Magic Knight Rayearth Tom 2

Opis:

Michał Lipka

MAGIC SAILOR MOON

 

Podobnie, jak w przypadku większość miłośników mangi, moja przygoda z komiksami pań z grupy Clamp zaczęła się od ich niezapomnianego (i nigdy niedokończonego) „X”. Dlatego to do mrocznych, ciężkich i pełnych detali ilustracji tam ukazanych mam duży sentyment – i to ona najbardziej kojarzą mi się z twórczością Clampa. Dlatego już samą szatą graficzną kupiły mnie „Magic Knight Rayearth”, ale nie tylko dla niej warto po tę serię sięgnąć. Przede wszystkim bowiem jest to kawał sympatycznej i wciągającej opowieści, utrzymanej na naprawdę dobrym poziomie.

 

Cała opowieść skupia się na losach trzech dziewczyn z Tokio, które zostają przeniesione do magicznego świata, gdzie mają ocalić księżniczkę. By tego dokonać, muszą stać się Magicznymi Wojowniczkami, ale droga do tego ceku nie jest łatwa. Na razie muszą radzić sobie z pomocą tymczasowej broni, by jednak zdobyć właściwą, muszą odnaleźć legendarny minerał Escudo. I tu zaczyna się kolejny problem – wiedzie do niego droga przez Las Ciszy, miejsce gdzie nie działa żadna magia, a zatem także i kompasy. Jak mają znaleźć w nim drogę? W tym ma im pomóc Mokona, dziwne, bardzo energiczne stworzenie, ale jest jeszcze jeden problem – jak przetrwać w takim miejscu?

 

I tu na scenie pojawia się on, Ferio. Wojownik, który przybył im z pomocą też poszukuje Escudo, ale jaki jest jego cel? I po czyjej stronie stoi? Dziewczyny postanawiają wykorzystać go, jako ochroniarza. On je ochroni, one pomogą mu znaleźć drogę. Niestety w trakcie wyprawy czyha na nie niejedno niebezpieczeństwo, a ich wróg już czai się do ataku…

 

Pierwszy tom „Magic Knight Rayearth” był stosunkowo lekki i bajkowy. Drugi, choć nie zatracił obu tych cech, staje się poważniejszy, cięższy i bardziej krwawy. Czytanie go przypominało mi jednak oglądanie „Czarodziejki z Księżyca”, gdzie humor, dynamiczne walki i urazy doznawane przez bohaterów były na porządku dziennym. Tu jest to wszystko, w pewnym stopniu skondensowane (choć na szczęście nie czuć tu pośpiechu), ale ukazane w naprawdę świetnym stylu. Tomik czyta się więc szybko i przyjemnie, jak każdą z prac pań z Clamp i – tak samo, jak inne ich dzieła – z całkiem sporym napięciem.

 

Prawdziwą gwiazdą całości jednak i tak są ilustracje. Podobne do tych z „X”, a więc mroczne, szczegółowe, bardzo dynamiczne, pełne detali i z mnóstwem efektów. W odróżnieniu jednak od flagowego tytuły Clampa, „Magic Knight Rayearth” zawierają wiele lżejszych elementów, sporo humoru i uroku, a także lekkości. Nie ma tu też wszędobylskiej symboliki i takiego nagromadzenia ciemności, choć jednocześnie całość pozostaje dość ciemna w swej tonacji.

 

Podsumowując, miłośnicy Clampa i dobrych mang fantasy będą zachwyceni. To świetna, świetnie przy tym wydana opowieść, którą warto poznać. Polecam, nie przypadkiem „MKR” stały się tak kultową serią.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Magic Knight Rayearth Tom 2

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Clamp
  • Rysunek: Clamp
  • Tłumaczenie: Karolina Balcer
  • Wydawnictwo: Waneko
  • Rok Wydania Polskiego: 5/2019
  • Tytuł Oryginału: Magic Knight Rayearth Vol. 2
  • Rodzaj: Komiks
  • Gatunek: Manga
  • Liczba Stron: 206
  • Format: 135x195mm
  • Oprawa: Miękka
  • ISBN: 9788380965911
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 21,99 zł
  • Papier: Offsetowy
  • Druk: Czarno-biały
  • Ocena: 4/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial