Kroniki Francine R.

Opis:

Michał Lipka

OD WIĘZIENIA, DO OBOZU

 

Kolejna z komiksowych biografii od wydawnictwa Marginesy przenosi nas w czasy II wojny światowej. Temat tego konfliktu jest jednym z najczęściej wykorzystywanych we wszelkiej maści dzieł, od książek zaczynając, przez filmy, na opowieściach graficznych skończywszy. Kogo temat nuży, „Kroniki Francine R.” może sobie darować, bo choć to bardzo dobry komiks, jest rzeczą typową dla swojego gatunku. Miłośnicy jednak będą bardzo zadowoleni, bo to kolejna świetna i przesycona emocjami opowieść o ludzkich dramatach, tym, co w nas najgorsze i pragnieniu życia.

 

Francine R., członkini ruchu oporu, zostaje aresztowana przez gestapo. Tak zaczyna się jej tułaczka i ciężki los więźnia. Od więzienia w Roanne, przez obóz Ravensbrück, po obóz pracy w Hanowerze, towarzyszymy jej w jej wędrówce i obserwujemy jej oczami piekło drugiej wojny światowej…

 

Jeśli czytaliście jakikolwiek komiks wojenny, doskonale wiecie, jakie są to dzieła. Najczęściej mroczne, utrzymane w szarej, depresyjnej kolorystyce i zderzające ze sobą zarówno najgorsze okrucieństwo do jakiego zdolny jest człowiek, z chartem ducha i humanitaryzmem. Nieważne czy rzecz dzieje się w obozie, na froncie, czy gdzieś z boku – zawsze dotyka tych samych spraw. Bo i sam temat, choć rozległy, jest tematem dość hermetycznym. Zmieniają się w nim jedynie scenerie, zakres wątków pozostaje w zasadzie taki sam. Jedyna prawdziwa różnica to kwestia wykonania. Czasem bywa ono bliskie ideałowi („Maus”), czasem nijakie („Kapitan Kloss”).

 

A jak jest w przypadku „Kronik Francine R.” pisałem już na początku. To dobry komiks, nawet bardzo. Osobista historia oparta na ustnej relacji tytułowej bohaterki, będącej zarazem kuzynką babki autora. Prosta, ale skutecznie trafiająca do serc czytelnika, bardzo wymowna i odpowiednio klimatyczna. Ma w sobie depresyjną nutę, ma prawdę (rzeczy, których nie znajdziecie w relacji samej Francine zostają tu dopowiedziane i wyjaśnione), a wszystko to podane w sposób przystępny, ale zarazem niewolny od ciężaru, z jakim powinno opowiadać się wojenne losy.

 

Jeśli zaś chodzi o szatę graficzną to jest ona udanym połączeniem realizmu i cartoonowości. Rysunki przypominają te, znane z komiksów Guya Delisle’a, mają w sobie i mrok, i lekkość, prostotę i dobrze uchwycone detale. Przede wszystkim jednak wpadają w oko i naprawdę dobrze ilustrują całość. Kto lubi opowieści wojenne lub dobre biografie niezależnie od gatunku, będzie z tego albumu bardzo zadowolony.

Uleczkaa38

O tym, że literacki komiks może opowiadać sobą o rzeczach tak ważnych i trudnych, jak Holokaust, przekonało nas wybitne dzieło Spiegelmana Arta pt. "Maus", które wpisało się już na trwałe w dzieje komiksowej sztuki. To właśnie od tej chwili autorzy na całym świecie zaczęli śmielej i częściej sięgać w swej twórczości do koszmaru wojennej zagłady i obozowej tematyki, dając nam kolejne, komiksowe opowieści. Jedną z najnowszych z nich jest komiks pt. "Kroniki Francine R.", o którym to dziele postaram się powiedzieć więcej w poniższej recenzji. Tytuł ten ukazał się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Marginesy.

 

Główną bohaterką opowiadanej tu historii jest tytułowa Francine R. - młoda dziewczyna, która na wskutek udziału jej brata we francuskim ruchu oporu, zostaje aresztowana wraz ze swoją siostrą zimą 1944 roku. Po rozdzieleniu, licznych przesłuchaniach i torturach, trafia ona do obozu koncentracyjnego w Ravensbruck. To właśnie opis codzienności obozowego życia, relacje ze współosadzonymi i nieustająca walka o przetrwanie, wypełnia główną część tej opowieści. Opowieści, którą dopełnia nie mniej interesująca relacja o wyzwoleniu obozu, kwarantannie, jak i też próbach powrotu Francine do normalnego życia, co okaże się niezwykle trudnym...

 

Boris Golzio - autor tego komiksu, oferuje nam za sprawą jego lektury niezwykle poruszającą, wzruszającą, ale i zarazem fascynującą opowieść o koszmarze II wojny światowej i piekle obozowego życia, które łączy się z tym czasem. To historia oparta na faktach i relacji głównej bohaterki, co już samo w sobie czyni ją jeszcze bardziej niezwykłą, gdyż na wskroś realistyczną. I choć przełożenie tych słów na format komiksowej narracji wydawał się rzeczą niezwykle trudną..., to w mej ocenie autor podołał temu zadaniu w 100%. Podołał i dał nam piękną, niezwykle emocjonalną i przemawiającą do nas ze zwielokrotnioną siłą - za sprawą niezwykle sugestywnych obrazów, opowieść...

 

Scenariusz komiksu przedstawia się bardo udanie i ciekawie, przedstawiając nam kolejne sceny z życia głównej bohaterki, która wiążą się z aresztowaniem, przesłuchaniami, wyrokiem, pobytem w obozie w Ravensbruck oraz obozie pracy w Hanoverze, czy też wreszcie tym, co stało się po jego wyzwoleniu. To w głównej mierze ukazana codzienność życia za drutami, koszmarnych warunków egzystencji i skomplikowanych stosunków, jakie panowały pomiędzy uwięzionymi kobietami. I choć być może nie ma tu wielkich zwrotów akcji i spektakularnych scen, to relacja ta intryguje nas sobą, fascynuje i porywa od pierwszych stron, gdyż bagaż emocji i bólu jest tu tak wielki, że po prostu musimy poznać tę opowieść od początku, do końca.

 

Nie mniejsze wrażenie wywiera na nas szata ilustracyjna tej opowieści, za którą odpowiada również Boris Golzio. Otóż dał on nam tutaj bardzo sugestywne, pociągnięte dość surową kreską i niezwykle klimatyczne rysunki, które charakteryzują się m.in. tym, że oprawcy - nazistowscy, są pozbawieni twarzy. To również surowość kolorów, czyli czerń i biel, które to barwy oddają sobą w perfekcyjny sposób smutek, dramat i okrucieństwo tamtych czasów i tych losów głównej bohaterki. I chyba można powiedzieć w tym miejscu, że ciężar gatunkowy tej opowieści nie mógł zostać oddany w lepszy i bardziej realistyczny, ale i zarazem mocny sposób, aniżeli ten oto obecny na stronach dzieła tego francuskiego twórcy.

 

Nie sposób nie odnieść wrażenia, że komiks ten sanowi sobą fascynującą lekcję historii o czasie II wojny światowej i piekle obozowego życia, jakie do dotknęło nie tylko tysiące, a miliony ofiar. Ta opowieść, przełożenie relacji uczestniczki tamtych wydarzeń na pole komiksu oraz zawarte tu emocje, kreślą przed nami obraz tego straszliwego czasu, ludzkiego upodlenia i piekła, jakie człowiekowi zgotował inny człowiek. Dla nas Polaków spojrzenie to może wydawać się o tyleż ciekawszym, iż stanowi ono relację Francuzki, która to jak się wydaje, odbiera nieco inaczej piekło obozowego życia, aniżeli polskie ofiary, których opowieści znamy tak dobrze z naszej, rodzimej literatury. Myślę, że to kolejny argument za tym, by sięgnąć po ten tytuł.

 

To mocna, często niezwykle bezpośrednia, jak i też nie unikająca bolesnych scen i wątków, opowieść. Niemniej, nie obawiam się użyć słów, iż w mej ocenie powinni sięgnąć po nią nie tylko dorośli, ale też i nastoletni czytelnicy. Trudno bowiem o lepsze medium, aniżeli właśnie literacki komiks, by dotrzeć do nastoletniego odbiorcy, przekonać go do odbycia tej niezwykłej podróży w czasie i skłonić do refleksji nad tym, co wydarzyło się przed ponad 70 laty, zmieniając już na zawsze nie tylko bieg historii świata, ale też i nasze spojrzenie na to, do czego zdolny jest człowiek. Dlatego też gorąco polecam i zachęcam wszystkich czytelników i w każdym wieku do tego, by sięgnęli po niniejszą powieść graficzną, którą to po prostu poznać trzeba. Polecam - naprawdę warto!

Opis Wydawcy

Gestapo aresztowało Francine R. i jej siostrę 6 kwietnia 1944 roku. Powodem był udział ich brata Joannèsa w ruchu oporu. Obie kobiety najpierw znalazły się w transporcie z innymi uwięzionymi, a potem je rozdzielono. Siostra Francine trafiła do obozu pracy w Hanowerze, a ona sama najpierw do obozu w Ravensbruck, a potem do jednej z fabryk broni doglądanych przez Hermana Göringa.
Podróż Francine była niezwykle ciężka. Bito ją od momentu aresztowania przez Gestapo, nieustannie poniżano, przewożono bydlęcymi wagonami, szczuto psami na platformach obozów pracy, poddawano medycznym eksperymentom, delegowano do rozbierania zwłok i odbierania dobytku żywym, zmuszano do katorżniczej pracy… Jednak kobieta nigdy nie utraciła nadziei, że wyjdzie z tego piekła żywa.
O swoich wojennych przeżyciach Francine opowiedziała ze szczegółami Borisowi Golzio. Ten przez długi czas nie wiedział, co z tym szokującym materiałem zrobić, by w końcu zdecydować się na uczynienie z tej rozmowy powieści graficznej. Każde słowo w komiksie pochodzi z opowieści Francine i oddaje jej dosadny sposób mówienia, powtórzenia, wahnięcia w głosie. Wszystko po to, by jak najbardziej zbliżyć się do prawdy ukrytej w słowach kobiety. Jednej z wielu uwięzionych, których głos, każde słowo powinny zostać ocalone od zapomnienia.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Kroniki Francine R.

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Boris Golzio
  • Rysunek: Boris Golzio
  • Tłumaczenie: Olga Mysłowska
  • Wydawnictwo: Marginesy
  • Rok Wydania Polskiego: 10/2019
  • Tytuł Oryginału: Chroniques De Francine R., Résistante Et Déportée : Avril 44 - Avril 45 (1000 Feuilles)
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 138
  • Format: 195x265mm
  • Oprawa: Twarda
  • ISBN: 9788366335257
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 49,99 zł
  • Druk: Czarno-biały
  • Ocena: 4/6 // 6/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial