Królewna Z Wieży

Opis:

Michał Lipka

KIEDY SHREK SPOTKAŁ WILQA

 

Można powiedzieć, że to bajka dla dzieci, która spodoba się dorosłym, ale można także powiedzieć, że to bajka dla dorosłych, która spodoba się dzieciom. I co więcej nadaje się doskonale dla obu tych grup wiekowych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, również miłośnicy komiksów, przede wszystkim jednak każdy będzie się bawił znakomicie.

 

Dawno, dawno temu (może nawet dalej niż w zeszły piątek) żył sobie szanowny, miłościwy i forsiasty król o dobrym sercu. I żyła sobie także jego córka jedynaczka, księżniczka śliczna i wesoła jak 150. I to ostatnie to jej wielki feler, bo dziewczę cieszyło się ze wszystkiego, z czego cieszyć się można (albo też i nie). I nie byłoby to jeszcze tak straszne gdyby nie drobny fakt, że jej śmiech wszystkim poprawiał humor, a więc kiedy na ten przykład król wypowiedział wojnę innemu królowi (a raz na jakiś czas po prostu musiał to zrobić, żeby nie zwariować), jej chichot wystarczył by odechciewało się walki. Coś trzeba było na to zaradzić i tak w przededniu jej osiemnastki król wpadł na pomysł! A idąc za tym pomysłem wybudował wieżę (z wszelkimi udogodnieniami, w końcu jego córka musi mieć to, co najlepsze), zamknął w niej pociechę, a budowli pilnować kazał smokowi. Po co to wszystko? By urządzić zawody – kawaler, który oprze się jej śmiechowi dostanie jej rękę oraz pół królestwa, a cała reszta mniej wytrwałych... cóż... smok nie będzie głodny. Zaczyna się zabawa!

 

Nowe dzieło duetu, który jakiś czas temu stworzył publikację „Wilk, pies i owce”, to bajka, ale bajka postmodernistyczna. Bajka w shrekowym stylu, pełna ciętego humoru, nowoczesnego słownictwa i nie mniej współczesnych skojarzeń. Grupa kawalerów staje do walki o serce (a przynajmniej rękę) pięknej królewny, pochodzą z różnych krajów, interesują się czym innym i inne mają gusta, a imion części z nich nikt ani nie zapamięta ani nie wymówi. Szybko przychodzą, szybko znikają (w brzuchu smoka), ale wywołują śmiech księżniczki – i czytelników również. Nie ma tu wielkiej głębi, ale zabawa jest naprawdę przednia.

 

I interaktywna. Wechterowicz (autor licznych książek dla najmłodszych) oraz Minkiewicz (współautor choćby kultowego już Wilqa) postarali się żeby tomik nie zawierał tylko tytułowej historii (plus drobnych wtrąceń), ale także dawał szansę napisania i zilustrowania własnej opowieści o księżniczce: w gronie kolegów to, czy w towarzystwie, które lubi się najbardziej – znaczy samemu. Opcji jest wiele, jak wiele jest zabawy.

 

Do niezłej fabuły dochodzą tradycyjnie znakomite ilustracje Minkiewicza. „Królewna z wieży” to ujmująca prostota i humor bijający z każdej ilustracji. Ogląda się ją znakomicie i – trzeba to powiedzieć wprost – strona graficzna na równi tworzy tę książeczkę, co jej treść.

 

W skrócie: polecam. tak wyglądałby „Shrek” gdyby spotkał „Wilqa” i pozostał przy tym opowieścią nadającą się dla najmłodszych. Warto przyjrzeć mu się bliżej.

Uleczkaa38

Królestwo, piękna księżniczka zamknięta w wieży, tabun dzielnych rycerzy pretendujących do jej ręki i połowy owego królestwa... Hmm, prawda, że to już było:)? No dobrze, a co jeśli by tak wszystko to nieco poprzestawiać, poprzemieniać, pokomplikować, a do tego tchnąć w tę historię pokaźną porcje ironii, humoru, inteligentnego dowcipu i przedstawić całość za pomocą nietypowego komiksu...:)? Prawda, że od razu robi się ciekawiej, bardziej intrygująco i zachęcająco do poznania ów opowieści:)? Jeśli odpowiedź brzmi - TAK, to zapraszam wszystkich do przeczytania mojej recenzji ów historii, która to nosi tytuł "Królewna z wieży", i której to autorem jest Pan Przemysław Wechterowicz.

 

Książka ta jest komiksem, i zarazem nie jest komiksem, co wbrew pozorom wcale się ze sobą nie kłóci:) Otóż z jednej strony najdziemy w nie mnóstwo intrygujących, pięknych i stojących na bardzo wysokim poziomie warsztatowym rysunków, z drugiej zaś tradycyjny układ tekstów, wypełniających jednym ciągiem fragmenty, a nie rzadko i całe strony opowieści. Posłużmy się zatem tym oto salomonowym wyjściem, jakim jest określenie "Królewny z wieży" literacką bajką graficzną:) Bajką przeznaczoną zarówno dla dzieci, jak i dla nieco starszych czytelników (górnej granicy wiekowej brak), którzy odnajdą tu mnóstwo rubasznego humoru, ciętej riposty i doskonałej zabawy, jakiej to naprawdę nie często mogą uświadczyć zarówno najmłodsi, jak i dorośli czytelnicy, przy spotkaniu z tą samą lekturą:)

 

Fabuła tej opowieści przedstawia się nie tylko ciekawie, ale także i bardzo pomysłowo... Oto wraz ze spotkaniem z tą książką, wkraczamy do pewnego wielkiego, bogatego i żyjącego w szczęściu królestwa. Jest mądry król, są wierni poddani, nie zabrakło także i pięknej królewny, która to jednak poosiada ten ów niepokojący dar, iż zaraża wszystkich dookoła swoim cudownym śmiechem:) Wystarczy bowiem by królewska córka zachichotała przez krótką chwilę, by za moment wszyscy zgromadzeni wokół niej nie mogli powstrzymać się od radosnego śmiechu... Jak nie trudno sobie wyobrazić, na dłuższą metę była to sytuacja co najmniej kłopotliwa, gdy oto prowadzenie wielkiej polityki, wojen, czy też negocjacji z sąsiednimi królestwami przerywały nagłe i powszechny ataki śmiechu całego dworu. Król, chcąc temu zaradzić, kazał wybudować wielką i luksusową wieżę, umieścić w niej królewnę, a następnie sprowadzić pewnego nietuzinkowego smoku, który miał strzec owej wieży. Następnie król kazał zorganizować wielkie zawody, w których mieli brać udział pretendenci do ręki królewny, zaś ich przedmiotem nie były wcale rycerskie pojedynki na śmierć i życie, lecz konfrontacja z królewną, którą śmiałkowie musieli przejść bez ataku śmiechu... Zatem - niech rozpocznie się wielkie show!

 

Książkę Pana Przemysława śmiało można kreślić mianem bajkowego i literackiego "talent show", w którym to spragnieni sławy, bogactwa i miłości kandydaci do ręki królewny, stają do walki o miano tego jednego, jedynego i najbardziej odpornego na śmiech pięknej panny, zwycięzcy. Przegrani zaś, cóż..., zaspokajają wieczny głód smoczego obrońcy wieży;) Jednak na tym zabawa się nie kończy, gdyż autor zadbał tu również o to, by historia ta miała jak najbardziej karykaturalny, śmieszny i drwiący z formuły takich zmagań, charakter. I co by nie powiedzieć, autorowi udało się stworzyć tu dzieło niezwykle udane, ciekawe i przezabawne, które zachwyca swoją inteligencją, formą, lekkością i humorem emanującym z każdego zdania i każdego obrazka:) Poza tym wbrew rodzącym się obawom, jest to historia jak najbardziej bezpieczna dla najmłodszego czytelnika, gdyż nie uświadczymy w niej ani krzty przemocy (smoczej konsumpcji przegranych śmiałków nie biorę tu za takową), a co za tym idzie możemy z pełnym spokojem podać tę lekturą naszym dzieciom:)

 

Fabuła tej bajkowej opowieści nie należy do najbardziej skomplikowanych, ale też taką przecież być nie mogła ze względu na swój charakter i przeznaczenie. Oto otrzymujemy ciekawą historię o księżniczce, staraniach rycerzy o jej rękę, efektownie opisany przebieg owych zabiegów rodem z najlepszego telewizyjnego show, zaś całość puentuje bardzo intrygujący i zaskakujący finał. I ważne przy tym jest to, iż każda strona tej opowieści budzi nasze zainteresowanie, przykuwa naszą uwagę, niesie wielką literacką przyjemność, zarówno za sprawą świetnych komiksowych rysunków, jak i poprzez zabawne i inteligentne fragmenty tradycyjnej, tekstowej narracji. To zabawa, przygoda, ale także i dosyć niezwykły morał, którego naprawdę mało kto mógłby spodziewać się podczas lektury końcowych fragmentów "Królewny z wieży":)

 

Wysokiemu poziomowi fabuły tej historii, dotrzymuje kroku jej graficzna strona. Rysunki autorstwa Bartosza Minkiewicza cechuje niezwykła prostota, lekkość i dziecięcy charakter, przypominający dokonania plastyczne najmłodszych czytelników, co ma w sobie nie tylko wielki urok, ale także i wpływa w doskonały sposób na tworzenie specyficznego klimatu tej bajkowej opowieści. To prosta kreska, jasne i delikatne kolory, duży format komiksowych obrazków, które to wspólnie tworzą niezwykle ciekawą i spójną całość. I absolutnie jestem przekonana co do tego, iż dzieci będą zachwycone tymi ilustracjami, gdyż odnajdą one w nich także i cząstkę swojej własnej plastycznej twórczości...:)

 

Bardzo dobrym pomysłem było także zaproszenie najmłodszych czytelników do interaktywnego udziału w tej opowieści, za sprawą zamieszczonych na końcu książki stron. Otóż sprawa z nimi wygląda tak, iż autorzy zamieszczają tytuły/pierwsze zdania fragmentu danej opowieści, zaś ich rozwinięcie należy już tylko i wyłącznie do czytelników i ich wyobraźni, która przecież nie zna żadnych granic:) Aby było jeszcze ciekawiej, owym twórczym dziełom towarzyszą także piękne rysunki z bohaterami tej bajki, które to naturalnie trzeba pokolorować, by tworzyło pełnię owej bajki graficznej:) Wspaniała zabawa, które porwie bez reszty nie jednego czytelnika tego dzieła!

 

"Królewna z wieży" to bardzo przyjemna, mądra i przezabawna opowieść komiksowa dla dzieci, jak i również nieco starszych czytelników. Opowieść, która niesie sobą świetną zabawę, rozrywkę i morał mówiący o tym, iż miłość nie zna granic:) Wspaniałe połączenie intrygującej fabuły z pięknymi rysunkami sprawia, że lektura tej pozycji należy do jak najbardziej udanych spotkań z literaturą i komiksem, jakiego to z pewnością nie zapomnimy przez bardzo długi czas...:)

 

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Okładka wydania:

Królewna Z Wieży

Dodatkowe informacje:


Podziel się!


Oceń Publikację:

Komiksy

Rysunki: 100% - 1 votes
Kolory: 100% - 2 votes
Scenariusz: 100% - 1 votes
Liternictwo: 100% - 1 votes
Tłumaczenie: 100% - 1 votes
Wydanie: 100% - 1 votes

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial