Eileen Gray. Dom Pod Słońcem

Opis:

Michał Lipka

BIOGRAFIA E-1027

 

Wydawnictwo Marginesy w swojej krótkiej karierze publikowania komiksów, przyzwyczaiło nas, że w swojej ofercie posiada głównie pozycje biograficzne. Nic więc dziwnego, że dwa rzucone właśnie na rynek albumy zaliczają się do tego grona. Na początek jednak przyjrzę pierwszemu z nich, zatytułowanemu „Eileen Gray: Dom pod słońcem”, tytułowi ciekawemu nie tylko ze względu na fakt, że za szatę graficzną odpowiada tutaj polska artystka.

 

Zanim jednak przejdę do konkretów omawiania tej pozycji, kilka słów na temat jej treści.

 

Rzecz traktuje o tytułowej Eileen Gray, XX-wiecznej artystce specjalizującwh się w wyrobach z laki, projektantce wnętrz oraz architektce samouku. Jej kariera nie przebiegała najszczęśliwiej, ale teraz, sto lat później, Eileen uważana jest za prekursorkę wielu innowacji, w szczególności modernistycznego designu. Przed śmiercią starała się zniszczyć wszystkie swoje prywatne dokumenty, żeby jej życie oceniane było jedynie przez pryzmat jej twórczości. I chociaż po dziś dzień zachowały się setki jej dzieł architektonicznych, tylko dwa istnieją w nienaruszonym stanie. Ale wśród nich znalazł się najważniejsza z jej prac, dom E-1027, stworzony dla jej ówczesnego kochanka, który stał się wypadkową jej idei i dopracowywanego latami stylu a zarazem cenionym po dziś dzień arcydziełem. I właśnie kulisy powstawania tej nadmorskiej willi, a także życie Eileen i jej czasy ukazuje nam właśnie ten album.

 

I robi to w naprawdę dobrym stylu. Nie wybitnym, ale jednak sympatycznym, z należytą powagą i dobrym uchwyceniem zarówno samej pracy, losów bohaterki jak i historycznego tła. Scenariuszowo to po prostu typowa biografia opowiedziana w równym stopniu przez pryzmat samego opus magnum Eileen, jak i jej samej. Nie ma tu akademickiej nudy, nie ma sypania faktami – jest człowiek i jego pasja, i wszystko to zostaje ukazane w sposób lekki, przystępny i ciekawy. Nie ma tu nadmiaru tekstu, nie ma przesadnej ilości dialogów ani ciężkości, choć jednocześnie całość nie jest przesadnie lekka i uproszczona. Więcej tu jednak opowiadania obrazem i o tym trzeb pamiętać.

 

A jaka jest ta szata graficzna? Z nią mam największy problem. Z jednej strony jest udana, prosta, ale wyrazisty i dobrze oddający poszczególne aspekty całej opowieści, z drugiej jednak styl Zosi Dzierżawskiej to kopia stylu Marcina Podolca. Owszem, Podolec, polski autor publikowany w niejednym europejskim kraju nieraz był inspiracją dla innych artystów (weźmy choćby niejakiego Henryka, twórcę albumu „Tylko spokojnie”), ale jest on na tyle charakterystyczny, że zawsze jakoś kłuje mnie to w oczy. Mimo to i tak ilustracje Dzierżawskiej są udane, a „Eileen Gray: Dom pod słońcem” wypada sympatycznie.

 

Jeśli podobały się Wam poprzednie komiksy wydawcy, ten też przypadnie Wam do gustu. To dobra, znakomicie wydana propozycja dla miłośników sztuki i architektury. Ma swoje minusy, bo schemat typowej biografii nie został tu przełamany, ale i tak to dobra rzecz i warto się z nią zapoznać.

Opis Wydawcy

Rok 1924, południe Francji. Rozpoczyna się budowa położonej nad morzem willi. Niespełna 100 lat później budynek nazwany E-1027 uznawany jest za kamień milowy projektowania, a jego autorka, Eileen Gray, za pionierkę modernistycznego designu i architektury.

 

To podczas szalonych lat 20. w Paryżu prace Gray osiągnęły niespotykany wcześniej poziom innowacji. Dążenie do tworzenia sztuki, która będzie jednocześnie funkcjonalna i zmysłowa zaprowadziło ją do stworzenia niezwykłego domu, najodważniejszego dzieła w jej karierze.

 

Jednak życie w cieniu męskich współpracowników i konflikt z legendarnym Le Corbusierem nieomal doprowadziły do całkowitego wymazania Gray z kart historii architektury.

 

Komiks polskiej rysowniczki Zosi Dzierżawskiej i francuskiej architektki Charlotte Malterre-Barthes przybliża życie i dzieło tej niezwykłej artystki – prawdziwej wizjonerki, która nie idąc na kompromisy zawsze szukała artystycznej doskonałości.

Morrigan

Gdyby ktoś zapytał mnie o polskie wydawnictwo, które kojarzy mi się z komiksami, bez wahania wskazałabym Marginesy. Nakładem tej oficyny ukazało się już wiele wspaniałych powieści graficznych - wśród nich kilka takich, które miały przybliżyć czytelnikom historie słynnych postaci. Mogliśmy dzięki nim prześledzić dzieje XVII-wiecznej malarki Artemizji Gentileschi, ornitologa Johna Jamesa Audubona czy Charlesa Darwina, którego nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Kolejnym dziełem tego typu jest "Eileen Gray. Dom pod słońcem" autorstwa Charlotte Malterre-Barthes i Zosi Dzierżawskiej - biografia irlandzkiej architektki i projektantki mebli, o której warto dowiedzieć się jak najwięcej.

 

Komiks koncentruje się na historii jednego z największych osiągnięć Gray - nadmorskiej willi znanej jako E-1027, którą artystka zaprojektowała i urządziła w latach 20. z myślą o swoim ówczesnym partnerze Jeanie Badovicim. Oczywiście autorki pokazują nam również ważne fragmenty z życia głównej bohaterki, dzięki którym możemy dowiedzieć się czegoś o jej dzieciństwie, a także zobaczyć, w jaki sposób szlifowała swoje umiejętności i jak wyglądały początki jej kariery.

 

Muszę zaznaczyć, że miałam spore oczekiwania wobec tej książki, bo uwielbiam poznawać dzieje nietuzinkowych ludzi, o których do tej pory słyszałam niewiele albo wręcz nie zdawałam sobie sprawy z ich istnienia. O Eileen Gray nie wiedziałam zupełnie nic i niemal dosłownie zacierałam ręce na myśl, że wkrótce poznam jej historię, która niestety okazała się niezbyt porywająca. Oczywiście nie mam na myśli tego, że główna bohaterka miała nudne życie czy nieprzykuwającą uwagi osobowość. Wręcz przeciwnie - wydaje się, że jej biografia mogłaby posłużyć za materiał na doskonały film, jednak potencjał tej opowieści nie został w pełni wykorzystany. Dialogi są nieco mdłe, czasem wydają się wymuszone, a o wielu bardzo interesujących wątkach dowiadujemy się dopiero z umieszczonych na końcu książki krótkich życiorysów najważniejszych postaci. Szkoda, bo gdyby zgrabnie wpleciono w fabułę kilka zamieszczonych tam faktów, książka bardzo zyskałaby na atrakcyjności.

 

W komiksach obrazy odgrywają rolę równie ważną, o ile nie ważniejszą niż słowa, więc przejdźmy do oceny ilustracji. Pod względem graficznym książka prezentuje się całkiem nieźle - ładne rysunki w stonowanych barwach cieszą oko, są proste, a jednak pobudzają wyobraźnię. Dzięki nim możemy przynajmniej do pewnego stopnia wczuć się w całą historię, postawić się na miejscu głównej bohaterki i uczestniczyć w jej sukcesach i porażkach.

 

Muszę uczciwie przyznać, że nie do końca wiem, jak podsumować tę książkę, bo choć raczej mnie nie porwała, myślę, że przez pewien czas pozostanie w mojej pamięci. Może dlatego, że mimo jej wad, jest to ważna opowieść o odwadze w poszukiwaniu swojej drogi i o przeszkodach, jakie stawiano przed kobietami wybierającymi "męskie" zawody - nie bez powodu dedykowana jest "dziewczętom, kobietom i babciom, a także mężczyznom, którzy są dla nich oparciem" (choć nie całkiem rozumiem potraktowanie "babć" jako osobnej kategorii). Wątek uprzedzeń wobec artystek nie został może należycie rozwinięty, ale książka przynajmniej zwraca uwagę na ten problem.

 

"Eileen Gray. Dom pod słońcem" nie jest komiksem, który można by podsumować słowami: "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Eileen Gray", ale na pewno jest to jakiś początek. Może będzie dla kogoś zachętą do lepszego poznania ciekawej, bardzo pomysłowej twórczyni, która zawsze szła własną ścieżką.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Eileen Gray. Dom Pod Słońcem

Dodatkowe informacje:


Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial