Lucky Luke Tom 16 W Górę Missisipi

Opis:

Michał Lipka

KOWBOJ MISSISIPI

 

Tradycyjnie minęły kolejne dwa miesiące i znów Egmont serwuje nam dwa kolejne tomy „Lucky Luke’a”. I tradycyjnie już jeden z nich to klasyka z początków wydawania serii (temu właśnie przyglądam się w tym miejscu), drugi zaś to rzecz zdecydowanie nowsza. Nieważne jednak, na który z nich się zdecydujecie – a ja ze swej strony zachęcam do obu – czeka Was kawał znakomitej, ponadczasowej rozrywki. I nie ważne czy uwielbiacie westernowe klimaty, czy na samą myśl o nich robi się Wam niedobrze.

 

Co tam porabia nasz dzielny szeryf, strzelający szybciej niż jego własny cień? Tym razem czeka go nie lada odmiana. Porzuca bowiem dzikie, preriowe ostępy i rusza wziąć udział w wyścigu statków parowych po rzece Missisipi. Czyżby porzucił swój dotychczasowy zawód? Zmienił się nie do poznania? Nic bardziej mylnego! Jak zawsze ma się zająć ochranianiem jednego z parowców tak, by ten bezpiecznie dopłynął do celu. Gdzie w tym wszystkim kryje się haczyk? Zacznijmy od tego, że Missisipi nie przypadkiem nazywana jest najbardziej kapryśną rzeką świata, ale to najmniejszy z problemów. Nie brakuje bowiem opryszków, którzy mają jeden cel – przeszkodzić w dotarciu parowca, najlepiej w sposób ostateczny (czyt. wysadzając go) albo chociaż opóźnić jego przybycie. Na dzielnego szeryfa i jego wiernego koni Jolly Jumpera czeka nie lada wyzwanie. Pytanie nie brzmi jednak czy mu podołają, ale jak to zrobią!

 

I cóż więcej można powiedzieć w tym miejscu, jak nie to, że całość jak zwykle doskonal bawi i wciąga? Mnóstwo dowcipów, mnóstwo przygód konkretnej, szybkiej akcji, uroku i świetnego klimatu. Owszem, „Lucky Luke” to przede wszystkim opowieść komediowa – dzięki czemu nawet przeciwnikom westernów przypadnie do gustu – wciąż jednak pozostaje rzeczą osadzoną w realiach Dzikiego Zachodu, a te zostały oddane całkiem przyzwoicie. Oczywiście przepuszczono je przez filtr krzywego zwierciadła, niemniej autorzy nie zapominają, że historyczne fakty są jednym z filarów całości i warto się nimi pobawić.

 

Przede wszystkim jednak i tak rządzą tu dowcipy, które zawsze skutecznie poprawiają humor. Co ważne, a czego we współczesnych humorystycznych komiksach środka jest coraz mniej, gagi wcale nie są głupie, a całość nie stanowi tylko i wyłącznie pustej, lekkiej rozrywki. Ale co się dziwić, skoro za sterami zasiadł tu sam Goscinny, prawda?

 

Nie można jednak zapomnieć także znakomitych ilustracjach w wykonaniu ojca „Lucky Luke’a”, Morrisa. Proste i cartoonowe współtworzą charakterystyczny klimat cyklu, który kupuje serca czytelników nawet po kilkudziesięciu latach. Dobrze więc, że Egmont postanowił powrócić do tego tytułu i serwować nam klasyczne, jak i całkiem nowe przygody dzielnego kowboja. Warto bowiem coraz wracać do nich i z wiekiem odkrywać wciąż coś nowego.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Lucky Luke Tom 16 W Górę Missisipi

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: René Goscinny
  • Rysunek: Morris
  • Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Rok Wydania Polskiego: 10/2019
  • Tytuł Oryginału: Lucky Luke 16 En Remontant Le Mississippi
  • Tytuł Serii: Lucky Luke
  • Wydawca Oryginalny: Dupuis
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 48
  • Format: 216x285mm
  • Oprawa: Miękka
  • ISBN: 9788328142473
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 24,99 zł
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 4/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!