Lucky Luke. Klondike

Opis:

Michał Lipka

GORĄCZKA W ZIMIE

 

Drugi z wydanych w marcu komiksów o Lucky Luke’u to rzecz zdecydowanie nowsza od klasycznego tomu „Na tropie Daltonów”, ale wcale nie mniej warta uwagi. Jak bowiem na tę serię przystało, każda część to kawał świetnej komedii, w której nie brak czegoś ponad tylko rozrywkę. A co więcej zarówno dzieci, jak i dorośli znajdą tu coś dla siebie, choć oczywiście każda grupa, coś zupełnie innego i odbieranego na całkiem odmiennym poziomie.

 

Pamiętacie Waldo Badmingtona, angielskiego dżentelmena, który pojawił się już w „Żółtodziobie”? teraz powraca i chce pomocy. Jego kamerdyner zaginął w Jukonie podczas gorączki złota i trzeba go odnaleźć. A kto zrobi to lepiej, niż Lucky Luke? Dlatego też obaj wyruszają do Kanady, nad rzekę Klondike, gdzie skupili się rozgorączkowani chęcią zysku poszukiwacze. Ale jak to z gorączką bywa, przychodzi wraz z zimą i śniegiem i właśnie w takiej scenerii przyjdzie podróżować naszym bohaterom. Wyprawa przez góry i zaspy to jednak tylko część trudności, bo przecież trzeba odkryć sekret zniknięcia kamerdynera, a także zmierzyć się z bardzo sprytnym i niebezpiecznym bandytą, który przejął kontrolę nad złotym interesem…

 

„Lucky Luke” to seria, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Wymyślona kilka dekad temu przez Morrisa, najbardziej kojarzona jest jednak z albumów pisanych przez ojca „Asteriksa” czy „Iznoguda”, Rene Goscinnego. Kiedy więc autor ten odszedł z tego świata, zdawało się, że serie nad którymi pracował nigdy już nie będą takie same, o ile oczywiście jeszcze w ogóle będą. Na szczęście okazało się, że istnieją utalentowani kontynuatorzy, którzy przejęli po nim spuściznę (to samo zresztą stało się ze „Smerfami” Peyo czy „Ptysiem i Billem” Jeana Roby, że ograniczę się do tytułów znanych nad Wisłą) i zrobili to w naprawdę dobrym stylu.

 

I takim komiksem „w dobrym stylu” jest właśnie „Klondike”. Ach już sam ten tytuł każdemu chyba kojarzy się z gorączką złota. I co z tego, że miejsce to znajduje się nie na Dzikim Zachodzie, a w Kanadzie, skoro tematyka i wydarzenia doskonale pasują do westernu. Zresztą Lucky Luke i Kanada całkiem dobrze do siebie pasują, o czym przekonaliśmy się w wypełnionym puszczeniem oka do zaznajomionych z popkulturą i kanadyjskimi artystami albumu „Piękna Prowincja”. Tu takich smaczków jest mniej, jednak album wcale nie jest przez to mniej zabawny, a przy okazji humor tu się pojawiający prezentuje się naprawdę rozlegle.

 

Oczywiście poza humorem mamy tu akcję, ciekawy klimat odświeżający nieco cykl, dobre tempo, udane dialogi, sporo satyry… Czyli to, czego od „LL” się oczekuje. Do tego dochodzi świetna szata graficzna i dobre wydanie. Tradycyjnie więc polecam gorąco, nawet jeśli nie lubicie westernów – ja nie lubię – bo to nie tylko znakomity komiks dla wszystkich, ale i seria, którą po prostu znać trzeba. I warto.

Uleczkaa38

Po spotkaniu z niezwykle intrygującą opowieścią o komiksowych przygodach Lucku Luke'a pt. "Na tropie Daltonów", Wydawnictwo Egmont Polska zaproponowało nam kolejną odsłonę tego znakomitego i legendarnego już cyklu. Mowa tu o zeszycie pt. "Klondike", który zabiera nas w kolejną niezwykłą wyprawę do świata Dzikiego Zachodu, wielkiej przygody, niezwykłych emocji, jak i przede wszystkim znakomitego humoru, z którego słynie ten komiksowy cykl!

 

Fabuła komiksu przedstawia nam sobą kolejne niezwykłe losy naszego charyzmatycznego i lekko zblazowanego szeryfa - Lucky Luke'a. Tym razem oto stanie on przed niezwykle skomplikowaną zagadką śledczą, jaką to jest odnalezienie pewnego mężczyzny - kamerdynera zamożnego Waldo Badmingtna, który zwraca się w tej sprawie o pomoc do Luke'a. I tak też obaj panowie - Luke i Waldo, udają się w długą podróż na kanadyjską ziemię, gdzie to był widziany po raz ostatni zaginiony mężczyzna. Jak nie trudno się domyślić, po drodze spotka ich wiele niezwykłych przygód, jak i też będzie czekać konfrontacja z bardzo przebiegłym złoczyńcą, który kontroluje obszar licznych kopalni złota...

 

Najnowsze spotkanie z tym wspaniałym cyklem, nie zawodzi nas w żadnym względzie! Nie zawodzi na polu ciekawego i intrygującego scenariusza wydarzeń, licznych zwrotów akcji, czy też wreszcie ogromnej porcji dobrego, choć często też i czarnego, humoru. I jeśli dodamy do tego niepowtarzalny klimat tej westernowej opowieść oraz jak zawsze piękne i efektowne w swej postaci - ilustracje, to możemy powiedzieć w tym miejscu raz jeszcze, że ta oto część wielkiego uniwersum spełnia nasze wszelkie oczekiwania. Warto w tym miejscu wspomnieć, że jej twórcami są dwaj znakomici artyści - Morris, Jean Leturgie, którzy w bardzo udany i godny sposób kontynuują dzieło René Goscinnego...

 

Pod względem fabularnym mamy tu do czynienia z bardzo ciekawą opowieścią drogi, która prowadzi nas do niezwykle pięknego, ale też i niebezpiecznego miejsca - kanadyjskich dorzeczy Jukonu. I zarówno sama podróż pary głównych bohaterów, jak i też rozgrywające się z ich udziałem wydarzenia już nas tytułową rzeką Klondike, przedstawiają się bardzo okazale i efektownie. To podróż przez góry, spotkania z dzikimi zwierzętami, liczne strzelaniny, jak i wreszcie konfrontacja ze złym ludźmi, która to przybiera tu oczywiście bardzo zabawny i łagodny przebieg. Całość wieńczy zaś widowiskowy, jak i też opatrzony morałem, finał.

 

Nie mniejsze wrażenie wywiera na nas szata ilustracyjne tej opowieści, za którą odpowiada nieżyjący już, legendarny Morris. Otóż oddał on w nasze ręce kolejny raz niezwykle klimatyczne, pociągnięte lekką i płynną kreską, cartoonowe rysunki. Rysunki, które cechuje jakość oraz ta jakże subtelna porcja humorystycznej karykatury, z której słynie ten cykl. To również cała paleta pięknych kolorów, którą cechuje duże bogactwo barw. Z ciekawostek warto zauważyć, iż mamy tu przyjemność podziwiać postać Lucky Luke'a w dość zaskakującym i różniącym się od stałego zestawu, odzieniu.

 

Lektura komiksu niesie nam wspaniałą rozrywkę, zapewnia wielkie emocje, jak i raz po raz skłania do uśmiechu tym swoim jakże udanym humorem - tak w postaci ilustracji, jak i dialogów pomiędzy bohaterami. To solidna porcja westernowej przygody, którą cechuje inteligencja, duża jakość wykonania oraz ten niezwykły klimat tego cyklu, który przekonuje do siebie nawet tych czytelników, którzy nie darzą westernowego gatunku jakąś szczególną sympatią. Tak po prawdzie można bowiem stwierdzić, że opowieść o tym interesującym szeryfie, jego koniu i psie, po prostu musi się podobać za sprawą swojego prostego i ciekawego pomysłu.

 

Reasumując - komiksowa opowieść pt. "Klondike" stanowi sobą bardzo udaną, efektowną oraz mającą wiele do zaoferowania, kolejną odsłonę cyklu o Lucku Luku. Do tego warto wspomnieć o efektownym wydaniu tej pozycji, by móc określić ją mianem jak najbardziej udanej i godnej polecenia nie tylko dziecięcym miłośnikom komiksu, ale też i dorosłym fanom tego gatunku, dla których może to być bardzo miła i sentymentalna przygoda. Ze swej strony zachęcam was i polecam sięgnięcie po ten komiks!

Opis Wydawcy

Kolejna z humorystycznych opowieści o kowboju strzelającym szybciej od własnego cienia. Angielski dżentelmen Waldo Badmington (znany czytelnikom z albumu "Żółtodziób") prosi Lucky Luke’a o pomoc w odnalezieniu swojego kamerdynera, który zaginął w Jukonie podczas wielkiej gorączki złota nad rzeką Klondike. Dwaj bohaterowie wyruszają na odległy kraniec Kanady. Przed nimi szalenie trudna przeprawa przez góry i śniegi. Na miejscu okazuje się, że cały region wydobycia złota znajduje się w rękach groźnego bandyty. Czy jest on odpowiedzialny także za zniknięcie kamerdynera? Waldo i Luke będą musieli przejrzeć sprytną grę łotra, aby rozwikłać kryminalną zagadkę! Seria "Lucky Luke" została stworzona przez dwie legendy frankofońskiego rynku komiksowego: pisarza René Goscinnego (1926–1977) oraz rysownika Morrisa (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były tworzone przez kontynuatorów takich jak Jean Léturgie ("Bzik", "Percevan") czy Yann Le Pennetier ("Thorgal – Młodzieńcze Lata", "Thorgal – Louve").

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Lucky Luke. Klondike

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Jean LéturgieYann
  • Rysunek: Morris
  • Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Rok Wydania Polskiego: 4/2020
  • Tytuł Oryginału: Lucky Luke 66 Klondike
  • Tytuł Serii: Lucky Luke
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 48
  • Format: 216x285 mm
  • Oprawa: Miękka
  • ISBN: 9788328198074
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 24,99 zł
  • Papier: Kredowy
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 4/6 // 6/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial