Audubon. Na Skrzydłach Świata

Opis:

Michał Lipka

BIOGRAFICZNY KOMIKS DROGI

 

„Audobon: Na skrzydłach świata” to bezwzględnie najlepsza dotychczas wydanych przez Marginesy powieści graficznych. Lekka, intrygująca opowieść drogi, pełna urzekających widoków i pasji. I chociaż jej autorzy do biografii tytułowego ornitologa podchodzą z dużą swobodą (która zresztą jemu samemu nie była niczym obcym), niniejszy album zdecydowanie bardziej wart jest poznania niż stricte naukowe opracowania. I jak potrafi przy tym zarazić zainteresowaniem ptakami.

 

Początek XIX wieku. John James Audubon, miłośnik naszych skrzydlatych przyjaciół, zapalony ornitolog, wpada na pomysł tak szalony, jak niezwykły: chce wyruszyć na wyprawę, podczas której pozna i namaluje wszystkie ptaki Ameryki! Zadanie to imponujące, tym bardziej, że zasoby Audubona są raczej skromne. Przyrządy malarskie, asystent i broń na wszelki wypadek to wszystko, na co może liczyć. A przecież natura ani ludzie nie będą go oszczędzać. Wśród sztormów, doskwierającej na każdym kroku pogody, dzikich bestii zaludniających oddalone od rozwijającej się cywilizacji miejsca, a także wrogów z tego samego co Audubon gatunku, dzielny ornitolog powoli tworzy dzieło swojego życia. To, co ostatecznie powstanie, zamknie się w liczącej 435 akwareli księdze, której tylko nieliczne egzemplarze przetrwają do czasów obecnych, o których autor nawet nie śnił. Jednak zanim uda mu się osiągnąć cel, czeka go wiele trudów, jakich się nie spodziewał…

 

Chociaż od zawsze przyroda w różnych swych przejawach znajdowała się wśród moich zainteresowań, życie ptaków ani one same jakoś nieszczególnie mnie fascynowały. Nie trzeba jednak być przesadnie wyrobionym czytelnikiem, by zdawać sobie sprawę z faktu, że dowolne dzieło może być udane, wręcz genialne, bez względu na podejmowaną tematykę czy czytelnicze preferencje. Po niniejszy album sięgnąłem więc z ochotą, tym bardziej mając w pamięci porażające wrażenia, jakie zostały mi z bliźniaczej niemalże lektury „Księgi ryb Williama Goulda”. I chociaż „Audobon: Na skrzydłach świata” poziomem nie może równać się rewelacyjną powieścią Richarda Flanagana, to cieszę się, że mogłem go przeczytać.

 

Bo to, skrótowo rzecz ujmując, kawał dobrej opowieści drogi. Może historycznej, może biograficznej, ale mającej w sobie moc typową dla takich właśnie dzieł. Misja Audubona to nic innego, jak quest, opowiedziany w sposób lekki, przygodowy, czasem dramatyczny, czasem nostalgiczny. Autorzy, jak już pisałem i jak sami przyznają, do biografii ornitologa podchodzą z pewną swobodą. Ale w końcu on sam koloryzował wydarzenia ze swojego życia, fakty mieszał z fikcją (można by rzec kłamstwami, ale podobno w wiele z nich autentycznie wierzył), więc trudno scenarzyście zarzucić tu niekonsekwencję. Za to należy docenić wyczucie historii i naprawdę udane jej ukazanie.

 

A skoro o ukazaniu mowa, szata graficzna całości to kawał świetnej roboty. Rysunki są dość typowe, sporo w nich uproszczeń, jednocześnie jednak znakomity kolor zmienia wiele plansz w rewelacyjne dzieła. Jako całość „Audubon” też wypada znakomicie, przyjemnie dla oka i bardzo klimatycznie. W skrócie: kolejny interesujący nieminstremowy album dla miłośników europejskich komiksów.

Aneta Grabowska

Ta publikacja była dla mnie jedną wielką zagadką. Niby komiks, ale jednak dla dorosłych, w dodatku bardzo obszerny i o niełatwej tematyce - choć dla czytelnika atrakcyjnej, to warto przyznać. Mnie zainteresowała i skusiła właśnie tematyka, natomiast pod znakiem zapytania stało to, czy taka forma do mnie dotrze. Ja po prostu niezbyt często sięgam po komiksy, a jeśli już to po te skierowane do młodszej grupy docelowej czytelników. A już największy atut stanowiło dla mnie to, że ktoś taki jak John James Audubon żył naprawdę.

 

Postać, która stała się przyczynkiem do powstania tej publikacji, to żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku amerykański ornitolog, przyrodnik i malarz, który na kartach historii zapisał się jako ten, któremu udało się skatalogować, opisać i namalować ptaki występujące w Ameryce Północnej. To było dzieło jego życia. Bo właśnie John James Audubon całe swoje życie podporządkował temu właśnie celowi.
W publikacji tej poznajemy go już w trakcie podróży jego życia, gdy wraz z dwoma kompanami przemierzał kontynent w poszukiwaniu przeróżnych gatunków ptaków. Audubon, nie bacząc na niebezpieczeństwa i kaprysy natury, jawi nam się jako osobnik niesamowicie zdeterminowany, co czytelnik momentami odbiera jako zaletę, by za chwilę stwierdzić, że to jednak wada - i tak co kilka, kilkanaście stron. Następnie cofamy się do lat jego młodości, gdy poznaje wybrankę swego serca, zakłada rodzinę, a następnie popada w długi i ląduje w areszcie. To właśnie wtedy następuje w jego życiu przełom - żona mówi mu, że powinien wyruszyć w podróż swego życia, bo ona czuje, że duchem i myślami jest on już daleko. A mając przyzwolenie małżonki, nasz bohater nie waha się dłużej. Tak rozpoczyna się najbardziej emocjonujący rozdział jego życia - pełen przygód i tego, co ukochał najbardziej.

 

I jeśli miałabym być szczera, nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy polubiłam Johna Jamesa Audubona przedstawionego na kartach tej opowieści, czy też jednak daleko mu było do mojej sympatii. Naprawdę cenię ludzi z pasją, sama zresztą za taką osobę się uważam, ale różnica pomiędzy pasją a obsesją, choć duża, to jednak czasem nie posiada wyraźnej granicy i łatwo ją przekroczyć. Miałam wrażenie, że bohater tej historii jest właśnie w takiej sytuacji - tak skoncentrowany na swojej pasji, że jednocześnie zagubiony we wszystkich innych płaszczyznach życia. A to cecha utrudniająca życie nie tylko własne, ale też tych, którzy są obok. Przy okazji - czytelnika może także oburzać fakt, że Audubon nie tylko katalogował i malował okazy ptaków, ale nie wahał się ich uśmiercać, by zbadać konkretny gatunek. Tu jednak wzięłabym poprawkę na odległe od naszych czasy, w których żył.

 

Czy zatem podobało mi się? Tak. Ciekawa historia, dobrze zobrazowana, a przez to, że komiksowa, to niesamowicie szybka do przeczytania. A główny bohater? Dla mnie niejednoznaczny w ocenie, ale na pewno nie wyidealizowano go tu, taki z krwi i kości, z zaletami i wadami, a przez to życiowy. W moim odczuciu ta opowieść to trochę historia o człowieku, który poświęcił życie swojej pasji, a trochę przestroga i wskazówka - pasja jest dla mnie jak najbardziej okej, ale obsesja już nie.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Audubon. Na Skrzydłach Świata

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Fabien Grolleau
  • Rysunek: Jérémie Royer
  • Tłumaczenie: Olga Mysłowska
  • Wydawnictwo: Marginesy
  • Rok Wydania Polskiego: 5/2019
  • Rok Wydania Oryginału: 2016
  • Tytuł Oryginału: Sur Les Ailes Du Monde, Audubon
  • Wydawca Oryginalny: Dargaud
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 192
  • Format: 205x275mm
  • Oprawa: Twarda
  • ISBN: 9788366140738
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 59,90 zł
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 4/6 4/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial