Dziewięć Miesięcy Czułego Chaosu

Opis:

Michał Lipka

MAYBY BABY

 

Kolejny komiks biograficzny od Marginesów to bardzo udane dzieło Lucy Knisley, rysowniczki i scenarzystki, która postanowiła opowiedzieć nam o trudach bycia w ciąży. Dzieło zabawne, ale i wzruszające. Bardzo przy tym osobiste, wspominkowe, a jednocześnie uczące bardzo wiele o tych dziewięciu miesiącach życia kobiety, kiedy w jej brzuchu dojrzewa nowe, gotowe do przyjścia na świat życie.

 

Kiedy człowiek chce, może osiągnąć wszystko. Może zostać kim chce. Problem pojawia się wtedy, kiedy ów człowiek, a dokładniej kobieta, chce zajść w ciążę, a tu nagle okazuje się, że natura ma coś przeciw.
Taką drogę przebyła Lucy Knisley, miłośniczka i autorka komiksów, która zapragnęła mieć potomstwo. Rzecz w tym, że zajść w ciążę to jedno, a donoszenie jej to drugie. Zmagając się z poronieniami, Lucy nie zamierza się poddawać i chce za wszelką cenę zostać matką. Czy ma szansę? Ale nawet kiedy ten problem się rozwiąże, wkrótce nasza bohaterka przekonuje się, jak to jest nosić w sobie dziecko i ile wiąże się z tym problemów…

 

Lucy Knisley w swoim komiksie zabiera nas w podróż przez dziewięć miesięcy życia ciężarnej kobiety, zagłębiając się w temat na kilku płaszczyznach. Pierwsza z nich to wspomnienia dziewczyny starającej się zajść w ciążę, donosić ją i zmuszonej poznać na własnej skórze wszystko to, co się z tym wiąże – ceny testów ciążowych, poranne mdłości, narządy wewnętrze przesuwające się wraz z tym, jak płód rozwija się i wywiera na nie nacisk. To wszystko pokazuje w sposób lekki, czasem zabawny, ale wyczerpujący. Równie wyczerpujące – i równie ważne – staje się dla niej obalanie mitów odnośnie ciąży i poronień, odnośnie całego procesu rozmnażania człowieka i serwowanie nam w przystępny sposób wiedzy na ten temat. Wiedzy swoim zakresem obejmującej zarówno medycynę, jak i historię.

 

Wszystko to oczywiście jest podane z odpowiednim wyważeniem. Komiks nie jest ciężki, chociaż pełen faktów i ciekawostek, nie jest też przesadnie lekki i nonszalancki. Tym bardziej nie jest łzawy. To wspomnienia podparte wiedzą, ciekawa gawęda człowieka wyedukowanego w temacie, nie wolna od popkulturowych odniesień i bardzo przyjemnie zilustrowana. Rysunki są proste, także pod względem koloru, ale dobrze pasują do całości, a uzupełniające je zdjęcia autorki z poszczególnych etapów walki o dziecko podkreślają biograficzny wymiar „Dziewięciu miesięcy czułego chaosu”.

 

Kogo temat ciąży interesuje – nie musi przy tym lubić dzieci i nie musi sam planować posiadania potomstwa – kto sam chce lub spodziewa się dziecka, albo po prostu ma ochotę na dobry komiks obyczajowy, nie zawiedzie się sięgając po ten album. To kawał życiowej opowieści zaserwowanej na dobrym poziomie. I niejednego czytelnika czegoś nauczy.

Jarosław Drożdżewski

Komiks z łatwo odczuwalnym feministycznym zacięciem, a jednocześnie bardzo przystępny w odbiorze, niekiedy wyruszający, a momentami bardzo dramatyczny, w końcu historia, która udowadnia, że nie tylko „sławni i bogaci” mają o czym opowiadać w biograficznych publikacjach. Taki w dużym skrócie jest komiks „Dziewięć miesięcy czułego chaosu” Lucy Knisley, który opublikowany został w Polsce przez Wydawnictwo Marginesy. Mam słabość do biograficznych opowieści komiksowych, na żadnej z przeczytanych się nie zawiodłem więc i tutaj spodziewałem się, że obcowanie z tym tytułem przyniesie kawał naprawdę ciekawej lektury. Jak było w rzeczywistości? O tym nieco więcej poniżej.

 

Lucy Knisley to komiksowa artystka, ale i muzyk, pochodząca ze Stanów Zjednoczonych, mająca na swoim koncie już kilkanaście prac, natomiast „Dziewięć miesięcy…” to jej wydawniczy debiut w Kraju nad Wisłą. Debiut – mam wrażenie – ważny akurat u nas i to w czasach, gdy tak powszechnie dyskutuje się nad tym, czy powinno się decydować o losach człowieka nienarodzonego. Knisley co prawda nie staje jednoznacznie w tej historii po żadnej stronie tego światopoglądowego konfliktu, a przynajmniej nie daje tego po sobie odczuć, ale przedstawia swoją perspektywę rodzicielstwa, trudności z nimi związanymi i radościami wynikającymi z posiadania własnego potomka. Bo właśnie o rodzicielstwie jest to historia i o tym, co może przyszłych rodziców spotkać w czasie dziewięciu miesięcy oczekiwania na syna bądź córkę Są to miesiące pełne różnego rodzaju wzruszeń i emocji więc i sam komiks, który o tym traktuje, powinien taki być. I rzeczywiście jest, gdyż artystka naprawdę potrafi przelać na papier i komiksowe plansze emocje i dramaturgię oraz rozterki targające rodzicami. A jeśli jeszcze dzieją się wydarzenia tak dramatyczne, jak były jej udziałem, to czytelnik może być pewien, że będzie to dla niego lektura pełna wzruszeń i niejednokrotnie poczuje się w niej tak jakby to on/ona był jej głównym bohaterem.

 

Jak zawsze w historiach biograficznych tak i tu, autorka odsłoniła siebie, swoje wnętrze i prywatność bliskich (aczkolwiek co warto podkreślić, imienia dziecka nie zdradziła), po to, aby każdy, którzy sięgnie po jej publikację, mógł się w niej jak najlepiej odnaleźć i mógł jak najgłębiej się w niej zanurzyć. To, że autorka bardzo zręcznie operuje nie tylko kreską, ale i samą narracją sprawia, że lektura jest przyjemnością i możemy w pełni korzystać z jej dobrodziejstw. To jest o tyle ważne, że autorka podeszła do sprawy dość niestandardowo. Poza tym, że opowiada o wydarzeniach od chwili podjęcia decyzji o zajęciu w ciąże, aż do momentu, gdy potomek jest już na świecie, to dodatkowo uczyniła ze swojej publikacji swego rodzaju podręcznik, który może pomóc przyszłym mamom, a jednocześnie nie ma ambicji zastępowania wizyty u specjalistów. Knisley opisuje w komiksie bowiem nie tylko samą ciążę, ale też pokazuje medyczne aspekty z nią związane, a ponadto ukazuje, jak na przestrzeni lat zmienia się podejście do kobiety i ciąży. Jako kobieta, bierze reprezentowaną płeć w obronę, i pokazuje, z czym musiały się one wcześniej mierzyć, a czasami nadal muszą, jak rozwijała się dziedzina ginekologii i do jak dramatycznych wydarzeń dochodziło. To jest taki swego rodzaju krzyk Knisley, która chce, aby były one dostrzeżone. Pozytywne w tej historii jest natomiast to, że wątki te nie przytłaczają, że nie mamy tutaj z poczuciem czytania feministycznego manifestu, przez co, choć grupa docelową będzie pewnie płeć piękna to i facet się w niej odnajdzie. I choć w całej historii nie brakuje przez to wątków dość dramatycznych, to jednak nie brakuje w nim tez lekkości, pogody i momentów wzruszających. Tego typu połączenie gwarantuje, że nie sposób się przy nim nudzić, bo co rusz zaskakiwani jesteśmy nowymi emocjami.

 

Czy więc warto sięgnąć po tę historię? W mojej opinii absolutnie tak. Narysowana prostą, ale przyjemną kreską z tradycyjnym sposobem kadrowania jest historią bardzo ludzką, z sytuacjami, które dotyczą większości z nas i z problemami, z którymi często mierzą się nasze „drugie połówki”. Polecam więc uwadze ten komiks nie tylko kobietom, ale też ich partnerom, aby lepiej zrozumieć, przez co przechodzi kobieta nie tylko w ciągu tych dziewięciu miesięcy noszenia pod sercem naszego potomka. Jest to pozbawiona zbędnego patosu, a jednocześnie wzruszająca historia, z której przy odrobinie dobrych chęci można wyciągnąć naprawdę konstruktywne wioski. Polecam waszej uwadze.

Opis Wydawcy

Jeśli wystarczająco ciężko pracujesz, jeśli bardzo czegoś chcesz, jeśli jesteś mądra i utalentowana to możesz wszystko. Poza zajściem w ciążę.

 

Lucy Knisley od zawsze pragnęła zostać matką, ale kiedy nadeszła idealna pora na to, żeby mieć dzieci, poczęcie okazało się znacznie trudniejsze niż wszystko, czego się dotąd podjęła. Po początkowych kłopotach z płodnością nastąpiły poronienia, a gdy wreszcie Lucy udało się zajść w ciążę, jeden po drugim zaczęły objawiać się problemy zdrowotne, które skumulowały się w dramatycznych przeżyciach w trakcie porodu.

 

W swych wzruszających, zabawnych i zaskakująco pouczających wspomnieniach Lucy snuje opowieść o osobistej przemianie, a także przybliża naukę o zdrowiu reprodukcyjnym, przytaczając ciekawe fakty oraz odwołując się do ważnych postaci z historii medycyny i położnictwa. Bez względu na to, czy masz dzieci, planujesz je albo nie chcesz mieć z nimi nic wspólnego, ten komiks otworzy ci oczy i serce.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Dziewięć Miesięcy Czułego Chaosu

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Lucy Knisley
  • Rysunek: Lucy Knisley
  • Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
  • Wydawnictwo: Marginesy
  • Rok Wydania Polskiego: 8/2020
  • Tytuł Oryginału: Nine Months Of Careful Chaos
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 256
  • Format: 160x213 mm
  • Oprawa: Miękka
  • ISBN: 9788366500235
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 49,90 zł
  • Ocena: 4/6 // 4/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 2 votes
Kolory: 100% - 2 votes
Scenariusz: 100% - 2 votes
Liternictwo: 100% - 2 votes
Tłumaczenie: 100% - 2 votes
Wydanie: 100% - 2 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial