Morze Aralskie

Opis:

Uleczkaa38

Mroczna, niepokojąca, niezwykle klimatyczna opowieść o człowieku, jego życiu i upływającym czasie, który stanowi tak naprawdę jedyną pewną rzecz na tym świecie... - oto wizytówka znakomitego komiksu pt. "Morze Aralskie", którego twórcami są dwaj portugalscy artyści: Jose Carlos Fernandes i Roberto Gomes. Tytuł ten ukazał się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy, zaś o wrażeniach i emocjach płynących ze spotkania z nim, postaram się opowiedzieć więcej w poniższej recenzji.

 

Scenariusz opowieści przedstawia się niezwykle intrygująco, gdy oto poznajemy historię tajemniczego Lotu 713 do Belize, który nigdy nie dotarł na miejsce. Kilka dni później odnaleziono niemalże nie uszkodzony samolot w gęstwinie jukatańskich lasów, zaś zapis nagrania z czarnej skrzynki nie zawiera rozmów pilotów, lecz narrację zmęczonego głosu... Głosu, który nie należał do żadnego z członków załogi, a który to snuje niezwykłą opowieść o losach kilku przedziwnych bohaterów, które to są ze sobą pozornie nie powiązane, jak i też poruszają zupełnie różne tematy - od ponurej wizji nieodległej przyszłości począwszy, poprzez poruszającą historię zawiedzionych nadziei pewnej młodej kobiety, a na gorzko-zabawnej próbie oszukania natury świata, skończywszy...

 

Metafizyczny... - to chyba najtrafniejsze określenie, jakim możemy oddać charakter, klimat i niezwykłość tej graficznej opowieści. Metafizyka ta kryje się bowiem już w postaci samego enigmatycznego i niezwykłego konceptu na charakter tego dzieła, następnie w każdej z owych pięciu historii o niezwykłości i nieprzewidywalności świata, jak i wreszcie w szacie lustracyjnej, która stoi na bardzo wysokim poziomie. I tak, jak miało to miejsce w poprzednich dziełach Carlosa Fernandesa, tak i tym razem nie zabrakło tu wieloznaczeniowości, poetyckości i baśniowości narracji, która z jednej strony podaje nam proste historie, lecz z drugiej zawiera w nich pewien motyw tajemnicy i niedopowiedzenia, którego zamknięcie należy już tylko i wyłącznie do nas samych...

 

Jak już wspominałam, antologia ta oferuje nam sobą pięć mini opowieści. Najdłuższa jest ta tytułowa - "Morze Aralskie", która ukazuje nam przerażającą wizję wyniszczonego klimatycznie świata, w którym ów morze wysycha w zastraszającym tempie, przyczyniając się do dramatycznej sytuacji żyjących w niej ryb oraz korzystających z jego dobrodziejstwa ludzi. To najciekawsze, najlepsze i najbardziej klimatyczne z opowiadań, jakie możemy tu poznać. Pozostałe historie - przedziwna opowieść o spotkaniu byka na dachu budynku; dalej zabawna i ironiczna narracja o niezadowoleniu zaświatów wobec pochowania zmarłego w niemodnej i fatalnej jakości odzieży; kolejno poruszająca narracja o młodej dziewczynie i jej pragnieniu miłości; jak i wreszcie wieńcząca ten zbiór relacja o próbach nauki płynięcie łososi w górę rzeki..., są ciekawe, pomysłowe i z pewnością mające nam sobą wiele do zaoferowania, aczkolwiek to jednak wciąż pierwsza z nich pozostaje na dłużej w naszej pamięci. To interesujące, dające do myślenia i bardzo inteligentne opowieści, które cechuje wielki talent ich twórcy.

 

W mej ocenie jednak to nie treść, a ilustracje tworzą ten komiks w największym stopniu. Ich autor - Roberto Gomes, zaoferował nam bowiem tutaj bardzo złożone, odmienne w kontekście każdej z historii, ale za każdym razem piękne i znakomite w swej warsztatowej formie rysunki. To z jednej strony oniryczne, klimatyczne za sprawą rozmazanych konturów i spowite czymś na wzór pustynnego pyłu obrazy, z drugiej klasyczne i niezwykle szczegółowe ryciny, a jeszcze innym razem klasyczne, bajkowe ilustracje, które wypełniają także różne odcienie barw i kolorów - od sepii, poprzez szarości, a na jaskrawych barwach, skończywszy. I co by nie powiedzieć, zawsze jest wspaniale, magicznie i metafizycznie, gdy oto podziwiamy tę szatę, dajemy jej się porwać i nie możemy oderwać wzroku od tych pięknych ilustracji.

 

Czy "Morze Aralskie" jest dobrym komiksem...? Oczywiście, jest! Jest za sprawą swojego scenariusza, zawartych w tych mini opowieściach emocji, czy też chociażby perfekcyjnego przełożenie ich na słowa i obrazy. Jednocześnie jednak nie sposób uciec od przekonania, że nie jest to dzieło dla każdego czytelnika, a jedynie dla tych miłośników komiksów, którzy w sztuce tej poszukują czegoś znacznie głębszego, ważniejszego i cenniejszego, aniżeli tylko samej rozrywki, przygody i pędzącej do przodu akcji. W przypadku tego tytułu tym czymś jest uniwersalne spojrzenie na człowieka i jego życie, które za pomocą fantazji, poezji, jak i wspominanej już wielokrotnie metafizyki, ukazuje nam tę oto prawdę, że nic nie trwa wiecznie, a upływający czas jest czymś, co ukazuje w największym stopniu marność i tak naprawdę nieistotność naszych ludzkich problemów i kłopotów, którymi tak bardzo żyjemy, a tym samym zapominamy o tym, co jest najważniejsze. Dla mnie właśnie o tym jest tej komiks...

 

Resumując - niniejsze dzieło Jose Carlosa Fernandeas i Roberto Gomesa, daje nam sobą sposobność spotkania z piękną, mądrą i wieloznaczną komiksową sztuką. To opowieść o życiu, człowieku i czasie, czyli tym co zawsze było, jest i będzie najważniejsze. Wspaniałe historie, niezwykli bohaterowie, piękno ilustracji i emocje, wobec których trudno przejść obojętnym - oto najważniejsze z wielu argumentów, które przemawiają za sięgnięciem po ten komiks, do czego też gorąco namawiam!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Morze Aralskie

Dodatkowe informacje:


Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!