Ariol - 2 - Być Jak Superkoń

Opis:

Michał Lipka

BYĆ SUPER JAK OSIOŁ

 

Pierwszy tom „Ariola”, bestsellerowej francuskiej serii komiksowej przeznaczonej dla młodych czytelników, był dość udanym zbiorem krótkich opowiastek z życia tytułowego bohatera. Na kolana jednak nie powalił. W przypadku jego kontynuacja wrażenia są podobne: twórcy oferują sprawne, zabawne scenki, dostarczające wiele rozrywki wspartej niegłupimi pointami. Ale tym razem fabuła jest ciekawsza, a same opowieści bardziej rozbudowane.

 

Głównym wątkiem tego tomu, spajającym go (z przerwami na poboczne, choć nie mniej ważne opowieści) jest wyjazd Ariola na wakacje. Nasz niebieski osiołek ma w lipcu wybrać się nad morze, zamieszkując u rodziców taty. Nie chce jednak wyruszyć w podróż sam, a ponieważ pierwszy miesiąc lata jego najlepszy przyjaciel, prosiak imieniem Ramono, spędzić ma z mamą, postanawia zabrać go ze sobą. Mimo protestów ojca, który nie chce własnym rodzicom zrzucić na głowę takiego nieznośnego ciężaru, jak Ramono, obaj chłopcy wsiadają w końcu do pociągu. Jednakże w ich przypadku nawet podróż nie chce przebiec bezproblemowo. Co więc zatem może się zdarzyć, kiedy wreszcie dotrą do celu?

 

Przyznam, że kiedy zacząłem czytać, dałem się wciągnąć w historię drogi z Ariolem i Ramono u steru, jednakże chwilę potem poczułem rozczarowanie. Na stronie 24 wakacyjna opowieść dobiegła końca, bohaterowie wciąż siedzieli w pociągu, ledwie rozwiązali problem biletów i podjęli ważkie z ich perspektywy decyzje żywieniowe (w skrócie: w barze za drogo) i... Kolejna historyjka powróciła do szkoły i tematu miłości Ariola do pięknej krówki Petuli – tematu ciekawego i dobrze poprowadzonego, ale... No właśnie, gdzie ciąg dalszy wakacji? Gdzie finał? Na całe szczęście pod koniec tomiku pojawiła się historyjka kontynuująca wyjazd nad morze i chociaż nie była szczególnie długa, zaspokoiła rozbudzone nadzieje. Może nie do końca, ale udało jej się uniknąć rozczarowania. I sprawiła, że o wiele przyjemniej czytało się także kolejne odcinki, w tym tratujące między innymi o tym, jak Ariol się myje (tu warto wspomnieć, że tak, jak w pierwszym tomie pojawiło się kilka niecenzuralnych słów, w tym „cipa”, tak tutaj otrzymujemy Ariola nagiego ze szczegółami anatomicznymi, cartoonowo ujętymi ale jednak – rodzice, którzy chcieliby podarować ten komiks małym dzieciom muszą już zdecydować sami, czy to treść, jaka im odpowiada) albo z pasją oddaje się poszukiwaniom ostatniej naklejki do albumu.

 

Potencjał komiczny tomu został natomiast wykorzystany lepiej nawet, niż w pierwszej części. „Bitonio po szczepionce był sparaliżowany na resztę życia przez dwa dni!”, mówi w pewnym momencie Ariol, kiedy musi zmierzyć się z powtórnym szczepieniem i ta scena doskonale określa rodzaj humoru, jaki czeka na czytelników. „Być jak Superkoń” jest komiksem absurdalnym, ale prawdziwym. Dobrze pokazuje chłopięcy świat zabaw, emocji i uczuć. Świat pełen psot i problemów, ale zarazem piękna i wielu różnych barw.

 

To wszystko znakomicie podkreśla prosta, kreskówkowa szata graficzna. Rysunki łączą w sobie zarówno prawdziwość (piękne sceny, kiedy MarcBoutavant bawi się światłem), jak i bajkowość. Są dziecinne, ale jednocześnie dobrze oddają realność otoczenia (choć są też kadry, gdzie perspektywa, kolokwialnie mówiąc, się rozjeżdża). Wszystkie te elementy łączą się w spójną wizję, która bawi, ale potrafi też czegoś nauczyć. Tym razem walory edukacyjne zeszły na dalszy plan, ale zabawa jest wprost znakomita, a przez to, że nie epatuje infantylnością, dostarczy przyjemności zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Pożeram Strony

Pamiętam, że będąc dzieckiem uwielbiałam komiksy. Szczególnie upodobałam sobie „Kaczora Donalda”. Każdy numer czytałam z wielkim namaszczeniem nawet kilkakrotnie. Moja dziewięcioletnia córka, dotychczas nie przepadała za komiksami, a raczej nie dawała się namówić do przeczytania żadnego, bo komiksy kojarzyły jej się z superbohaterami pokroju Supermana lub Batmana. Szukałam więc takiego, który jednak ją przekona, do tej formy literackiej. Po długich poszukiwałam znalazłam. Wydawnictwo Adamada przekonało moją Zuzię swoim komiksem o zabawnym osiołku Ariolu oraz jego szkolnej paczce.

 

Ariol to historia paczki przyjaciół, opowiedziana za pomocą zabawnego komiksu. Najważniejszym bohaterem jest tytułowy Ariol, osioł, świetny kumpel. Oprócz osiołka jest tu jeszcze cała masa innych postaci m.in. Ramono – najlepszy przyjaciel Ariola, czy Łabagan. Imiona bohaterów ściśle łączą się z ich cechami charakteru (Cykoriusz, Bitonio, Harmider) – i od razu wszystko jest jasne, bez zbędnego tłumaczenia.

 

Książka zawiera 13 komiksowych historii. Wśród nich między innymi opowieść o wakacjach u dziadków, sztukach walki, czy problemie ze szczepionką. Wszystkie historyjki są niezwykle zabawne, czasem podczas czytania Zuzka śmiała się sama do siebie, jak mysz do sera. Już wtedy wiedziałam, że Ariol prawdziwie przypadł jej do gustu. Strzał w dziesiątkę.

 

Jaki jest Ariol? Na pewno marzy by być jak Superkoń, czyli jego ukochany superbohater (ciężko jednak to ziścić, jeśli potwornie boi się nawet zwykłego szczepienia). Na dodatek jest po uszy zakochany w Petuli, i jak to bywa w takich przypadkach, za wszelką cenę chce jej się przypodobywać i zaimponować (niestety najczęściej z raczej marnym skutkiem). Do tego wszystkiego to świetny kolega o szalonych pomysłach. Jedno jest pewne - z Ariolem nie sposób się nudzić! Zawsze coś wymyśli, wpadnie na jakiś szalony pomysł. A wtedy nic nie jest w stanie go zatrzymać.

 

Wydawnictwo rekomenduje Ariola dla dzieci powyżej dziesiątego roku życia, jednak ja sądzę, że pokochają go i zrozumieją zawarte w komiksie dowcipy już nawet siedmio-, ośmiolatki. Tym bardziej, że historyjki są krótkie, odpowiednie dla początkujących czytelników, a humor w nich zawarty – jasny w przekazie i oczywisty.

 

Ariol to nie tylko zabawne teksty. W komiksach tak samo ważne jak treść są ilustracje. A może nawet ważniejsze? Te tutaj stworzone są przez Marca Boutavant’a, paryskiego grafika i ilustratora, ale również autora książek dla dzieci. Międzynarodową sławę przyniosła mu autorska książka o misiu Mukim, być może ją kojarzycie. Jego ilustracje są zabawne, a postacie od razu zdradzają swoje cechy charakteru.

 

Cieszę się, że dzięki Ariolowi, moja Zuza pokochała komiksy, na tyle, że teraz prosi mnie o inne. Cenię komiksy dlatego, że trzeba skupić się nie tylko na tekstach w chmurkach, ale również na tym co dzieje się na ilustracjach To fajna alternatywa dla zwyczajnych, książkowych historii. Ariol nadaje się zarówno dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z komiksami, jak i dla tych, którzy czytali już inne, podobne publikacje. Ten mały, śmieszny osiołek potrafi narobić ambarasu, ale jedno jest pewne, z nim nie sposób się nudzić.

 

Z serii o Ariolu ukazały się następujące książeczki: „Ariol. Być jak Superkoń”, „Ariol, Jak ostatnie prosię” oraz „Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami”. My nie możemy się już doczekać aż poznamy kolejne przygody zabawnego osiołka.

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania:

Ariol - 2 - Być Jak Superkoń

Dodatkowe informacje:

  • Scenariusz: Emmanuel Guibert
  • Rysunek: Marc Boutavant
  • Kolor: Delphine Chédru
  • Wydawnictwo: Adamada
  • Rok Wydania Polskiego: 10/2016
  • Rok Wydania Oryginału: 2009
  • Tytuł Oryginału: Ariol. Le Chevalier Cheval
  • Tytuł Serii: Ariol (Tom 2)
  • Wydawca Oryginalny: Bayard
  • Gatunek: Komiks
  • Liczba Stron: 136
  • Format: 160x200 mm
  • Oprawa: Miękka
  • ISBN: 9788374207805
  • Wydanie: I
  • Cena Z Okładki: 39,90 zł
  • Druk: Kolor
  • Ocena: 4.5/6 5/6

Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 1 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!