Tytus, Romek I A'Tomek. Księga XXXI. Tytus Kibicem

Opis:

Michał Lipka

POLSKI KIBIC

 

Nigdy nie sądziłem, że kiedyś to napiszę, a jednak: Papcio Chmiel strasznie mnie rozczarował. Przyznam, że lektura XXXI Księgi „Tytusa Romka i A’Tomka”, mimo niezłych, jak zawsze zresztą ilustracji, była katorgą. Męczyłem się, nudziłem, próbowałem znaleźć w tym choć cień tego, za co pokolenia czytelników – w tym ja sam – pokochały stare albumy, ale na próżno. A szkoda, bo potencjał był i tylko najwyraźniej sam autor, nie mając pojęcia, co chciał zrobić, ze strony na stronę starał się coś wymyślić – wszystko na zasadzie „jakoś to będzie”. Ale tym razem wcale jakoś nie było.

 

Jak się chce z małpy zrobić Polaka, taki będzie skutek – będzie upijać kucyka i jeździć na nim, trafiać do aresztu za udział w bójkach kibiców i wikłać się w różne niekoniecznie legalne interesy. Kiedy Romek i A’Tomek odkrywają, że ich przyjaciel zszedł na złą drogę, postanawiają mu pomoc. Jak? Przez najróżniejsze metody uspokajające, w tym kontakt ze słodkimi zwierzątkami. Jednak Tytus nawet w tych najmilszych potrafi wyzwolić to, co najgorsze. Czym skończy się ta przygoda?

 

Bawiąc uczy, ucząc bawi – taka była idea serii „TRiA” od samego początku jej istnienia. W tym tomie nic już z tego nie zostało. Tytus jest chamski, ale jego leczenie ostatecznie nie zmienia go. Za to w trakcie nasz bohater zostaje kłusownikiem (pomagają mu w tym koledzy, którzy jeszcze okłamują stróżów prawa – piękny przykład dla dzieci, prawda?), upija kucyka, z koalą zajada się eukaliptusem, dzięki czemu doświadcza narkotycznych wizji itd. itd. Nie ma tu potępienia, nie ma pouczenia. Jest za to chaos, bo Chmielewski chyba nie miał pojęcia, w którą pójść stronę i każdą planszę tworzył na żywioł, bez żadnego scenariusza.

 

I tak oto dostajemy tom, w którym temat kibiców prawie nie istnieje. Jest za to leczenie Tytusa, z którego nic nie wynika. Dodatkowo autor próbuje nieco nowości, jak komputerowo wpisywany tekst, ale jest to nieporadne i razi w oczy – błędy ortograficzne to jedno, ale żeby źle napisać nawet imię jednego z głównych bohaterów to już przesada (gdzie była korekta?). Podobnie, jak dziwne zabawy słowne, które nie mają tu większego umotywowania. Chmielewski sili się co prawda na satyrę, ale dosłownie dwa teksty z całego albumu wywołały we mnie cień uśmiechu.

 

W skrócie: szkoda. Szkoda potencjału i czasu. Nie wiem czemu tak się stało, bo starymi „Tytusami” wciąż mogę zaczytywać się z wielką przyjemnością. Nie dziwię się jednak, że była to ostatnia regularna Księga tego cyklu.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Tytus, Romek I A'Tomek. Księga XXXI. Tytus Kibicem

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Henryk Jerzy Chmielewski
  • Rysunek: Henryk Jerzy Chmielewski
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Rok Wydania Polskiego: 9/2011
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 48
  • Format: 165x230 mm
  • Oprawa: Miękka
  • ISBN: 9788323746812
  • Wydanie: II
  • Cena Z Okładki: 17,99 zł
  • Papier: Offsetowy
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 2.5/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!