Twardziel

Opis:

Uleczkaa38

Jeśli zapytalibyście mnie o najlepszą, komiksową premierę pierwszego (niemalże) półrocza w naszym kraju..., to wskazałabym na wybitne dzieło Jeffa Lemire pt. "Twardziel", które to ukazało się właśnie w Polsce za sprawą Wydawnictwa Mucha Comics. O argumentacji swojego wyboru postaram się opowiedzieć więcej w dalszej części recenzji, zaś w tej chwili ograniczę się jedynie do stwierdzenia, że od bardzo dawna nie miałam przyjemności poznać tak intrygującej, mądrej i poruszającej komiksowej historii, jak właśnie ta będąca dziełem kanadyjskiego twórcy.

 

Fabuła niniejszej opowieści przenosi nas do zimowej, jakże urokliwej, ale też i surowej w swej postaci, Kanady. To właśnie tam w małym, prowincjonalnym miasteczku na północy kraju, żyje główny bohater tego komiksu - były i tak naprawdę niespełniony hokeista, Derek Ouelette. Jego codzienność wypełniają wspomnienia o lepszych czasach, jak i też przesiadywanie w miejscowym barze i wdawanie się w kolejne bójki. Sytuację tę zmienia powrót do rodzinnego domu siostry Dereka - Beth, która przybywa tu uciekając przed despotycznym partnerem. Choć rodzeństwo łączą trudne i bolesne relacje, to Derek postanawia pomóc zrozpaczonej siostrze, stając tym samym do niezwykle niebezpiecznej gry z jej prześladowcą...

 

Opowieść ta zachwyca nas sobą w absolutnie każdym względzie... Oto mamy niezwykle interesujący, choć i zarazem prosty, ale przy tym bardzo dobrze poprowadzony scenariusz zdarzeń, gdzie to z jednej strony stajemy się świadkami swoistej rodzinnej terapii dwojga zagubionych osób, z drugiej zaś emocjonującej walki o przetrwanie. Nie zabrakło tu także bardzo charakternych i niezwykle realistycznych bohaterów, których lubimy bądź nienawidzimy, ale którym bez wyjątku wierzymy. I wreszcie jest jakże malownicza sceneria kanadyjskiej codzienności, która przybiera tu postać surowej, zimowej prowincji. Do tego dodajmy przepiękną szatę graficzną..., i oto mamy elektryzujący komiks z najwyższej półki!

 

O fabule możemy powiedzieć z jak największym przekonaniem to, że jest porywającą, intrygującą i zaskakującą, do ostatniej strony. Oto najpierw poznajemy głównego bohatera i codzienność jego upadku..., by po chwili rozpocząć nową historię wraz z pojawieniem się siostry Dereka. Historię, wypełnioną trudnymi emocjami, niezrozumieniami oraz echem bolesnej przeszłości, jak i drugim obliczem tej relacji - konfrontacją z sadystycznym chłopakiem Beth. I tak z każdą kolejną stroną napięcie tylko i wyłącznie wzrasta, emocje potęgują się z każdą chwilą, jak i wreszcie zdajemy sobie coraz bardziej sprawę, że za moment wydarzy się coś bardzo złego i dramatycznego. I tak też się dzieje... To świetnie napisana historia, która nie ma słabych stron i która to zachwyci zarówno miłośników ambitnej komiksowej sztuki, jak i wielbicieli barwnej i wartkiej akcji.

 

Artyzm - to jak najbardziej adekwatne określenie, znajdziemy również w szacie ilustracyjnej tej opowieści. Otóż Jeff Lemire zaoferował nam tutaj bardzo sugestywne, klimatyczne, pociągnięte surową kreską, ale też i bardzo wymowne w swojej szczegółowości - m.in. w emocjach i trudach życia na twarzach bohaterów, rysunki. Rysunki, charakterystyczne dla warsztatu tego autora, który w tej konkretnej historii wydaje się być idealnym do oddania dramatu i tragedii tej relacji. Do tego mamy także niezwykle subtelne, gdyż tak naprawdę oscylujące wokół bieli i różnych odcieni błękitu - kolory, które w perfekcyjny sposób oddają sobą zimowy obraz i klimat kanadyjskiej prowincji. Efektem jest piękna, malownicza, ale też i w pewnym stopniu niepokojąca, szata...

 

Niezwykle wielkie wrażenie wywiera tu na nas perfekcyjne połączenie obyczajowej, jak i sensacyjnej strony tego komiksu. Za ten drugi motyw odpowiada oczywiście konfrontacja z niepoczytalnym partnerem Beth, który robi wszystko, by odnaleźć i ukarać swoją ukochaną. I w tym przypadku nie brak niczego, co tego typu historia powinna zawierać. Prawdziwa uczta zaczyna się jednak przy odkrywaniu rodzinnych więzi pomiędzy bratem i siostrą, próbach uleczenia ich relacji, czy też wreszcie poświeceniu, jakiego jesteśmy tu świadkami. To mocne, dogłębnie nas poruszające i tak bardzo prawdziwe emocje, wobec których to nie można przejść zupełnie obojętnym.

 

Nie można przejść obojętnym także wobec kreacji tych bohaterów - w tym przede wszystkim Dereka. To tragiczna postać człowieka, którego plany i marzenia zniknęły wraz za sprawą pewnego tragicznego wydarzenia na hokejowym lodowisku, a który to dziś jest bliżej upadku na samo dno, aniżeli szansy na nowy start. To twardy, charakterny, wcale nie najprzyjemniejszy, ale mimo to dobry człowiek, którego to tak naprawdę poznajemy w najbardziej ekstremalnych chwilach jego życia. I chyba też lubimy tę postać, co nie jest łatwym, ale jednak staje się udziałem czytelnika. A jeśli tak się dzieje, to oznacza to tylko to, że opowieść ta przemówiła do naszych serc...

 

Komiksowa opowieść pt. "Twardziel", to piękna, wzruszająca i niezwykle realistyczna, choć zarazem także i prosta, historia o przewrotności ludzkiego losu. To opowieść o zagubionych ludziach, ich dramatach i próbach walki o przetrwanie, które to możemy rozpatrywać na co najmniej kilku płaszczyznach. Lektura tego komiksu daje nam wielką przyjemność, wspaniałą rozrywkę i wielkie emocje, które zostają z nami na długo po dotarciu do ostatniej strony tej pozycji. Dlatego też gorąco zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł, będący w mej ocenie najlepszą, dotychczasową premierą tego roku...

Michał Lipka

GDYBY WOLVERINE NIE BYŁ HEROSEM

 

Po świetnych seriach „Łasuch” czy „Royal City”, nadeszła pora na kolejne autorskie dzieło Jeffa Lemire’a, jednego z tych komiksowych artystów, którzy zachwycić potrafią najbardziej sztampowym dziełem. I takim zaskoczeniem jest też „Twardziel” – oczywiście zaskoczeniem pozytywnym. Nie żebym nie spodziewał się, że będzie to świetny komiks, bo nawet najsłabsze opowieści tego twórcy były udane, ale po takim temacie nie spodziewałem się, że będzie udany aż tak bardzo. A jednak.

 

Poznajcie Dereka Ouelette’a. Niegdyś był sportowcem, hokeistą z perspektywami na dużą karierę, ale niestety. Brutalny incydent, jaki miał miejsce w trakcie meczu dekadę temu, przekreślił jego przyszłość. Teraz Derek nadal mieszka w rodzinnym kanadyjskim miasteczku i wiedzie żywot brutalnego straceńca, który pogrążył się w alkoholu i bójkach. Wydaje się już, że nic w jego życiu się nie zmieni, a on będzie skazany na powtarzanie tych samych błędów, ale do czasu.

 

Oto bowiem pewnego dnia zjawia się u niego siostra. Szuka schronienia przed chłopakiem. Ukrycie się, stanie się dla obojga szansą na przepracowanie przeszłości i odnowienie rodzinnych relacji, ale czy to się uda? Chłopak podąża za siostrą Dereka i już wkrótce dojdzie do spotkania, które może być tragiczne w skutkach…

 

Jeff Lemire dał się nam poznać zarówno jako autor komiksów niezależnych („Royale City”), superbohaterskich („Extraordinary X-Men”) i antihero („Czarny Młot”). Poruszał się w najróżniejszych estetykach, od postapokaliptycznej bajki o zwierzo-ludziach zaczynając „(Łasuch”), przez marvelowskie eventy („Inhumans kontra X-Men”), na obyczajowych fabułach łączących w sobie elementy superhero i sensacji („Hawkeye”) kończąc. Które z nich najlepiej mu wyszły, wiedzą chyba wszyscy czytelnicy – te najbardziej osobiste, co nie znaczy, że najbliższe życia. W końcu rewelacyjny „Czarny Młot” był jedynie hołdem oddanym ukochanym komiksom, który bawił się motywami wyznanymi wszystkim czytelnikom tego gatunku w sposób, jakiego od lat w opowieściach graficznych nie było.

 

„Twardziel” jest inny. To obyczajowa, życiowa fabuła, która do gustu przypadnie miłośnikom „Royal City”. Mocna, brutalna – męska można by rzec, ale bardziej należałoby powiedzieć ludzka, bo traktująca o ludzkich problemach, załamaniu, rodzinie, przemocy… O uzależnieniu od cierpienia, próbach wyrwania z przeklętego kręgu i tajemnicach przeszłości. O nas samych, naszych walkach ze słabościami i codziennością. Osadzona w kanadyjskim klimacie, robi duże wrażenie, wciąga, porusza i zachwyca. Przy okazji jednak autor puszcza coraz do czytelników oko. Bo jak inaczej określić bohatera twardziela, brutala z Kanady, który nie panuje za bardzo nad swoją agresją, a jego biografia nie jest wolna od sekretów, jak swoistym nawiązaniem do najsłynniejszego kanadyjskiego bohatera, Wolverine’a? Można tu też doszukiwać się tradycyjnie prywatnych wątków, skoro Lemire sam pochodzi z tamtych stron, a to przecież część smaczków, jakie oferuje Wam ten album.

 

Album gruby, niemal trzystustronicowy, świetnie wydany i absolutnie wart poznania, nawet bez bawienia się w wyłapywanie wszystkich takich drobiazgów, zostawionych przez twórcę. Komiksy Lemire’a za każdym razem oferują rewelacyjną rozrywkę na wysokim poziomie, „Twardziel” zaś to jeden z najlepszych, jakie wyszły spod jego ręki. Specyficznie, ale absolutnie znakomicie i klimatycznie zilustrowany, oszczędny w kolorystyce, ale jakże bogaty, jeśli chodzi o emocjonalną głębię i siłę wyrazu, mocny i wart poznania pod każdym względem. Jeśli cenicie dobre powieści graficzne, rzeczy skierowane do dojrzałego i wymagającego czytelnika, pokazujące jaka siła drzemie w tym medium, niniejszy tom to coś, za czym powinniście rozejrzeć się wśród wydawniczych nowości.

Opis Wydawcy

Derek Ouelette czasy sportowej chwały ma już za sobą. Jego kariera hokeisty zakończyła się dziesięć lat temu brutalnym incydentem podczas meczu. Od tamtej pory Derek mieszka w rodzinnym miasteczku na północy Kanady. Wykorzystuje swoją reputację, nadużywa alkoholu i bierze się za łby z każdym, kto staje mu na drodze. Nie spodziewa się tylko jednego – że jego siostra, Beth, której nie widział od lat, nieoczekiwanie zjawi się w mieście, uciekając przed okrutnym chłopakiem.
Rodzeństwo znajduje schronienie w zacisznej chatce myśliwskiej położonej głęboko w lesie. Tam brat i siostra podejmują próbę odnowienia więzi rodzinnych, rozliczając się z bolesnych tajemnic. Tymczasem tropem Dereka i Beth podąża jej były chłopak. Oboje obawiają się, że nieuchronna konfrontacja może doprowadzić do sytuacji, po której nie będzie już odwrotu...
Twardziel jest komiksem jednocześnie wzruszającym i wstrząsającym. To prawdziwe arcydzieło jednego z najbardziej uznanych autorów świata komiksu. Głęboko poruszająca i pięknie ilustrowana opowieść o rodzinie, tradycjach i dążeniu do przerwania cyklu przemocy za wszelką cenę.

 

„Jeden z najlepszych kanadyjskich autorów – bez względu na medium”. ”The globe and mail”
„Indywidualna wizja Jeffa Lemire’a. Przenikliwa i jednoznaczna”. Gord Downie

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Twardziel

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Jeff Lemire
  • Rysunek: Jeff Lemire
  • Tłumaczenie: Arkadiusz Wróblewski
  • Wydawnictwo: Mucha Comics
  • Rok Wydania Polskiego: 3/2020
  • Tytuł Oryginału: Roughneck
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 272
  • Format: 184 x 254 mm
  • Oprawa: Twarda
  • ISBN: 9788365938916
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 199,00 zł
  • Papier: Kredowy
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 6/6 // 4.5/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto