SKECZÓW NAUKOWYCH

 

Tom Gauld nie jest szczególnie znanym autorem na polskim rynku. Do tej pory mogliśmy poznać jedynie jego „Mooncop” i „Goliata”, ale dzięki temu mogliśmy przekonać się, jak doskonałe w swej prostocie tworzy on komiks. I taki też jest niniejszy album, stanowiący nie jedną zamkniętą opowieść a serię skeczy, czy może bardziej adekwatnie - jednostronicowych dowcipów rysunkowych, które łączy jedno: naukowa tematyka.

 

Jak się domyślacie, o treści trudno jest w tym wypadku mówić. „Instytut bombowych teorii” to bowiem nic innego, jak antologia humoru w rysunkach. Ale i tak spróbujmy przyjrzeć się nieco bliżej temu, co tu znajdziecie, by mieć konkretniejszy ogląd publikacji.

 

Z niniejszego tomiku dowiecie się jak wyglądają kartki dla krewnych, którzy nic nie kumają i dlaczego niektóre gatunki chcą pozostać nieodkryte. Zobaczycie grozę kichnięcia w pobliżu nanobota i proponowane przybudówki dla międzynarodowej stacji kosmicznej. Przeżyjecie starcie człowieka z maszyną i pikselozę. Poznacie aparaturę, której trzeba się strzec i wspólne relacje Księżyca i pewnej komety. A wreszcie zanurzycie się w świat klasyki literatury podanej w systemie dwójkowym i przekonacie się, jak w przyszłości będzie wyglądał dojazd do pracy. A to, jak się oczywiście domyślacie, jedynie wycinek z tego, co czeka na Was w niniejszej publikacji.

 

Tom Gauld to artysta minimalistyczny. Człowiek, który swoje komiksy tworzy w skrajnie prosty sposób. Może nie jest to skrajność opowieści graficznych Jana Mazura czy Jacka Świdzińskiego, którzy posunęli się do tego, by swoich bohaterów i świat tworzyć, jak dziecko tworzy ludziki-patyczaki, ale… Cóż, czasem ociera się i o tego typu grafik – i to wcale nie rzadko – ale ogólnie rzecz biorąc jego ilustracje to niemal zawsze dwuwymiarowo ukazane, uproszczone do maksimum, ale w sposób ukazujący sedno tematu.

 

I takie są te skeczy zamieszczone na stronach tego tomiku. Gauld wszystkie z nich stworzył na potrzeby magazynu „New Scientist”. W swej formie więc to satyryczne paski komiksowe, równie często złożone z kilku kadrów, jak i jednej planszy, niczym typowy rysunkowy dowcip. Każdy z nich zaś to satyryczne spojrzenie na wydarzenia ze świata nauki, samo życie naukowca i pracę. To także polemika z fantastyką naukową – inaczej się nie dało – mająca w sobie i lekkości, i głębię. Owszem, może nie wszystkie żarty są tak samo udane, może nie zawsze przesłanie jest w punkt trafione, ale „Instytut bombowych teorii” to dobra, inteligentna i nieszablonowa rozrywka dla miłośników komiksów.

 

Dlatego zachęcam Was do jego poznania. To niewielka pozycja, niepozorna, a jednak bardzo satysfakcjonująca. A skoro się ukazała, daje nadzieję, że na polskim rynku zagoszczą też inne dzieła Gaulda, jak np. „The Gigantic Robot” czy „You're All Just Jealous of my Jetpack”.

Opis Wydawcy

Pechowi naukowcy, nanoboty, wirtualni asystenci, teorie zbyt szalone, by były nieprawdziwe, celebryci świata nauki, a także groźne dla życia i zdrowia eksperymenty – to wszystko jest dla Toma Gaulda idealnym tematem humorystycznych komiksów! Komiksów, które rozbawią zarówno tych, którzy nie wiedzą nic o Pitagorasie i tych, którzy opłakują kolejną awarię Wielkiego Zderzacza Hadronów.

 

„Instytut Bombowych Teorii” to zbiór blisko 150 komiksów, które ukazywały się w poświęconym zagadnieniom naukowym tygodniku „New Scientist” i podbijały serca czytelników w rozmaitych zakątkach internetu. Po ich lekturze już nigdy nie spojrzycie na cudowny świat nauki w ten sam sposób!

 

Spotkamy tu psa filozofa i kota Schrödingera, dowiemy się co czują nieodkryte gatunki i cząstki elementarne, poznamy mroczne sekrety biurek naukowców (SPOILER – to tylko bałagan) oraz odwiedzimy leżący po sąsiedzku Instytut Geometrii Eksperymentalnej. A przede wszystkim przekonamy się, że nauka jest nie tylko pożyteczna, ale i szaleńczo zabawna!

 

Komiksy Toma Gaulda są zawsze zabawne, ale w taki sposób, że po ich lekturze czuję się mądrzejszy. Co w przypadku komiksów o nauce okazuje się wyjątkowo przydatne - Neil Gaiman

 

Gauld to mój ulubiony komiksowy geniusz a Instytut Bombowych Teorii to jego najlepsza publikacja - William Gibson

Bacha85

Krótkie, humorystyczne, pronaukowe komiksy Toma Gaulda dobrze kojarzę z mediów społecznościowych, z wielką więc przyjemnością sięgnęłam po wydanie papierowe, w tłumaczeniu na język polski. Niewielka książeczka wydana przez Marginesy to „Instytut bombowych teorii” i choć jest to humor nieco hermetyczny, to mnie rozbawiła całkowicie.

 

W papierowym wydaniu umieszczonych jest około kilkuset jednostronicowych komiksów. To krótkie scenki z wszelkiego rodzaju laboratoriów, od tych stricte technologicznych, po takie biologiczne i biotechnologiczne. To obrazki przybliżające działalność naukową i problemy z jakimi zmagają się naukowcy ludziom zupełnie niezorientowanym w świecie prowadzanie badań, udowadniania hipotez i opracowywania teorii. Ponieważ jednak prace Toma Gaulda są tak mocno osadzone w pracy laboranta i życiu naukowca, zupełnego laika nie zawsze będą śmieszyć.

 

Z komiksów autora wyłania się postać naukowca – nieco ekscentrycznego, pełnego świetnych, choć czasem szalonych pomysłów i dążącego do ich realizacji. Naukowcy i naukowczynie u Toma Gaulda przekraczają wszelkie możliwe granice, przez co sporą ich część można nazwać czarnym humorem. Śmierć, sztuczna inteligencja, czy prosty sposób na wyzysk mniej świadomej części społeczeństwa, to tylko niektóre z poruszanych tematów. Badania na zwierzętach, roślinach, maszynach a czasem i na ludziach – dla prawdziwego, żądnego wiedzy naukowca nic nie stanowi bariery nie do przebicia.

 

Tom Gauld w swoich minikomiksach całkowicie pomija aspekt seksualności. Jego bohaterowie, nie są zupełnie bezpłciowi – wyraźnie w laboratoriach widać badaczy i badaczki. Jednak tematy związane z ich płcią i seksualnością nie istnieją na kartach książki. Mamy tu po prostu naukowców i badaczy, naukowczynie i badaczki w kontraście do zwykłych ludzi, dla których szczegółowe zgłębianie zagadek świata wydaje się nudne, nieemocjonujące, lub zwyczajnie zbyt trudne.

 

„Instytut bombowych teorii” czyta się wyśmienicie. To krótka, na szczęście nie bardzo krótka rozrywka. Dzieło, które można pochłonąć w całości w ciągu godziny, lub dawkować sobie poszczególne obrazki co jakiś czas. W obu podejściach książka sprawdza się świetnie. Jak wspominałam znam prace autora w oryginalnej wersji językowej i przekładowi nie można wiele zarzucić. Gdzie była potrzeba udało się tłumaczom zachować styl oparty na trafnej, niewymagającej zbyt wielu słów puencie.

 

Graficznie „Instytut bombowych teorii” również nie pozostawia zbyt wiele do życzenia. Obrazki są wyraźne, choć raczej schematyczne. Dobór kolorów jest bardzo przyjemny dla oczu, przeważają barwy stonowane i pastelowe, dzięki czemu poszczególne komiksy nie są przejaskrawione i nie męczą oczu.

 

Prace Toma Gauda łączą w sobie dwie bardzo ważne rzeczy. Z jednej strony są kopalnią humoru wobec którego ciężko pozostać obojętnym. Z drugiej zaś przybliżają zwyczajnemu człowiekowi naukę i pracę naukowców. Robią to w sposób zabawny, delikatnie przerysowany, ale i całkiem pociągający. Dzięki czemu mogą skłonić do zainteresowania się poruszanymi tematami. „Instytut bombowych teorii” to lektura przyjemna i zabawna, pozbawiona prostackiego, czy niesmacznego humoru, wymagająca od czytelnika odrobiny wiedzy i zamiłowania do takich intelektualnych rozrywek. Nie jest to książeczka dla każdego, część kontekstów może umknąć ludziom niezaznajomionym z kulisami prowadzenia badań, czy pracy laboratoryjnej, co jednak nie wyklucza dobrej zabawy przy lekturze. To wspaniała pozycja dla mniejszych i większych czytelników, a dla tych, co interesują się nauką jest wręcz pozycją obowiązkową.

 

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Instytut Bombowych Teorii

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Tom Gauld
  • Rysunek: Tom Gauld
  • Tłumaczenie: Adam PluszkaKarolina Iwaszkiewicz
  • Wydawnictwo: Marginesy
  • Rok Wydania Polskiego: 11/2020
  • Tytuł Oryginału: Department Of Mind-Blowing Theories
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 160
  • Format: 208x162 mm
  • Oprawa: Twarda
  • ISBN: 9788366671003
  • Cena Z Okładki: 49,90 zł
  • Ocena: 5/6 6/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial